Gość gość Napisano Marzec 1, 2017 Pojechal dzis zalatwic sprawy urzedowe i sobie spodnie. Zachaczyl o kumpla na piwo mimo iz wie ze chcialam wyjsc do banku i do sklepu po chemie i po buty wiosenne. Olal to. Tak jest kuzwa czesto. Zbacza z drogi i wrava 2-3h pozniej niz mowi. Jeszcze klamie. Musze na niego czekac bo mamy male dziecko i niebede dwumiesieczniaka targac tramwajami ze soba. Niewiem jak mu utrzec nosa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach