Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Tęsknota za wolnością...

Polecane posty

Gość gość

Witam, mam 22 lata i jestem w szczęśliwym związku ze swoim narzeczonym. Nie wyobrażam sobie, żebym resztę życia miała spędzić z kimś innym. Jednak czasami tęsknie za tym, żeby być samą. Nie po to, żeby poznawać innych mężczyzn, chodzi mi o inną wolność. Chodzi o to, że razem z chłopakiem jeździmy za granicę, bo chcemy zarobić na dom. Jednak pracując cały czas (po 6 dni w tygodniu) zaczęłam czuć, że coś mnie w życiu omija. Przez ten okres, co byliśmy za granicą stałam się przygnębiona, drażliwa, obojętna. Marzę o tym, żeby podróżować, poznawać świat, jednak na razie nie mogę sobie na to pozwolić, bo z narzeczonym mamy inne priorytety. Obawiam się, że to może odbić się na naszym związku, bo czasami przychodzą mi takie myśli do głowy, że gdybym była sama, to nie musiałabym cały czas jeździć za granicę. Teraz też nikt mnie do tego nie zmusza, jedynie sama się do tego zmuszam. Jak sobie pomyślę, że jeszcze dobrych parę lat czeka mnie ciężka praca w obcym miejscu, gdzie nie potrafię się przystosować to odechciewa mi się żyć. I czuję, że mniej wtedy zależy mi na moim narzeczonym, chociaż uważam, że to jest najwspanialszy mężczyzna na świecie i jedyna osoba, której jestem w stanie zaufać. Bardzo chciałabym zmienić swoje podejście, bo zależy mi na tym związku i chcę, żebyśmy dorobili się własnego domu i założyli rodzinę. Jednak czasami jak tęsknię za domem, przyjaciółmi, czy nawet samotnością (którą też bardzo sobie cenię, a tam nie mam szans na to) to podświadomie obwiniam o to mój związek, boję się, że rodzi to we mnie jakąś niechęć do mojego chłopaka. Jak sobie z tym poradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To co robisz nie jest ani łatwe, ani proste. Dobrze, że zdajesz się być pewna uczuć do swojego chłopaka, mamy jedną rzecz na plus. Zniechęcenie wynika z paru spraw. Jesteś jeszcze bardzo młoda, a już czujesz na plecach ciężar ewentualnej, wspólnej przyszłości. Praca, zapewne ciężka fizycznie, może powodować zmęczenie, a nawet zniechęcenie. Sama słusznie zauważyłaś, że na dom zarabia się latami, a więc ciężka praca w perspektywie. To wszystko może przerastać i nie ma w twojej reakcji nic dziwnego. Spróbuj jednak myśleć inaczej. Wyobraź sobie, że któregoś dnia efektem twojej pracy będzie piękny dom. Umebluj go w myślach- zawieś firanki, dobierz kolor kafelków w łazience, zastanów się nad wyglądem dziecięcego pokoiku. Urealnij w wyobraźni to, na co teraz pracujesz. Poza tym, daj sobie więcej czasu na odpoczynek. Spróbuj odpocząć wieczorem- jeśli chcesz pobyć sama, możesz pójść na spacer. I zawsze bądź z siebie dumna, że jesteś zaradna i odważna, bo potrafisz wziąć sprawy we własne ręce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×