Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mama mnie ogranicza!

Polecane posty

Gość gość

Mam 17 lat. Mam 2 mlodsze siostry ktore praktycznie sama wychowalam bo jako samotna matka mama musiala duzo pracowac. Odkad sie przeprowadzilismy za granice do ojca mojej przyrodniej siostry mama mnie strasznie ogranicza. Kiedy mialam trudny okres ze wzgledu na depresje i nie chcialam sie z nikim spotykac kazala mi wiecej wychodzic. Teraz kiedy juz troche lepiej sie czuje i mam ochote spotykac sie ze znajomymi lub moim chlopakiem robi mi wyrzuty. Najpierw powiedziala ze jak zrobie to co mam zrobic w domu to bede miala wolna reke i moge robic co chce. Lecz kiedy chce sie z kims spotkac to robi mi o to wyrzuty. Pomagam jej w jej pracy (dobrze wladam jezykiem wiec pare razy w tygodniu jej pomagam po pare godzin), robie wszystko w domu to co ma byc zrobione a mlodsza siostra zajmuje sie nasza najmlodsza przyrodnia siostra. Wiec nie rozumiem gdzie jest problem? Z chlopakiem spotykam sie 2-3 razy w tygodniu wiec teoretycznie moja przepustka sie na tym konczy bo inaczej zyje wedlug niej w hotelu. Ostatnio nawet jak sie zapytalam czy moge spac u kolezanki powiedziala mi nie bo ja wkurzam. Lubi sobie czesto ze mna pogrywac i sadzi ze wszystko jej mozna bo jest moja mama. Lecz prawde mowiac to ja zajmuje sie domem i z siostrami same soba sie zajmujemy kiedy ona jest w pracy lub u swojego chlopaka lub kiedy jej chlopak przyjezdza do nas. Rowniez wiekszosc rzeczy kupuje sobie sama dlatego ze mi zaluje na pare spodni a mojej najmlodszej siostrze kupuje tone ubran ktorych ta nawet nie zaklada a z nich wyrasta. Juz nie raz mialam ochote zrobic jej na zlosc lub sie zbuntowac bo mam juz tego poprostu dosc ale nadal probuje ja zrozumiec i nie chce zeby wiez pomiedzy mna a moja mama sie zepsula. Juz nie wiem co mam robic. Probowalam z nia porozmawiac, prosic oraz spelnialam wszystkie warunki a nawet wiecej. Nie widze na ten moment innego rozwiazania niz sie zbuntowac lecz boje sie jej reakcji. Wiem ze sie o mnie martwi, wkoncu sama zaszla w ciaze w wieku 18 lat zeby 'zrobic rodzica na zlosc' i nic dobrego z tego nie wyszlo ale zebym ja nie miala wlasnego zycia poza domem i jej praca to juz przechodzi wszelkie granice. Nawet jak sie z chlopakiem spotykam jestem w domu o 20 najpozniej. Doradzcie co mam zrobic bo buntowanie sie jest teraz moim ostatnim kolem ratunkowym. P.S Nie mam polskich znakow na mojej klawiaturze na laptopie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiutka    1999
Ja też mam 17 lat, mam prawie same nakazy i zakazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
MAM 12 LAT I P*****LE POLICJE JP JP TAK NA 65%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak widzisz trudno tu znaleźć kogos kto dobrze by ci doradził bo tu siedzą praktycznie same niewyżyte gimbusy... ja na twoim miejscu porozmawialabym z mamą... poproś ja o rozmowę i spraw żeby miala poczucie że to będzie bardzo poważna rozmowa a nie jakiś tam twój kaprys... po części niestety wiem co czujesz. W najgorszym wypadku pozostaje bunt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WUJEK DOBRA RADA 2
NA KLOPOTY MEFEDRON

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiutka    1999
Oby Ci się udało, ja nie mam jak przekonać rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×