Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

brak znajomych

Polecane posty

Gość gość

chcialabym kogos poznac, ale z drugiej strony mi sie odechciewa bo nie umiem udawac, probuje poznac znajomych na tzw portalach randkowych ale nie wiem o czym gadac z tymi ludzmi, chyba kasuej profil bo to nie ma sensu.... nie umiem udawac, stres mnei zjada, nie mam gadane, zgnije sama bez znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
straszna nudziara ze mnie ludzie sie przy mnie mecza ciagle musze byc zdolowana po co ja potrzebuje ludzi bez sensu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i jeszcze tu pisze z mysla ze ktos sie zlituje hahah zalosne.. zyc mi sie nie chce za bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
24 lata a nigdy nie mialam chlopaka, ci tu oczekuja normalnej, doswiadczonej dziewczyny a raczej kobiety a nie panikary.... bez sensu teraz to tylko powinnam sie poddac z tym wielka męka zeby z kims pogadac poznac innym to normalnie przychodzi a ja jakbym miala na tortury isc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czuej sie jak ufo :( czuje, ze znajomi, przyjaciolki sie przy mnie nudza i nie mam nic do zaoferowania.. zawsze takm bylo.. boje sie z kims umowic sam na sam, musi byc grupa osob, bo ktos gada.. sam na sam ze mna wielka stypa i męka. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no i cisza jak zwykle... co tu duzo gadac nic jedno wielkie nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja cie chce poznac daj mi swuj e meil. Tomek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
raczej nie wstawie tu maila bo jestes normalny swoj chlop piszesz swuj pewnie nie masz humanistycznego umyslu i nie myslisz o p*****lach normalna dziewczyna dla ciebie nikt nie chce nienormalnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poznajmy sie autorko tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tak mam, że mi wystarczy towarzystwo w pracy, a w domu rodzice. Nie wychodzę do koleżanek, mam kilka, ale kontakt sporadyczny, ot, jak na ulicy wpadnę, czasem telefon. Ze szkoły i studiów kontakt mam z jedną dziewczyną, a i to bardzo rzadko. Dzieci mieć nie chcę. Chłopa tym bardziej, bo to nie moja bajka, choć jestem hetero. Najlepiej się czuję z książką w garści, z d.upą na kanapie. Albo tv lub internet. I św. spokój. Nie lubię, jak ktoś w odwiedziny wpada, nawet jak siostra z rodziną przyjedzie, to mnie strzela, że rozgardiasz, b.urdel, wrzaski, siedzenie na kupie. Jak mam siedzieć z rodzicami w święta przy stole, to jestem chora, siedzenie na siłę i oglądanie durnych filmów świątecznych lub Potopu po raz enty. W ogóle jestem typem samotniczym, ze skłonnością do alienacji. Choć zarazem do pracy lubię chodzić, być między ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Teresa z Kalkuty3
poprzedniczko ,samotna po studiach,u rodzicow. I jak na to rodzina???nie maja pretensji?ze nigdzie nie wychodzisz,ze sie ni ebawisz,ze nie imprezujesz...ze siedzisz jak stara panna?ze przegrasz mlosossc?nie masz docinek?od rodzicow,ciotek,rodzenstwa?matka ci nie placze codziennie?:) nie mowia za plecami zes lesba? I nie mowią ze skoro juz sie wykształcilas i zarabiasz nie powinnas isc na swoje???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
21:33 tu autorka matko co za zjadliwy post ja w zasadzie zyje podobnie... tzn. bardziej mi zalezy na ludziach, w d***e mam takie komentarze ala tereski z kalkuty, tylko naprawde czuje sie samotna.. Ale po prostu jest we mnie cos takiego, ze ludzie maja mnie gdzies.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja gość z 21:33 Teraz przeczytałam swoją wypowiedź, rzeczywiście zjadliwa. :D Ale ja już tak mam. Nie mam problemów z relacjami interpersonalnymi, łatwo się dogaduję z ludźmi. Ale ich po prostu nie potrzebuję. Pewnie jakbym chodziła tylko do pracy, ale mieszkała sama, to może czasem by mnie naszła ochota na posiadanie koleżanek czy znajomych. Ale też raczej bez spinki i spotkanie raz na X czasu. Lubię moje życie. Czasem jednak marzę, żeby mieć choć jedną psiapsiółkę, taką od serca. Co to się przy niej wszystko powie, pogada, a człowiek nie czuje się skrępowany. Ale też nie jest tak, że musi być. Fajnie po prostu, jakby raka osoba była.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×