Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Przykro mi jest poprostu

Polecane posty

Gość gość

Stwierdziłam że jednak nie można dla nikogo z siebie dawać więcej starań niż się otrzymuje od drugiej osoby. Jest mi tak przykro, bo to już ktoras relacja z kolei która mnie tylko utwierdzila w przekonaniu że ludzie lubią bardzo nadużywac dobroci innych, cierpliwości, i uczuć..nie dając nic od siebie gdy się tego nie wymaga stanowczo od samego początku. Zakochanie ma to do siebie że człowiek by chcial temu drugiemu dać gwiazdkę z nieba a czasem tej drugiej osobie nawet się nie chce po nią wyciągnąć ręki..bo liczy że się mu ją podstawi pod nos.. nie ma ludzi co by docenili gdy się im da za dużo miłości, poprostu nie ma. Zawsze im się to nudzi szybko i pomału ,,uciekają " od nas, bo się im ,,przejada" wkurza mnie to, bo zawsze tak jest że jednej osobie zawsze musi w relacji zależeć na tej drugiej bardziej, nigdy nie jest tak (przynajmniej ja tego nie doznalam) by obojgu zależało na sobie tak samo mocno. Zawsze gdy jedno pokaże więcej uczuć, gdy da z siebie więcej, pokaże że ma słabosc do tej drugiej osoby to to jest przez tą drugą osobę wykorzystywane, po czym ta osoba się nudzi i ma nas w d***e.. przykre..szkoda się starać nawet, gdy później nie można dawać z siebie tyle ile by się chciało bo drugiej osobie się w d***e zaczyna przewracać, robi się zbyt pewna siebie, coraz rzadziej ma czas dla człowieka (oczywiście celowo bo się tak naprawdę już nasyciła i już nie chce się spotykac tak ), relacja toczy się na ,,co słychać " ,,aha" ,,no tak " ,, idę spać dobrej nocy " i tyle a potem ,,musimy od siebie odpocząć" ,,nie chce Cie ranić ale nie jestem gotowy na związek" ,,jestem zapracowany zrozum" zrozum to zrozumi tamto..a potem koniec..milczenie, zaczyna się na parę dni kończy się na milczeniu na dwa tygodnie, albo kilka miesięcy czy lat..czasem na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
prawdę napisałaś, gdy pokażemy że nam zależy to co wzamian dostajemy?- cierpienie. Facet ciebie zranił, długo byliście razem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do gosc 03.43 można powiedzieć że rzucił, a dosłownie olał po długim czasie robienia złudzeń że mu zależy..w sumie jakieś ponad dwa lata to się ciągneło. Gdyby nie to że naprawdę coś do niego poczulam, to by to tyle nie miało szansy przetrwać przy tym jak on się ,,starał " niestarając. Przykro mi jest bo naprawdę to boli gdy wiem że przez to że na kims mi zacznie mocniej zależeć to ta druga osoba wtedy zawsze zaczyna mieć już gdzieś człowieka bo się czuje zbyt pewna uczuc...a ja jestem taka że dużą radość mi sprawia gdy mogę komus opowiadac co czuje, że tęsknię, że to, że tamto..więc po co mi facet jak żadnemu nie można tego mówić bo każdy jeden zaczyna wtedy mieć gdzies już..czy tylko ja nie mam nigdy dość gdy widzę jak komus na mnie zależy? I nie siedzę wtedy z założonymi rękami, bądź od tego uciekam tylko staram się rewanżować z radości że dla tego kogoś jestem ważna. Ja poprostu nie nawidze zadnych gierek w zdobywanie czy niedostępnosc. Wkurza mnie takie coś, chciałabym móc być przy kims sobą, w pełni, nie czając się z tym co czuje i że mi zależy, nie bojąc się że mówiąc o tym się drugiej osobie znudze..bo sobie nie będzie mógł ,,pogonić kroliczka.."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzie ciągle oczekują czegoś w zamian. Nic nie potrafią robić bezinteresownie. Coś zrobi i zaraz żąda zapłaty. Jak nie dostanie to beczy jak rozwydrzony gówniarz. Są ludzie którzy pomagają innym anonimowo i nie beczą że nic nie dostali w zamian. Nie kupisz niczym określonych zachowań. Naucz się szacunku i pomyśl co to jest prawdziwe uczucie. Jeśli ktoś nieodwzajemnia to jego wybór a nie więzienie twoich oczekiwań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×