Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćniezdecydowany

Czy pora na rozwód

Polecane posty

Gość gośćniezdecydowany

Witam. Jestem w dojrzałym wieku i w zasadzie sama powinnam wiedzieć, co mam zrobić z własnym życiem. Chcę jednak poznać opinię innych osób, które może mają podobny problem. mam długoletni staż małżeński. Dziec***ełnoletnie, ale jeszcze studiujące, a więc na moim utrzymaniu. Poza dziećmi, jest jeszcze duże dziecko czyli mąż, który czasami pracuje i w zasadzie to mu jest wszystko obojętne. Ja pracuję na dwóch etatach, aby nam wszystkim zapewnić godne życie, a mąż ma czas, aby potem wytykać mi moje domowe niedociągnięcia powstałe na skutek ciągłego przebywania w pracy. Jest przy tym niemiły, chamski. Dzisiaj wyzwał mnie przy naszym dorosłym synu od... wstyd się przyznać. Jego główne zajęcie to przesiadywanie ze swoją mamusią i wzajemne użalanie się na losem. Mam ich obu serdecznie dosyć. Uświadomiłam sobie, że więcej nas dzieli niż łączy. Nigdzie razem nie chodzimy, bo ja się go wstydzę. Jest chamski i gburowaty, a przy tym prostak. Ogromna różnica wykształcenia i charakterów. Ma złe relacje ze znajomymi i z rodziną, poza mamusią. Nie ma kontaktu z rodzeństwem swoim i moim. Powszechnie nie jest lubiany, przez swoje chamskie odzywki. Wiem, że zaraz ktoś napisze, jak można było z nim przeżyć tyle lat. Myślałam, że jak będę się starała to go wychowam. Bywają sporadyczne chwile, że czasem coś pomoże. Z czasem robi to coraz rzadziej. Stworzyłam mu wygodne życie. Nie wie nawet ile płacimy za energię. Gdy raz przyszło upomnienie za Internet wyzwał mnie od najgorszych, a ja po prostu zapomniałam zapłacic rachunek. Dochodzę do wniosku, że chociaż jesień życia wypadałoby spędzić w spokoju, bez chamstwa, obwiniania mnie za wszystkie problemy itd itp. Dzisiaj powiedział, że się tylko kręcę, a ja po prostu pracuję na dwóch etatach. Było mi strasznie przykro. Czasem mam ochotę ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kocham kobiecą konsekwencję... najpierw biora sobie faceta z nadzieją że go wychowają a potem narzekają, że żyją z dużym dzieckiem :D zapamiętaj sobie - to mit, że mężczyzna się zmieni po ślubie taki sam jak ten, że kobieta sie po ślubie NIE zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hm..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pora. Oj. Pora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Warto jeszcze poczekać. Tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GWÓZDEK W AUTOBUSIE
Pewnego razu jechałem autobusem przegubowym z miasta do domu. Autobus ten wyglądał jak na zdjęciu: http://buslodz.pl/Galeria/web/uploads/photos/90.jpg Autobus ten miał gumę falowaną na przegubie i takie koło w podłodze oraz poręcze jak na zdjęciu: http://phototrans.pl/images/photos/original/26/590126.jpg Podczas jazdy autobus ten bardzo warczał, ważył, szarpał i chruścił, a koło obracało się w podłodze podczas skrętu gdy autobus się zginał podczas skręcania. Nagle zauważyłem że z od spodu jak guma ta schodzi w dół do podwozia zaczyna wydłużać się gwózdek kremowy i kieruje się w moją stronę. Chciałem wysiąść by uciec ale podczas zatrzymania się na przystanku kierowca nie mógł otworzyć drzwi bo się zablokowały i gwózdek ten mnie ókół. Nie wiem dlaczego ten gwózdek wyszedł by mnie ókóć skoro go nie denerwowałem papkowaniem. A drzwi się pewnie zablokowały dlatego bo wyszedł z jednego z mechanizmów otwarcia drzwi umieszczonego pod podłogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do GWÓZDEK W AUTOBUSIE dziś głęboka sentencja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnóstwo jest takich jak Ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam takie same dylematy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym sie rozwiodła. To toksyczny cham,a tacy sie nie zmieniają,a wręcz z czasem są jeszcze gorsi. Niech spada do mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Biorą se goowna po zawodówce a potem mają pretensje do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×