Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Karaa18

żałosne zerwanie.

Polecane posty

Byłam z facetem 9 miesięcy, ale tak naprawdę znaliśmy się tyle czasu. Od początku zostaliśmy parą. Szybko, wiem. Jednak od razu zaiskrzyło i byłam w stanie zrobić dla niego praktycznie szybko. po 2 miesiącach wprowadził się do mojego rodzinnego miasta. A po 4 miesiącach wyjechaliśmy do jego rodziny za granicę. Zależało mi na nim. Otworzyłam się wobec niego intymnie, jak wobec nikogo innego wcześniej. Zależało mi na nim, chciałam dla niego jak najlepiej, choć nie zawsze to okazywałam, ponieważ posiadam problemy ze sobą, jednak zdecydowałam się na terapie u psychologa. On zdawał sobie z tego sprawę, robił dla mnie wszystko, dosłownie. Był bardzo we mnie zakochany, choć on nazywał to kochaniem, miłością na zawsze. Był bardzo o mnie zazdrosny. Mówił jak mam się ubierać, nie nakładać makijażu, nie zadawać się z facetami, nigdzie nie wychodzić, pisał do moich znajomych, gdy nie odpisywałam lub nie odbierałam telefonu. Miesiąc żyliśmy na odległość, ponieważ ja byłam w Polsce, a on za granicą. W końcu nie wytrzymałam i zerwałam z nim. Jednak zdałam sobie sprawę z tego, że to nie koniec i na drugi dzień odezwałam się do niego. Dla mnie to było jednoznaczne z powrotem. On z dnia na dzień powiedział wszystkim, że zerwałam. Zmienił plany w ciągu niepełnej doby. Za dwa tygodnie miał lot do Polski. Umówiliśmy się, że w ten sam dzień przyjadę i spędzimy wspólny weekend, a po nowym roku przeprowadzi się do mojego miasta. Poczułam podczas wspólnego weekendu, że on chyba nie ma zamiaru wracać do mojego miasta. Wyczułam to po mało znaczących słowach, ale nie brałam tego do siebie. Wrócił do swoich kumpli, u jednego zamieszkał. I jeszcze przez tydzień byliśmy razem. Było inaczej niż wcześniej, płakałam przez niego codziennie, jednak dalej z nim byłam. Aż w końcu powiedział mi, że to koniec. Żebym zapomniała o wszystkim. Po czym poszedł z kumplami na grubą imprezę do klubu. Nie mogłam się z tym pogodzić, ale jakoś jest lepiej. Dzień po zerwaniu od razu poznał dziewczynę, z którą spotyka się. Znam go i angażuje się już w nową relację. Boli mnie to, że jest złośliwy w stosunku do mnie. Życzenia świąteczne złożył mi w nocy po świętach, w celu namieszania mi w głowie, po czym pisząc , że siedzi z dziewczyną i żebym nie zawracała mu głowy. Będąc aroganckim dla mnie, jak można być kimś takim po byciu razem ? Miałam wyrzuty sumienia. Za moje złe zachowania z przeszłości, przeprosiłam go w wiadomości (nie miałam innej możliwości) z całego serca, szczerze. Na co odpisał szczeniackim tekstem tylu : no to ładnie. ITP Jestem zażenowana i chcę o nim zapomnieć. Ale boję się, że on co jakiś czas będzie dawał o sobie w ten sposób znać, aby mieszać mi w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćiiiiiiiiiii
Kobieto odetnij sie od tego toksycznego zwiazku. Jesli nasz watpliwosci to znaczy ze to nie to. Ile masz lat? Facet dostal od ciebie wszystko co mogl. I mu juz nie zalezy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ej, ale przecież to ty z nim zerwalas... Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zerwałam z nim na 17 godzin, żeby przemyśleć. Jak można zerwać z kimś z kim się spędziło tyle obfitego czasu w ciągu jednej chwili ? A później tak traktować, jak najgorszego wroga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćý8
Dziewczyno daj sobie z nim spokoj. Przerabialam cos podobnego. Potrzebowalam czasu aby uwolnic sie od zeiazku. Tteraz jestem z innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×