Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość NastoletnieŻycie

Gdyby Tak Cofnąć czas

Polecane posty

Gość NastoletnieŻycie

I wrócić do gimnazjum/liceum. Może wtedy bym się nie bał zagadać do dziewczyny, która mi się podoba. Może bym miał odwagę spuścić łomot tym co się ze mnie śmiali. Może bym w końcu poszedł na jakąś imprezę , domówkę.  Może bym zaczął uprawiać jakiś sport. Może wiedział co to znaczy palić zioło.. Może bym nie był fujarą na WF. Może bym w końcu wiedział jak to jest całować dziewczynę i macać ją po tyłku. Może bym wiedział co to jest związek. Chciałbym się cofnąć w czasie i naprawić swoje błędy i przeżyć to jeszcze raz. A teraz co? Do roboty od Poniedziałku do Piątku, koledzy ze studiów pozakładali rodziny i nie mam już okazji by poczuć co to jest życie. A wy chcielibyście jeszcze raz zostać nastolatkami jeszcze raz i naprawić błędy lub czegoś spróbować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Chyba nie . Nie chcialbym sie cofac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Staram się myśleć "co mogę" a nie "co mogłam". 

Myślenie na zasadzie :czemu nie zrobiłam tego czy tamtego do niczego nie prowadzi... noo najwyżej do załamania.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
1 minutę temu, paaanitakaaa napisał:

Staram się myśleć "co mogę" a nie "co mogłam". 

Myślenie na zasadzie :czemu nie zrobiłam tego czy tamtego do niczego nie prowadzi. Co najwyżej do załamania.

 

Dokladnie , trzeba sie skupic na teraz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CzemuNie

Źle wspominam te lata, ale chętnie bym wrócił do szkolnych lat. Zobaczyłbym jak to jest grać w Tibię, Metina z kolegami - wtedy nie miałem możliwości, niestety :-(  Byłbym o wiele luźniejszy i chciał zaszaleć, zrobić coś śmiesznego, dokuczać koleżankom z klasy :-). Chciałbym, jednak znaleźć się w innej klasie w gimnazjum/liceum z innymi ludźmi niż ci, których znałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Większość z nas gdyby mogła cofnąć czas to zmieniłaby przynajmniej część swoich decyzji z przeszłości. A wiesz czemu ? Z wiekiem się dojrzewa, nabywa jakieś doświadczenie. I gdyby się je posiadało gdy miało się naście lat to byłoby o wiele prościej. Niestety tak się nie da. Może zastanów się co zmienić w obecnym życiu żeby czuć się ze sobą dobrze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NastoletnieŻycie
8 minut temu, paaanitakaaa napisał:

Staram się myśleć "co mogę" a nie "co mogłam". 

Myślenie na zasadzie :czemu nie zrobiłam tego czy tamtego do niczego nie prowadzi... noo najwyżej do załamania.

 

Ja ogólnie żyję teraźniejszością, ale czasem jak patrzę na jakieś dzieciaki czy tam nastolatków to żałuję, że nie jestem dalej uczniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NastoletnieŻycie
5 minut temu, paaanitakaaa napisał:

Większość z nas gdyby mogła cofnąć czas to zmieniłaby przynajmniej część swoich decyzji z przeszłości. A wiesz czemu ? Z wiekiem się dojrzewa, nabywa jakieś doświadczenie. I gdyby się je posiadało gdy miało się naście lat to byłoby o wiele prościej. Niestety tak się nie da. Może zastanów się co zmienić w obecnym życiu żeby czuć się ze sobą dobrze ?

Spokojnie już pracuje nad poprawą mojego szarego nudnego życia. Kto wie może niedługo będę w związku. (Dobrze się zapowiada pewna relacja). Taki stary nie jestem jeszcze mam 32 lata. Tęsknie tylko za tym, że już nie będę mógł się powygłupiać, robić żarty innym, psocić. Tego mi brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość NastoletnieŻycie napisał:

Spokojnie już pracuje nad poprawą mojego szarego nudnego życia. Kto wie może niedługo będę w związku. (Dobrze się zapowiada pewna relacja). Taki stary nie jestem jeszcze mam 32 lata. Tęsknie tylko za tym, że już nie będę mógł się powygłupiać, robić żarty innym, psocić. Tego mi brakuje.

a dlaczego nie będziesz mógł ? znam ludzi którzy są dorośli ale mają tak niesamowitą energię do wygłupów, psocenia. Trzeba podejść do tego odpowiednio. To że jesteś już dorosły nie znaczy że masz wieść nudne, poważne życie bo w tym wieku powiedzmy że tak wypada. Emmmm g....wno prawda 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marawstala

Nie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NastoletnieŻycie
1 minutę temu, paaanitakaaa napisał:

a dlaczego nie będziesz mógł ? znam ludzi którzy są dorośli ale mają tak niesamowitą energię do wygłupów, psocenia. Trzeba podejść do tego odpowiednio. To że jesteś już dorosły nie znaczy że masz wieść nudne, poważne życie bo w tym wieku powiedzmy że tak wypada. Emmmm g....wno prawda 😉 

W pracy u mnie takie smutasy i poważniaki, że się nie da...Kto wie może z kumplami ze studiów kiedyś się zgadamy na piwo i pożartujemy jak za dawnych dobrych czasów. Jakiś weekend ogarnąć i będzie fajnie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Czemu nie chcecie? To były najlepsze lata mojego życia. Chętnie bym przeżył je jeszcze raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tęsknie za tym

Podglądanie koleżanek z klasy przebierających się na wf ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tęsknie za tym
13 minut temu, Leżaczek napisał:

11 minut temu, Gość Tęsknie za tym napisał: Podglądanie koleżanek z klasy przebierających się na wf ( ͡° ͜ʖ ͡°) X po co jak nic nie było widać 😕

Otrzymałem ogromną wiedzę :-) Wiedziałem jaki kolor majtek i jaki stanik nosi każda moja koleżanka z klasy. Był taki fajny otwór w ścianie, który tylko ja znałem ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość liska8888

też bym chciała, ale z umysłem który posiadam na tę chwilę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alf

Z jednej strony chciałbym cofnąć się w czasie mając obecne doświadczenie. Zacząłbym wtedy szaleć z dziewczynami już w wieku 18 lat czyli w wieku gdy miałem do tego pierwsze okazje. Ponieważ byłem bardzo nieśmiały, byłem wtedy zablokowany i wręcz sparaliżowany- nie byłem w stanie nawiązywać bliższych kontaktów z nimi. Omijały mnie stuprocentowe okazje. Odblokowałem się dopiero w wieku 22 lat. Dopiero wtedy odważyłem się na pierwszy intymny kontakt z dziewczyną i dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z tego co straciłem przez ostatnie 4 lata.

Z drugiej strony nie mogę narzekać na to jak ułożyło się moje życie prywatne i zawodowe. Mam atrakcyjną żonę, która nie rozgląda się za innymi chłopami. Oboje pracujemy. Jest ona świetną matką. Lubi seks. Czego więcej trzeba? Gdybym mógł cofnąć czas i nadrobić pewne zaległości, miałbym co prawda więcej wspomnień związanych z dziewczynami, ale czy moje życie potoczyłoby się tak jak się potoczyło? Przecież mógłbym wtedy zjechać na boczny tor i nie spotkałbym mojej obecnej żony, a jaką miałbym gwarancję czy byłbym szczęśliwy wiążąc się z którąś z dziewczyn, z którą minąłem się w przeszłości z powodu nieśmiałości? Niektóre z nich był równie atrakcyjne jak moja druga połówka, ale czy życie z nimi byłoby równie udane? Tego nie wiem. W związku z tym cofanie się w czasie byłoby dla mnie zbyt ryzykowne.

Gdyby w życiu mi nie wyszło, na pewno skorzystałbym z takiej możliwości gdyby taka by się nadarzyła. Dlaczego nie?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chętnie bym się cofnął w czasie. Wakacje po zakończeniu gimnazjum, poćwiczyłbym trochę i poprawił kondycję i nabrał mięśni. Po wakacjach bym wrócił do liceum 1 klasy, ale chciałbym być taki jak teraz czyli bez dawnych kompleksów. Zemściłbym się na tych co się ze mnie śmiali oraz na dziewczynie, której wysłałem kiedyś list miłosny a ta upokorzyła mnie przed całą szkołą. Może bym znalazł miłość i zobaczył czym jest pierwszy pocałunek. Chciałbym też znowu wf, zobaczyliby ci nieudacznicy z kogo się śmiali. Haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Julianna
Dnia Sun Jan 27 2019 o 23:10, Gość NastoletnieŻycie napisał:

Spokojnie już pracuje nad poprawą mojego szarego nudnego życia. Kto wie może niedługo będę w związku. (Dobrze się zapowiada pewna relacja). Taki stary nie jestem jeszcze mam 32 lata. Tęsknie tylko za tym, że już nie będę mógł się powygłupiać, robić żarty innym, psocić. Tego mi brakuje.

Ojj marudzisz. Mam 28 lat a mój facet 36 i jeszcze wczoraj udawalismy turlajace się pandy... . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby tak cofnąć czas i moc poczuć się jak dziecko,  wstępując w progi dorosłości kobieta (10-15 latnia )Nie twierdzę, że teraz jest źle, do wszystkiego mamy dostęp, możliwość komunikacji bije na głowę, praktycznie nie ma granic.

Tesknię za smakami, bodźcami, wszystko jest bardziej sztuczne, prawie wszystko można kupić.Pieniądz goni pieniądz.Kasa potrzebna dla zaspokajania potrzeb -tak potrzebna, tylko szkoda tych prawdziwych emocji, odczuć, chwil i ludzi  . Nadal pamiętam ten zapach potraw, kawy Inki czy świeżego chleba, który rozchodził się nad ranem w domu, nie potrafię zapomnieć błądzenia po łąkach, bez strachu, bo wszędzie są kleszcze. Nocy spędzonych siedząc na chodniku czy przystanku i rozmów, które były tak ważne wtedy . Uwielbiałam gumy turbo, soki bobo frut i mleko prosto od krowy . Chociaz  to wszystko jest  dostępne do  i ich smak , otoczenie i atmosfera ich spożywania jest po prostu inna,  bez wyrazu…Brakuje mi tego .Rozpisałam się uciekam :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spandau Ballet
2 minuty temu, Karteczka napisał:

Gdyby tak cofnąć czas i moc poczuć się jak dziecko,  wstępując w progi dorosłości kobieta (10-15 latnia )Nie twierdzę, że teraz jest źle, do wszystkiego mamy dostęp, możliwość komunikacji bije na głowę, praktycznie nie ma granic.

Tesknię za smakami, bodźcami, wszystko jest bardziej sztuczne, prawie wszystko można kupić.Pieniądz goni pieniądz.Kasa potrzebna dla zaspokajania potrzeb -tak potrzebna, tylko szkoda tych prawdziwych emocji, odczuć, chwil i ludzi  . Nadal pamiętam ten zapach potraw, kawy Inki czy świeżego chleba, który rozchodził się nad ranem w domu, nie potrafię zapomnieć błądzenia po łąkach, bez strachu, bo wszędzie są kleszcze. Nocy spędzonych siedząc na chodniku czy przystanku i rozmów, które były tak ważne wtedy . Uwielbiałam gumy turbo, soki bobo frut i mleko prosto od krowy . Chociaz  to wszystko jest  dostępne do  i ich smak , otoczenie i atmosfera ich spożywania jest po prostu inna,  bez wyrazu…Brakuje mi tego .Rozpisałam się uciekam :))

Fajne to były czasy. Nigdy nie zapomnę pewnej lipcowej nocy w 1987 roku. Wakacyjna praktyka. Miałem wtedy wolny pokój. Kolega pojechał do domu. Zaprosiłem zapoznaną podczas wakacji koleżankę. Pierwszy pocałunek, pierwsze pieszczoty,a w tle z kaseciaka Grundig leciały hity Italo Disco. Oj, chciałoby się cofnąć czas..... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Gość Spandau Ballet napisał:

Fajne to były czasy. Nigdy nie zapomnę pewnej lipcowej nocy w 1987 roku. Wakacyjna praktyka. Miałem wtedy wolny pokój. Kolega pojechał do domu. Zaprosiłem zapoznaną podczas wakacji koleżankę. Pierwszy pocałunek, pierwsze pieszczoty,a w tle z kaseciaka Grundig leciały hity Italo Disco. Oj, chciałoby się cofnąć czas..... 

Tak ...fajne  uśmiecham się pod nosem :))

Ja byłam stosunkowo niedorozwinięta 😄w tych sprawach i musiałam bazowac na tym, co mi bardziej doświadczone w tych kwestiach koleżanki opowiadały. No i nagle dowiedziałam sie, że TAM jest "z jezyczkiem". Coooooo? Jak to? Tak sie ślinić i oblizywać? ??

Ohyda!!!


Wtedy jeszcze nie miałam chłopaka, a  przelotne sympatie konczyły się na cmok-cmok :))

To juz i tak było dla mnie nie lada wyczynem i przełamywaniem tabu ☺️☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spandau Ballet
18 minut temu, Karteczka napisał:

Tak ...fajne  uśmiecham się pod nosem :))

Ja byłam stosunkowo niedorozwinięta 😄w tych sprawach i musiałam bazowac na tym, co mi bardziej doświadczone w tych kwestiach koleżanki opowiadały. No i nagle dowiedziałam sie, że TAM jest "z jezyczkiem". Coooooo? Jak to? Tak sie ślinić i oblizywać? ??

Ohyda!!!


Wtedy jeszcze nie miałam chłopaka, a  przelotne sympatie konczyły się na cmok-cmok :))

To juz i tak było dla mnie nie lada wyczynem i przełamywaniem tabu ☺️☺️

Ja też nie byłem asem w tych sprawach gdy miałem 18 lat. Kiedyś w pociągu przytulała się do mnie współtowarzyszka podróży. Nie znałem jej wcześniej. Po prostu była zmęczona. Poprosiła mnie o to czy można się przytulić. Wymieniliśmy się adresami. Ja byłem tak uszczęśliwiony po powrocie domu, że spać nie mogłem z powodu tej nowej znajomości. To była pierwsza dziewczyna, która się do mnie przytulała. No i co było dalej? Nic nie było. Unikałem z nią kontaktu gdyż wiedziałem, że następnym razem trzeba będzie ją pocałować,a ja całować się nie umiałem. Raz tylko byłem u niej z kolegą. Nie wiedziałem o czym rozmawiać, a przecież w pociągu się przytulaliśmy. To był taki idealny start do bliższej znajomości a ja to zmarnowałem. Wstyd i hańba. Gdybym mógł cofnąć czas to bym to naprawił. Na szczęście nie zostałem takim bęcwałem na zawsze. Zmieniłem się z czasem i nabrałem odwagi. Pozbyłem się nieśmiałości.,która bardzo mi w życiu przeszkadzała, i z powodu której ominęło mnie w młodości wiele pięknych chwil. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×