Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gosc

Was też bawi ten argument, że praca powoduje że chce się wstać z łóżka, trzeba sie uczesać, umalować? mam ciotke która nigdy nie pracowała a zawsze uczesana i pięknie zadbana, umalowana.

Polecane posty

Gość gosc

jesli dla niektorych jedynym powodem zadbania o siebie jest praca zawodowa to ja nie rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

znow kwestia charakteru. Ja zawsze zadbana, w sensie mam umyte włosy,czystą cere, paznokcie,nie chodze w dresie,tylko ubieram sie tak,ze moge wyjsc do ludzi,ALE siedzac w domu dziadzieje. Nie powiem,zeby wyjscie do pracy sprawialo ,ze chce mi sie wstawac z lozka,ale motywuje mnie to do bardziej starannego stylu bycia. Ale chyba generalnie osoby,ktore wychodza gdzies z domu np do szkoly, na zajecia dodatkowe tez tak mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

A jaki jest sens układania fryzury wymyslnej i tapety nakładania gdy siedzisz w chalupie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z domu
2 minuty temu, Gość gosc napisał:

znow kwestia charakteru. Ja zawsze zadbana, w sensie mam umyte włosy,czystą cere, paznokcie,nie chodze w dresie,tylko ubieram sie tak,ze moge wyjsc do ludzi,ALE siedzac w domu dziadzieje. Nie powiem,zeby wyjscie do pracy sprawialo ,ze chce mi sie wstawac z lozka,ale motywuje mnie to do bardziej starannego stylu bycia. Ale chyba generalnie osoby,ktore wychodza gdzies z domu np do szkoly, na zajecia dodatkowe tez tak mają.

A ja z kolei idąc do ludzi mam zaraz nerwicę i depresję, dlatego pracuje z domu sama przed kompem. Wśród ludzi źle się czuje, wysysają ze mnie energię. I dbam o siebie, włosy umyte, czyste ubrania, nie chodzę po domu jak kocmoluch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Gość Z domu napisał:

I dbam o siebie, włosy umyte, czyste ubrania, nie chodzę po domu jak kocmoluch.

To raczej nie jest kwestia dbania o siebie a kwestia podstaw higieny osobistej. 

Wychodząc z domu często dodatkowo te włosy ułożymy, zrobimy makijaż czy np. Ubierzemy obcasy. I myślę chyba, że do tego bardziej nawiązuje autorka. 

Ja siedząc w domu oczywiście, że się myje, czesze i czysto ubieram (ahahahaa), ale nie maluję się ani nie bawię się np. W prostowanie włosów. Myślę, ze cera jest mi za to wdzięczna, włosy tez 🙂

Edytowano przez Klara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

W moim przypadku jest wręcz na odwrót. Zaczynam pracę o 7:00, więc wstaję przed 6:00, prysznic, szybkie ubranie się, włosy w kucyk i lekki makijaż (podkład i tusz do rzęs) i tyle. Musiałabym na łeb upaść, żeby tym bladym świtem robić sobie fryzurę lub pełny makijaż. Za to w weekend jak mam wolne, to mi się chce i mam czas o siebie zadbać. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość Z domu napisał:

A ja z kolei idąc do ludzi mam zaraz nerwicę i depresję, dlatego pracuje z domu sama przed kompem. Wśród ludzi źle się czuje, wysysają ze mnie energię. I dbam o siebie, włosy umyte, czyste ubrania, nie chodzę po domu jak kocmoluch.

a ja w domu nie potrafie sie skupic na robocie,caly czas cos mnie rozprasza. A w srod ludzi czuje ,ze zyje 🙂 nie pisze,ze jestes zaniedbana,po prostu kazdy lubi co innego.Ja po dwoch dniach w domu widze,ze sobie odpuszczam,bo np w pizamie chodze do południa,nie spieszy mi sie,a po południu juz mi sie nie chce.Koszmar! lubie miec napiety grafik, ludzie mnie motywują ,mobilizuje sie do dzialania, jak wyjde z domu to chce mi sie robic rozne rzeczy. Nie umiem siedziec w domu.

Jestes introwertykiem i to nic złego.Ty masz sie czuć dobrze w swoim zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

Nie , nie bawi mnie ten argument i nigdy się nad nim nie zastanawiałam. Masz strasznie smutne i nudne życie. Tyle ci powiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Bo to jest prawda w 90 % przypadków. Jak ludzie nie mają żadnego celu, to dziadzieją, a większość nie potrafi sobie znaleźć żadnego celu poza pracą zawodową. Nie dotyczy to raczej bardzo bogatych ludzi i takich jak Twoja ciotka. Ja gdy nie miałam pracy byłam super zadbana, bo miałam czas i energię. Nie chodzi mi o tapetę, tylko np. o zdrowe jedzenie i treningi, na co teraz mam mniej czasu. Teraz jak rano wstaję, to jest mi obojętne jak wyglądam. Nie zastanawiam się nad ciuchami, często nie robię makijażu, bo wolę spać dłużej. Do tego brak pracy wiąże się w większości przypadków z brakiem pieniędzy, a bez kasy, to faktycznie guzik można robić. Znam sporo osób, które żyją sobie jak w bajce bez kasy, ale tak procentowo, to jest raczej mały odsetek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
36 minut temu, Gość gosc napisał:

a ja w domu nie potrafie sie skupic na robocie,caly czas cos mnie rozprasza. A w srod ludzi czuje ,ze zyje 🙂 nie pisze,ze jestes zaniedbana,po prostu kazdy lubi co innego.Ja po dwoch dniach w domu widze,ze sobie odpuszczam,bo np w pizamie chodze do południa,nie spieszy mi sie,a po południu juz mi sie nie chce.Koszmar! lubie miec napiety grafik, ludzie mnie motywują ,mobilizuje sie do dzialania, jak wyjde z domu to chce mi sie robic rozne rzeczy. Nie umiem siedziec w domu.

Jestes introwertykiem i to nic złego.Ty masz sie czuć dobrze w swoim zyciu

Ja mam tak jak osoba której odpisujesz. Dokładnie ludzie wysysaja ze mnie energię. Teraz pracuje częściowo z domu też przed kompem i chwale sobie. Żeby zrobić makijaż wystarcza mi sam fakt że mam wyjść do sklepu czy po syna do przedszkola. Nigdy nie wychodzę w domu w dresie, czasem do parku z dzieckiem w spodniach tych na rower tak na luzie. Dla mnie to nieważne czy idę do pracy czy do osiedlowego, bez makijażu oczu nie wyjdę. Bez uczesanyxh7wlosow to samo. Mam proste i ładne więc nie muszę nic kręcić ani prostowac. Cera taka że podkład nie jest potrzebny, bo jak u dziecka. Ale nie zawsze tak było. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anna

Hej, ja pracuję zdalnie. 4 x w tygodniu a 1cw biurze. Przez te 4 dni to wstaje, sciele łóżko, ubieram się, zalanczam komputer. To taki rytuał. W miedzyczasie myję włosy, suszę i układam/prostuje. Zaprowadzam dziecko do przedszkola. Paznokcie mam ZAWSZE zadbane i pomalowane. Gdy jadę na zakupy albo zawsze gdy mam ochotę robię pełny makijaż. Ubrania mam zawsze świeże. Zawsze. Natomiast gdy jadę do biura jestem tip-top. Zawsze. W domu pracuje juz 8 miesięcy i jest to kwestia samodyscypliny. Dbanie o siebie jest kwestią samodyscypliny. Ale mogłabym sobie też odpuścić, bo siedzę w domu. Nikt mnie nie widzi. Mogłabym siedzieć w piżamie do południa. I mogłabym zdziadzieć. Ale nie chcę. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
40 minut temu, Gość gość napisał:

Nie , nie bawi mnie ten argument i nigdy się nad nim nie zastanawiałam. Masz strasznie smutne i nudne życie. Tyle ci powiem.

Zaskakujesz mnie nieudolnościa swojego wróżenia. Wnioskowanie błędne. Muszę cię rozczarować ale od kiedy pracuje głównie z domu, czuję że żyje. Nareszcie jestem szczęśliwa 🙂 za to ty coś nie bardzo.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Co wy macie z tymi paznokciami? Grunt żeby brudne nie były i każdy innej długości ale nigdy nie rozumiała tego szału na ciągłe hybrydki i zapewniam  was że poza wami i koleżankami o podobnym ilorazie inteligencji jak wasz NIKT normalny nie zwraca uwagi na takie bzdury jak paznokcie czy doklejone rzęsy czy kłaki. Chyba że cwiercinteligentki pokroju Siwiec których celem głównym jest sztucznosc i pogoń za wyglądem. Jestem zdania że jK ktoś ma średnio ładną twarz to nawet najlepsze hybrydy nie zmienia tego że wyglądacie mocno "tak o se". Koło domu może być hehe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Mnie nie bawi,jak wracam z pracy i mijam 2 place zabaw i park, to widzę te "zadbane" mamusie w poplamionych dresach, z odrostami 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja paskudna

Po co mam się malować gdy siedzę w domu z niemowlakiem, co najwyżej starsze dziecko zawoze do szkoły. Nikt  i tak mnie nie ogląda. Jestem brzydka z natury, z nadwagą. Gdy chodziłam do pracy zawsze zadbana, umalowana (tapeta podowuje u mnie efekt jak u tych Lasek z metamorfoz) paznokietki, buciki, torebeczki... A gdy jestem na macierzyńskim to wszystko mam gdzieś. Może cię to Śmieszyc. Śmiej się do rozpuku, boki zrywaj. Nic mnie to nie obchodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Praca powoduje, że chce się wstać z łóżka?Chyba nie...Wtedy właśnie nie chce się wstać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość Gość napisał:

Ja mam tak jak osoba której odpisujesz. Dokładnie ludzie wysysaja ze mnie energię. Teraz pracuje częściowo z domu też przed kompem i chwale sobie. Żeby zrobić makijaż wystarcza mi sam fakt że mam wyjść do sklepu czy po syna do przedszkola. Nigdy nie wychodzę w domu w dresie, czasem do parku z dzieckiem w spodniach tych na rower tak na luzie. Dla mnie to nieważne czy idę do pracy czy do osiedlowego, bez makijażu oczu nie wyjdę. Bez uczesanyxh7wlosow to samo. Mam proste i ładne więc nie muszę nic kręcić ani prostowac. Cera taka że podkład nie jest potrzebny, bo jak u dziecka. Ale nie zawsze tak było. 

ja makijazu nie robie, bo niszczy cere. Po 30 doroslam do tego,ze trzeba dbac o cere, chodzic na zabiegi kosmetyczne,a nie latać niedoskonałosci. Ale poza tym kazdy ma inaczej, nawet nie wiesz ile znam kobiet ktore nie pracują i w koczku i legginsach z lidla chodza po domu,do biedronki i do szkoly po dziecko... jak zombi. Całe zycie w podomce. Oczywiscie, sa kobiety ktore zawsze lubia wygladac jak milion dolarow,ale to chyba wynosi sie z domu. A wiele dba o siebie tylko na pokaza,a w domu jak fleja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
1 godzinę temu, Editta_van_K napisał:

duzo jest w tym prawdy, bo jak pracuje z domu to chodze caly dzien w dresie i bez make upu...

Ja też :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc
3 minuty temu, Gość gosc napisał:

Ja też :-)

Dołączam się i to pod kocem z komputerem na kolanach 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość gosc napisał:

Ja też 🙂

ale to akurat plus, po co klasc tapete i niszczyc cere? ja z rana wstaje oczyszczam skore,nakladam krem z filtrem i juz. Robie henne brwi i rzes, wiec widac gdzie mam oczy ,a poza tym nie maluje sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
44 minuty temu, Gość Gość napisał:

Co wy macie z tymi paznokciami? Grunt żeby brudne nie były i każdy innej długości ale nigdy nie rozumiała tego szału na ciągłe hybrydki i zapewniam  was że poza wami i koleżankami o podobnym ilorazie inteligencji jak wasz NIKT normalny nie zwraca uwagi na takie bzdury jak paznokcie czy doklejone rzęsy czy kłaki. Chyba że cwiercinteligentki pokroju Siwiec których celem głównym jest sztucznosc i pogoń za wyglądem. Jestem zdania że jK ktoś ma średnio ładną twarz to nawet najlepsze hybrydy nie zmienia tego że wyglądacie mocno "tak o se". Koło domu może być hehe. 

Absolutnie wszyscy zwracają uwagę na paznokcie. Mnie na mdłości zbiera jak są mocno niezadbane. Przy czym hybryda nie jest równoznaczne dla mnie z zadbanymi paznokciami. Czasami wręcz przeciwnie. Szpony i giga odrost przed żelem. Słabiutko to wygląda. Nieumyte I zaniedbane włosy też są rażące. Poza tym w pewnym wieku żeby dobrze wyglądać trzeba już włożyć trochę wysiłku, jak kobieta jest zajechana ciężką pracą, to już nie będzie wyglądać w wieku 50 lat za dobrze. I jak słusznie zauważyłaś nie każda jest atrakcyjna, a jak życie pokazuje mężczyźni jednak "kupują" taki zrobiony look u niezbyt ładnych kobiet, wiec to jednak działa. Popatrz jakie Rafalala ma branie😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość Gość napisał:

Absolutnie wszyscy zwracają uwagę na paznokcie. Mnie na mdłości zbiera jak są mocno niezadbane. Przy czym hybryda nie jest równoznaczne dla mnie z zadbanymi paznokciami. Czasami wręcz przeciwnie. Szpony i giga odrost przed żelem. Słabiutko to wygląda. Nieumyte I zaniedbane włosy też są rażące. Poza tym w pewnym wieku żeby dobrze wyglądać trzeba już włożyć trochę wysiłku, jak kobieta jest zajechana ciężką pracą, to już nie będzie wyglądać w wieku 50 lat za dobrze. I jak słusznie zauważyłaś nie każda jest atrakcyjna, a jak życie pokazuje mężczyźni jednak "kupują" taki zrobiony look u niezbyt ładnych kobiet, wiec to jednak działa. Popatrz jakie Rafalala ma branie😁

Kto kupuje ten kupuje. Wiem jak ja wyglądam, wiem jak wygladaly byle dziewczyny mojego męża i wiem jak się wypowiada o laskach ładnie umalowanych ale z niezbyt ladna twarzą. Uwierz mi nie każdego da się zbyć tapetą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

I nie, nie każdy zwraca uwagę na paznokcie. To śmieszne i malostkowe. Ja nigdy nie zwracam uwagi czy koleżanki maja jakiś paznokieć krótszy niż inne, czy na pewno wszystko równe. A jak nawet maja dwa krótsze bo się złamały a reszta trochę dłuższe to w ogóle mnie to nie razi. W odróżnieniu od tłustych włosów na które mam alergie. 

Co do mamuś z odrostami i w dresaxh na placach zabaw nie wiem o czym mówicie. Na moim (skądinąd ekskluzywnym raczej) warszawskim osiedlu nigdy nie widziałam zaniedbanej matki. No ok jedna jest gruba i ma odrost. Jedna na 30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Brudne mnie brzydza ale rzadko kto takie ma. Naprswde rzadko coś takiego widze. A ogólnie nawiązując do tematu jestem zdania że trzeba być raczej nudnym człowiekiem jeśli jedyny sens widzi się w pracy zarobkowej i bez tego się ginie lub dostaje do głowy. Na nic już tych ludzi nie stać by nadać swemu życiu sens tylko poprzez pracę? Nie ogarniam tego. Jak ktoś nie lubił swojej pracy a takich jest większość, a potem wyje że musi iść na emeryturę to zastanawiam się gdzie tu logika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
9 minut temu, Gość Gość napisał:

Kto kupuje ten kupuje. Wiem jak ja wyglądam, wiem jak wygladaly byle dziewczyny mojego męża i wiem jak się wypowiada o laskach ładnie umalowanych ale z niezbyt ladna twarzą. Uwierz mi nie każdego da się zbyć tapetą. 

Twój czy mój mąż są bardzo mało istotni statystycznie. Patrząc ponad swojego męża można stwierdzić, że jednak działa. I lepiej się takim kobietom powodzi niż gdyby postawiły w swojej sytuacji braku urody na schludny wygląd i ciężką pracę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc
8 godzin temu, Gość Gość napisał:

I nie, nie każdy zwraca uwagę na paznokcie. To śmieszne i malostkowe. Ja nigdy nie zwracam uwagi czy koleżanki maja jakiś paznokieć krótszy niż inne, czy na pewno wszystko równe. A jak nawet maja dwa krótsze bo się złamały a reszta trochę dłuższe to w ogóle mnie to nie razi. W odróżnieniu od tłustych włosów na które mam alergie. 

Co do mamuś z odrostami i w dresaxh na placach zabaw nie wiem o czym mówicie. Na moim (skądinąd ekskluzywnym raczej) warszawskim osiedlu nigdy nie widziałam zaniedbanej matki. No ok jedna jest gruba i ma odrost. Jedna na 30.

nie na darmo mówi sie,ze rece to wizytowka człowieka. Wcale nie jest to malostkowe, bo mozna nie miec makijażu,ale jak zaniedbane dłonie i paznokcie to az krzycza,ze z higieną ta osoba jest na bakier. W mojej poprzedniej pracy miałam kobiete,ktora była na wyzszym stanowisku i czesto musialam jej raportowac rozne rzeczy, przynosić dokumenty do podpisu i z pozoru zadbana kobieta,ale palaczka. Palce zólte, paznokcie zawsze szare,widac bylo że żyły wslasnym zyciem i nie piłowala ich.Czesame pomalowała jakism lakierem i nigdy go nie zmywala tylko sam odpryskiwał... Generalnie strach reke podac.

Niedawno w sklepie obslugiwał mnie mlody facet i tez sie bałam ze podajac mi reszte zadrapie mnie i umre na wscieklizne :d jesli tego nie zauwazasz wsrod znajomych,to znaczy ze dbaja o siebie.

Ja pazkonci raczej nie maluje,bo drazni mnie poodpryskiwany lakier i koniecznosc zmywania,a na hybrydy nie chodze.Mam krotkie paznokcie,niestety lamliwe wiec je odzywką maluje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

No dla mnie mimo wszystko trochę jest. W sobotę potrafię chodzić w piżamie przez trzy godziny po wstaniu z łóżka, włosy też rozmemłane. Jak siedzisz w domu, to po co masz się stroić? Jak siedziałam z maluchami i właściwie z nikim nie widziałam się na co dzień (na spacerach też nie, mieszkamy sporo za miastem), to po co miałam malować paznokcie czy robić makijaż? A jak idę do pracy to po prostu muszę to zrobić, bo ludzie na mnie patrzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×