Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Gość

Czy ktoś wie jak się robi z rosołu pomidorówkę?

Polecane posty

Gość Gość

Żona wczoraj nagotowała mi10 litrów rosołu i wyjechała na tydzień. Przecież nie będę jadł codziennie rosołu, a wiem że dodaje się przecier pomidorowy. Czy ktoś wie w jakich proporcjach? Zadzwoniłbym do niej, ale nie chcę żeby myślała że jestem niedojdą.

P.S. Jeszcze podpowiedzcie mi jak się gotuje makaron i ryż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Na youtubie wszystko znajdziesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Dodajesz np passatem albo pomidory w puszce (tylko trzeba to blenderem potraktować później) albo przecier. Dodajesz tyle żeby smakowało, każdy ma chyba inne preferencje. Ja np wolę zupy krem. Gotujesz. Można dodać ziół jak lubisz. 

Makaron i ryż gotujemy się wg wytycznych na opakowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Przecieru dodaj do smaku (zalezy ile sobie odgrzejesz zupy), a potem zabiel smietana. To najlatwiejszy sposob na pomidorowke. Makaron lub ryz wrzucasz do wrzacej wody (mozesz dodac troche soli) i gotujesz tyle czasu ile jest napisane na opakowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Przecieru dodaj do smaku (zalezy ile sobie odgrzejesz zupy), a potem zabiel smietana. To najlatwiejszy sposob na pomidorowke. Makaron lub ryz wrzucasz do wrzacej wody (mozesz dodac troche soli) i gotujesz tyle czasu ile jest napisane na opakowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Gosc napisał:

Dodajesz np passatem albo pomidory w puszce (tylko trzeba to blenderem potraktować później) albo przecier. Dodajesz tyle żeby smakowało, każdy ma chyba inne preferencje. Ja np wolę zupy krem. Gotujesz. Można dodać ziół jak lubisz. 

Makaron i ryż gotujemy się wg wytycznych na opakowaniu.

Co to jest passat? Bo wg mnie jest to samochód. Napisz ile pomidorów trzeba dodać na litr rosołu. Nie chcę robić eksperymentów, bo boję się że będzie niejadalne i będę musiał wyrzucić. Makaron ugotowałam, ale cały się posklejał i zrobiła się jedna wielka klucha, no i przypaliło się od spodu. Muszę wyszorować żeby żona się niedomyśliła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żona
17 minut temu, Gość Gość napisał:

Żona wczoraj nagotowała mi10 litrów rosołu i wyjechała na tydzień. Przecież nie będę jadł codziennie rosołu, a wiem że dodaje się przecier pomidorowy. Czy ktoś wie w jakich proporcjach? Zadzwoniłbym do niej, ale nie chcę żeby myślała że jestem niedojdą.

P.S. Jeszcze podpowiedzcie mi jak się gotuje makaron i ryż.

dodaj skrzynkę pomidorów i kanę śmietany  ...  żona bedzie dumna 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość gosc napisał:

Przecieru dodaj do smaku (zalezy ile sobie odgrzejesz zupy), a potem zabiel smietana. To najlatwiejszy sposob na pomidorowke. Makaron lub ryz wrzucasz do wrzacej wody (mozesz dodac troche soli) i gotujesz tyle czasu ile jest napisane na opakowaniu.

Ale ile tego przecieru? Śmietany też się dodaje? Dobrze dodam, ale ile na litr rosołu. W lodówce mam 18% śmietanę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

przeciez to zart 😄 co to jest w ogole 10 litrów rosołu dla faceta, dwa machniecia łyzka i ni ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
11 minut temu, Gość Gość napisał:

przeciez to zart 😄 co to jest w ogole 10 litrów rosołu dla faceta, dwa machniecia łyzka i ni ma

Ja tam nie jestem kucharzem, tylko elektrykiem. Jeżeli ktoś chce, to mogę jemu poradzić jak się podłącza żyrandol, włącznik albo gniazdko. Jak ja wyjeżdżałem na delegacje to zawsze jadłem kanapki, konserwy i zupki z paczki zalewane wrzątkiem. Makaronu nie umiem gotować, ryż też mi się przypala. Żona zawsze gotuje rosół w garnku 4 litrowym, a na drugi dzień dodaje przecieru i mamy pomidorówkę (tylko nie wiem ile). Teraz wyjechała na tydzień i powiedziała żebyśmy z dzieckiem nie jedli zupki z paczki to ugotowała nam rosół w 10 litrowym garnku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jul

do rosolu dodajesz przecier pomidorowy, pasate, a jak lubisz kawalki pomidorow plywajace w zupie to puszke pomidorow krojonych, oddzielnie gotujesz makaron albo ryz co kto woli, a zupe doprawiasz do smaku. Gotowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jul

mozna smietana zabielic, tylko najpierw zahartuj ja gorąca zupą, to sie nie zwazy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dodajesz tyle przecieru az bedzie dobre dla ciebie w smaku, najpierw jedna puszeczka, mieszasz, prubujesz, jak dobre to koniec, jak za slabe idzie druga, dobrze jest doprawic bazylia, smietany nie dodawaj bo sie zwazy

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
40 minut temu, Gość Gość napisał:

Co to jest passat? Bo wg mnie jest to samochód. Napisz ile pomidorów trzeba dodać na litr rosołu. Nie chcę robić eksperymentów, bo boję się że będzie niejadalne i będę musiał wyrzucić. Makaron ugotowałam, ale cały się posklejał i zrobiła się jedna wielka klucha, no i przypaliło się od spodu. Muszę wyszorować żeby żona się niedomyśliła.

Passata (wkradła się literówka przy pisaniu na tel)- to taki przecier pomidorowy. Nie wiem jaka pomidorową lubisz, u mnie jest zawsze więcej pomidorów niż wody, więc raczej niestandardowo, bardzo gęsto 😄

Jak masz przecier albo tę passatę to ja bym dodała tak 1/4 opakowania na ok 2l wody, spróbowała i dodawała po trochu. Niektórzy lubią taka "cienką" pomidorowke, więc ciężko doradzić. Można też ewentualnie dodać łyżeczkę przecieru pomidorowego. 

Może poszukaj jakiegoś przepisu w necie z proporcjami, bo ja zupy to tak na oko zawsze robię i próbuje .

Skoro masz problem z ugotowaniem makaronu, to może być ciężko 😄

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 minut temu, Gość jul napisał:

mozna smietana zabielic, tylko najpierw zahartuj ja gorąca zupą, to sie nie zwazy 😉

Makaronu nie umie ugotować, lepiej mu nie mącić w głowie śmietaną i hartowaniem 😄

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość jul napisał:

do rosolu dodajesz przecier pomidorowy, pasate, a jak lubisz kawalki pomidorow plywajace w zupie to puszke pomidorow krojonych, oddzielnie gotujesz makaron albo ryz co kto woli, a zupe doprawiasz do smaku. Gotowe

Nie mam przecieru pasate, ale mam przecier pudliszki 200g oraz śmietanę zott 400ml. Wciąż nikt mi nie napisał w jakich proporcjach. Kajkosz napisał żeby nie dodawać śmietany, bo się zważy, a gość jul żeby ją zahartować. A jak się hartuje śmietanę? Żebym to ja wiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
13 minut temu, Gość Gość napisał:

Makaronu nie umie ugotować, lepiej mu nie mącić w głowie śmietaną i hartowaniem 😄

 

Wiem jak się hartuje stal. Nagrzewa się palnikiem do czerwoności a potem trzeba szybko schłodzić w zimnej wodzie. Czy ze śmietaną jest tak samo? Zagotować ją, a potem szybko schłodzić w zimnej wodzie? Makaron gotuję wg. opisu na opakowaniu. Wrzucam do gorącej wody, gotuję i odcedzam. Jak wystygnie, to smakuje jak klej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vanessa

Odlewasz trochę śmietanki do kubeczka i dolewasz tam gorącej zupki po trochu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patka matka mdjs

Odlej ok 2 litry tego rosolu i daj spore 2lyzki koncentratu rozmieszaj i sprobuj czy wystarczy.

zagotuj to wez szklanke wlej zupy mniej niz pol szklanki i dodaj lyzke smietany rozmieszj dobrze razem. Wlej to to zupy.

Na makaron zagotuj 1,5l wody. do wrzatku wrzuc 2garscie makaronu gotu 10min spr czy miekki odcedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słodka czerwona papryka mielona też sprawdza się w przypadku zupy pomidorowej

 

Edytowano przez marawstala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Haha genialny temat, chyba bym padła ze śmiechu jakby mi facet przypalił ryż albo kluchy 😄 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaaaaaaaaaaa

Zagotuj wodę w garnku i Np na 2 litry wody wsyp 2 łyżeczki soli. Jak zacznie wrzeć wsyp Ok 200-300 g makaronu a jak chcesz ryż to szklankę. Chwile pomieszaj aż się będzie gotowało i wyłącz gaz zostaw pod przykryciem to Ci napęcznieje a się nie spali. Makaron będzie po Ok 5-10 minutach gotowy musisz sprawdzić a ryż Ok 15-20 minut. Dłuższy sposób ale Ci się nie przypali nic. No a później odcedzić musisz. Na durszlak i przelać zimna woda to Ci się nie sklei nic. A garnków jeśli macie dużo to wyrzuć ten spalony razem z pokrywka tak żeby żona nie widziała go w śmietniku. A jak kiedyś będzie szukać to udawaj głupka i powiedz ze go nie widziałeś może gdzieś w święta zawiozła z jedzeniem i zapomniała zabrać. Jakbym męża zostawiła na tydzień z dzieckiem bez zamrożonego żarcia w zamrażarce to nie zrobiłabym mu awantury o spalony garnek ale kij wie jaka jest Twoja żona 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosc

Na taki 4 litrowy garnek to pewnie z mala puszka przecieru, choc zalezy jak lubisz. Moze dodaj pol, sprobuj, dodaj wiecej, sprobuj itd.

Smietane jak wlejesz bezposrednio do zupy to moze sie zwazyc, dlatego odlej do kubeczka troche zupy, np dwie lyzki i do tego wlej smietane i wymieszaj. Ta mieszanke dolej na koniec do zupy. (Smietany troche, tak z 3 lyzki, chyba ze lubisz wiecej).

*Myslisz, ze wszystkie kobiety to zawodowe kucharki, bo potrafia gotowac? Takie rzeczy dorosly czlowiek powinien potrafic. Ja tez potrafie zmienic zarowke, co nie czyni mnie elektrykiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Moniaaaaaaaaaaaaaa

Odpuść sobie śmietanę jeśli będziecie później kilka razy podgrzewać zupę jeśli macie ja jeść cały tydzień. Ale osobiście odlalabym trochę rosołu do innego garnka i dodała gotowa mrożonkę warzywna np zupa jarzynowa czy kalafiorowa. A tak w ogóle to myślałam ze to kolejny temat tej od rosołu 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 godzinę temu, Gość Gość napisał:

Ja tam nie jestem kucharzem, tylko elektrykiem. Jeżeli ktoś chce, to mogę jemu poradzić jak się podłącza żyrandol, włącznik albo gniazdko. Jak ja wyjeżdżałem na delegacje to zawsze jadłem kanapki, konserwy i zupki z paczki zalewane wrzątkiem. Makaronu nie umiem gotować, ryż też mi się przypala. Żona zawsze gotuje rosół w garnku 4 litrowym, a na drugi dzień dodaje przecieru i mamy pomidorówkę (tylko nie wiem ile). Teraz wyjechała na tydzień i powiedziała żebyśmy z dzieckiem nie jedli zupki z paczki to ugotowała nam rosół w 10 litrowym garnku.

ja  nie jestem elektrykiem, ale gniazdko zmienić to żadna filozofia..8 lat miałam jak przedłużacze naprawiałam 😛 a ugotowac makaron, skoro masz instrukcje na paczce, to .. hmmm... niepiśmienny by umiał , bo obrazki tez są 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Wiecie w ogole ze zupy i ogólnie wszystko sie psuje szybciej , jeżeli jest kilka razy podgrzewane. Powinno się odlać ile potrzeba , a reszte zostwić zimne.. Gdy zupa sie psuje, na zupie jest piana, nim sie doprowadzi do wrzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Chłopie, lepiej już jedz ten rosół, bo chyba cię pomidorowa przerasta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
1 minutę temu, Gość Gość napisał:

Wiecie w ogole ze zupy i ogólnie wszystko sie psuje szybciej , jeżeli jest kilka razy podgrzewane. Powinno się odlać ile potrzeba , a reszte zostwić zimne.. Gdy zupa sie psuje, na zupie jest piana, nim sie doprowadzi do wrzenia. 

U mnie nie ma czasu się zepsuć, robię na max 2 obiady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Gość Gość napisał:

Wiecie w ogole ze zupy i ogólnie wszystko sie psuje szybciej , jeżeli jest kilka razy podgrzewane. Powinno się odlać ile potrzeba , a reszte zostwić zimne.. Gdy zupa sie psuje, na zupie jest piana, nim sie doprowadzi do wrzenia. 

Wiem, normalnie ze dwa dni można ją jeść... może nawet trzy dni wytrzyma (?) Ale nie wiem czy na mięsie... z tego co kojarzę to rosół już kolejnego dnia może skisnac... jeśli nie stoi w lodówce 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×