Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Danech

Jak poradzić sobie z koszem od dziewczyny?

Polecane posty

Zaznaczam, mam 25 lat, więc nie jestem już młodzikiem. W piątek zaprosiłem ją na kawę w sobotę. Odpowiedziała, że nie może, ale bardzo dziękuje za zaproszenie. Oczywiście oznacza to, że dostałem kosza, przekazanego w delikatny sposób. Niestety zauroczyłem się i teraz muszę sobie z tym poradzić, nie popadając w desperację. Nie zamierzam próbować kolejny raz, ponieważ była to już druga próba. Tylko jak to przetrwać? Siłownia codziennie to niestety za mało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecam gorzką czekoladę (tzn. nie żeby jeść na kilogramy, ale jak kupisz sobie 2 tabliczki i zjesz po jednej dziennie, to cię nie zabije - tylko zęby potem wymyj :classic_biggrin:). No i zajmij czymś myśli, np. zaplanuj jakąś podróż, albo kup sobie coś fajnego 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A jak wyglądała pierwsza próba? miałeś jakieś oznaki zainteresowania z jej strony? najlepiej szybko znajdź inną 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecam gorzką czekoladę (tzn. nie żeby jeść na kilogramy, ale jak kupisz sobie 2 tabliczki i zjesz po jednej dziennie, to cię nie za.bi.je - tylko zęby potem wymyj :classic_biggrin:). No i zajmij czymś myśli, np. zaplanuj jakąś podróż, albo kup sobie coś fajnego 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A jak wyglądała pierwsza próba? miałeś jakieś oznaki zainteresowania z jej strony? najlepiej szybko znajdź inną 

Miałem, ale widocznie źle je interpretowałem. Raz zaprosiła mnie na kolację do mieszkania, co tydzień wyjeżdżaliśmy na koncerty, ale wracaliśmy po nich pociągiem, bez noclegu. Wysyłała swoje zdjęcia w nowych kieckach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zaczekaj kilka dni może ona Ci cos zaproponuje. Moze poprostu nie mogla w ten dzień. Czy ona jest wolna? Nie ignoruj jej tylko zachowywuj się normalnie. Nie pokazuj jej że cie to urazilo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo spróbuj jeszcze raz, albo znajdź sobie więcej zajęć i staraj się o tym nie myśleć.  Łatwo mówić, ale to najlepsza opcja. Dużo spotkań ze znajomymi i nie będzie czasu na smutki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zapij się, porycz w samotności, zrzygaj się 

Wytrzeźwiej zjedz porządnie

Zapomnij co było to przeszłość

Siłka Basen Zakupy Lans Nowe laseczki 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zaczekaj kilka dni może ona Ci cos zaproponuje. Moze poprostu nie mogla w ten dzień. Czy ona jest wolna? Nie ignoruj jej tylko zachowywuj się normalnie. Nie pokazuj jej że cie to urazilo. 

Oczywiście, że nie pokażę, że się obraziłem. Jest sama, ale nie znam jej przeszłości. Znamy się mniej więcej od roku. No i widujemy się prawie codziennie, pracujemy w jednej firmie, ale w innych działach. Niestety rzadko mam z nią styczność, ponieważ jest w dziale księgowości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może traktuje Cie jako kumpla. Zaczekaj nic nie kombinuj i nie probuj robic bo pomysli ze ma doczynienia z desperatem. Czas jest najlepszym doradcą. Zobaczysz jak to sie samo dale potoczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Może traktuje Cie jako kumpla. Zaczekaj nic nie kombinuj i nie probuj robic bo pomysli ze ma doczynienia z desperatem. Czas jest najlepszym doradcą. Zobaczysz jak to sie samo dale potoczy. 

Niektórzy spece forumowi twierdzą, że taką najlepiej jest olewać i czekać, aż sama coś zacznie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Olewanie przyniesie odwrotny skutek. Mialam tak, bylam przekonana ze nie jest zainteresowany, a po jakims czasie sprobowal podchody znowu. Ja bylam tym bardzo zaskoczona i wkurzona, a ze jestem uparta olewanie wzielam sobie do serca i nie dalam mu drugiej szansy. Szkoda bo wydawal sie byc fajny. Tak zagmatwal sprawę ze pozniej obieralam go juz tylko jako desperata. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a po 9 latach gdy kobieta którą się kocha mówi nagle że nie wie czy coś czuje nie wie czy jeszcze kocha jest narazie na nie .Nigdy jej nie zdradziłem nie robiłem awantur czasem leciutko się gniewałem .Jedynie to że przez ostatnie kilka miesięcy za mało ją adorowałem nie wysuwałem ze swojej strony inicjatywy by jej pomóc zawsze musiała mnie o to prosić w ostatnich kilku miesiącach ale jej pomagałem ,odszedłem grzecznie bez próśb i błagań wystarczyło gdy mi to w pierwszy dzień przez telefon powiedziała oczywiście wtedy prosiłem by tak nie robiła że już będzie tak jak powinno być na drugi dzień pojechełem do niej z kwiatami przeprosiłem za to że ostatnio usiadłem na dupie i nie starałem się tak jak powinienem oddałem jej grzecznie klucze i wyszedłem .Napisałem jeszcze list bez próśb ale z przeprosinami odpisała mi w sms że cieszy się że zrozumiałem swoje błędy ale nie wierzy że facet może się poprawić i ona chce się spotykać jako koledzy nic już jej nie odpisałem bo w liście napisałem że na ten czas razem nam nie podrodze i że należy jej się czas dla niej samej a ja musze pracować nad soba by być lepszą osobą ale za jakiś czas do niej się odezwę ja nie zamykam nam drogi a koleżeństwo do niczego nie prowadzi jeśli sie kogoś bardzo mocno kocha to była pierwsza taka nasza sytuacja w ciągu 9 lat .Wiem na bank że nikt inny się nie pojawił w jej życiu .Może to też okres jaki ona przechodzi kobiety w wieku 50 lat związany z menopauzą powoduje w niej takie mieszane uczucia , hormony buzują w niej jak wulkan i robi coś wbrew  sobie bo w takich chwilach kobieta zamiast logiką kieruje się emocjami które co chwila się zmieniają  nie wiem a może to jest tylko kara dla mnie bym się w końcu ogarnął wiem że na ten moment nie chce jaj naciskać ja sam musze wyciszyć emocje  poprawić się sam dla siebie by w przyszłości tych samych błędów nie powielać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mysle że separacja może wam dobrze zrobic, jesli nie bedzie trwala zbyt długo. Bo jesli sie przyzwyczaicie do zycia bez siebie, to koniec. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Olewanie przyniesie odwrotny skutek. Mialam tak, bylam przekonana ze nie jest zainteresowany, a po jakims czasie sprobowal podchody znowu. Ja bylam tym bardzo zaskoczona i wkurzona, a ze jestem uparta olewanie wzielam sobie do serca i nie dalam mu drugiej szansy. Szkoda bo wydawal sie byc fajny. Tak zagmatwal sprawę ze pozniej obieralam go juz tylko jako desperata. 

Z jakiegoś powodu udawał ten brak zainteresowania 🙂

W przypadku autora to sądzę, że ona zwyczajnie nie jest nim zainteresowana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zaznaczam, mam 25 lat, więc nie jestem już młodzikiem. W piątek zaprosiłem ją na kawę w sobotę. Odpowiedziała, że nie może, ale bardzo dziękuje za zaproszenie. Oczywiście oznacza to, że dostałem kosza, przekazanego w delikatny sposób. Niestety zauroczyłem się i teraz muszę sobie z tym poradzić, nie popadając w desperację. Nie zamierzam próbować kolejny raz, ponieważ była to już druga próba. Tylko jak to przetrwać? Siłownia codziennie to niestety za mało. 

Coś nieprawdopodobnego dostałeś kosza bo odmówiła kawy, a teraz zamierzasz pompować bicki 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Z jakiegoś powodu udawał ten brak zainteresowania 🙂

W przypadku autora to sądzę, że ona zwyczajnie nie jest nim zainteresowana

albo nie pije kawy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Mysle że separacja może wam dobrze zrobic, jesli nie bedzie trwala zbyt długo. Bo jesli sie przyzwyczaicie do zycia bez siebie, to koniec. 

No właśnie tylko jak znalezć ten magiczny środek kiedy samu zadziałać jeśli sama się nie odezwie by nie było za wcześnie ani za pózno ,kocham ją szczerze i tęsknie za jej dobrym sercem, głosem ,zapachem wiem że to jest ta kobieta i w końcu wprowadzić się do niej na stałe a nie spotkania 2 razy w tygdniu czy raz na tydzień .Chce by mówiła mi o swoich problamach codziennie wspierać ją każdego dnia zawsze się martwiłem o jej zdrowie . od naszego ostatniego spotkania minęło dwa tygodnie a od ostatniej jej wiadomości po moim liście tydzień .

Edytowano przez Rafik1974

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

albo nie pije kawy 🙂

Trafne spostrzeżenie 🙂 może bardziej skłonna była iść na drinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Być może naprawdę miała akurat inne plany? Według mnie jeszcze nic straconego. Próbuj dalej ja zapraszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Trafne spostrzeżenie 🙂 może bardziej skłonna była iść na drinka

Pewnie tak, ja np nie pije kawy dlatego o tym pomyślałem. Jednak jestem wstanie zrobić wyjątek.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byl miły, zagadywal ja go zle odebralam, bo myslalam ze on tak do każdej, wogole to ja tak mam z facetami pomieszane z poplątanych, nie ma, zeby normalnie. Nie polecam autorowi robic nic ani olewac ani się starać, jesli ona nie wyjdzie z inicjatywą to raczej nie bedzie zainteresowana, z tym ze kobieta moze potrzebowac wiecej czasu żeby domyslic sie ze cos jest na rzeczy. Sama tak mialam. Czas, czas, czas!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pewnie tak, ja np nie pije kawy dlatego o tym pomyślałem. Jednak jestem wstanie zrobić wyjątek.

 

Najwidoczniej nie zaintrygował ją, aż tak by ona ów wyjątek uczyniła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zaznaczam, mam 25 lat, więc nie jestem już młodzikiem. W piątek zaprosiłem ją na kawę w sobotę. Odpowiedziała, że nie może, ale bardzo dziękuje za zaproszenie. Oczywiście oznacza to, że dostałem kosza, przekazanego w delikatny sposób. Niestety zauroczyłem się i teraz muszę sobie z tym poradzić, nie popadając w desperację. Nie zamierzam próbować kolejny raz, ponieważ była to już druga próba. Tylko jak to przetrwać? Siłownia codziennie to niestety za mało. 

Odpuściłeś. To rozsądna decyzja. Nie ma sensu robić z siebie desperata. Byłem kiedyś w takiej sytuacji. W moim przypadku było to nieodwzajemnione uczucie. Dostałem kosza. Początkowo brałem to do siebie. Czułem złość. Miałem dopiero 19 lat. Nie miałem doświadczenia życiowego. Uczyłem się dopiero tego jak na takie życiowe sytuacje reagować. Życie w tej dziedzinie jest najlepszym nauczycielem.  W moim przypadku lekarstwem okazało się zauroczenie w bardzo ładnej koleżance z klasy. Między nami do niczego wielkiego nie doszło, ale kilka fajnych chwil z nią przeżyłem. Dzięki tej koleżance zrozumiałem, że rozpamiętywanie porażki było bezsensowne i szkodliwe gdyż zatruwało moją psychikę. Wyzdrowiałem. Znowu mogłem działać i korzystać z uroków młodości gdyż klapki z oczu mi opadły i "odkryłem", że na świecie są jeszcze inne dziewczyny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Najwidoczniej nie zaintrygował ją, aż tak by ona ów wyjątek uczyniła

Wszystko na to wskazuje ale równie dobrze mógł zapytać"jeśli nie pijesz kawy to może herbate"😄

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No właśnie tylko jak znalezć ten magiczny środek kiedy samu zadziałać jeśli sama się nie odezwie by nie było za wcześnie ani za pózno ,kocham ją szczerze i tęsknie za jej dobrym sercem, głosem ,zapachem wiem że to jest ta kobieta i w końcu wprowadzić się do niej na stałe a nie spotkania 2 razy w tygdniu czy raz na tydzień .Chce by mówiła mi o swoich problamach codziennie wspierać ją każdego dnia zawsze się martwiłem o jej zdrowie . od naszego ostatniego spotkania minęło dwa tygodnie a od ostatniej jej wiadomości po moim liście tydzień .

Jeśli ona z tym wyszła, niestety musisz czekac i dac jej czas zeby to ona zatesknila. Po miesiacu, dwóch, zabierz ja gdzies na lampke wina, na obiad. Moze wtedy wszystko wroci do normy i zrozumie ze jej Ciebie brakuje. Dlugo nie mozesz tez czekać bo tez wypadałoby wiedziec na czym ty stoisz. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wszystko na to wskazuje ale równie dobrze mógł zapytać"jeśli nie pijesz kawy to może herbate"😄

 

 

Nie znamy wszystkich okoliczności, tego jak ona jest postrzegana, albo on jaką ma opinię w pracy. Mogłoby się okazać, że nawet skrzynką niczego by nie wskórał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zaznaczam, mam 25 lat, więc nie jestem już młodzikiem. W piątek zaprosiłem ją na kawę w sobotę. Odpowiedziała, że nie może, ale bardzo dziękuje za zaproszenie. Oczywiście oznacza to, że dostałem kosza, przekazanego w delikatny sposób. Niestety zauroczyłem się i teraz muszę sobie z tym poradzić, nie popadając w desperację. Nie zamierzam próbować kolejny raz, ponieważ była to już druga próba. Tylko jak to przetrwać? Siłownia codziennie to niestety za mało. 

Zaczekaj jeszcze troszkę, może za jakiś czas sama coś zaproponuje lub jak narazie zgrywa niedostępną. Za jakiś czas jeśli nadal bedziesz czuł niechęć z jej strony, odważ się i napisz jej o swoim zauroczeniu, porozmawiaj szczerze może się okaże, ze czuję to samo a nie potrafiła okazać. Niestey, jesli Cię odrzuci po raz kolejny daj sobie na jakiś czas spokoj, gdy nie będzie w ogóle sama się oddzywac, myślę ze powinieneś odpuścić i pozostać jej kolegą. Głowa do góry! Na pewno poznasz dziewczynę, która sama będzie zabiegać o twoją uwage😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeśli ona z tym wyszła, niestety musisz czekac i dac jej czas zeby to ona zatesknila. Po miesiacu, dwóch, zabierz ja gdzies na lampke wina, na obiad. Moze wtedy wszystko wroci do normy i zrozumie ze jej Ciebie brakuje. Dlugo nie mozesz tez czekać bo tez wypadałoby wiedziec na czym ty stoisz. 

Ale czy to ja mam wysłać jej po tym okresie czasu propozycje jeśli sama się nie odezwie bo ona to też taki mały uparciuch 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak ja. Tez mam naturę uparciucha, ale też wiem kiedy jest moja wina i wiem kiedy wyciagnac rękę. Oczywiście Ty sie odezwij. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×