Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Laura123

Problem z zaakceptowaniem przeszłego życia seksualne go męża.

Polecane posty

 

Facet może mieć duży przebieg a jednak być dobrym mężem. Tyle że musi sobie trochę w głowie przemeblować. I ogólnie będzie na starcie miał trudniej z powodu bagażu doświadczeń erotycznych. Niedopuszczalne jest stymulowanie się pornografią, masturbacja, flirtowanie, wymaganie zachowań jak u poprzednich partnerów, porównywanie (szczególnie na głos).

Doświadczenia mają być bagażem 😃. Co do tego, że jest niedopuszczalne to zgoda. Ale odmowa seksu też jest niedopuszczalna.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak na razie widzę, że głównie bzdury piszesz.

A konkretnie jaka bzdurę? Twierdzisz, że zatajenie ilości partnerek przed ślubem, może być powodem do uzyskania rozwodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Doświadczenia mają być bagażem 😃. Co do tego, że jest niedopuszczalne to zgoda. Ale odmowa seksu też jest niedopuszczalna.

 

Odmowa seksu w małżeństwie "bo tak" jest niedopuszczalna. Ale przeważnie jest jakaś przyczyna z którą się trzeba najpierw uporać żeby był seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie chodzi o to, że miał dużo partnerek bo to nie byłby problem - gdyby wiedziała to by nie było ślubu. Wiedział jak ważne jest to dla niej a mimo to OKŁAMAŁ - i tu tkwi problem. Ludzie są różni i OK, jedni lubią ONS a inni czekają do ślubu - ich wybór, co komu pasuje.

Już zrozumiałam o co w tym wszystkim chodzi, ale taka ideowa postawa Laury mści się na niej w okrutny sposób:classic_rolleyes: Lauro, jak sama przekonałaś się nie raz, życie jest skomplikowane, więc nie komplikuj sobie jego jeszcze bardziej🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Odmowa seksu w małżeństwie "bo tak" jest niedopuszczalna. Ale przeważnie jest jakaś przyczyna z którą się trzeba najpierw uporać żeby był seks.

Jak się ma przyczynę, to się bierze na klatę i występuje o rozwód z własnej winy. A nie doprowadzą partnera do stanu, kiedy można zwalić winę na niego.

Edytowano przez dePeyrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak się ma przyczynę, to się bierze na klatę i występuje o rozwód z własnej winy. A nie doprowadzą partnera do stanu, kiedy można zwalić winę na niego.

Nie jestem zwolenniczką rozwodów tylko usuwania problemów. Winny musi się uczciwie przyznać i poprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie jestem zwolenniczką rozwodów tylko usuwania problemów. Winny musi się uczciwie przyznać i poprawić.

Jeśli ma problem, to niech go usuwa. A nie niszczy partnera. Niech powie otwarcie: nie jestem w stanie uprawiać z Tobą seksu z takiego i takiego powodu. Albo to zmieniasz, albo występuje o rozwód. Ale z jej winy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Macicie jej w glowie, za dlugo zyje zeby wierzyc w to ze ludzie sie nie zmieniaja, bo sie nie zmieniaja, jesli ktos przez XXX lat zycia w kolko powtarza jakis nawyk to potem nagle z dnia na dzien sie go nie oduczy, tak naprawde prawie nikt sie nie zmienia, po co zmieniac ludzi? o wiele lepiej i prosciej jest poszukac kogos nowego, nie straszcie jej niczym spokojnie kogos znajdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odmowa współżycia w małżeństwie może być uznana za winę. Można żądać rozwodu bez orzekania o winie - tak jest szybko i prosto. Sąd nie rozpatruje wtedy winy i nie trzeba wzywać świadków na tę okoliczność ani składać wniosków dowodowych.

Art. 23 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mówi, że małżonkowie są obowiązani do wspólnego pożycia.

Pani odmawia pożycia, więc Sąd może uznać pani winę w rozkładzie, jeśli będzie się pani domagać rozwodu z winy [męża] zamiast rozwodu bez orzekania o winie.

Jeśli nie będziecie zgodnie wnosić o rozwód bez orzekania o winie, to Sąd uzna winę pani albo obu stron, bo pani także zawiniła, naruszając art. 23 krio, więc nie może uznać wyłącznie winy pozwanego.

 

W jakim celu Pani chce wziąć rozwód? Co chce Pani na tym zyskać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

pozatym roznica meidzy nimi w podejsciu do seksu jest tak radykalna ze tutaj nie pomga jakies "zmiany" i rozmowy "od dzis chce sie z toba doggadywac zapomij o tym co bylo wczoraj" czlowiek ma tendencje do nieswiadomego rewanzu i odwetu za to co go urazilo a typek jak jej maz bedzie ciagle ja w zamaskowany sposob ponizal, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A konkretnie jaka bzdurę? Twierdzisz, że zatajenie ilości partnerek przed ślubem, może być powodem do uzyskania rozwodu?

Być może, nie wiem - w sądzie każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Chodzi mi o całość wpisów w tym wątku. Kobieta pisze, że powodem kryzysu w związku jest zatajenie przez męża jego przeszłości co rzutuje na ich obecną, fatalną relację. Ma z tym problem i rozważa rozwód. A ty wmawiasz jej, że "Problemem jest to, co się dzieje teraz, a nie co było 7 czy więcej lat temu."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W jakim celu chce wziąć rozwód???

Przecież pisała że mąż ją poniża i nie opiekuje się dziećmi a wy w kółko tylko o tym komu ona dała kiedyś doopy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A konkretnie jaka bzdurę? Twierdzisz, że zatajenie ilości partnerek przed ślubem, może być powodem do uzyskania rozwodu?

Przesłankami do uzyskania rozwodu jest ustanie więzi emocjonalnej i fizycznej, a także gospodarczej.

 

Jak rozumiem, więź emocjonalna i fizyczna już wygasły. Pozostaje niegotowanie dla męża, niesprzątanie mu, niepranie jego rzeczy, nierobienie zakupów dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Być może, nie wiem - w sądzie każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Chodzi mi o całość wpisów w tym wątku. Kobieta pisze, że powodem kryzysu w związku jest zatajenie przez męża jego przeszłości co rzutuje na ich obecną, fatalną relację. Ma z tym problem i rozważa rozwód. A ty wmawiasz jej, że "Problemem jest to, co się dzieje teraz, a nie co było 7 czy więcej lat temu."

Sam piszesz, o obecnej, fatalnej relacji. To jest właśnie problem. No ale właśnie, dlaczego nie pójdzie do sądu, zażąda rozwodu, bo 7lat temu mąż ją okłamał w sprawie ilości partnerek. To ja wyśmieją. Ale ona eskaluje konflikt, aż mąż nie wytrzyma. I wtedy ona go oskarży.

Edytowano przez dePeyrac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na sali rozpraw może paść w stosunku do powódki pytanie, dlaczego żąda rozwodu i co ten rozwód zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Sam piszesz, o obecnej, fatalnej relacji. To jest właśnie problem. No ale właśnie, dlaczego nie pójdzie do sądu, zażąda rozwodu, bo 7lat temu mąż ją okłamał w sprawie ilości partnerek. To ja wyśmieją. Ale ona eskaluje konflikt, aż mąż nie wytrzyma. I wtedy ona go oskarży.

Ciekawe jaka jest przyczyna obecnego stanu rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Na sali rozpraw może paść w stosunku do powódki pytanie, dlaczego żąda rozwodu i co ten rozwód zmieni.

Normalnie ręce opadają. Przecież kobieta wyraźnie, przez kilka stron to wyjaśnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przesłankami do uzyskania rozwodu jest ustanie więzi emocjonalnej i fizycznej, a także gospodarczej.

 

Jak rozumiem, więź emocjonalna i fizyczna już wygasły. Pozostaje niegotowanie dla męża, niesprzątanie mu, niepranie jego rzeczy, nierobienie zakupów dla niego.

Może napiszesz nam coś, czego nie wiemy? Na przykład,  w przypadku, jeśli kobieta zerwie te więzi z powodu zatajonej przeszłości seksualnej faceta, to kto zostanie uznany za winnego rozpadu małżeństwa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ciekawe jaka jest przyczyna obecnego stanu rzeczy.

Jej postawa wobec seksu przed ślubem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Może napiszesz nam coś, czego nie wiemy? Na przykład,  w przypadku, jeśli kobieta zerwie te więzi z powodu zatajonej przeszłości seksualnej faceta, to kto zostanie uznany za winnego rozpadu małżeństwa ?

Wytłumaczyłam to w pierwszym poście 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wytłumaczyłam to w pierwszym poście 🙂

Czyli ona. Dziękuję 😃.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jej postawa wobec seksu przed ślubem.

Błędne wnioskowanie. Ona nie ukrywała przed nim swoich preferencji odnośnie seksualnej przeszłości partnera. Wiedział o nich i by zawrzeć związek OKŁAMAŁ ją. To jest przyczyna!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za bardzo się skupiamy na seksie zapominając o innych zarzutach. Przecież była mowa o wyzwiskach, wmawianiu choroby psychicznej, docinkach teściowej, zaniedbaniu dzieci. Czy przy takim układzie więź fizyczna jest do utrzymania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

🤔Jeśli "zaniedbywał" pierwsze "dziecko", dlaczego współżyła z nim dalej i powstało drugie dziecko?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może jedno urodziło się zaraz po drugim i nie zdążył go jeszcze zaniedbać, bo było niemowlaki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Za bardzo się skupiamy na seksie zapominając o innych zarzutach. Przecież była mowa o wyzwiskach, wmawianiu choroby psychicznej, docinkach teściowej, zaniedbaniu dzieci. Czy przy takim układzie więź fizyczna jest do utrzymania?

Widocznie niektórzy wyznają tu zasadę "kobieta ma nieść swój krzyż".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Za bardzo się skupiamy na seksie zapominając o innych zarzutach. Przecież była mowa o wyzwiskach, wmawianiu choroby psychicznej, docinkach teściowej, zaniedbaniu dzieci. Czy przy takim układzie więź fizyczna jest do utrzymania?

Jeśli uważa, że nie jest w stanie utrzymać więzi fizycznej, niech wystąpi o rozwód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież pisała że przygotowuje seksie do rozwodu, zbiera dowody, robi nagrania.

Po co bijecie pianę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

*przygotowuje się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Błędne wnioskowanie. Ona nie ukrywała przed nim swoich preferencji odnośnie seksualnej przeszłości partnera. Wiedział o nich i by zawrzeć związek OKŁAMAŁ ją. To jest przyczyna!

I co, już na pierwszej randce powiedziała mu, że jeśli miał więcej niż trzy partnerki, to niech spada? Jakaś wątpię? A gdyby powiedział jej na miesiąc przed ślubem to by go odwołała? Bo jej poglądy na seks są ważniejsze niż uczucie do niego? To na drzewo z takim uczuciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×