Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Lusilju

Ten dzieciak mnie zrujnuje psychicznie

Polecane posty

 

Przed chwilą, Lusilju napisał:

Już raz wykręcił mi taki numer, że bez mojej wiedzy chciał zabrać dzieciaka na nasz wspólny wyjazd, rozumiecie to??? Nawet nie zapytał o zdanie, nie poinformował o swoich zamiarach. No przepraszam bardzo ale obcy dzieciak nie jest mi na.pewno potrzebny np. na plaży. To było tak słabe z jego strony, że od tamtego czasu mam jakiś uraz. Koniec końców wyjazd się w ogóle nie odbył 

Rozumiem Cię. To po prostu nie jest związek dla Ciebie. Jestem zdania, że osoby po przejściach powinny się wiązać z podobnymi ludźmi. Tak jak ktoś napisał, nie wykreślisz dziecka z życia jego ojca i albo akceptujesz tą sytuację albo szukasz bezdzietnego  kawalera. Z czasem pewnie zdecydujesz się na posiadanie własnego dziecka i będą zgrzyty. Oszczędź sobie tego. Twój partner też niech znajdzie dziewczynę z dzieckiem i będzie "moje dziecko, twoje, nasze". Szkoda życia. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co innego związek z wdową/wdowcem, gdy zastępujesz dziecku rodzica, tutaj układ jest klarowny, ale jakieś patchworki? Brać faceta w pakiecie z dzieckiem i jego byłą? Po jakimś czasie autorka pewnie by usłyszała od tego dziecka, że nie ma nic do powiedzenia, ma się nie wtrącać, a w ogóle to jest wredna i gdyby nie ona to mamusia i tatuś byliby razem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Lusilju napisał:

Już raz wykręcił mi taki numer, że bez mojej wiedzy chciał zabrać dzieciaka na nasz wspólny wyjazd, rozumiecie to??? Nawet nie zapytał o zdanie, nie poinformował o swoich zamiarach. No przepraszam bardzo ale obcy dzieciak nie jest mi na.pewno potrzebny np. na plaży. To było tak słabe z jego strony, że od tamtego czasu mam jakiś uraz. Koniec końców wyjazd się w ogóle nie odbył 

Czemu zrezygnowałas z wakacji ? Mogłaś kupić dupny parawan , chusta na głowę , bochenek chleba na drogę i jechać sama.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, elektryzująca napisał:

Poszukaj bezdzietnego kawalera albo faceta z dorosłymi dziećmi, jedyne rozwiązanie. Szkoda dziecka i Twojego partnera. 

 

Otóż to, ten facet nie jest dla Ciebie. Będziesz coraz bardziej sfrustrowana, będzie tylko gorzej. Związki z dzieciatymi facetami nigdy nie są łatwe, to juz zawsze będzie tróbyła a nawet czworakat (w tle z jego była) a dziecko zawsze będzie dla niego najważniejsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lusilju napisał:

Mój partner bierze swoje dziecko do nas na noc. Jak nam się zachować? Ja nie mam obowiązku przebywać ani tym bardziej spędzać wolnego czasu z cudzymi bękartami. Nie chcę ale zostałam postawiona tak jakby przed faktem dokonanym. Nie będę udawać i płaszczyć się przed tym dzieciakiem  bo mi to nie wychodzi. Nie umiem nawet zaglądać do niego choćby sztucznie. Ciężko mi...doradzcie mi coś mądrego.

Związałaś się z mężczyzną, który ma dziecko z poprzedniego związku. nie sądzę by on ukrywał to przed tobą. Wiedziałaś przynajmniej mniej więcej na co się piszesz. Jeśli zależy ci na nim i wiążesz zanim jakiekolwiek plany na przyszłość, musisz zaakceptować jego dziecko i jego przeszłość. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, rozstań się. Nie ma pośredniej drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Roletka napisał:

Co innego związek z wdową/wdowcem, gdy zastępujesz dziecku rodzica, tutaj układ jest klarowny, ale jakieś patchworki? Brać faceta w pakiecie z dzieckiem i jego byłą? Po jakimś czasie autorka pewnie by usłyszała od tego dziecka, że nie ma nic do powiedzenia, ma się nie wtrącać, a w ogóle to jest wredna i gdyby nie ona to mamusia i tatuś byliby razem. 

Gdyby każdy tak zakładał to nie było by często dobrych relacji między partnerem ( obca osoba ) a dzieckiem.  Jak ktoś jest człowiekiem to traktuje nawet małego człowieka po ludzku.  I wtedy nie ma takiego ambarasu że cudze dziecko się wyżywa po kimś.  A nawet często tak jest że dorośnie i lubi , ma szacunek bądź żyje neutralnie.  Jak partner obojętnie czy facet czy kobieta z góry pała nienawiścią i zakłada że ' bachor ' to sorry ale dlatego x lat później ten rzekomy ' bachor ' napluje komuś w twarz. Takie dziecko dobrze pamięta i to się zwraca.  A prawo wyboru każdy powinien mieć.  Ludzie co nie lubią dzieci niech siedzą na tyłku sami bądź układają życie z człowiek bez przeszłości.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Anastazja 88 napisał:

Gdyby każdy tak zakładał to nie było by często dobrych relacji między partnerem ( obca osoba ) a dzieckiem.  Jak ktoś jest człowiekiem to traktuje nawet małego człowieka po ludzku.  I wtedy nie ma takiego ambarasu że cudze dziecko się wyżywa po kimś.  A nawet często tak jest że dorośnie i lubi , ma szacunek bądź żyje neutralnie.  Jak partner obojętnie czy facet czy kobieta z góry pała nienawiścią i zakłada że ' bachor ' to sorry ale dlatego x lat później ten rzekomy ' bachor ' napluje komuś w twarz. Takie dziecko dobrze pamięta i to się zwraca.  A prawo wyboru każdy powinien mieć.  Ludzie co nie lubią dzieci niech siedzą na tyłku sami bądź układają życie z człowiek bez przeszłości.  

Ale tutaj źródło problemu tkwi chyba gdzie indziej. Słaba jest komunikacja między nimi, a i pan tatuś nie do końca liczy się z potrzebami i oczekiwaniami autorki . Na dodatek ...ona " niemowa" , czeka aż on się sam domyśli pewnych rzeczy . To tylko eskaluje problemy i konfikty. Wykrzycz mu autorko ,a najlepiej powiedz spokojnie co Cię boli. Jeśli nie podziala to czas się rozstać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Koronacierniowa. napisał:

 

Ta grubaska, ta szarlota

ru.cha się sztachetą z płota, 

krągła jest jak krowi placek, 

brzydzi się jej każdy wacek. 

 

 

Ona kocha innego a TY ALBO NIE TY nie możesz przeżyć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Izabelin5555 napisał:

Ale tutaj źródło problemu tkwi chyba gdzie indziej. Słaba jest komunikacja między nimi, a i pan tatuś nie do końca liczy się z potrzebami i oczekiwaniami autorki . Na dodatek ...ona " niemowa" , czeka aż on się sam domyśli pewnych rzeczy . To tylko eskaluje problemy i konfikty. Wykrzycz mu autorko ,a najlepiej powiedz spokojnie co Cię boli. Jeśli nie podziala to czas się rozstać .

Chyba ze w ten sposób.  Jak rozmowy nie było żadnej na ten temat i ktoś by mi coś wykrzyczał o czym nie miałam pojęcia to bym zdębiała.  Otworzyć w końcu buzie i porozmawiać . Co jest w tym złego? A inna sprawa gdy problemem już na tym etapie tak stanowi dziecko to przecież nie ma przyszłości.  Zawsze coś mogą zaplanować , wypadnie coś ważnego typu ( wywiadówka , szpital ) po prostu nawet mniej drastycznie nagła sytuacja.  Kobieta dziecka nie cierpi i będą szli na noże.  Nie wolno oczekiwać po kimś kto ma dzieci że oleje sprawę i w ważnych sprawach pojadą na wakacje.  Po za tym - jechać nad morze to taka frajda dla dziecka ... Co by im ten młody uprzykrzył wakacje ? Dziecko by się pobawilo , jakieś atrakcje mu zapewnić.  Co to dziecko ma czuć jak z góry jak podrzutek .. niczemu nie jest winne.  Ja to bym bajtla spakowała - jak nie chcą trudno . Zafundowała bym mu fajny tydzień wakacji.  😐

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, LenaN napisał:

Lepiej powiedz mu od razu że wybierasz jego ale musi pozbyć się dziecka bo ci przeszkadza wtedy będzie prościej nie będziesz go więcej widywać 

Takich  co to  się pozbywali dziecka "bo tak", już trochę było. Nie podsuwaj takich pomysłów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Anastazja 88 napisał:

Co by im ten młody uprzykrzył wakacje ? Dziecko by się pobawilo , jakieś atrakcje mu zapewnić.  Co to dziecko ma czuć jak z góry jak podrzutek .. niczemu nie jest winne.  Ja to bym bajtla spakowała - jak nie chcą trudno . Zafundowała bym mu fajny tydzień wakacji.  😐

Mnie na pewno by uprzykrzył. Chyba na wakacje jedzie się po to by odpocząć??? A wieczorem co zrobić z dzieckiem gdy powiedzmy chce się wyjść na plażę ??? Każdy wieczór do dupy bo trzeba siedzieć w pokoju/domku. Wakacje z horroru to wakacje właśnie z takim podrzutkiem i nikt mi nie wmówi że jest inaczej. 

Macie rację to chyba jest koniec tego związku, bo u mnie to wygląda tak: albo ja albo ono. Już dosyć tego uprzykrzania mi życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Takich  co to  się pozbywali dziecka "bo tak", już trochę było. Nie podsuwaj takich pomysłów. 

Ale w tym przypadku to dziecko jej przeszkadza więc niech porozmawia z partnerem mądry facet nie pozbędzie się dziecka dla jakieś kobiety która nie potrafi tego zaakceptować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Takich  co to  się pozbywali dziecka "bo tak", już trochę było. Nie podsuwaj takich pomysłów. 

Dziś faceci kochają swoje dzieci bardzo.  Nawet po nie udanych związkach lubią rekompensować się w sposób typu : wspólne wakacje , gadżet , różne pomysły.  By gdzieś dziecku uzupełnić luki że już Go nie ma na codzien.  Na prawdę najwięksi Lajkoniki i patologia posunie się do tego że bez zadnej ważnej przyczyny odsunie się od dziecka. I kij ma dwa końce . Bo i druga i trzecia partnerka potem chodzi z brzuszkiem płacząc że tatusia nie ma.  - a miało być tak pięknie.  

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Lusilju napisał:

Mnie na pewno by uprzykrzył. Chyba na wakacje jedzie się po to by odpocząć??? A wieczorem co zrobić z dzieckiem gdy powiedzmy chce się wyjść na plażę ??? Każdy wieczór do dupy bo trzeba siedzieć w pokoju/domku. Wakacje z horroru to wakacje właśnie z takim podrzutkiem i nikt mi nie wmówi że jest inaczej. 

Macie rację to chyba jest koniec tego związku, bo u mnie to wygląda tak: albo ja albo ono. Już dosyć tego uprzykrzania mi życia. 

Dobrze.  To jeśli Ci przeszkadza a nawet odwagi nie masz o tym z osobą porozmawiać.  Przede wszystkim jak to wszystko widzi ? Bo może On ma inną wizję na życie ? Chce osobę która zaakceptuje chociaż po części młodego ? To daj mu prawo wyboru.  Nie niszcz im życia swoją obecnością jeśli On chce uczestniczyć w życiu dziecka. Bo jak na razie Ty jesteś dorosła i świadoma swojego wyboru.  Poinformowana byłaś że ma dziecko - On Ci życia nie zniszczy. Bo wiedziałaś bardzo dobrze i miałaś prawo podjąć decyzję.   

Edytowano przez Anastazja 88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co mam mu powiedzieć? To jest sytuacja bez wyjścia tak jak ktoś napisał wcześniej. Ten bagaż jest w tej chwili dla mnie nie do udźwignięcia. 

Ogarnia mnie stres, gdy mam zobaczyć to dziecko!!! Stresuje sie jak przed egzaminem, nie umiem wydusić z siebie słowa i skręca mnie w środku. Czuję takie napięcie jak przed czymś złym co się na zaraz wydarzyc. To normalne??? Chyba nie!! W tym wszystkim boję się o to, że przecież to ja wychodzę na tą złą, ze nie chce się z nim pobawić, porozmawiać.j a nigdy nie lubiłam dzieci, nie chciałam ich mieć. Skręca mnie na samą myśl o dzieciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Lusilju napisał:

Co mam mu powiedzieć? To jest sytuacja bez wyjścia tak jak ktoś napisał wcześniej. Ten bagaż jest w tej chwili dla mnie nie do udźwignięcia. 

Ogarnia mnie stres, gdy mam zobaczyć to dziecko!!! Stresuje sie jak przed egzaminem, nie umiem wydusić z siebie słowa i skręca mnie w środku. Czuję takie napięcie jak przed czymś złym co się na zaraz wydarzyc. To normalne??? Chyba nie!! W tym wszystkim boję się o to, że przecież to ja wychodzę na tą złą, ze nie chce się z nim pobawić, porozmawiać.j a nigdy nie lubiłam dzieci, nie chciałam ich mieć. Skręca mnie na samą myśl o dzieciach.

Niektórzy ludzie nie mają podejścia do dzieci , nie potrafią z Nimi się powyglupiać , pobawić , zamienić słowa a ani wysłuchać.  Też niektórzy ludzie za mala mieli styczność z dziećmi i do póki nie urodza własnego to inaczej na to nie spojrzą.  Nie znałas siebie na tyle by być w miarę świadoma tego że to może być fatalny pomysł z kimś coś tworzyć co nie sprawi Ci radości ? Przecież takie rzeczy ludzie mówią na wstępie ' słuchaj jestem stąd i stąd , mam lat tyle i tyle , miałem dom , żonę ,mam dzieci ,zasadziłem drzewo , wziąłem rozwód ' . Nie można czegoś robić wbrew własnej woli.  Bo mi by np małe dzieci nic życia nie uprzykrzyly ale to by było w znacznym stopniu uzależnione od człowieka z jakim coś chce zbudować . Życie się po 20 latach gdy wszystko się spapra nie kończy . A Ty tego co przynosi Ci paraliż na samą myśl i się włos jeży na głowie - powinnaś to uciąć.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze są rozkapryszone jedynaki,  którzy myślą że wszystko im się należy a kiedy tego nie dostaję bo nie zasługują to obraza i tyle nie nóżkami,  haha. A jaki ryk od razu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On nie umie robić kanapek, nic nie umie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rodzice są od tego a nie obca baba 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też umiałam wszystko, ale cóż poradzić teraz niektóre dzieci są opóźnione w rozwoju o parę lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Bardzo mądre wejść w związek z dzieciatym i stękać

Edytowano przez Nba
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Lusilju napisał:

On nie umie robić kanapek, nic nie umie

A ile ma lat ? Po za tym jak jest mały to logiczne że do lat szkolnych jak nie dłużej rodzice dziecia robią kanapki.  Zresztą jak ja bym miała taką sytuację to z pewnością dobitnie facetowi bym zwróciła uwagę że coś z tym dzieckiem trzeba zrobić pod względem rozwoju , wymowy . Czegokolwiek. 

I nie obrażaj dzieci bo na wszystko maja wpływ dorośli jak i w jakim czasie się rozwija. Wnioskuję że jesteście trójka tumanów.  Żeby matka była nieudolna , ojciec nie reagował a Ty jeszcze brała coś na barki co Ci nie leży.    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Agatka Czepek. napisał:

Czemu

Żeby trójka ludzi dorosłych nie potrafiło sprawy wziasc w własne ręce i to dziecko czegoś nauczyć to na prawdę jest straszne.  Druga sprawa - nie chce , nie czuje nic nawet czystej powinności by porządnie i solidnie tym ludzia wbić do rozumu aby działali coś w kierunku tego dziecka to niech zmiata.  I poszuka człowieka bez żadnych zobowiązań. Nic do tego nie mam. Ale robiąc krok w przód z kimś kto ma dziecko a potem ubliżać to jest żałosne.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Agatka Czepek. napisał:

Bo matka sie nim nie interesuje tylko je kebaby

Kto wie czy się nie interesuje ? Może obydwoje dbają o to dziecko. A tutaj Pannie nie podoba się że dziecko jeszcze za dobrze mówić nie potrafi i Go obraża ? Nie lubi dziecka i tyle, dziecko się niestety sepleni.  Nauczy się mówić na pewno z czasem. Przyjeżdża do ojca i w tym tkwi główny problem. Wakacje cokolwiek nie pasuje bo dziecko jest i będzie.  Wieczory że na plażę nie pójdą ? Wszystko idzie tak zorganizować by i wczasy były udane i wszyscy byli zadowoleni.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Haha on w mowie nie zrobił postępów od kilku miesięcy więc jak ma być lepiej??? Niejeden 2.5 latek przegania go w mowie a ma prawie 6 lat. 😂😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Lusilju napisał:

Haha on w mowie nie zrobił postępów od kilku miesięcy więc jak ma być lepiej??? Niejeden 2.5 latek przegania go w mowie a ma prawie 6 lat. 😂😂😂😂

6 lat ma to dużo.  Rodzice powinni zaalarmować.  A ja nawet z czystej powinności komuś obcemu bym powiedziała jaka krzywdę dziecku robią ale lepiej siedzieć i patrzeć jak ta kwoka.  Zbierz się na odwagę i porozmawiaj.  Albo w prawo albo w lewo.  Bo jak masz się całe życie z facetem kłócić , paskudna być dla tego dziecka to jaki to jest sens ? A jeśli sytuacja wygląda tak że ma 6 lat to jest już dużo.  Nie dbają o to dziecko by się rozwinęło intelektualnie i będzie taki sam bystry jak rodzice.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lusilju napisał:

Haha on w mowie nie zrobił postępów od kilku miesięcy więc jak ma być lepiej??? Niejeden 2.5 latek przegania go w mowie a ma prawie 6 lat. 😂😂😂😂

Wiesz co Pani geniusz , dziecko nie jest winne temu że jest opóźnione takiemu dziecku trzeba pomóc od tego jest psycholog .. co do twojego nastawienia do dziecka nie musisz go lubieć ale wybrałaś faceta który je ma więc jedno dziecko zawsze jest stawiane ponad wszystko i nie używaj określeń typu ,,bękart,, jeżeli nie wiesz nawet co to znaczy.. a sama jak byłaś dzieckiem to byłaś idealna wszysty cię kochali ubustwiali ..może ciebie też tępa pi.. nie lubili sądząc po tym jak saczysz jadem żmijo bo ja cię już nie lubię za to co piszesz o tym dziecku Jak ci ta relacja nie odpowiada to idź w ...u nikt dla ciebie tego nie zmieni pozdrawiam 🤗 Podła samico psa

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wybrałaś faceta z dzieckiem, to myślę, że co najmniej powinnaś tolerować jego dziecko, a najlepiej je również akceptować. Sytuacja nie jest wygodna ani dla ciebie, ani twojego partnera, ani dla dziecka. W zasadzie twój stosunek do jego dziecka tworzy bardzo toksyczną atmosferę. Być może to może rzutować na twoje relację z partnerem, w końcu dziecko, czy tego chce, będzie jego częścią rzeczywistości. No, chyba że jest kimś bez uczuć, niehołdujący jakichkolwiek wartości rodzinnych, to w takim razie powinien te dziecko odtrącać, a najlepiej jeszcze prychnąć, za granicę, by nie łożyć na "bachora". Ale taki facet to chyba słaba partia, dla dobrej kobiety.

Dlaczego krzywdzisz kogoś, kto, w tym wszystkim już jest już największą ofiarą? Jeśli masz trochę empatii, to powinnaś albo starać się jakoś znormalizować swoje stosunki z dzieckiem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×