Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
marie3

Wybór mężczyzny na całe życie

Polecane posty

Witam, proszę doświadczone kobiety, najlepiej takie w długoletnich związkach małżeńskich żeby się wypowiedziały, gdyby miały wybierać kogo by dzisiaj wybrały.  

Otóż można znaleźć faceta z którym łączy nas tzw miłość, zauroczenie, który jest jak z obrazka, wtedy się przymyka oczy na inne sprawy. Tzn tego się nawet nie widzi przez zauroczenie. Ze nie potrafi naprawić zlewu w kuchni, że codziennie dzwoni do mamusi, itd.   

Osoby w długich związkach mówiły mi, że nawet najprzystojniejszy facet się kiedyś zbudzi, zauroczenie przemija, że zostaje tylko zwykła szara codzienność.  

Można też wybrać faceta według rozumu. Tzn całkiem przeciętnego, gdzie wielkiego zauroczenia nie ma, ale taki który odpowiada nam w każdej sferze. Nie będzie to książę z bajki ale wiemy że facet będzie zaradny, nie będzie się trzeba martiwc o przyszłość, bo potrafi i naprawić auto, i zająć się dziećmi, itd.  

Nie piszcie ze połączenie wielkiego zauroczenia i idealnego mężczyzny istnieje. Bo musiałabym czekać do 50siatki pewnie zanim się taki trafi. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem kobietą,i tak naprawdę nie jest ważne co napiszę,i tak miarą tego czy związek będzie udany czy nie jest czas....

Scenariusze mogą być różne,idealne lub nie,lecz kazdy się zmienia pod wpływem różnych czynników, ważne aby zmiany dostrzegać, akceptować a w trudnych chwilach iść na kompromisy,do tego jest zawsze potrzebny czas.

Księcia z bajki czy księżniczki w wieży każdy szuka na swój sposób,i każdy chciałby gdy już takową/takiego znajdzie aby trwało to wiecznie,jednym się udaje kosztem poświęcenia,innym wystarczy że jest jak jest,...w każdym razie, mnie tu nie było a to piszę każdy zainterpretuje po swojemu.

have a nice day 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie miałam takiego problemu jak ty. Spotkałam chłopaka, zakochałam sie w nim, w sumie nie rozglądałam się jakoś w poszukiwaniu lepszej opcji, bo trafił mi się od razu taki ,,jednorożec". Owszem, miał jakieś tam malutkie niedociągnięcia, ale kto ich nie ma? W sumie, jakbym nie spotkała odpowiedniego mężczyzny to zostałabym sama ( piszę to z perspektywy czasu).

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, marie3 napisał:

Można też wybrać faceta według rozumu. Tzn całkiem przeciętnego, gdzie wielkiego zauroczenia nie ma, ale taki który odpowiada nam w każdej sferze.

❤️

Brawo. Niestety niektóre kobiety nie myślą i szukają księcia z bajki. Nigdy nie będzie im odpowiadał facet, który nie jest przystojny.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trzeba wybierać z rozumem, ale musi być chemia. Inaczej są marne szanse na przetrwanie. Pamiętaj, że nigdy nie ma gwarancji, że ktoś jest na całe życie, nawet gdy macie ślub i dzieci.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)

Jak mija pierwszy zachwyt i zauroczenie, te slawetne zaślepienie to jest moment decydujący w którym powinno dopuścić się rozsądek. Trwały i szczęśliwy związek budujesz na wspólnych wartościach, podobnym podejściu do życia, kasy, wizji przyszłości i tu nie może być rozjazdu-to może ocenić tylko rozum.  

 

Co do ludzi ze stazem... Każdy po rozwodzie powie Ci, że małżeństwo to tragedia, miłość to bzdura z bajek i telenowel. Oni są zepsuci, stawiają na rozsądek, nie słuchaj ich😉 sukces w wyborze partnera polega na zdrowym podejściu. Na iskrach nie zbudujesz trwałej relacji, sam rozsądek to też pomyłka.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chciałabym wiedzieć 20lat temu to co Ci napisałam... 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, elektryzująca napisał:

Chciałabym wiedzieć 20lat temu to co Ci napisałam... 😉

Wiesz to teraz i więcej nie wybierzesz żadnego głuptasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, elektryzująca napisał:

po rozwodzie powie Ci, że małżeństwo to tragedia, miłość to bzdura z bajek i telenowel.

Mylisz się. Miłość istnieje choć prawdziwą niezwykle trudno spotkać. Musi być oparta na prawdzie. Wobec drugiego człowieka i wobec siebie. Przede wszystkim siebie.

 

35 minut temu, elektryzująca napisał:

Na iskrach nie zbudujesz trwałej relacji, sam rozsądek to też pomyłka.

To prawda, trzeba koincydencji wielu czynników.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z uporem maniaka będę twierdziła, że  ludzie muszą się lubić, lubić spędzać ze sobą czas, mieć sto tysięcy tematów do rozmów, może byc tak, że jedno od drugiego będzie się uczyło różnosci. Para nie muszi być identico, jedno może mieć odrobinę inne spojrzenie na rzeczywistość. Ale to nie może się rozmijać, że jeden o niebie a 2 o chlebie. No i ważny jest wspólny cel, wspólna podróż, szacunek. Bardzo ważna kwestia to sex, tak często jak wam się podoba i w takich warunkach jakie lubicie. Ogólnie, potrzeba tej iskry bożej, żebyście za sobą przepadali i sobie nie przeszkadzli. Tęsknili, oddalali  się i wracali do siebie, stęsknieni. Wyrozumiałość jest nieodzowna. Troska. Odpowiedzialność. Czas wolny bez ciągłej kontroli. Ze ona wisi na telefonie, a on melduje co i z kim robi. Jeśli pomyślisz w tym momencie, że mógłby Cie zdradzać, to zaufaj mi, może to zrobić wyskakując po bułki. Kontrola i brak zaufania niszczą. Ważne żeby miał fajne podejście do ludzi starszych, dzieci i zwierząt. Żeby nie był cholerykiem i pieniaczem. Może naprawiać krany, montowac żaluzje, ważne żeby garnął do domu i na tyle na ile może był pomocny. Z chęcią wykonywal prace na rzecz domu i rodziny. Poczucie humoru mile widziane. Obycie w towarzystwie. Ogólnie, żebyś czuła, że on jest zaangażowany. To bardzo fajne. I żebyś była absolutnie numerem jeden, Ty dla niego, On dla Ciebie. Na zasadzie wzajemnisci. Pracować trzeba i należy, ale pracoholikom i tym którzy uciekają od rodziny w imię "zarabiania" mówimy stanowcze - ogarnij się. Zarobasy nie mają dla nikogo czasu i są wiecznie wypompowani. I żeby się potrafił odnaleźć w sytuacji, kiedy Ty jesteś w ciąży, a cały ciężar odpowiedzialności spada w tym czasie na niego, żeby się nie bał, że nie da rady, bo to przejściowy stan. Uważam, że małżeństwo to fajna sprawa. Polecam i życzę Ci powiedzenia w wyborze tego jedynego. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, geniusz_geniusz napisał:

a jestes w jakims zwiazku, bylas chociaz keidys?

wcale nie trzeba miec wspolnych tematow nawet pogoladuw bo to nie o to chodzi najwazniejsza cecha to tolerancja, zdolnosc do zycia z kims pomimo przeciwnosci, bo czlowiek z czasem zmienia poglady i co wtedy?

podam przyklad mam wielu znajomych ktorzy sa homoseksualni szanuje ich dobrze sie dogadujemy, akceptuje ich poglady czasem zartujemy sobie z ich czasem ze mnie czasem sam sie smieje z tego co mysle, ale ogolnie nie jest to cos co podzielam ale potrafimy z tym swietnie zyc i sie cieszyc nie atakuje ich za to ze tak mysla i czuja przeciwinie daje im aprobate pomimo ze mam inny poglad, to jest glowna cecha ktura decyduje o powodzeniu zwiazku, reszta to tylko komentarz.. i pruby wyjasnienie innymi argumentami tego co jest kluczowe.

np Ty mozesz byc fanka pisu on po ale oboje majac szacunek do ludzi i luz spoleczny bedziecie potrafili sie z tego smiac i swietnei dogadac, to samo z tzw pasjami on moze skakac ze spadochrnu a ty jedzic na lyzwach i bedziecie potrafili o tym pogadac nawet jesli was to nie interesuje brak egoizmu to jest zlota cecha u obu stron

 

A to już moja absolutnie prywatna sprawa. Pozdrawiam#

 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
33 minuty temu, Nemetiisto napisał:

Mylisz się

wskaż mi proszę moją pomyłkę, błędne rozumowanie. Większość rozwodników wchodzi w związki jak to ktoś pięknie napisał "żeby było raźniej". Większość rozwodników jest "naznaczona" porażką jaką jest rozwód bo wyciągnąć z porażki nieudanego małżeństwa lekcje życia to jedno, a dać się pokonać tej przeszłości to drugie. A nawet jeśli wierzą w tą miłość to chyba nie mają ochoty na nią czekać. Nie twierdzę rzecz jasna, że wszyscy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dosłownie najważniejsze jest co kto ma w głowie, nie ważne że jest super przystojny jak nie da się z nim pogadać jego ambicją jest granie w gry i picie codziennie piwa a wspolnych tematów brak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko sie zgadza prawdziwej miłości nie ma choc często się zdarza🙂

A jeśli coś się kończy to gdzie indziej się zaczyna xd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

a ja marzę żeby ktoś tu w końcu napisał "mam 20lat po ślubie i gdybym miał/a wybierać jeszcze raz nie zmieniłbym jej/jego za nic w życiu". Dramat powiem Wam, naprawdę dramat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, elektryzująca napisał:

wskaż mi proszę moją pomyłkę, błędne rozumowanie.

Jestem po 18 latach małżeństwa i rozwodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też w miłość normalna nie wierze.

Musi ona być niezrównoważona i szalona i takie są z zasady do grobowej deski 😎 tak słyszałem.

😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, elektryzująca napisał:

a ja marzę żeby ktoś tu w końcu napisał "mam 20lat po ślubie i gdybym miał/a wybierać jeszcze raz nie zmieniłbym jej/jego za nic w życiu". Dramat powiem Wam, naprawdę dramat. 

Brakuje jeszcze parę miesięcy,  ale tak bym właśnie napisała. Przy czym mamy takie same poglądy i większość zainteresowań - nie wyobrażam sobie bycia z kimś z kim mam inne poglądy i zero wspólnych zainteresowań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Nemetiisto napisał:

Jestem po 18 latach małżeństwa i rozwodzie.

stażowo troszkę mniej niż Ty, rozwodka 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wybrałabym typ domatora. Po pracy wracałby do domu, a wówczas mniejsze jest prawdopodobieństwo na zdradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, Margo napisał:

Brakuje jeszcze parę miesięcy,  ale tak bym właśnie napisała. Przy czym mamy takie same poglądy i większość zainteresowań - nie wyobrażam sobie bycia z kimś z kim mam inne poglądy i zero wspólnych zainteresowań. 

Gratuluję 🤩 aż miło się czyta 👌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, elektryzująca napisał:

a ja marzę żeby ktoś tu w końcu napisał "mam 20lat po ślubie i gdybym miał/a wybierać jeszcze raz nie zmieniłbym jej/jego za nic w życiu". Dramat powiem Wam, naprawdę dramat. 

To może ja się wypowiem.

Jestem 15 lat po ślubie i 21 lat razem i gdybym miała wybierać jeszcze raz nie zmieniła bym jego za nic w świecie.

A jak to możliwe? Otwórz wybór partnera to jedno, ale to jak wygląda związek mamy wpływ oboje. Każdy ma jakieś wady i trzeba się nauczyć przymykać oko. To czy związek będzie udany zależy od obojga. Nie da się nikogo zmienić na siłę. Nie można brać ślubu jeśli nam coś przeszkadza, z myślą, że po ślubie się ułoży. Niektóre dziewczyny myślą, że wychowają sobie faceta i to dla nich się zmieni. Może się zmieni, ale tylko na chwilę. A potem przyjdzie moment, że już dłużej nie da się razem wytrzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, ONA83 napisał:

Jestem 15 lat po ślubie i 21 lat razem i gdybym miała wybierać jeszcze raz nie zmieniła bym jego za nic w świecie.

w końcu optymistyczne głosy, gratuluję🌸 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, elektryzująca napisał:

stażowo troszkę mniej niż Ty, rozwodka 

I nadal uważam, że warto czekać. 😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
15 minut temu, Docent Teofil Fiutt napisał:

Podziwiam ludzi obu płci, którzy trwają ze sobą dłużej niż 2-3 lata. 🙂

lepiej kupić myszkę, pada sama po 2latach:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, Nemetiisto napisał:

I nadal uważam, że warto czekać. 😛

chwała Ci za to 🙂 ale mało takich rozwodników (patrzę na swoje otoczenie). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, elektryzująca napisał:

Gratuluję 🤩 aż miło się czyta 👌

Przy czym my byliśmy młodzi (po maturze)  jak zaczęliśmy się spotykać i mieliśmy 7 lat na poznanie się .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Przed chwilą, BoniBluBombka napisał:

Moje padły po 3 i pół. 

gdybym mogła na Ciebie patrzeć zapierałabym się przed śmiercią rękami i nogami 🍌

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 minuty temu, BoniBluBombka napisał:

drugi raz założysz biały welon

Nie było pierwszego nie będzie drugiego 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim szukając faceta niczego nie udawaj, nawet jak jest twoim ideałem i bardzo go chcesz nie zmieniaj się by mu się przypodobać. Szczególnie jeśli facet wie czego chce. I miej nadzieję że gość ma podobne podejście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×