Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zagubiona13

Potrzebuję rady z innego punktu widzenia

Polecane posty

39 minut temu, Grzegorz8191 napisał:

Tak się właśnie kończy feminizm. Wszystko jest tutaj nie tak jak trzeba i się dziwisz że nie wychodzi. 

1. Znajdź faceta starszego od siebie tak jak u normalnych ludzi.

2. Znajdź takiego dla którego ważna jest praca i kasa. To najczęściej idzie w parze z dojrzałości. 

3. To ty bądź tą co wydaje wiecej:))

To jest przekleństwo młodych kobiet. One starają się być facetami na czym już wychodzą źle, a dodatkowo przyciągają właśnie takich facetów.  Podwójnie do zupy na własne życzenie. :))

Nie jestem feministka. Zostało mi to już z dzieciństwa że musialam wszystko robić sama gdy zmarł mi tata. A mieliśmy gospodarstwo rolne. Nie znasz mnie to nie oceniaj. 

Kiedyś on był bardziej dojrzały , nikt nigdy nie powiedział że on jest młodszy, zawsze to ja byłam tam roztrzepana - i nie, nie bronie go.

Nie rozumiem przyciągania, mieliśmy po 16 lat jak zaczęliśmy być razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zagubiona13 napisał:

Masz rację 🙂 przyzwyczailam go do wielu rzeczy, dzięki 

Niektórzy boją się, że jeśli nie będą drugiej osobie nadskakiwać to stracą tego kogoś. Tylko czy nie lepiej być samemu niż w takiej relacji? Radzisz sobie ze wszystkim swoim i jeszcze jego. On nie ma powodu aby się starać.

Mów mu: "nie podoba się to trzeba było sobie nastawić, zrobić, zdążyć" itp. Będzie miał pretensje, że go nie obudziłaś, że nie jest gotowe, że nie jest podane. To jednak minie bo albo się zmieni albo odejdzie. Jedno i drugie będzie lepsze niż to co masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Zagubiona13 napisał:

Nie jestem feministka. Zostało mi to już z dzieciństwa że musialam wszystko robić sama gdy zmarł mi tata. A mieliśmy gospodarstwo rolne. Nie znasz mnie to nie oceniaj. 

Kiedyś on był bardziej dojrzały , nikt nigdy nie powiedział że on jest młodszy, zawsze to ja byłam tam roztrzepana - i nie, nie bronie go.

Nie rozumiem przyciągania, mieliśmy po 16 lat jak zaczęliśmy być razem.

Samodzielne kobiety które wszystkim potrafią się zająć przyciągają mężczyzn którzy nie chca/nie potrafią się wieloma rzeczami zająć.  Bo co on ma to robić jak ona to robi.  

On jest tak samo dojrzały jak kiedyś ale z wiekiem powinien być coraz bardziej dojrzały. Gdzieś po drodze się zatrzymał w tym dojrzewaniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Zagubiona13 napisał:

Miales/miałaś się nie wypowiadać z patrząc na komentarz wyżej 🙂 i nie rozumiem tego wyżej co napisałeś/las . Nie chce ślubu , napisałam jedynie że fajnie byłoby być w narzeczeństwie, nigdzie nie wspomniałam o ślubie. 

Ps: pisałam o ślubie i rozwodzie bo ktoś nie kuma że jak nabędzie się coś przed ślubem to i po rozwodzie to zostanie twoje a nie jako wspólny majątek. Czytanie ze zrozumieniem się kłania.

Musisz z nim porozmawiać tak jak z nami,moze to jakiś kryzys który zdarza się w najlepszych związkach. Mówisz, że dużo pracujesz i uczysz się. Może w tym jest problem, że masz dla niego mniej czasu tzn. dla was razem. Jeżeli nie pomaga to mu powiedz co ma zrobić i jakie są jego obowiązki w waszym mieszkaniu, mężczyźni niestety często nie ogarniają pewnych spraw. Zapytaj go może on też w jakiś sposób się męczy w tym związku i tak jak ty chce przerwy. Kiedy go pochwaliłaś ostatnio? bo z tego co mówisz wszystko robi źle. Wierzę, że tak jest, ale chłopy to takie dzieci które jak pogłaszczesz po głowie to zrobią wszystko z wdzięczności 🤭. Być może nie masz powodu, żeby go chwalić i widzisz takie niedomówienia i drobne rzeczy was oddaliły od siebie. Bo całowanie się z kim innym jest tego dowodem. Od was obojgu zależy czy chcecie się zbliżyć, czy spróbować szczęścia z innymi partnerami. Powiedz mu, że oczekujesz deklaracji co do waszego związku, a jeżeli on tego nie rozumie i się waha tzn.że jest niedojrzały jeszcze, a ty potrzebujesz kogoś rozsądnego. Chociaż niekoniecznie znajdziesz. I ostatnia sprawa jeżeli dobrze przeczytałam to nie wspominasz nic o miłości. Czy ty go kochasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Magda13 napisał:

Musisz z nim porozmawiać tak jak z nami,moze to jakiś kryzys który zdarza się w najlepszych związkach. Mówisz, że dużo pracujesz i uczysz się. Może w tym jest problem, że masz dla niego mniej czasu tzn. dla was razem. Jeżeli nie pomaga to mu powiedz co ma zrobić i jakie są jego obowiązki w waszym mieszkaniu, mężczyźni niestety często nie ogarniają pewnych spraw. Zapytaj go może on też w jakiś sposób się męczy w tym związku i tak jak ty chce przerwy. Kiedy go pochwaliłaś ostatnio? bo z tego co mówisz wszystko robi źle. Wierzę, że tak jest, ale chłopy to takie dzieci które jak pogłaszczesz po głowie to zrobią wszystko z wdzięczności 🤭. Być może nie masz powodu, żeby go chwalić i widzisz takie niedomówienia i drobne rzeczy was oddaliły od siebie. Bo całowanie się z kim innym jest tego dowodem. Od was obojgu zależy czy chcecie się zbliżyć, czy spróbować szczęścia z innymi partnerami. Powiedz mu, że oczekujesz deklaracji co do waszego związku, a jeżeli on tego nie rozumie i się waha tzn.że jest niedojrzały jeszcze, a ty potrzebujesz kogoś rozsądnego. Chociaż niekoniecznie znajdziesz. I ostatnia sprawa jeżeli dobrze przeczytałam to nie wspominasz nic o miłości. Czy ty go kochasz? 

Masz rację, ja też ostatnio nie poświęcam tyle czasu na związek co kiedyś, nie chwalę go. Rozmawialiśmy o wspólnej przyszlosci, on chce się ze mną ożenić, mówił mi to, tyle że ja mówiłam wtedy że nie chce bo jestem za młoda... Kocham go i zastanawiam się czy to ja nie stwarzam sobie "problemów" 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Zagubiona13 napisał:

Masz rację, ja też ostatnio nie poświęcam tyle czasu na związek co kiedyś, nie chwalę go. Rozmawialiśmy o wspólnej przyszlosci, on chce się ze mną ożenić, mówił mi to, tyle że ja mówiłam wtedy że nie chce bo jestem za młoda... Kocham go i zastanawiam się czy to ja nie stwarzam sobie "problemów" 

Nie stwarzasz sobie problemów i masz prawo nazywać to co nie pozwala Ci być w pełni szczęśliwą w związku. Musicie szczerze rozmawiać a nie oczekiwać, że jedno się domyśli co chce drugie, bo świat dostarcza taką olbrzymią ilość bodźców, że łatwo zagubić, zapomnieć co najważniejsze. Tym bardziej, że jesteście jeszcze bardzo młodzi. Ty jesteś bardzo dojrzała, ale twój partner jeszcze nie koniecznie i być może ty jako ta dojrzalsza widzisz więcej, a on jeszcze nie. Niektórzy mężczyźni całe życie nie są dość dojrzali, ale to tak na marginesie 😉. Mam nadzieję że twój się ogarnie szybciej. Powodzenia! 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Magda13 napisał:

Nie stwarzasz sobie problemów i masz prawo nazywać to co nie pozwala Ci być w pełni szczęśliwą w związku. Musicie szczerze rozmawiać a nie oczekiwać, że jedno się domyśli co chce drugie, bo świat dostarcza taką olbrzymią ilość bodźców, że łatwo zagubić, zapomnieć co najważniejsze. Tym bardziej, że jesteście jeszcze bardzo młodzi. Ty jesteś bardzo dojrzała, ale twój partner jeszcze nie koniecznie i być może ty jako ta dojrzalsza widzisz więcej, a on jeszcze nie. Niektórzy mężczyźni całe życie nie są dość dojrzali, ale to tak na marginesie 😉. Mam nadzieję że twój się ogarnie szybciej. Powodzenia! 

Dziękuję z miłe słowa 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Zagubiona13 napisał:

Masz rację, ja też ostatnio nie poświęcam tyle czasu na związek co kiedyś, nie chwalę go. Rozmawialiśmy o wspólnej przyszlosci, on chce się ze mną ożenić, mówił mi to, tyle że ja mówiłam wtedy że nie chce bo jestem za młoda... Kocham go i zastanawiam się czy to ja nie stwarzam sobie "problemów" 

Ha ha ha ha ha!

Tak go wręczasz we wszystkim, tak bronisz, i nawet całą winę na siebie weźmiesz żeby tylko misiowi nie umniejszyć.

Nadopiekuńcza mamusia i głupi syneczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Bimba napisał:

Ha ha ha ha ha!

Tak go wręczasz we wszystkim, tak bronisz, i nawet całą winę na siebie weźmiesz żeby tylko misiowi nie umniejszyć.

Nadopiekuńcza mamusia i głupi syneczek.

Ale z ciebie z...y człowiek 😂 szkoda że nie możemy się spotkać i pogadać na żywo. Bo w internecie każdy jest cwany. Buziaczki dla twojego jakże idealnego życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prawda boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×