Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Loyda

Polscy faceci w wieku około 30 lat są po prostu żałośni.

Polecane posty

33 minuty temu, diada Stiopa napisał:

Jeżeli mnie miałaś na myśli, to ja Cię wcale nawracać nie próbuję, ciekawy byłem paru rzeczy. Powiem więcej, bo byłabyś nawet dobrym materiałem na koleżankę, z którą można bezpiecznie, bez obaw, że się zaraz zacznie kleić, spożywać weekendowo napoje alkoholowe. 😎 No, ale nienawiść do ludzi, tego się nie przeskoczy. 😄

Niestety, nie piję alkoholu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Florense napisał:

Niestety, nie piję alkoholu. 

To był tylko przykład dla zobrazowania problemu jaki się czasami pojawia. Mniejsza o to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, diada Stiopa napisał:

To był tylko przykład dla zobrazowania problemu jaki się czasami pojawia. Mniejsza o to.

Oczywiście. Do końca życia (a jeszcze trochę przed sobą mam) będzie mnie to dziwić - można robić tyle fajnych rzeczy: rozwijać się, podróżować, zgłębiać jakieś ciekawe kwestie, a niektóre całe swoje życie spędzają na uganianiu się za bąblem I klejeniu się do bezmózgów bez jakiejkolwiek wartości. Widać prawdą jest, że ciągnie swój do swego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Florense napisał:

Oczywiście. Do końca życia (a jeszcze trochę przed sobą mam) będzie mnie to dziwić - można robić tyle fajnych rzeczy: rozwijać się, podróżować, zgłębiać jakieś ciekawe kwestie, a niektóre całe swoje życie spędzają na uganianiu się za bąblem I klejeniu się do bezmózgów bez jakiejkolwiek wartości. Widać prawdą jest, że ciągnie swój do swego.

We dwoje też można te wszystkie rzeczy robić. 😎 Zluzuj, bo się przeistoczysz w starą, zgorzkniałą babę, zanim się obejrzysz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
30 minut temu, diada Stiopa napisał:

We dwoje też można te wszystkie rzeczy robić. 😎 Zluzuj, bo się przeistoczysz w starą, zgorzkniałą babę, zanim się obejrzysz. 

Można, ale to zawsze jest ograniczenie. Nigdy nie znajdziesz kompromisu zadowalającego obie strony w 100% - przecież taka jest jego istota. Zgorzkniała pewnie już jestem, choć nieświadomie. Zapewne otoczenie tak mnie odbiera, ale jakoś mam to gdzieś. Przecież żyję dla siebie I wg moich zasad. Nie zniosłabym, gdyby ktoś urządzał mi zycie. Bądź co bądź jestem już dorosła (choć niektórzy uważają, że 21 to jeszcze dzieciak,  pewnie zależy od osoby), a nikt za mnie życia nie przeżyje. Gorzej, że każdy próbuje mnie nawracać. Bo to przeciez takie nienormalne uważać facetów za obrzydliwych I zalosnych i nie być nimi zainteresowaną. Co za ograniczeni, biedni ludzie... I te pustaki sliniace się na widok każdego faceta... Okropne.

Edytowano przez Florense

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nie kazdy dzieki Bogu i partii rzadzacej ,moze zasiasc w radzie nadzorczej.

To nie kwestia lenistwa ,wiec dobrze byloby gdybys ludzi nie obrazala. Nie znosze okreslenia " zalosny".Jest scisle zarezerwowane dla wyjatkowych sytuacji, stosowanie go na wyraz pogardy bez glebszego namyslu,jest podle i ce...e ludzi toksycznych.

O wiele roztropniej jest przyjac,ze sa mezczyzni,ktorzy z racji zasobnosci Ciebie nie interesuja. Darowac sobie komentarze i szukac w swoim dobrze ustawionym srodowisku. Tam sie pewnie rozumiecie bez slow....tutaj przeciez tylko rzucasz perly przed wieprze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pogadamy za lat piętnaście i tyle w temacie😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 20.07.2020 o 14:43, Loyda napisał:

Sama pracuję, czasami w weekendy, a nawet święta. Ale dorobiłam się swojego mieszkania, mam auto jakie chciałam no i stać mnie na normalne życie, wakacje. Samochód co prawda na kredyt, ale mieszkanie jest zupełnie moje. Dlaczego? Bo chciałam i nie byłam leniwa jak oni. Z kimkolwiek zaczynam się spotykać, że niby ma coś, ale oczywiście spłaca kredyt. Czy naprawdę tak trudno wziąć się w garść i po prostu kupić coś normalnego? Nie, nie mówię o mieszkaniu za milion, moje kosztowało 350 tys., ale w zupełności m wystarcza. 

To dobrze, że masz, każda kobieta w Polsce powinna mieć swoje mieszkanie, na start. Poza tym mieszkanie to ciepła przystań w niepogodę. Wszystko fajnie, ładnie napisałaś, że masz, a teraz czas otworzyć serce. To, że masz, znaczy, że możesz tym co masz  się podzielić. Bo masz niemało. Ja wiem, że z chłopakami to jest tak, że oni by się chcieli bawić i cudować, ale nie jest powiedziane, że za jakiś czas nie spotkasz odpowiedzialnego, fajnego faceta, któremu aż tak jak Tobie, się w życiu nie poszczęściło, z różnych powodów. Nie zadzieraj nosa i nie przechwalaj się, na facecie majątek kobiety nie robi aż tak dużego wrażenia, noo chyba, że to łowca posagow. Życzę powodzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Florense napisał:

Można, ale to zawsze jest ograniczenie. Nigdy nie znajdziesz kompromisu zadowalającego obie strony w 100% - przecież taka jest jego istota. Zgorzkniała pewnie już jestem, choć nieświadomie. Zapewne otoczenie tak mnie odbiera, ale jakoś mam to gdzieś. Przecież żyję dla siebie I wg moich zasad. Nie zniosłabym, gdyby ktoś urządzał mi zycie. Bądź co bądź jestem już dorosła (choć niektórzy uważają, że 21 to jeszcze dzieciak,  pewnie zależy od osoby), a nikt za mnie życia nie przeżyje. Gorzej, że każdy próbuje mnie nawracać. Bo to przeciez takie nienormalne uważać facetów za obrzydliwych I zalosnych i nie być nimi zainteresowaną. Co za ograniczeni, biedni ludzie... I te pustaki sliniace się na widok każdego faceta... Okropne.

No własnie nie o to w tym chodzi, żeby żyć dla siebie, tylko żeby żyć trochę dla innych i dla siebie. Co to życie warte w samotności? Będziesz wycierała kurze na meblach za miliard? Można się lansować, żyć jak się lubi, izolować się od ludzi i uważać się za lepsza, a ich za gorszych. Tylko po co?  Takie życie to sromota. Po pustych pokojach hula wiatr, a samochody słabo przytulają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Zpaznokcilakier napisał:

No własnie nie o to w tym chodzi, żeby żyć dla siebie, tylko żeby żyć trochę dla innych i dla siebie. Co to życie warte w samotności? Będziesz wycierała kurze na meblach za miliard? Można się lansować, żyć jak się lubi, izolować się od ludzi i uważać się za lepsza, a ich za gorszych. Tylko po co?  Takie życie to sromota. Po pustych pokojach hula wiatr, a samochody słabo przytulają. 

To zależy od priorytetów, jakie każdy ma w swoim życiu. Dla mnie związki nigdy nie były ważne, bo niby z kim? Głupimi, żałosnymi facetami, myślącymi bąblem zamiast głową? Na co to komu? Zawsze stawiałam na siebie I nie lubiłam się ograniczać. Ale jeśli ktoś żyje w inny sposób niż ja - ok, jeśli jest z tym szczęśliwy. No ja np nie mogę zrozumieć, jak te dziewczyny/kobiety mogą kleić się do bezmózgich tworów, nie wartych nawet spojrzenia, nie mówiąc już o zaufaniu im czy tworzenia z nimi głębszej relacji. To takie... poniżające. Ale jeśli jest im z tym ok, to super, nie zamierzam nikogo nawracać, bo nie mam w tym interesu. Widać ciągnie swój do swego, one są warte tyle samo, co ci ubóstwiani przez nich "cudowni" mężczyźni, a więc kompletnie nic. Nie jest to jednak mój problem, choć dziwi mnie taki stan rzeczy. Nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli dołem. Facet to facet, ale baba?! I jeszcze sama z własnej woli poniża się, śliniąc się do tego czegoś I jego śmiesznego bąbla. No koniec świata. Nigdy tego nie pojmę. Widać to nie na moją głowę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Florense napisał:

To zależy od priorytetów, jakie każdy ma w swoim życiu. Dla mnie związki nigdy nie były ważne, bo niby z kim? Głupimi, żałosnymi facetami, myślącymi bąblem zamiast głową? Na co to komu? Zawsze stawiałam na siebie I nie lubiłam się ograniczać. Ale jeśli ktoś żyje w inny sposób niż ja - ok, jeśli jest z tym szczęśliwy. No ja np nie mogę zrozumieć, jak te dziewczyny/kobiety mogą kleić się do bezmózgich tworów, nie wartych nawet spojrzenia, nie mówiąc już o zaufaniu im czy tworzenia z nimi głębszej relacji. To takie... poniżające. Ale jeśli jest im z tym ok, to super, nie zamierzam nikogo nawracać, bo nie mam w tym interesu. Widać ciągnie swój do swego, one są warte tyle samo, co ci ubóstwiani przez nich "cudowni" mężczyźni, a więc kompletnie nic. Nie jest to jednak mój problem, choć dziwi mnie taki stan rzeczy. Nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli dołem. Facet to facet, ale baba?! I jeszcze sama z własnej woli poniża się, śliniąc się do tego czegoś I jego śmiesznego bąbla. No koniec świata. Nigdy tego nie pojmę. Widać to nie na moją głowę...

Żyj jak chcesz, ale nie obrażaj innych, bo to podpada pod hejt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, pari napisał:

Żyj jak chcesz, ale nie obrażaj innych, bo to podpada pod hejt.

Stwierdzam tylko fakty. Niedługo stwierdzenie, że cukier jest biały będzie hejtem. Masakra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Florense napisał:

Stwierdzam tylko fakty. Niedługo stwierdzenie, że cukier jest biały będzie hejtem. Masakra.

Jesteś niegrzeczna. Nie widzisz tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tez w sumie nie lubie mezczyzn.... Ale fajnie ze maja czlonki nvm....czlony. a feminizm czytalam ze bierze sie z zazdrosci o czlonek to troche nie ogarniam ze z braku hmmm czlonka sie stac feministka. Tzn jak jestes hetero kobieta oczywiscie hmmm nie chce nikogo obrazac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, pari napisał:

Jesteś niegrzeczna. Nie widzisz tego?

Tak, wiem, bo każdy kto ma swoje zdanie odmienne od innych jest w najlepszym przypadku niegrzeczny, a w najbardziej hardcorowej wersji zasługuje na spalenie na stosie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
53 minuty temu, oinqx napisał:

Tez w sumie nie lubie mezczyzn.... Ale fajnie ze maja czlonki nvm....czlony. a feminizm czytalam ze bierze sie z zazdrosci o czlonek to troche nie ogarniam ze z braku hmmm czlonka sie stac feministka. Tzn jak jestes hetero kobieta oczywiscie hmmm nie chce nikogo obrazac.

O tego żałosnego bąbla? No weź... W tych czasach rynek sex-gadżetów jest tak bogaty I różnorodny, że naprawdę można znaleźć fajne zabawki, które nie tylko zastąpią te bezmózgie twory ze śmiesznym bąblem w spodniach, ale będą od nich wydajniejsze I lepsze 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 minut temu, Florense napisał:

O tego żałosnego bąbla? No weź... W tych czasach rynek sex-gadżetów jest tak bogaty I różnorodny, że naprawdę można znaleźć fajne zabawki, które nie tylko zastąpią te bezmózgie twory ze śmiesznym bąblem w spodniach, ale będą od nich wydajniejsze I lepsze 🙂

a bo ja wiem : / ehhhh lepsze na zywo jak dla mnie...... smuca mnie te zabawki. A wgl to czemu nie lubisz ludzi? ja czasem tez nie lubie nie wiem czemu...wg Maslowa ten trojkacik potrzeb masz potrzeby najnizszego rzedu fizjologiczne itp... no i po prostu mozna nie lubic ludzi bo sie jest nieusatysfakcjonowanym lozkowo : / to tutaj pluja na kobiety albo na mezczyzn i nie lubia ludzi... albo np. ciezko myslec o samorealizacji, w pracy nie mozesz sie skupic bo myslisz o seksie albo meczace ceregiele towarzyskie jak tez masz to niezaspokojone : / ogolnie no ciezka sytuacja.... tak to do szczescia ogolnie chyba potrzebne....

Edytowano przez oinqx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Florense napisał:

To zależy od priorytetów, jakie każdy ma w swoim życiu. Dla mnie związki nigdy nie były ważne, bo niby z kim? Głupimi, żałosnymi facetami, myślącymi bąblem zamiast głową? Na co to komu? Zawsze stawiałam na siebie I nie lubiłam się ograniczać. Ale jeśli ktoś żyje w inny sposób niż ja - ok, jeśli jest z tym szczęśliwy. No ja np nie mogę zrozumieć, jak te dziewczyny/kobiety mogą kleić się do bezmózgich tworów, nie wartych nawet spojrzenia, nie mówiąc już o zaufaniu im czy tworzenia z nimi głębszej relacji. To takie... poniżające. Ale jeśli jest im z tym ok, to super, nie zamierzam nikogo nawracać, bo nie mam w tym interesu. Widać ciągnie swój do swego, one są warte tyle samo, co ci ubóstwiani przez nich "cudowni" mężczyźni, a więc kompletnie nic. Nie jest to jednak mój problem, choć dziwi mnie taki stan rzeczy. Nie rozumiem dlaczego większość ludzi myśli dołem. Facet to facet, ale baba?! I jeszcze sama z własnej woli poniża się, śliniąc się do tego czegoś I jego śmiesznego bąbla. No koniec świata. Nigdy tego nie pojmę. Widać to nie na moją głowę...

Głupich, żałosnych facetów? To prawda, są tacy, tak samo jak głupie żałosne kobiety. Może mało inteligentnych facetów jest więcej niż mało inteligentnych kobiety, bo faceci są skrajni z natury, dlatego zarazem najwięcej inteligentnych ludzi to mężczyźni. Żyjemy w czasach cywilizacji, uściślając cywilizacji technicznej. Budowanej głównie przez garstkę facetów. Cześć z nich najbardziej inteligentnych było wynalazcami i odkrywcami, popychali świat do przodu. Drudzy z kolei, choć nie tak wybitni to też osoby, które wykorzystują dorobek umysłowy tych najbardziej inteligentnych i utrzymują świat, różnie osoby technice, zarządzający, prawnicy i lekarze. Wiesz wśród tych osób, jest naprawdę bardzo mało kobiet. Studiowałem na politechnice, kobiet na moim kierunku było niespełna 10%. Gdyby teoretycznie teraz  jak za dotknięciem magicznej wróżki umarliby wszyscy faceci, albo ta bardziej inteligentna połowa, to ty byś nie wróciła do czasów średniowiecza, tylko do prehistorii, jeszcze przed czasami upraw. Bo upadłyby fabryki, kraje, systemy finansowe, systemy sprawiedliwości. Nie byłoby nikogo, kto by tobie produkował te zabawki erotyczne, którymi rzekomo tyle sprawiają tobie radości, a tak naprawdę nieudolnie przyćmienia smutek i pustkę w sercu, bo byłaś na tyle głupia, by nie potrafić sobie znaleźć mężczyzny na poziomie, bo niby dlaczego, jak sama taka nie jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KermitZaba napisał:

Głupich, żałosnych facetów? To prawda, są tacy, tak samo jak głupie żałosne kobiety. Może mało inteligentnych facetów jest więcej niż mało inteligentnych kobiety, bo faceci są skrajni z natury, dlatego zarazem najwięcej inteligentnych ludzi to mężczyźni. Żyjemy w czasach cywilizacji, uściślając cywilizacji technicznej. Budowanej głównie przez garstkę facetów. Cześć z nich najbardziej inteligentnych było wynalazcami i odkrywcami, popychali świat do przodu. Drudzy z kolei, choć nie tak wybitni to też osoby, które wykorzystują dorobek umysłowy tych najbardziej inteligentnych i utrzymują świat, różnie osoby technice, zarządzający, prawnicy i lekarze. Wiesz wśród tych osób, jest naprawdę bardzo mało kobiet. Studiowałem na politechnice, kobiet na moim kierunku było niespełna 10%. Gdyby teoretycznie teraz  jak za dotknięciem magicznej wróżki umarliby wszyscy faceci, albo ta bardziej inteligentna połowa, to ty byś nie wróciła do czasów średniowiecza, tylko do prehistorii, jeszcze przed czasami upraw. Bo upadłyby fabryki, kraje, systemy finansowe, systemy sprawiedliwości. Nie byłoby nikogo, kto by tobie produkował te zabawki erotyczne, którymi rzekomo tyle sprawiają tobie radości, a tak naprawdę nieudolnie przyćmienia smutek i pustkę w sercu, bo byłaś na tyle głupia, by nie potrafić sobie znaleźć mężczyzny na poziomie, bo niby dlaczego, jak sama taka nie jesteś?

Więcej plastiku, to za sto lat nie będzie mężczyzn. Kto z was stara się żyć zero waste (a głównie chodzi mi o plastik)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, oinqx napisał:

a bo ja wiem : / ehhhh lepsze na zywo jak dla mnie...... smuca mnie te zabawki. A wgl to czemu nie lubisz ludzi? ja czasem tez nie lubie nie wiem czemu...wg Maslowa ten trojkacik potrzeb masz potrzeby najnizszego rzedu fizjologiczne itp... no i po prostu mozna nie lubic ludzi bo sie jest nieusatysfakcjonowanym lozkowo : / to tutaj pluja na kobiety albo na mezczyzn i nie lubia ludzi... albo np. ciezko myslec o samorealizacji, w pracy nie mozesz sie skupic bo myslisz o seksie albo meczace ceregiele towarzyskie jak tez masz to niezaspokojone : / ogolnie no ciezka sytuacja.... tak to do szczescia ogolnie chyba potrzebne....

Mnie piramida potrzeb masłowa nie przekonuje. Poza tym seksualność, to chyba bardzo indywidualna sprawa, zależna od konstrukcji człowieka, jak ja to mówię "Wszystkich nosi, ale niektórych nosi bardziej od pozostałych". W zasadzie ja przez większość swojego dorosłego życia dobrowolnie żyłem w celibacie i jakoś nigdy nie miałem z tym problemów, nie patrzyłem się na kobiety jak Reksio na szynkę, nieudolnie próbując skupić się na swoich obowiązkach. Sporo kolegów na politechnice też było kawalerami przed długi czas, cześć jest nadal, znam jednego, który nigdy nie miał kontaktów z kobietą i radzili sobie i radzą bardzo dobrze, w zasadzie większość z nich to jedne z najbardziej ogarniętych osób, jakie znam osobiście.

A wracając do innych poziomów piramidy potrzeb, to ja np. jeszcze od zawsze przeskakiwałem "potrzebę przynależności". Mam niby kolegów, ba niektórych można nazwać przyjaciółmi, ale to nie są jakoś super intensywne relacje i gdybym je stracił, to byłoby mi przykro, ale dalej bym funkcjonował w tych wyższych stopniach piramidy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, pari napisał:

Więcej plastiku, to za sto lat nie będzie mężczyzn. Kto z was stara się żyć zero waste (a głównie chodzi mi o plastik)?

To nie kwestia płci, ale ogólnie problem cywilizacyjny. W zasadzie trzeba przyznać, że tak samo jak przez mężczyzn powstały promy kosmiczne, tak samo powstały Wielka Pacyfistyczna Plama Śmieci. Niestety ktoś zawczasu nie ogarnął, a ludzie ułomni w swej naturze przyzwyczaili się do wygody (opartej na plastiku, to bardzo uniwersalne tworzywo) i przez to tworzy się poważny problem. Podobno teraz już chyba każdy człowiek ma w organizmie plastik. No cóż, potrzebne są w tym temacie zmiany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, oinqx napisał:

a bo ja wiem : / ehhhh lepsze na zywo jak dla mnie...... smuca mnie te zabawki. A wgl to czemu nie lubisz ludzi? ja czasem tez nie lubie nie wiem czemu...wg Maslowa ten trojkacik potrzeb masz potrzeby najnizszego rzedu fizjologiczne itp... no i po prostu mozna nie lubic ludzi bo sie jest nieusatysfakcjonowanym lozkowo : / to tutaj pluja na kobiety albo na mezczyzn i nie lubia ludzi... albo np. ciezko myslec o samorealizacji, w pracy nie mozesz sie skupic bo myslisz o seksie albo meczace ceregiele towarzyskie jak tez masz to niezaspokojone : / ogolnie no ciezka sytuacja.... tak to do szczescia ogolnie chyba potrzebne....

Misia, jeśli Ty nie możesz się skupić na pracy, bo myślisz o seksie, to współczuję. Ja nie narzekam I wyzwalania napięcia seksualnego mi nie brakuje, właśnie dzięki zabawkom erotycznym. Żaden obleśny facet nie jest mi potrzebny do przeżycia nieziemskiego orgazmu I posiadania udanego życia w tej sferze. A w pracy myślę o pracy, bo mam na sobie za dużą odpowiedzialność, żeby myśleć o niebieskich migdałach... albo o tych śmiesznych bąblach, które mnie osobiście do szczęścia I spełnienia nie są potrzebne. Jeśli Tobie tak - ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KermitZaba napisał:

To nie kwestia płci, ale ogólnie problem cywilizacyjny. W zasadzie trzeba przyznać, że tak samo jak przez mężczyzn powstały promy kosmiczne, tak samo powstały Wielka Pacyfistyczna Plama Śmieci. Niestety ktoś zawczasu nie ogarnął, a ludzie ułomni w swej naturze przyzwyczaili się do wygody (opartej na plastiku, to bardzo uniwersalne tworzywo) i przez to tworzy się poważny problem. Podobno teraz już chyba każdy człowiek ma w organizmie plastik. No cóż, potrzebne są w tym temacie zmiany.

Dzisiaj przez 15minut stałam przed regałem z ręcznikami kąpielowymi z mikrofibry i myślałam kupić czy nie kupić (trochę drogi był)? A potem pomyślałam o mikroplastiku jaki wytrąca się podczas prania rzeczy z poliestru i na razie zwlekam z zakupem. Poczucie winy zadziałało😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Florense napisał:

Misia, jeśli Ty nie możesz się skupić na pracy, bo myślisz o seksie, to współczuję. Ja nie narzekam I wyzwalania napięcia seksualnego mi nie brakuje, właśnie dzięki zabawkom erotycznym. Żaden obleśny facet nie jest mi potrzebny do przeżycia nieziemskiego orgazmu I posiadania udanego życia w tej sferze. A w pracy myślę o pracy, bo mam na sobie za dużą odpowiedzialność, żeby myśleć o niebieskich migdałach... albo o tych śmiesznych bąblach, które mnie osobiście do szczęścia I spełnienia nie są potrzebne. Jeśli Tobie tak - ok.

I znów wyzywasz. Nieładnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, pari napisał:

Dzisiaj przez 15minut stałam przed regałem z ręcznikami kąpielowymi z mikrofibry i myślałam kupić czy nie kupić (trochę drogi był)? A potem pomyślałam o mikroplastiku jaki wytrąca się podczas prania rzeczy z poliestru i na razie zwlekam z zakupem. Poczucie winy zadziałało😄

Dobrze być świadomym konsumentem. Nie wszystkim to odpowiada. Bo tak naprawdę, podstawą ekologicznej postawy jest wpierw ograniczenie konsumpcji. Tylko część plastiku da się recyklingować i otrzymuje się przez to produkt gorszej jakości, wiec ten recykling nie może być robiony w nieskończoność. To samo się tyczy papieru. Koniec końców, plastik recyklingowany czy taki w którym się nie da tego zrobić finalnie i tak kończy w śmietniku.

Swoją drogą, co robisz z wodą? Pijesz z kranu? Masz jakiś filtr?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Florense napisał:

Misia, jeśli Ty nie możesz się skupić na pracy, bo myślisz o seksie, to współczuję. Ja nie narzekam I wyzwalania napięcia seksualnego mi nie brakuje, właśnie dzięki zabawkom erotycznym. Żaden obleśny facet nie jest mi potrzebny do przeżycia nieziemskiego orgazmu I posiadania udanego życia w tej sferze. A w pracy myślę o pracy, bo mam na sobie za dużą odpowiedzialność, żeby myśleć o niebieskich migdałach... albo o tych śmiesznych bąblach, które mnie osobiście do szczęścia I spełnienia nie są potrzebne. Jeśli Tobie tak - ok.

hm jak naprawde nie potrzebujesz itp no ok... tak tylko o czasem niektorzy nie chca sie przyznac sami przed soba co chca i cenzuruja sobie swoje mysli, nie dopuszczaja do siebie kompletnie ze maja jakies potrzeby i to mnie zadziwia ale ok kazdy jest inny... cenna umiejetnosc zreszta nie byc sterowanym przez te jakies ciagoty xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KermitZaba napisał:

Dobrze być świadomym konsumentem. Nie wszystkim to odpowiada. Bo tak naprawdę, podstawą ekologicznej postawy jest wpierw ograniczenie konsumpcji. Tylko część plastiku da się recyklingować i otrzymuje się przez to produkt gorszej jakości, wiec ten recykling nie może być robiony w nieskończoność. To samo się tyczy papieru. Koniec końców, plastik recyklingowany czy taki w którym się nie da tego zrobić finalnie i tak kończy w śmietniku.

Swoją drogą, co robisz z wodą? Pijesz z kranu? Masz jakiś filtr?

Piję przegotowaną, nie filtruję jej (kiedyś filtrowałam, teraz nie). Jak gazowana to niestety z pet-a, na szklaną mnie nie stać.

No właśnie , może ty się orientujesz co się dzieje dalej z tymi kubeczkami po jogurtach, bo okazuje się, że one nie są przetwarzane. Boże! W jakiej ja niewiedzy żyłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Florense jest najlepszym przykładem na to jak ważna rolę w życiu kobiety pełnią mężczyźni. Trafiła na nieodpowiednich i ją.....zepsuli, delikatnie mówiąc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, EwaWa napisał:

Florense jest najlepszym przykładem na to jak ważna rolę w życiu kobiety pełnią mężczyźni. Trafiła na nieodpowiednich i ją.....zepsuli, delikatnie mówiąc. 

Napiszesz coś więcej o mnie? Lubię, gdy ludzie kompletnie mnie nie znający wypowiadają się dlaczego, po co, jak 🙂 Trafiłam na nieodpowiednich piszesz.... No dobrze, to ilu ich było I który z nich najgorszy? Powinnaś to wiedzieć, skoro wiesz, że wgl jakiegokolwiek bezmózgiego twora miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, pari napisał:

Piję przegotowaną, nie filtruję jej (kiedyś filtrowałam, teraz nie). Jak gazowana to niestety z pet-a, na szklaną mnie nie stać.

No właśnie , może ty się orientujesz co się dzieje dalej z tymi kubeczkami po jogurtach, bo okazuje się, że one nie są przetwarzane. Boże! W jakiej ja niewiedzy żyłam.

Brakuje mi wiedzy, a nie chce wprowadzać Ciebie w błąd. Proponuje poszukać w a własną rękę takich haseł jak "rodzaje/typy plastiku" , "rodzaje/typy tworzyw sztucznych" w polskiej i angielskim internecie, tam na pewno dostaniesz bardziej kompletną i z mniejszą ilością błędów wiedzę niż ode mnie.

Swoją drogą, nie jestem pewien czy picie przygotowanej wody jest najbardziej prawidłowe, wody są mineralizowane w procesie uzdatniania. Właśnie dlatego, by nam nie szkodzić. Teoretycznie woda z  oczyszczalni ścieków powinna być zdatna do spożycia. A gotując ją wytrącasz te minerały (to kamień w czajniku jak wiesz-przypominam tylko). W praktyce płynie ona w wodociągach, które są w różnym stanie, poza tym wiem, ze często jednak są problemy ze standardem takiej wody i potrafili ona zawierać niedopuszczalne ilości np. bakterii coli. Traktuj moje uwagi na zasadzie, nie opinii specjalisty, tylko raczej ploteczek na targu. Zamierzam się w przyszłości podciągnąć w temacie, bo chyba sam zdecyduje się na jakiś filtr kiedy będę się przeprowadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×