Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Karo80

Dziewczyny jak mam sobie z tym poradzic??

Polecane posty

Jak to jest możliwe że dla innej będzie inny tzn.lepszy??

Odeszlam a raczej wyczołgalam sie z toksycznego związku, dlatego ze eks w klotniach byl okrutny, nie mial problemu nazywac mnie ...ą, szmatą itd a kiedy wyszlam do koleżanki na kawę to awantura na całego. Byl strasznie kontrolujacy i zaborczy, potrafił wykonywac kilkadziesiąt telefonow kiedy bylam u kosmetyczki czy u lekarza i nie moglam odebrac.  Miał pretensje że z nim nie mieszkam a ja poprostu bylam przezorna. Jego byla żona twierdzi że u nich była przemoc a na koncu jego zdrady , rozwod z jego winy, jego eks dziewczyna tez mi opisywała zazdrość, nekanie telefonami , kontrola dokładnie jak ze mną. Mnie traktował najgorzej bo stawiałam granice. Kiedy odeszlam zaczęło się PIEKŁO przez 1.5 m-ca wyzywał mnie ile tylko weszło, chwalil sie nowym zwiazkiem, pisze do mnie o swojej narzeczonej. Nie reagowałam. Milczalam. Nie interesowałam się co u niego. A on juz nie wiedzac jak mi ma dowalic zbudował na fb love story z nową , wszystko pode mnie zebym żalowala. On caly czas powiela jeden schemat zanim definitywnie zakonczy jeden zwiazek to juz na boku ma drugi. Ze mną tez tak było. Nigdy nie był sam. Zauwazylam ze on strasznie boi się porzucenia. Nie raz kiedy chciałam odejść dosłownie wpadał w panikę. Było mi ciezko odejść bo go kochalam, byly tez miedzy nami cudowne chwile ale na krótko gdyz jeden nieodebrany telefon lub gdy mialam włączony mesenger to potrafil wykonczyc mnie oskarzeniami o zdrade. To i tak w skrocie opisałam. Psycholog i moi bardzo bliscy znajomi twierdzą ze mialam doczynienia z psychopatą narcyzem . A ja nie wiem juz kim od był. 

Zablokowałam go wszędzie już , nawet jego falszywe konta z ktorych pisal do mnie. Wiecie co mnie boli ? Że ja go prosilam o zmianę swoich wulgarnych zachowan i nigdy nie zrobil tego. Odchodząc od niego powiedzial mi że ja nie nadaje sie do związku a on będzie inny ( lepszy) dla innej bo tylko ja nie dawałam mu milosci.  To mnie zabolało. Proszę nie stosujcie hejtu bo naprawde jestem zajechana przez jego obecne zachowanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Psychopatyczny narcyzek z głodem miłości. Teraz zacznij pięknie żyć, dla siebie. I obyś 2 raz nie musiała przez to przechodzić. Taki Ci zawsze wmówi, że za to, że związek kleknal odpowiadasz wyłącznie Ty sama, on to ANIOŁ. I chodzący ideał. A przecież to wilk w przebraniu , Czerwony Kapturku!  Nie żałuj. Teraz będziesz miała święty spokój. A dla innej będzie taki sam, jak dla Ciebie, bo schemat działania psychopatów jest niezmienny. To zakompleksione dziady. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Karo80 napisał:

Dziękuję. Tylko czasami mam wyrzuty sumienia 😞

Ja pieerdole kobieto on jest chory psychicznie. Po co ty to w ogole rozgrzebujesz? Nie mysl juz o nim zamknij te dzwi. Masz wyrzutu bo tak cie zmanipulowal i wygrywa widze teraz. To wszystko co bylo to jest jego wina nie twoja  a ty dokad bedziesz go rozpamietywac bedziesz jego ofiara kumasz. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że to napisałaś. Naprawdę . Ale czy to nie jest tak że ja nie jestem obiektywna ? Ja tez go wkurzałam kiedy stawiałam się bo nie chciałam żeby całkiem zawładną moim życiem. Pod koniec kiedy chciał wracać mowilam mu że jesli nie zobaczę trwałej zmiany to z nim nie będę. A on twierdził że ma dosc sluchania ze z nim nie będę i szuka normalnej dziewczyny. Moja psychika zaczęła inaczej funkcjonować przy nim. Jakies dziwne mechanizmy obronne mi się włączyły. 

Edytowano przez Karo80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Karo80 napisał:

Dobrze że to napisałaś. Naprawdę . Ale czy to nie jest tak że ja nie jestem obiektywna ? Ja tez go wkurzałam kiedy stawiałam się bo nie chciałam żeby całkiem zawładną moim życiem. Pod koniec kiedy chciał wracać mowilam mu że jesli nie zobaczę trwałej zmiany to z nim nie będę. A on twierdził że ma dosc sluchania ze z nim nie będę i szuka normalnej dziewczyny. Moja psychika zaczęła inaczej funkcjonować przy nim. Jakies dziwne mechanizmy obronne mi się włączyły. 

Włączają się mechanizmy obronne, jak przy ataku. Rośnie poziom kortyzolu, który jest hormonem stresu, zwiększa się ciśnienie krwi, organizm przygotowuje się do odparcia ataku. Nie można żyć z kimś takim, życie samo w sobie bywa stresujące. Nie funduj sobie takiego żywota. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Włączają się mechanizmy obronne, jak przy ataku. Rośnie poziom kortyzolu, który jest hormonem stresu, zwiększa się ciśnienie krwi, organizm przygotowuje się do odparcia ataku. Nie można żyć z kimś takim, życie samo w sobie bywa stresujące. Nie funduj sobie takiego żywota. 

Włączają mechanizmy samym początku znajomości, nie rozumiem jak jest później  każdy ma inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego teraz z kimś innym potrafi ??? On teraz dąży do slubu bo taki ma cel. Przeciez nie jestem jakas trudna. Potrafię się z każdym dogadać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Karo80 napisał:

A dlaczego teraz z kimś innym potrafi ??? On teraz dąży do slubu bo taki ma cel. Przeciez nie jestem jakas trudna. Potrafię się z każdym dogadać. 

Jest do czasu jak to mówią  i przysłowie:  g..o  zawsze wypływa na wierzch.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może chodzi o niedopasowanie??

Ty się mu stawiałaś, a inna może mu ulegnie i wtedy on też będzie się inaczej zachowywał, wcale nie znaczy że lepiej, tylko postawi na swoim i będzie happy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Karo80 napisał:

A dlaczego teraz z kimś innym potrafi ??? On teraz dąży do slubu bo taki ma cel. Przeciez nie jestem jakas trudna. Potrafię się z każdym dogadać. 

Nie rozpamiętuj tego. Wkręciłaś się, chcesz wylądować u psychiatry? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Qwerty82 napisał:

Może chodzi o niedopasowanie??

Ty się mu stawiałaś, a inna może mu ulegnie i wtedy on też będzie się inaczej zachowywał, wcale nie znaczy że lepiej, tylko postawi na swoim i będzie happy.

Będzie happy, życiu nie zawsze jest różowo, pierwsza lepsza przeszkoda i pokaże.

Zamiast szukać na całe życie szukacie góra na 1 rok potem rozwody.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak widac niestety latwo toba manipulowac. Mowil, ze to twoja wina i z kims innym bedzie lepszy? Ale jakos zwiazki przed toba lepsze nie byly, czy to z byla zona, czy z innymi kobietami. Jezeli cie to pocieszy, to mozesz miec pewnosc, ze tacy ludzie sie nie zmieniaja. Twoim bledem bylo to, ze zbyt dlugo pozwolilas soba manipulowac i rzadzic, dlatego nadal probuje, moze tym razem tez sie uda. Zamiast miec nagle watpliwosci i szukac jakiejs winy u siebie,  ciesz sie, ze znalazlas w koncu sile, aby to zakonczyc. Zadaj sobie proste pytanie: jak to jest mozliwe, ze po tym, co z nim przezylas, wystarczy jedno jego slowo, zebys zaczela szukac winy u siebie i miec watpliwosci wzgledem zakonczenia tej farsy?

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak zadaje sobie pytanie . I zgadzam się z Tobą że tak dlugo pozwalałam na te ciągłe zrywanie i powracanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Karo80 napisał:

Tak zadaje sobie pytanie . I zgadzam się z Tobą że tak dlugo pozwalałam na te ciągłe zrywanie i powracanie. 

Byłaś rezerwową inne go olały jak zawsze powód ten sam. Kobieta nie chce jakiegoś mężczyzny są jakieś powody, może udawać  jest ok, tak później wszytko jest do d...y

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możesz ostrzec jego nową kobietę. Choć nie wiadomo czy sobie tym kłopotów nie narobisz. Może się mścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, agama1990 napisał:

Możesz ostrzec jego nową kobietę. Choć nie wiadomo czy sobie tym kłopotów nie narobisz. Może się mścić.

Najlepsza  metoda powiedzieć prawdę,  Prawda w oczy kole inne zabiegi tak nie działają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Karo80 napisał:

A dlaczego teraz z kimś innym potrafi ??? On teraz dąży do slubu bo taki ma cel. Przeciez nie jestem jakas trudna. Potrafię się z każdym dogadać. 

Ty jestes niezle jebnieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To sà jego slowa ślub i mieszkanie. Jesli mam odpowiedziec na to ze jestem jebnieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć, mam podobne problemy i juz sobie nie radze z niczym.  Jestesmy ze soba okolo 5 lat pomoglam mu wyjsc z dlugow i wtedy kompletnie przestal mnie szanować... wyzwiska, spier*** wypier**  z byle klotni robi awanture kończy związek, oczywiscie to ja jestem winna WSZYSTKIEGO, do zlosci go doprowadza nawet zamowiona pizza gdzie pomylili skladniki i coo? I oczywiscie ja jestem winna bo pizza pode mnie zrobiona bo mi sie "kukurydzy zachcialo". Ręce mi opadają, juz nawet tego nie skometowalam ale dalam przyklad zeby nakreslic ze naprawde o WSZYSTKO jestem obwiniana. Oczywiscie to ja sie zawsze czepiam to ja jestem zla to tylko przeze mnie sa klotnie, ja nie mam prawa zwrocic mu uwagi o nic bo zaraz jest wielkie oburzenie, nie mam prawa sie pogniewac za takie traktowanie bo to jeszcze bardziej wywoluje w nim wscieklosc, gdy placze to sa dla niego "sztuczne łzy". Wpada w szał z byle klotni gdy sie "stawiam" a raczej odpieram atak, w oczach widze obłęd i gdyby mogl to zrobilby krzywde. Najlepiej siedziec cicho i przyjmowac wszystkie wyzwiska i krytyke bez slowa, gdy sie bronie wpada w jeszcze wieksza wscieklosc. Stawia warunki nakazy i zakazy a ja prosze tylko i wylacznie o szacunek, klotnie sa i beda zawsze tlumacze ale czemu musza przebiegac w taki sposob, stalam sie zakompleksiona osoba, niepewna siebie, slowa typu zamknij morde, morde masz ty i świnia, zamknij swoj brzydki ryj.... Przez niego stracilam pewnosc siebie, fakt ze jak to w zwiazku z 10kg sie przybralo ale nigdy nie nalezalam do kobiet o ktore faceci nie zabiegali wrecz przeciwnie... Pozwolilam na to zeby on za to tak pewnie poczul sie w tym zwiazku nigdy nie potrafilam odwrocic sie na piecie po takich sytuacjach i on o tym dobrze wie ze  moze mnie zmieszac z blotem a ja i tak dalej bede chciala naprawiac wszystko, i koniec koncow przyjme wine na siebie i bd przepraszac bo tak zmanipuluje tak wszystko przekreci ze robi mi wode z mozgu, nigdy nie pozwolilam zeby musial sie wysilic, zawalczyc o mnie to jest moj blad... Widze ze duzo jest takich zwiazku nie wiem tacy faceci sa CHLERYKAMI a kobiety ktore przy nich mimo wszystko sa takie ja ja to współuzaleznienie od faceta troche czytalam o tym i wszystko jakbym czytala o "naszym zwiazku a to juz sie kwalifikuje tylko do psychologa. Kobiety ktore kochaja za bardzo i boja sie samotnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Karo80 napisał:

Jak to jest możliwe że dla innej będzie inny tzn.lepszy??

Odeszlam a raczej wyczołgalam sie z toksycznego związku, dlatego ze eks w klotniach byl okrutny, nie mial problemu nazywac mnie ...ą, szmatą itd a kiedy wyszlam do koleżanki na kawę to awantura na całego. Byl strasznie kontrolujacy i zaborczy, potrafił wykonywac kilkadziesiąt telefonow kiedy bylam u kosmetyczki czy u lekarza i nie moglam odebrac.  Miał pretensje że z nim nie mieszkam a ja poprostu bylam przezorna. Jego byla żona twierdzi że u nich była przemoc a na koncu jego zdrady , rozwod z jego winy, jego eks dziewczyna tez mi opisywała zazdrość, nekanie telefonami , kontrola dokładnie jak ze mną. Mnie traktował najgorzej bo stawiałam granice. Kiedy odeszlam zaczęło się PIEKŁO przez 1.5 m-ca wyzywał mnie ile tylko weszło, chwalil sie nowym zwiazkiem, pisze do mnie o swojej narzeczonej. Nie reagowałam. Milczalam. Nie interesowałam się co u niego. A on juz nie wiedzac jak mi ma dowalic zbudował na fb love story z nową , wszystko pode mnie zebym żalowala. On caly czas powiela jeden schemat zanim definitywnie zakonczy jeden zwiazek to juz na boku ma drugi. Ze mną tez tak było. Nigdy nie był sam. Zauwazylam ze on strasznie boi się porzucenia. Nie raz kiedy chciałam odejść dosłownie wpadał w panikę. Było mi ciezko odejść bo go kochalam, byly tez miedzy nami cudowne chwile ale na krótko gdyz jeden nieodebrany telefon lub gdy mialam włączony mesenger to potrafil wykonczyc mnie oskarzeniami o zdrade. To i tak w skrocie opisałam. Psycholog i moi bardzo bliscy znajomi twierdzą ze mialam doczynienia z psychopatą narcyzem . A ja nie wiem juz kim od był. 

Zablokowałam go wszędzie już , nawet jego falszywe konta z ktorych pisal do mnie. Wiecie co mnie boli ? Że ja go prosilam o zmianę swoich wulgarnych zachowan i nigdy nie zrobil tego. Odchodząc od niego powiedzial mi że ja nie nadaje sie do związku a on będzie inny ( lepszy) dla innej bo tylko ja nie dawałam mu milosci.  To mnie zabolało. Proszę nie stosujcie hejtu bo naprawde jestem zajechana przez jego obecne zachowanie. 

On cie nigdy nie kochał. Kochał samego siebie. Chciał widzieć twój płacz, tęsknotę, nerwy. Jak nawet idziesz do innego. Może wtedy by o ciebie walczył. Albo udawał zazdrosnego. 

Będzie lepszy dla innej. Dla niego bycie z drugą osobą to zabawa, manipulacja, gra. Żeby związek był ciekawszy. 

 

Pewnie ma druga taka sama jak on, albo naiwna blondyneczkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Karo80 napisał:

A dlaczego teraz z kimś innym potrafi ??? On teraz dąży do slubu bo taki ma cel. Przeciez nie jestem jakas trudna. Potrafię się z każdym dogadać. 

Skoro to co napisałaś na początku jest prawdą to jego następny związek długo nie potrwa i powinnaś raczej współczuć tej kobiecie niż zastanawiać się dlaczego z nią potrafi. To zapewne jest na pokaz a udawać długo nie można. 

Edytowano przez Hellies
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko napisałam prawdę nawet w skrocie i nie pisalam wszystkiego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Hellies napisał:

Skoro to co napisałaś na początku jest prawdą to jego następny związek długo nie potrwa i powinnaś raczej współczuć tej kobiecie niż zastanawiać się dlaczego z nią potrafi. To zapewne jest na pokaz a udawać długo nie można. 

Ja nie chciałam wszystkiego pisac bo zameczylabym was. Ale wszystko prawda . To co opisalam trwalo. Najgorzej było w 1 i 2 roku potem polowa kolejnego ja juz nie wierzyłam w nic. Jego staranie się odbierałam jako manipulacje organizm moj czy psychika kazal mi z tego wyjść. A teraz bombarduje we mnie zdjęciami z wakacji. On kogos mial juz na boku a jeszcze sypial ze mną , chcial wracać . potem otrzeźwiałam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Karo80 napisał:

Wszystko napisałam prawdę nawet w skrocie i nie pisalam wszystkiego. 

To powinnaś być wdzięczna opatrzności że nie dążył do ślubu z Tobą i że nie jesteś jego żoną.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dążył i odrazu chcial mieszkac. Ok ja nie widze nic w tym złego normalny etap zwiazku ale jak mi sie wszystkie lampy czerwone palily i zdrowy rozsadek wlanczal to chcialam z tym sie wstrzymac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Karo80 napisał:

Dążył i odrazu chcial mieszkac. Ok ja nie widze nic w tym złego normalny etap zwiazku ale jak mi sie wszystkie lampy czerwone palily i zdrowy rozsadek wlanczal to chcialam z tym sie wstrzymac. 

No i bardzo dobrze zrobiłaś. Życzę Ci abyś trafiła na jakiegoś normalnego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, uzyszkodnik napisał:

Nie jest mozliwe, ze dla innej bedzie lepszy, ale bardzo mozliwe, ze tak bedzie mowil. Mozliwe tez, ze zareczyl sie tylko po to, by Tobie na zlosc cos zrobic albo mu udowodnic. Znajomi maja racje, ze byl to narcyz i toksyk. Ja bym na Twoim miejscu nic mu nie tlumaczyla, tylko potakiwala. Ze do niego nie pasowalam, ze ciesze sie, ze w koncu jest szczesliwy, tylko moze by do mńie nie pisal, bo ukochana bedzie zazdrosna, ze fajnie, ze wyciagnal wnioski ze swego zachowania i zycze mu aby udalo mu sie zbudowac lepszy zwiazek.

Wiesz ja od 2 miesiecy milcze. Zero. Nie bede reagowała na zaczepki i wulgaryzmy. Przysieglam sobie że nie odezwe się. Nigdy. Tylko nie radze sobie z obecną sytuacją. Gdybym ja tak zrobila tj leciala na 2 fronty i pokazala na fb zdjęcia to on by mnie zabił. Zawsze tego się bał.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, uzyszkodnik napisał:

Ja nie widuje zdjec mojego bylego poniewaz wyrzucilam go ze znajomych na FB. Oczywiscie moglabym je obejrzec, ale nie ogladam. Bardzo polecam 🙂  Zadzwonic do mnie nie moze, bo nie zna mojego nowego telefonu. Pozostalo mu pisanie listow 👍🏻

A on mnie zablokował a potem odblokował zalajkowal zebym widziała ze on jest w związku. On poprostu spelnil swoją groźbe. Jak nie ty to inna ale nie zważal na moje prosby i proby rozmowy ze nie moze pisac do mnie ty k...o, ty dzi....o a potem jakby nigdy nic i jedziemy razem. 

Edytowano przez Karo80

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, uzyszkodnik napisał:

A ja nie wiem, czy moj byly jest w zwiazku czy nie, zmienil sie na lepsze czy na gorsze, dobrze sie bawi czy zamula, bo go nie ogladam, nie sledze w Social Media, nie przechodze pod jego domem, po to, zeby nie pielegnowac w sobie uczuc do niego, odciac sie i zaczac zyc swoim zyciem. 
Podjelas dobra decyzje, ze go rzucilas, a teraz nakrecasz sie coraz bardziej i robisz wszystko by zalowac.

A ja go nie oglądam nic mnie to nie obchodziło. Sam to we mnie spowodował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×