Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
biedronka12

Czy uważacie, że takie alimenty będą sprawiedliwe ?

Polecane posty

Przed chwilą, Bimba napisał:

A jaki mieliście wspólny majątek?

Co wchodziło w jego skład,

Nasze zarobki to jest wspólny majątek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Skb napisał:

Mieszka w średniej wielkości mieście... Reszta jak powiedziałaś z tym wyjątkiem, że dla teściowej najważniejsza jest kasa i robienie wszystkiego by pokazać innym jak się im powodzi i tym samym się dowartościować. Finanse  tak - bo bez dodatkowych pieniędzy nie utrzymają dużego domu. 

Sorry, ale utrzymanie mieszkania jest droższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Skb napisał:

Nasze zarobki to jest wspólny majątek.

Aha, czyli z tego co piszesz, chciała, żebyś po rozwodzie oddawał jej całą swoją wypłatę? Ja rozumiem jakbyś napisał oszczędności, ale zarobki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Unlan napisał:

Po prostu miałeś zniknąć z ich życia i tyle, bo byłeś bykiem rozpłodowym

Unlan,  może wcale nie o to chodziło, znasz tylko jego wersję.

Może pogoniły lenia,  który nie miał ambicji  zarabiać więcej  niż najniższa krajową i liczył na dom po teściowej.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Skb napisał:

Nasze zarobki to jest wspólny majątek.

Ha ha ha ha ha ha ha ha

Tylko tak można to skomentować 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bimba napisał:

Co dostaje w miejscu pracy?

Zasiłki dla samotnej matki plus pensję?

Pewnie pracuje w firmie, która ma takie benefity. Niektóre firmy płacą tzw ołówkowe, czyli socjalne na rozpoczęcie roku szkolnego. Mogą to też być inne dodatki socjalne typu wyższe wczasy pod gruszą, albo większa świąteczna premia itd. Więc jej firma może mieć taką politykę socjalną, albo ogólną, że jak się jest samotnym rodzicem, to się ma dodatek do samotności ze względu na konieczność wynajęcia opiekunki w razie choroby dziecka, żeby dany pracownik nie miał wymówek do nieobecności w pracy. W przypadku rodziny, gdzie jest dwóch rodziców, to ten drugi zawsze może wziąć opiekę nad dzieckiem chorym u siebie. W każdym razie, nie chodzi o pieniądze byłego męża. Bo czy ona jest samotna matka, czy rozwódka, to pieniędzy na siebie i dziecko ma tyle samo. Bo pensja męża zastępuje jej te dodatki w pracy i alimenty. Eksżonie chodziło tylko i wyłącznie o posiadanie dziecka. Jakby chodziło o kasę, to raczej by chłopa z chaty nie wykopały, a wykopały do lepiej płatnej roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Bimba napisał:

Unlan,  może wcale nie o to chodziło, znasz tylko jego wersję.

Może pogoniły lenia,  który nie miał ambicji  zarabiać więcej  niż najniższa krajową i liczył na dom po teściowej.

Ty, może. To co napisałam przed chwilą wyżej

" Bo czy ona jest samotna matka, czy rozwódka, to pieniędzy na siebie i dziecko ma tyle samo. Bo pensja męża zastępuje jej te dodatki w pracy i alimenty. Eksżonie chodziło tylko i wyłącznie o posiadanie dziecka. Jakby chodziło o kasę, to raczej by chłopa z chaty nie wykopały, a wykopały do lepiej płatnej roboty."

Bardzo możliwe, że możesz mieć rację. Facet wykonuje taki zawód, że nie da rady zarobić więcej, albo bardzo bezpieczną i mało stresującą pracę, co moim zdaniem to żaden wstyd. Czasem studiujesz 6 lat i na zarobek w zawodzie powyżej 3 tys liczyć nie możesz, więc żadna ujma, ale one chciały więcej, a on nie da rady, albo nie chciał dać rady.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Unlan napisał:

Bardzo możliwe, że możesz mieć rację. Facet wykonuje taki zawód, że nie da rady zarobić więcej, albo bardzo bezpieczną i mało stresującą pracę, co moim zdaniem to żaden wstyd. Czasem studiujesz 6 lat i na zarobek w zawodzie powyżej 3 tys liczyć nie możesz, więc żadna ujma, ale one chciały więcej, a on nie da rady, albo nie chciał dać rady.

 

Owszem, malo płatna bezpieczna i mało stresująca  praca to zaden wstyd - ale nie w przypadku kiedy zakładasz rodzinę w cudzym domu.

Jeśli nie masz majatku, mieszkania, oszczędności a postanawiasz  założyć rodzinę i się rozmnazać to trwanie  w takiej pracy i korzystanie z majątku teściów jest wstydem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Skb napisał:

Mojej żonie się opłaciło. 600 zł alimentów, 500+, dodatkowo bonusy dla samotnej biednej matki. No i pozbyła się męża z domu.jest grupa kobiet, która z dzieci robi sobie sposób na życie.

Powiedz mi jakie są te bonusy dla samotnej matki?!  Kilka lat taka byłam i nie zauważyłam żadnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Bimba napisał:

Owszem, malo płatna bezpieczna i mało stresująca  praca to zaden wstyd - ale nie w przypadku kiedy zakładasz rodzinę w cudzym domu.

Jeśli nie masz majatku, mieszkania, oszczędności a postanawiasz  założyć rodzinę i się rozmnazać to trwanie  w takiej pracy i korzystanie z majątku teściów jest wstydem. 

Tak, bo powinno się dążyć do czegoś własnego. No tak nie do końca jest to korzystanie z majątku teściów, jeśli z takiej wypłaty coś jednak zostaje, to można w ten majątek inwestować. Wymienić piec z oszczędności, pomalować itd. Do tego dochodzą różne inne prace przy domu i dbanie o porządek itp. Co innego, jak ktoś przychodzi do teściów i ma wobec majątku teściów roszczenia i palcem nie kiwnie wokół nieruchomości w której mieszka. A bo to nie mojeee, to co będę remontowaaać. A bo to nie mojeee, to co będę sprzątaać. Ale moje, bo żony! 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz tylko tyle ile sam napisał.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Annn2020 napisał:

Powiedz mi jakie są te bonusy dla samotnej matki?!  Kilka lat taka byłam i nie zauważyłam żadnych. 

Skb pisze, że to są bonusy w miejscu pracy eksżony. Poniżej wymieniłam te bonusy, a jeszcze dodam, że niektóre firmy mają swoje zakładowe przedszkola. Zależy od firmy, bo jedna ci nic nie da i jeszcze zabierze, a inna nie robi problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Bimba napisał:

Wiesz tylko tyle ile sam napisał.

 

Dokładnie. Pozostaje nam tylko życzyć Skb, aby udało mu się wywalczyć w sądzie większe prawa do dziecka, bo faktycznie kocha to swoje dziecko bardzo i bardzo chce się nim zajmować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie napisał  jakie to są  bonusy.

Może to paczka słodyczy  na święta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Unlan napisał:

Aha, czyli z tego co piszesz, chciała, żebyś po rozwodzie oddawał jej całą swoją wypłatę? Ja rozumiem jakbyś napisał oszczędności, ale zarobki?

Zarobki? Oszczędności? O czym Ty mówisz - nawet nie miałem prawa zobaczyć rachunków jakie przychodziły. Oszczędności - w czasie małżeństwa na remont domu zostało wydane 150 - 200 tys. zł. Jak myślisz, te pieniądze wzięły się z powietrza? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Annn2020 napisał:

Powiedz mi jakie są te bonusy dla samotnej matki?!  Kilka lat taka byłam i nie zauważyłam żadnych. 

Chcesz abym Ci przesłał skan o dochodach jakie złożyła żona w Sądzie? Na jaki adres? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Unlan napisał:

Dokładnie. Pozostaje nam tylko życzyć Skb, aby udało mu się wywalczyć w sądzie większe prawa do dziecka, bo faktycznie kocha to swoje dziecko bardzo i bardzo chce się nim zajmować.

Ile w tym jest stwierdzeniu jest złośliwości? Jestem w pracy, muszę obsługiwać klientów. 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Skb napisał:

Oszczędności - w czasie małżeństwa na remont domu zostało wydane 150 - 200 tys. zł. Jak myślisz, te pieniądze wzięły się z powietrza

Co to znaczy "zostały  wydane"???

Ty wydales że swoich?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Skb napisał:

Zarobki? Oszczędności? O czym Ty mówisz - nawet nie miałem prawa zobaczyć rachunków jakie przychodziły.

Jakich rachunków?

Rachunków  na nie twój  dom?

Ile dokładałeś miesięcznie  teściowej do rachunków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Skb napisał:

Chcesz abym Ci przesłał skan o dochodach jakie złożyła żona w Sądzie? Na jaki adres? 

Nie ma takiej potrzeby. Może i twoja żona jakieś ma profity w pracy ale czy one przysługują wszystkim matkom czy tylko tym samotnym? U mnie w pracy jest bon na święta dla każdego dziecka i tyle. Ponadto pisałeś o 500+ które przysługuje każdemu dziecku niezaleznie czy rodzice są rozwiedzeni czy nie. Może źle odczytałam twój post ale dla mnie bije z niego przekaz: samotne matki dostają kasę z każdej strony i wszyscy im życie ułatwiają. A to wcale tak nie wygląda. Nawet tu na forum wg wielu ludzi samotne matki to najgorsza grupa spoleczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Bimba napisał:

Co to znaczy "zostały  wydane"???

Ty wydales że swoich?

 

Nie sąsiad dał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Skb napisał:

Zarobki? Oszczędności? O czym Ty mówisz - nawet nie miałem prawa zobaczyć rachunków jakie przychodziły. Oszczędności - w czasie małżeństwa na remont domu zostało wydane 150 - 200 tys. zł. Jak myślisz, te pieniądze wzięły się z powietrza? 

Złapałam cię za słówko. Bo wspólnym majątkiem nie są zarobki, a oszczędności wynikające z gospodarowania zarobkami. Remont? No to już wiem, o co chodzi z tym wspólnym majątkiem. Pytanie ile ty włożyłeś ze swoich zarobków w remont. Widzisz ja zarabiam kilka stówek więcej od swojego męża, to można powiedzieć, że zarabiamy tak samo i tyle samo wkładamy w gospodarstwo domowe i oszczędności. Nie mamy osobnego konta. Aleee, ja robię czasem nadgodziny, które z racji tego, że jesteśmy małżeństwem niby są wspólnotą, ale to ja na nie pracuję. Więc mogę kupić z tych nadgodzin nową lodówkę, samochód, zrobić remont. I gdybym się rozwodziła, to chciałabym ten samochód dostać jako moje, a nie go spłacać. Tak samo gdybym się wyprowadzała, a włożyłabym 40 tyś w remont mieszkania, które jest własnością męża, to chciałbym dostać całe 40 tys, a nie 20. Idąc tym tropem, one myślały, że jak dom jest teściowej, to włożone przez ciebie pieniądze po prostu przepadają? A może twój wkład był dużo mniejszy, że uważają, że nie powinieneś z tego mieć nic.

No dobra. nie widziałeś rachunków, to skąd wiesz, że dom jest drogi w utrzymaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Skb napisał:

Ile w tym jest stwierdzeniu jest złośliwości? Jestem w pracy, muszę obsługiwać klientów. 😉 

Nie wkur/wiaj mnie. Żadnej złośliwości nie ma! Widzę jak odpisujesz alimenciarzom, którzy nie chcą zajmować się swoimi dziećmi, to wniosek jest chyba prosty prawda? Kochasz swoje dziecko i chcesz się nim zajmować. Nie chodzi ci też o finanse, bo nawet jeśli przy opiece naprzemiennej nie ma alimentów i masz wtedy 850zł w kieszeni (250 z 500+ i alimenty, których płacić nie musisz), ale wydasz je na dziecko, więc jesteś na zero, jak twoja eksżonka. Ja nie mam żadnej wątpliwości, że chcesz być opiekującym się ojcem, a nie tylko niedzielnym. Dlatego życzę ci, żeby ci się w sądzie udało. Jest w tobie dużo złości na żonę i słusznie, ale nie pisz, że w wyłącznej opiece nad dzieckiem ona ma interes finansowy. Bo to nie tak. Ja bym powiedziała, że to teściowa leci na kasę, a córką steruje jak się jej podoba, bo dzieci są własnością tylko matki i mają robić co matka chce. Tak też podchodzi do macierzyństwa twoja eksżona. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Unlan napisał:

Nie wkur/wiaj mnie. Żadnej złośliwości nie ma! Widzę jak odpisujesz alimenciarzom, którzy nie chcą zajmować się swoimi dziećmi, to wniosek jest chyba prosty prawda? Kochasz swoje dziecko i chcesz się nim zajmować. Nie chodzi ci też o finanse, bo nawet jeśli przy opiece naprzemiennej nie ma alimentów i masz wtedy 850zł w kieszeni (250 z 500+ i alimenty, których płacić nie musisz), ale wydasz je na dziecko, więc jesteś na zero, jak twoja eksżonka. Ja nie mam żadnej wątpliwości, że chcesz być opiekującym się ojcem, a nie tylko niedzielnym. Dlatego życzę ci, żeby ci się w sądzie udało. Jest w tobie dużo złości na żonę i słusznie, ale nie pisz, że w wyłącznej opiece nad dzieckiem ona ma interes finansowy. Bo to nie tak. Ja bym powiedziała, że to teściowa leci na kasę, a córką steruje jak się jej podoba, bo dzieci są własnością tylko matki i mają robić co matka chce. Tak też podchodzi do macierzyństwa twoja eksżona. 

Ok. Bardzo przepraszam. Wściekły ma żonę! Nie, bo to jest za mało powiedziane. Wczoraj zabrałem Córkę na basen, zamoczyła włosy zrobione w warkoczyk, rozpuściłem, wysuszyłem i rozczesałem. Pytała czy zrobię jej taką sama fryzurę jak przed - bo jak będą rozpuszczone, to w domu znów będzie się musiała tłumaczyć z tego co robiliśmy. K..., żeby dziecko które miało 5,5 roku musiało kombinować jak nie urazić ani jednego ani drugiego rodzica!

Pieniądze mam w d... Z wyjątkiem tego co potrzebuję na dziecko, na życie i na wkład własny do mieszkania. A na dziecko pieniądze wydaję cały czas, i nie jest to 10 czy 20 zł na miesiąc. 

W tym przypadku interes finansowy jest czynnikiem dominującym. Jak inaczej określisz sytuację w której domagasz się od ojca dziecka pieniędzy i jednocześnie zabierasz mu wszystkie środki potrzebne do ich zarabiania? Na dokumenty czekałem półtora roku! Dokumenty, które były mi potrzebne do podjęcia pracy!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bimba napisał:

Unlan,  może wcale nie o to chodziło, znasz tylko jego wersję.

Może pogoniły lenia,  który nie miał ambicji  zarabiać więcej  niż najniższa krajową i liczył na dom po teściowej.

Jak Ty mnie dobrze znasz! Tak dobrze jakbyś była moją żoną przez 10 lat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Skb napisał:

Zarobki? Oszczędności? O czym Ty mówisz - nawet nie miałem prawa zobaczyć rachunków jakie przychodziły. Oszczędności - w czasie małżeństwa na remont domu zostało wydane 150 - 200 tys. zł. Jak myślisz, te pieniądze wzięły się z powietrza? 

Nie mając własnego mieszkania włożyłeś 200 tys zł w remont domu, który nie był własnością ani twoją ani twojej żony  tylko twojej teściowej???

Kiedy w tej bajce będą smoki???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Unlan napisał:

Ty, może. To co napisałam przed chwilą wyżej

" Bo czy ona jest samotna matka, czy rozwódka, to pieniędzy na siebie i dziecko ma tyle samo. Bo pensja męża zastępuje jej te dodatki w pracy i alimenty. Eksżonie chodziło tylko i wyłącznie o posiadanie dziecka. Jakby chodziło o kasę, to raczej by chłopa z chaty nie wykopały, a wykopały do lepiej płatnej roboty."

Bardzo możliwe, że możesz mieć rację. Facet wykonuje taki zawód, że nie da rady zarobić więcej, albo bardzo bezpieczną i mało stresującą pracę, co moim zdaniem to żaden wstyd. Czasem studiujesz 6 lat i na zarobek w zawodzie powyżej 3 tys liczyć nie możesz, więc żadna ujma, ale one chciały więcej, a on nie da rady, albo nie chciał dać rady.

 

Poważne problemy z sercem to od picia drinków przed telewizorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Bimba napisał:

Nie mając własnego mieszkania włożyłeś 200 tys zł w remont domu, który nie był własnością ani twoją ani twojej żony  tylko twojej teściowej???

Kiedy w tej bajce będą smoki???

Po zawarciu małżeństwa dochody małżonków są wspólnym majątkiem. Zostały włożone pieniądze, na które pracowało 2 małżonków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Bimba napisał:

Nie mając własnego mieszkania włożyłeś 200 tys zł w remont domu, który nie był własnością ani twoją ani twojej żony  tylko twojej teściowej???

Kiedy w tej bajce będą smoki???

Dom był współwłasnością żony, o czym przypadkowo dowiedziałem się pół roku temu. To jest ta słynna uczciwość małżeńska.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Unlan napisał:

Złapałam cię za słówko. Bo wspólnym majątkiem nie są zarobki, a oszczędności wynikające z gospodarowania zarobkami. Remont? No to już wiem, o co chodzi z tym wspólnym majątkiem. Pytanie ile ty włożyłeś ze swoich zarobków w remont. Widzisz ja zarabiam kilka stówek więcej od swojego męża, to można powiedzieć, że zarabiamy tak samo i tyle samo wkładamy w gospodarstwo domowe i oszczędności. Nie mamy osobnego konta. Aleee, ja robię czasem nadgodziny, które z racji tego, że jesteśmy małżeństwem niby są wspólnotą, ale to ja na nie pracuję. Więc mogę kupić z tych nadgodzin nową lodówkę, samochód, zrobić remont. I gdybym się rozwodziła, to chciałabym ten samochód dostać jako moje, a nie go spłacać. Tak samo gdybym się wyprowadzała, a włożyłabym 40 tyś w remont mieszkania, które jest własnością męża, to chciałbym dostać całe 40 tys, a nie 20. Idąc tym tropem, one myślały, że jak dom jest teściowej, to włożone przez ciebie pieniądze po prostu przepadają? A może twój wkład był dużo mniejszy, że uważają, że nie powinieneś z tego mieć nic.

No dobra. nie widziałeś rachunków, to skąd wiesz, że dom jest drogi w utrzymaniu?

Po raz kolejny zapytam - przesłać skany? Samo ogrzewanie to koszt  8000 - 10000 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×