Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Monikamezatka

Mąż, który ma mnie w dupie

Polecane posty

4 minuty temu, Misiowie puszyści napisał:

Tak, musi się postarać bo żonę trzeba mieć w tym modelu a wiadomo, że baby są głupie to i zdobyć łatwo. Poudawać, porżnąć głupa a po ślubie już się ma. Ślub to je ślub i już do końca życia ma się po nim babę! Tak trochę prymitywnie przedstawiam ten rodzaj człowieka. Najlepiej niech autorka się wypowie bo ja co prawda na podstawie wielu obserwacji to piszę ale przecież w dużej mierze zgaduję.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i dobrze zgadujesz.

Autorka już się wypowiedziała, ale widzę że nie chce odchodzić no bo "ślub to je ślub"

A cwaniak korzysta  i się śmieje.

Do pełni obrazu brakuje tylko dziecka którym trzeba żonę udupić i kochanki żeby weekendów nie spędzać z mamusią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś paląc przed cmentarzem w stronach mojej rodziny słuszałem zajebisty dialog proboszcza z takim kolesiem na oko koło pięćdziesiątki. Bardzo literacki 😁

-Panie Tadeuszu słyszałem, że tragedia Pana dotknęła.

-A jaka tam tragedia proszę Proboszcza. Śmichu warte, kobita mi wczoraj w szpitalu umarła. Trza mi wdówki jakiejś poszukać bo ni ma kto chałupy ogarniać.

Cóż, bywa i tak "śmichu warte, kobita mi zmarła"

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też wiele razy spotkałam się z przypadkami że żona jest czy była mniej warta od psa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorka się chyba zmyła w ciężkim szoku, bośmy jej niestety to i owo uświadomili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałam z mężem. Stwierdził, że on się tak zachowuje, bo ma problemy (dopiero 1 września rozpoczął nowa prace, a wypłata dopiero w połowie października) finansowe, ja nas utrzymuje i jemu jest głupio, w związku z czym źle się czuje i nie umie tego wyladowac. W tym tygodniu sprzątnął całe mieszkanie, dziś ma założyć te zasmarkane drzwi. 

Ale tak ogólnie, to twierdzi, że żadnego problemu nie ma, jeżdżenie do domu rodzinnego go odstresowuje, bo ma tam rodzinę, że spędzamy ze sobą 5 dni w tygodniu (taaa, ciekawe kiedy?), więc on ma prawo jechać do domu w weekend. 

W każdym razie, rozmawiałam z nim również o rozwodzie, stwierdził, że nigdy do tego nie dopuści, bo mnie kocha. Jestem rozdarta, stwierdziłam, że nie będę robić "jego działki", nie piorę jego ciuchów itd. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.09.2020 o 18:37, Skb napisał:

Nie nie jest to standard tylko rzeczywistość. po kilku latach mija fascynacja sobą, zaczynają drażnić drobne wady, których kiedyś się nawet nie zauważało. Do tego dochodzi powtarzalność życia, nuda, brak emocji, problemy codzienne. Po kilku latach ludzie stwierdzają, że trawa po drugiej stronie płotu jest bardziej zielona i bardziej soczysta. Do tego dochodzi nagonka medialna pokazująca jak ma wyglądać idealne życie, księżniczki, bajki... I związki zaczynają się kończyć. W tej chwili zaczyna funkcjonować nowy model życia, związek, trudności w związku, rozpad, nowy związek itd... Jednym słowem pogoń za ideałem.

Pogoń za ideałem, który nie istnieje. No chyba, że mieszkalibyśmy na obrzeżach Los Angeles, mielibyśmy służbę i bylibyśmy jak żony Hollywoodu. To może wtedy, ale i tak bez gwarancji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Pogoń za ideałem, który nie istnieje. No chyba, że mieszkalibyśmy na obrzeżach Los Angeles, mielibyśmy służbę i bylibyśmy jak żony Hollywoodu. To może wtedy, ale i tak bez gwarancji. 

Doprecyzuj... Sadzę, że masz na myśli tylko urodę i stan posiadania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Skb napisał:

Doprecyzuj... Sadzę, że masz na myśli tylko urodę i stan posiadania. 

Przecież, żeby zostać żona Hollywoodu, to oprócz urody trzeba mieć czaszkę, a w niej nie lada mózg. Inteligencję, maniery, byc człowiekiem pogodnym, sympatycznym, mający zainteresowania. Jakaś taka miękkość w charakterze, ale i upór. Determinację, żeby sięgać po swoje marzenia. Myślę, że Ameryka daje duże możliwości. Dla bystrych. Rzutkich. Dla tych, co kochają życie. A jak kto jest nudny jak flaki bez oleju, nic go nie cieszy i nie ma ikry. To czy tu czy tam, identico klapa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Monikamezatka napisał:

Rozmawiałam z mężem. Stwierdził, że on się tak zachowuje, bo ma problemy (dopiero 1 września rozpoczął nowa prace, a wypłata dopiero w połowie października) finansowe, ja nas utrzymuje i jemu jest głupio, w związku z czym źle się czuje i nie umie tego wyladowac. W tym tygodniu sprzątnął całe mieszkanie, dziś ma założyć te zasmarkane drzwi. 

Okay, takie coś jest możliwe, mój facet też ma duże ego i nie lubi jak zarabiam więcej ale dba o dom tak samo jak nie bardziej (bo poczucie winy - głupie ale faceci tak mają)

10 minut temu, Monikamezatka napisał:

Ale tak ogólnie, to twierdzi, że żadnego problemu nie ma, jeżdżenie do domu rodzinnego go odstresowuje, bo ma tam rodzinę, że spędzamy ze sobą 5 dni w tygodniu (taaa, ciekawe kiedy?), więc on ma prawo jechać do domu w weekend

No i ja tu widzę problem, bo jesteś samotna w związku. On ma prawo jechać gdzie chce,  kiedy chce i z kim chce - i ty masz też takie samo prawo, może pora zacząć się umawiać z kimś innym, skoro mąż nie chce?

10 minut temu, Monikamezatka napisał:

W każdym razie, rozmawiałam z nim również o rozwodzie, stwierdził, że nigdy do tego nie dopuści, bo mnie kocha. Jestem rozdarta, stwierdziłam, że nie będę robić "jego działki", nie piorę jego ciuchów itd. 

Mąż po coś ręce ma, jak będziesz ty wszystko robić to on nie ma pola żeby się wykazać bo po co jak się samo robi? 

A jak nie chce rozwodu, to nie. Weź sobie młodego kochanka i wszyscy będą zadowoleni...Taki do kina zabierze, kwiaty kupi, atrakcje wymyśli, skomplementuje, i nie potrzebuje żeby mu skarpetki prać.... same korzyści! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Okay, takie coś jest możliwe, mój facet też ma duże ego i nie lubi jak zarabiam więcej ale dba o dom tak samo jak nie bardziej (bo poczucie winy - głupie ale faceci tak mają)

No i ja tu widzę problem, bo jesteś samotna w związku. On ma prawo jechać gdzie chce,  kiedy chce i z kim chce - i ty masz też takie samo prawo, może pora zacząć się umawiać z kimś innym, skoro mąż nie chce?

Mąż po coś ręce ma, jak będziesz ty wszystko robić to on nie ma pola żeby się wykazać bo po co jak się samo robi? 

A jak nie chce rozwodu, to nie. Weź sobie młodego kochanka i wszyscy będą zadowoleni...Taki do kina zabierze, kwiaty kupi, atrakcje wymyśli, skomplementuje, i nie potrzebuje żeby mu skarpetki prać.... same korzyści! 

 

Ja mam dopiero 25 lat, więc młodszy kochanek to tak średnio, haha 😄 ja nie robię wszystkiego. Mieliśmy już dawno ustalony podział obowiązków - on zajmuje się kuchnią w 100% (gotowanie, zmywanie, chociaż właściwie mamy zmywarkę ;), ale zanim ją mięliśmy, ogólnie takie ogarnianie kuchni, wynoszenie śmieci, zakupy) i łazienką. Ja zajmowałam się salonem i sypialnia, dodatkowo pranie, mycie podłóg itd.

No ale on się ze swojej części nie wywiązywał, a przecież myć się w brudnej wannie nie będę, czy siadać na brudnym sedesie. Podobnie, jeść coś muszę, więc muszę ugotować dla siebie, nie będę jeść jak on - parówek i chleba. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Przecież, żeby zostać żona Hollywoodu, to oprócz urody trzeba mieć czaszkę, a w niej nie lada mózg. Inteligencję, maniery, byc człowiekiem pogodnym, sympatycznym, mający zainteresowania. Jakaś taka miękkość w charakterze, ale i upór. Determinację, żeby sięgać po swoje marzenia. Myślę, że Ameryka daje duże możliwości. Dla bystrych. Rzutkich. Dla tych, co kochają życie. A jak kto jest nudny jak flaki bez oleju, nic go nie cieszy i nie ma ikry. To czy tu czy tam, identico klapa. 

No cóż powiedzieć... Masz sporo racji w tym co piszesz, sama uroda niczego nie załatwi, ważniejszy jest sposób bycia i życia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Skb napisał:

No cóż powiedzieć... Masz sporo racji w tym co piszesz, sama uroda niczego nie załatwi, ważniejszy jest sposób bycia i życia. 

Jestem zdania, że czasem duża uroda, bez używania głowy, wyprowadzi człowieka na manowce. A jeśli uroda  idzie w parze z używaniem mózgu , to szczęście wielkie. I przyjemnosc, zarówno dla oka jak i ucha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Monikamezatka napisał:

Ja mam dopiero 25 lat, więc młodszy kochanek to tak średnio, haha 😄

No to starszy kochanek 😉 chodzi o to że facetowi szybko wraca rozum jak jakiś obcy facet zaczyna mu się na podwórku kręcić. ..

Przed chwilą, Monikamezatka napisał:

ja nie robię wszystkiego. Mieliśmy już dawno ustalony podział obowiązków - on zajmuje się kuchnią w 100% (gotowanie, zmywanie, chociaż właściwie mamy zmywarkę ;), ale zanim ją mięliśmy, ogólnie takie ogarnianie kuchni, wynoszenie śmieci, zakupy) i łazienką. Ja zajmowałam się salonem i sypialnia, dodatkowo pranie, mycie podłóg itd.

No to właśnie sama przyznałaś że jednak wszystko sama robisz, a więc stołu też razem nie dzielicie. ..

Przed chwilą, Monikamezatka napisał:

No ale on się ze swojej części nie wywiązywał, a przecież myć się w brudnej wannie nie będę, czy siadać na brudnym sedesie. Podobnie, jeść coś muszę, więc muszę ugotować dla siebie, nie będę jeść jak on - parówek i chleba. 

Facet robi sobie z domu hotel....ja też lubię mieszkać w czystym i nie lubię po kimś sprzątać, nawet po rodzinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

Jestem zdania, że czasem duża uroda, bez używania głowy, wyprowadzi człowieka na manowce. A jeśli uroda  idzie w parze z używaniem mózgu , to szczęście wielkie. I przyjemnosc, zarówno dla oka jak i ucha. 

Zauważyłaś, że wiele osób bardzo ładnych jest samotnych... W życiu potrzebne są inne cechy, i to one mają pierwszeństwo. To sposób bycia i zachowywania się przyciąga bądź odpycha innych ludzi. Inaczej odbiera się osobę pogodną, która emanuje chęcią do życia a inaczej frustrata, który  wiecznie narzeka.  🙂

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Skb napisał:

Zauważyłaś, że wiele osób bardzo ładnych jest samotnych... W życiu potrzebne są inne cechy, i to one mają pierwszeństwo. To sposób bycia i zachowywania się przyciąga bądź odpycha innych ludzi. Inaczej odbiera się osobę pogodną, która emanuje chęcią do życia a inaczej frustrata, który  wiecznie narzeka.  🙂

 

To prawda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Zpaznokcilakier napisał:

To prawda. 

Najgorsze, że to ma pokrycie w rzeczywistości. Ale nie ma co się tym przejmować, tylko trzeba cieszyć się pięknym słonecznym dniem. 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.09.2020 o 14:56, Bimba napisał:

No i dobrze zgadujesz.

Autorka już się wypowiedziała, ale widzę że nie chce odchodzić no bo "ślub to je ślub"

A cwaniak korzysta  i się śmieje.

Do pełni obrazu brakuje tylko dziecka którym trzeba żonę udupić i kochanki żeby weekendów nie spędzać z mamusią. 

Dziwne jest twoje podejście. Dla osób, które biorą ślub, powinien mieć właśnie duże znaczenie, inaczej po co go brać? Rozwód to jest ostateczność, jak można odejść od małżonka nie walcząc najpierw o ten związek??? A no tak, bo teraz jak ktoś chce naprawić małżeństwo to jest wysmiewany, że "ślub to je ślub"... Dramat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Monikamezatka napisał:

Rozmawiałam z mężem. Stwierdził, że on się tak zachowuje, bo ma problemy (dopiero 1 września rozpoczął nowa prace, a wypłata dopiero w połowie października) finansowe, ja nas utrzymuje i jemu jest głupio, w związku z czym źle się czuje i nie umie tego wyladowac.

Jeżeli nie pracował to tym bardziej powinien dom ogarnąć,  żebyś po pracy rozpoczęła.  

Biudulek,  tak się źle czuł że go żona utrzymuje,  że jeszcze dołożył żonie zajmowanie się domem .

Mojej koleżanki mąż tak nie mógł przeżyć, ze żona dostała awans i lepiej od niego zarabia, że aby się dowartościować to ją zdradził. 

8 godzin temu, Monikamezatka napisał:

Ale tak ogólnie, to twierdzi, że żadnego problemu nie ma, jeżdżenie do domu rodzinnego go odstresowuje, bo ma tam rodzinę, że spędzamy ze sobą 5 dni w tygodniu (taaa, ciekawe kiedy?), więc on ma prawo jechać do domu w weekend.

Przykre, że weekend z żoną go nieodstresowuje - a co on tam robi przez weekend?

 

8 godzin temu, Monikamezatka napisał:

W każdym razie, rozmawiałam z nim również o rozwodzie, stwierdził, że nigdy do tego nie dopuści, bo mnie kocha. Jestem rozdarta, stwierdziłam, że nie będę robić "jego działki", nie piorę jego ciuchów itd. 

Nie dziwne- a kto by go oporządził . A tak Cię kocha, że odpocząć może tylko w domu rodzinnym w weekend bez Ciebie - wierzysz w to?

Czyli idziecie w schemat małżeństwo jak sublokator- co kto lubi. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elle96 napisał:

Dziwne jest twoje podejście. Dla osób, które biorą ślub, powinien mieć właśnie duże znaczenie, inaczej po co go brać? Rozwód to jest ostateczność, jak można odejść od małżonka nie walcząc najpierw o ten związek??? A no tak, bo teraz jak ktoś chce naprawić małżeństwo to jest wysmiewany, że "ślub to je ślub"... Dramat

To raczej Ty masz dziwnie naiwne podejście. 

Trzydzieści lat temu też takie miałam, niestety zbyt wiele różnych małżeńskich historii widziałam a i sama też nieliche  przeżyłam, tak że wyleczyłam się z naiwności.

Wszystko przed Tobą. 

Mocno byś się zdziwiła z jakich powodów ludzie biorą ślub i jak czasami mało on dla ludzi (a głownie dla mężczyzn) znaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×