Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Mayor

Nie lubie dużego towarzystwa, źle sie wtedy czuje

Polecane posty

Może to sie wzieło z dziecinstwa ? Nigdy nie dogadywalem sie jakos z rowiesnikami, z duza grupa znajomych. 

Toleruje np jednego kolege, ale jezeli juz ten kolega wezmie ze soba kilku np 5,6 to juz zle sie czuje. Nie potrafie sie odezwac, mysle co inni mysla o mnie. Albo ze cos powiem i mnie wysmieja. Dziwne... dlatego zawsze unikalem i odmawialem jak ktos mnie zapraszal do ludzi ktorych nie znam.. Moze dlatego teraz jestem taki bez kolegów (mam pojedynczych kilku ale nie spptykamy sie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Mayor napisał:

Może to sie wzieło z dziecinstwa ? Nigdy nie dogadywalem sie jakos z rowiesnikami, z duza grupa znajomych. 

Toleruje np jednego kolege, ale jezeli juz ten kolega wezmie ze soba kilku np 5,6 to juz zle sie czuje. Nie potrafie sie odezwac, mysle co inni mysla o mnie. Albo ze cos powiem i mnie wysmieja. Dziwne... dlatego zawsze unikalem i odmawialem jak ktos mnie zapraszal do ludzi ktorych nie znam.. Moze dlatego teraz jestem taki bez kolegów (mam pojedynczych kilku ale nie spptykamy sie)

Masz kompleksy? Czy skąd się to wzięło? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Masz kompleksy? Czy skąd się to wzięło? 

Nie wiem.. może z podstawowki, gimnazjum ? Zawsze byłem mały, wygladalem mlodo, nigdy jakos nie umialem sie dogadac w klasie. Nie jestem wygadany, nie umiem ripostowac jak ktos np jakis atak słowny zada. Ogólnie nie czuje sie dobrze w towarzystwie. Sam nie wiem czemu ? Jakbym się wyśmiania bał albo że ktoś zażartuje ze mnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Mayor napisał:

Nie wiem.. może z podstawowki, gimnazjum ? Zawsze byłem mały, wygladalem mlodo, nigdy jakos nie umialem sie dogadac w klasie. Nie jestem wygadany, nie umiem ripostowac jak ktos np jakis atak słowny zada. Ogólnie nie czuje sie dobrze w towarzystwie. Sam nie wiem czemu ? Jakbym się wyśmiania bał albo że ktoś zażartuje ze mnie ?

Spoko. Tak tylko zapytałam, coraz więcej młodych ludzi ma ten problem,że są wycofani. Może gdybyś przebywał  w towarzystwie  kogoś do kogo masz zaufanie, to byłoby Ci łatwiej się zintegrować z grupą. Biorę pod uwagę i to, że nie potrzebujesz ludzi do szczęścia. Może taka będzie Twoja sciezka, kto wie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podobnie mam i obserwuję, ale nie zauważam na razie (pół roku w tej pracy) jakichś nie lubień. Wiadomo, że z kim sie pracuje, trzeba go znosić i ja znoszę innych a wcale nie przepadam. Po co o tym myśleć. Nigdy nei wiadomo, kiedy ktoś da poznać siebie z niemiłej strony, trzeba udawać miłego to inni też będą. Nie ma co się zagłębiać w przyjażnie, kto chce niech lubi a jak nie to nie.

 

oo 500-tny post

Edytowano przez Mariusz4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mayor napisał:

Może to sie wzieło z dziecinstwa ? Nigdy nie dogadywalem sie jakos z rowiesnikami, z duza grupa znajomych. 

Toleruje np jednego kolege, ale jezeli juz ten kolega wezmie ze soba kilku np 5,6 to juz zle sie czuje. Nie potrafie sie odezwac, mysle co inni mysla o mnie. Albo ze cos powiem i mnie wysmieja. Dziwne... dlatego zawsze unikalem i odmawialem jak ktos mnie zapraszal do ludzi ktorych nie znam.. Moze dlatego teraz jestem taki bez kolegów (mam pojedynczych kilku ale nie spptykamy sie)

Zainteresuj sie pojeciem Introwertyzmu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, AjeAje napisał:

Zainteresuj sie pojeciem Introwertyzmu.

Wiem co to znaczy.. ale ja nie chce byc taki 😣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Mayor napisał:

Wiem co to znaczy.. ale ja nie chce byc taki 😣

A co jest w tym zlego? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, AjeAje napisał:

A co jest w tym zlego? 

Mam dziewczyne, ona czasami zaprasza kolezanki, czasami musze isc na jakas 18.. przeszkadza mi to ze nie pptrafie sie odnalezc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Mayor napisał:

Mam dziewczyne, ona czasami zaprasza kolezanki, czasami musze isc na jakas 18.. przeszkadza mi to ze nie pptrafie sie odnalezc

Nic nie musisz - mozesz. Masz prawo byc soba, nikomu krzywdy tym nie robisz. Oczywiscie jezeli dziewczynie bardzo zalezy zebys razem z nia poszedl to... czasem mozna sie poswiecic i zrobic jej ta przyjemnosc.. Ale na co dzien masz prawo zyc tak jak potrzebujesz. Warto tez uczciwie mowic o tym, ze jestes intro i duze spedy, imprezy, glosna muzyka itd cie mecza i nie przepadasz za taka forma spedzania czasu. 

Wbrew pozorom i lansowanym w mediach wzorcom, jest duzo ludzi ktorzy wola spokoj i cisze od tych typowo ekstrawertycznych nachalnych rozrywek. 

Polecam FB - Introwerykalni

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Mayor napisał:

Mam dziewczyne, ona czasami zaprasza kolezanki, czasami musze isc na jakas 18.. przeszkadza mi to ze nie pptrafie sie odnalezc

Masz dziewczynę, więc nie jest z Tobą aż tak źle. Wyalienowane osoby mają często problemy ze znalezieniem partnera. Ty partnerkę masz. Jest dobrze. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×