Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
RL9_XD

Nie wiem co mam myśleć o mojej dziewczynie :( jestem w szoku co mi dziś wyznała

Polecane posty

2 minuty temu, Electra napisał:

W takim razie mi z nim nie po drodze.

Tak. Nie jest możliwym by nic nie miec. Każdy nie jest dumny z jakiś faktów w swoim życiu. Jeśli twierdzi inaczej to uważałabym, coś nie tak z sumieniem.

To nie jest jednoznaczne z tym ze ktoś ci będzie chciał opowiadać o czymś bo ty tak sobie życzysz. A posiadanie wiedzy wcale nie ułatwia życia chyba ze naprawdę jesteś naiwna jak nastolatka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ToBezZnaczenia napisał:

A jeśli on nie zechce ci się zwierzać z przeszłości? Będzie to dla ciebie stanowiło problem?

Tak jak nie interesuje mnie związek w zdrowiu ale i w chorobie tak nie interesuje mnie tylko ta lepsza część jego. Tak, ale nie dlatego że nie szanuję jego potrzeb i stanowiska, ale dlatego że nie ma do mnie zaufania, boi się że to coś zmieni między nami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Tak jak nie interesuje mnie związek w zdrowiu ale i w chorobie tak nie interesuje mnie tylko ta lepsza część jego. Tak, ale nie dlatego że nie szanuję jego potrzeb i stanowiska, ale dlatego że nie ma do mnie zaufania, boi się że to coś zmieni między nami.

Dalej nie rozumiem, co ci daje poznanie i akceptacja cudzej przeszłości. Wg mnie stanowi to tylko dowód zaufania. Ale tak naprawdę nie jest on niezbędny, a może czasem negatywnie wpłynąć na relacje. Ale masz prawo wymagać, czego chcesz, twoja rzecz. Jednak to trochę toksyczne moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, ToBezZnaczenia napisał:

toksyczne

Zaufanie i akceptacja jest toksyczna? Jestem toksykiem i dobrze mi z tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może to kwestia sumienia. Ja sobie nie wyobrażam, że mam tajemnice przed kimś najbliższym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Zaufanie i akceptacja jest toksyczna? Jestem toksykiem i dobrze mi z tym. 

Nie zaufanie i akceptacja, tylko potrzeba wiedzy "wszystkiego". To już blisko do potrzeby kontroli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, ToBezZnaczenia napisał:

Prawda jest przereklamowana, dlatego kłamstwo tak świetnie sobie radzi.

Mam inne zdanie. A o zaufaniu nie mów "tylko". To aż zaufanie, aż zrozumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Electra napisał:

Mam inne zdanie. A o zaufaniu nie mów "tylko". To aż zaufanie, aż zrozumienie.

To było słabe i myślę, że o tym wiesz. Nigdzie nie umniejszyłem tym dwóm wartościom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, ToBezZnaczenia napisał:

To było słabe i myślę, że o tym wiesz. Nigdzie nie umniejszyłem tym dwóm wartościom.

Powiedz mi gdzie jest problem by pokornie powiedzieć komuś "dałem dupy Skarbie, tu tu i tu, nie jestem idealny. Chcesz mnie nadal takiego?" 🤷‍♀️ Toksycznym jest dla mnie milczeniem zatrzymywać kogoś przy sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
16 godzin temu, RL9_XD napisał:

[...] czy to znaczy że była w otwartym związku? że sypiała z wieloma przed mną? [...]

Mogło tak być. Jeśli chcesz poznać prawdę, po prostu zapytaj, porozmawiaj. A wcześniej zastanów się, czy faktycznie chcesz i czy warto. Przeszłość ma ogromne znaczenie, jeśli wywiera wpływ na teraźniejszość, w tym przypadku np.... 

16 godzin temu, RL9_XD napisał:

[...] nie raz płakała przy mnie bo się bała czy ją zaakceptuję [...] 

Objaw niskiej samooceny i niestabilności emocjonalnej. 

16 godzin temu, RL9_XD napisał:

[...] powiedziała mi że [...] nie wierzyła w miłość do końca życia dlatego bo nie wierzyła że można ufać jakiemukolwiek chłopakowi. A mówi że teraz jak mnie spotkała to chce mieć mnie całego dla siebie i byśmy zawszę byli ze sobą i tylko my, powiedziała tylko że ma nadzieje że to nie jest złe że życzy sobie lojalność do końca życia. [...]

Być może pierwsze objawy zaborczości. W późniejszym czasie mogą się pojawić podejrzenia, nadmierna zazdrość i kontrola. Szczególnie, że wyraźnie jej zależy na Tobie. 

To 'czarny scenariusz', ale jeśli dziewczyna jest po przejściach, Wasza relacja może okazać się niełatwa. Obserwuj i reaguj w porę.

16 godzin temu, RL9_XD napisał:

[...] planujemy się pobrać w przyszłości.

Ale wyznała mi dziś coś strasznego....

[...] znamy się dopiero od początku tego roku  [...]

Emocje robią swoje, ale naprawdę lepiej przystopować z wielkimi planami i skupić się na poznawaniu i doświadczaniu siebie nawzajem. 

Edytowano przez Nenesh
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Electra napisał:

Powiedz mi gdzie jest problem by pokornie powiedzieć komuś "dałem dupy Skarbie, tu tu i tu, nie jestem idealny. Chcesz mnie nadal takiego?" 🤷‍♀️ Toksycznym jest dla mnie milczeniem zatrzymywać kogoś przy sobie.

Zatrzymuję się kłamstwem. Milczenie jest podstawowym prawem człowieka, jak i wolność słowa i należy to szanować wg mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, ToBezZnaczenia napisał:

Nie zaufanie i akceptacja, tylko potrzeba wiedzy "wszystkiego". To już blisko do potrzeby kontroli.

Wiedzieć wszystko jest niezdrowe. Tak zauważyłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Poetka napisał:

Wiedzieć wszystko jest niezdrowe. Tak zauważyłam

Też tak sądzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odrzuciloby mnie od faceta ktory sam sobie szuka problemow, gdzie ich nie ma. I tak nie jestes w stanie ustalic jak bylo, a juz dospiewales sobie co chciales wiec strata czasu jest cokolwiek z toba wyjasniac. To nie ma sensu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, BBBrutal napisał:

I po co ci ta wiedza o przeszłości? To jakas dziecinada. Zreszta żaden facet nie opowie ci o szczegółach swojego pożycia seksualnego czy innych nieciekawych faktach z życia. To jakieś chore pragnienie poznać wszystko mimo ze to nie ma znaczenia. 

Nie rozumiemy się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A  ja chciałabym wiedzieć z kim jestem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Nie rozumiemy się.

Facet, ktory chce wiedziec wszystko, nawet jak uslyszalby co chce slyszec i tak bylby zadowolony to tylko na chwile, bo zaraz znowu zaczalby dochodzenie. To nie ma najmniejszego sensu. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej sie ewakuowac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Electra napisał:

Moja rozwiązła koleżanka ma zwykłego, fajnego chłopaka za męża, mają dzieci. Słowo daje oddałabym wiele, żeby wiedzieć czy powiedziała mu o każdym grupowym seksie, czy przybliżyła mniej więcej, którą dziesiątkę zaczyna.

Porozmawiacie wprost i dowiesz się, jeśli chcesz tak bardzo wiedzieć. Ja też jestem z tych co chcą. Nawet jeśli miała orwarty związek to powiedziała coś pięknego - nie wiedziała, że chce wyłączności dopóki nie spotkała Ciebie, dlatego nie bój się, że z Tobą będzie tak samo. Poza tym otwarty związek to obupulna zgoda na chuujanie, a to nie to samo co zdrada. Nie wiem w jakich kategoriach jej ewentualny otwarty związek przeszkadzałby Ci. Może w tym otwartym związku brakowało lojalności i wierności, ale niekoniecznie w grę wchodził od razu seeks? Po prostu porozmawiaj i powiedz wprost, że jest to dla Ciebie ważne. Otwarcie i szczerze. 

A jaką masz pewność, że ten zwykły chłopak nie był bywalcem burdeli? Po facetach tego często nie widać. Ja myślę, że ciągnie swój do swojego i rozwiązła kobieta w stały związek tak łatwo nie wejdzie z kimś, kto choć trochę nie jest yebaką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Niburdiama napisał:

Facet, ktory chce wiedziec wszystko, nawet jak uslyszalby co chce slyszec i tak bylby zadowolony to tylko na chwile, bo zaraz znowu zaczalby dochodzenie. To nie ma najmniejszego sensu. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej sie ewakuowac. 

Jakie wszystko? 🥺 Ogólnie. Miałem 15kobiet, zawiasy w wieku 18lat, zdradziłem pierwsza dziewczynę, byłem młody i głupi. Po temacie.

Edytowano przez Electra
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Electra napisał:

A  ja chciałabym wiedzieć z kim jestem.

I on Ci opowie wszystko w ten sposob: w 1967 r poznalem Krystyne, po 6 i pol miesiaca o godz. 1.34, nastepnie 5.45 i 6.33 w pensjonacie z czerwona roza, gralismy w szachy, potem w warcaby, nastepnie w bierki. Seriously? I skad bedziesz wiedziec ze tak bylo? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niburdiama napisał:

Facet, ktory chce wiedziec wszystko, nawet jak uslyszalby co chce slyszec i tak bylby zadowolony to tylko na chwile, bo zaraz znowu zaczalby dochodzenie. To nie ma najmniejszego sensu. Od takich ludzi trzeba jak najszybciej sie ewakuowac. 

Ale do jasnej cholery facet chyba ma prawo wiedzieć, czy kobieta nie była prostytutką lub byłym partnerom dochowywała wierności? Poza tym, czy nie miała przygód z totalnymi prymitywami lub panami z półświatka?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Dawny fetyszysta napisał:

Ale do jasnej cholery facet chyba ma prawo wiedzieć, czy kobieta nie była prostytutką lub byłym partnerom dochowywała wierności? Poza tym, czy nie miała przygód z totalnymi prymitywami lub panami z półświatka?

Akceptuje lub nie. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Dawny fetyszysta napisał:

Ale do jasnej cholery facet chyba ma prawo wiedzieć, czy kobieta nie była prostytutką lub byłym partnerom dochowywała wierności? Poza tym, czy nie miała przygód z totalnymi prymitywami lub panami z półświatka?

Ale to juz Twoj problem, zeby to ustalic, jesli chcesz to wiedziec. Przeciez moze Ci powiedziec, ze miala jednego chlopaka, ale nic nie bylo. Albo dwoch stalych parrnerow i skad bedziesz wiedzial ze tak bylo? To jest Twoje zadanie dowiedziec sie, o ile ta wiedza Ci jest potrzebna. 

Ja wiem ze i tak nie jest w mojej gestii wiedziec o Kitku wszystkiego wiec nie zajmuje sie tym. Po prostu przygladalam mu sie dlugi czas i obserwowalam wiec nie mam potrzeby grzebac w przeszlosci, bo widze jaki jest. To wszystko. I satysfakcjonuje mnie to. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, Niburdiama napisał:

I on Ci opowie wszystko w ten sposob: w 1967 r poznalem Krystyne, po 6 i pol miesiaca o godz. 1.34, nastepnie 5.45 i 6.33 w pensjonacie z czerwona roza, gralismy w szachy, potem w warcaby, nastepnie w bierki. Seriously? I skad bedziesz wiedziec ze tak bylo? 

Bo ufam. Nie chcę szczegółów. Byłem zaręczony, nie doszło do ślubu bo... Byłem z 3 kobietami w związku. To można załatwić jednym, dwoma zdaniami, nie chce dociekać i rozdrapywać do szczegółów. Powie ile zechce, ogółem, ale chce wiedziec.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Bo ufam. Nie chcę szczegółów. Byłem zaręczony, nie doszło do ślubu bo... Byłem z 3 kobietami w związku. To można załatwić jednym, dwoma zdaniami, nie chce dociekać i rozdrapywać do szczegółów.

Mecza mnie takie rozmowy, kazdy Ci powie co chce, a Ty i tak nie dowiesz sie nigdy czy tak jest czy nie, wiec jaki jest sens rozmawiania o tym? To nie jest weryfikowalne. Szkoda czasu na te bzdury. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

On Ci powie na przyklad ze nie doszlo do slubu bo ona byla dziecinna. I Ty pomyslisz: aha Ona byla dziecinna. A prawda Jego to jest prawda subiektywna - to, co On chce, zebys Ty pomyslala...i co Ci to da? 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Dawny fetyszysta napisał:

A jaką masz pewność, że ten zwykły chłopak nie był bywalcem burdeli? Po facetach tego często nie widać. Ja myślę, że ciągnie swój do swojego i rozwiązła kobieta w stały związek tak łatwo nie wejdzie z kimś, kto choć trochę nie jest yebaką.

Gdyby facet powiedział mi to zanim zakocham się to odeszłabym i nie zaakceptowała tego. Gdyby było za późno to niestety, ale nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Niburdiama napisał:

weryfikowalne

Zero zaufania. Bida.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Musisz sama sie dowiedziec, o ile Ci na tym zalezy. Ale nie od Niego. Po prostu przyjrzec sie uwaznie, wystudiowac go czy facet ma sklonnosci do flirtu, ma sklonnosci do rozrywki, jak spedza czas, ile ma wolnego czasu, co go bierze, jak sie ubiera, jak zachowuje, jakie ma relacje z otoczeniem, jak zachowuje wobec ludzi i po tym mozna wywnioskowac ile i jakie zwiazki mogl miec w przeszlosci. A jesli sam bedzie chcial cos dodac od siebie i opowie to tylko potwierdzi Twoje przypuszczenia. A jak bedziesz cisnac to Ci wcisnie kit. 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×