Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Przytłoczona

Mąż zachowuje się jak kawaler

Polecane posty

6 minut temu, duży ogórek napisał:

pobudliwość

Nad mam wrodzoną 🥺

6 minut temu, duży ogórek napisał:

przejmować bzdurami denerwować

Dla Ciebie bzdura, dla mnie uświadamianie sobie co jakiś czas, że łeb dla waszego fjuta powinna być dla was tym czym futerał  jest dla skrzypiec.

7 minut temu, agent of Asgard napisał:

zaważa

Dawać można od siebie, a nie z portfela. Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi.

7 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

rewanż

Nie lepiej sobie darować poczucie zobowiązania?

8 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

W końcu małżeństwo jest po coś zawierane ?

Rodzi prawa i obowiązki. Nawet dawanie dupy jest obowiązkiem. Wszystko przymusem, już nie ma chcenia😝

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisze macie za dużo wiecie w czym , nie umiecie cieszyć z drobiazgów 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, agent of Asgard napisał:

Można mieć częściowo wspólną kasę na dom i wakacje. Natomiast kupowanie sobie prezentów albo wydawanie na potrzeby ze wspolnej kasy jest dla mnie trochę dziwne - nie lubię się tłumaczyć. 😉

Jako konkubina z wieloletnim stażem nie znam wspólnego życia i chyba by mi całkowita wspólność nie odpowiadała ale przecież zawsze jest tak jak się razem mieszka to wydatki są składkowe i idą z dwóch różnych kont ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Electra napisał:

Dawać można od siebie, a nie z portfela. Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi.

Proszę o wyjaśnienie tego zdania, jak również o zacytowanie całości wypowiedzi, do której się ono odnosi, ponieważ kompletnie nie łapię sensu Twojego posta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpowiedzialna Kobieta model  staromodny ugotuje, kupi oszczędzi  wakacje starczy.

Nie ona tamto on tamto,  jedzą kaszankę 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, duży ogórek napisał:

Kupi ona cos wartościowego drogiego, on kupi jej lizaka jak tak może być ? 

 Bywa i to w obie strony ....

On jej diamenty, ona mu ulubione książki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

sensu

Sęs jest taki, że kasą może być osobno, a dawać możemy siebie, swoją troskę i starania. Facet może mieć pewność, że jest z nim nie z wygody, a kobieta poczucie, że jest samowystarczalna. Nie ma wyzysku, nierówności, siedzenia u kogoś w kieszeni. Nigdy nie poszłabym we wspólnotę majątkową i nie chodzi mi o wypominanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

 Bywa i to w obie strony ....

On jej diamenty, ona mu ulubione książki

Kupi jej czerwone  stringi też będą zadowoleni 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 minuty temu, duży ogórek napisał:

Kupi jej czerwone  stringi też będą zadowoleni 🙂

O tym mówię. Nie dam się upodlic tak jak właśnie robisz to Ty. Żaden ślub, żadne dzieci, żadna wspólna kasa. Ni chuuja. Wspólne mieszkanie? Może zostać na noc w maksie 3razy w tygodniu tylko niech mi szczoteczki na stałe nie zostawia, bo wyebie.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, duży ogórek napisał:

Kupi jej czerwone  stringi też będą zadowoleni 🙂

 Mało który facet trafia w rozmiar 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Sęs jest taki, że kasą może być osobno, a dawać możemy siebie, swoją troskę i starania. Facet może mieć pewność, że jest z nim nie z wygody, a kobieta poczucie, że jest samowystarczalna. Nie ma wyzysku, nierówności, siedzenia u kogoś w kieszeni. Nigdy nie poszłabym we wspólnotę majątkową i nie chodzi mi o wypominanie.

Wygoda może być różnie rozumiana. Można kogoś „wyzyskać” także emocjonalnie, traktując go jako narzędzie, np. do poprawy własnego nastroju. Dotyczy to wszystkich związków, gdzie jedna strona kocha, ale nie ma świadomości, że druga jest z nią, bo nie potrafi być sama. Być z kimś jest łatwiej, wygodniej, przyjemniej pod względem emocjonalnym, seksualnym, finansowym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

 Mało który facet trafia w rozmiar 

Ja trafiam. Trzeba zwinąć z szuflady takie, co których masz pewność, że są w użyciu, na wzór. 😂😈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Electra napisał:

Do głowy przyszła mi tylko myśl, że jeśli nie odebrałaś tego co napisał jak ja to szkoda mojej fatygi do tłumaczenia, bo inaczej odbieramy. Fal, nie ma fal...

No nie ma faktycznie tych fal. Strasznie się oburzyłaś,  że facet pisze o swojej żonie, że jest apetyczna, ma płaski brzuch,  itd, sugerując że kobieta dobrze wygląda tylko dlatego, żeby jej mąż nie zdradzał. 

Ciekawe dlaczego akurat na tej części jego wypowiedzi się skupiłaś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

O tym mówię. Nie dam się upodlic tak jak właśnie robisz to Ty. Żaden ślub, żadne dzieci, żadna wspólna kasa. Ni chuuja.

Upodlenie zobacz swoich rodziców.

2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

 Mało który facet trafia w rozmiar 

Dziwne na oko widać, było widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Electra napisał:

Sęs jest taki, że kasą może być osobno, a dawać możemy siebie, swoją troskę i starania. Facet może mieć pewność, że jest z nim nie z wygody, a kobieta poczucie, że jest samowystarczalna. Nie ma wyzysku, nierówności, siedzenia u kogoś w kieszeni. Nigdy nie poszłabym we wspólnotę majątkową i nie chodzi mi o wypominanie.

Akurat wypominanie i afery o wspólne rzeczy to możesz dostać bez ślubu i wspólnoty majątkowej 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, agent of Asgard napisał:

wygodniej

No widzisz, ja na bycie razem patrzę zupełnie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

wspólne rzeczy t

Sęk w tym, że nie ma takich. Moje, Twoje. Jak dwa zbiory, które mają wspólną czesc- tylko czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, agent of Asgard napisał:

Ja trafiam. Trzeba zwinąć z szuflady takie, co których masz pewność, że są w użyciu, na wzór. 😂😈

Ale różne materiały mają różną rozciągliwość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Sęk w tym, że nie ma takich. Moje, Twoje. Jak dwa zbiory, które mają wspólną czesc- tylko czas.

Gorzej jak chcesz coś mieć wspólnie ... I co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Margo napisał:

Ciekawe dlaczego akurat na tej części jego wypowiedzi się skupiłaś.  

Chcę wiedzieć co byłoby z jego pożądaniem gdyby idealny brzuch pokryły blizny i tłuszcz. Gdyby właścicielka płaskiego brzucha nie mogła dać mu dupy. Gdzie byłoby jego szczęście? 🥺 Na szczęście yebie mi to, nie moje zmartwienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Sęk w tym, że nie ma takich. Moje, Twoje. Jak dwa zbiory, które mają wspólną czesc- tylko czas.

Dwa osobne domy, dwa osobne łóżka i kubeczki, których nie wolno ruszać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, agent of Asgard napisał:

Dwa osobne domy, dwa osobne łóżka i kubeczki, których nie wolno ruszać?

Parawan na łóżku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W DE poczuł inne życie, kawalerskie życie (w końcu był bez Ciebie) no i zostało mu to. Teraz musisz się zastanowić co z tym zrobić. Dalej w tym tkwić będzie bez sensu. Jeśli on się nie zmieni będzie tylko gorzej,uwierz mi... Trzymam kciuki 💛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jednak śpią razem na jednym łóżku pod ta samą kołdra nawet na tej samej poduszce i Elektra ni jak ma się do życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Chcę wiedzieć co byłoby z jego pożądaniem gdyby idealny brzuch pokryły blizny i tłuszcz. Gdyby właścicielka płaskiego brzucha nie mogła dać mu dupy. Gdzie byłoby jego szczęście? 🥺 Na szczęście yebie mi to, nie moje zmartwienie.

Miłość to nie pożądanie. Można fascynować się głównie intelektem, a i tak, jeśli ktoś bardzo mocno straci na urodzie, zaniedba się, to pożądanie minie. A miłość pozostanie. 
Tak samo jest ze szczęściem. Ja z pewnością nie byłbym szczęśliwy, gdybym miał duży temperament, czuł pożądanie seksualne, a z jakiegoś powodu nie mógł go zaspokoić w związku. Ale czy to oznacza, że od razu bym zdradził? Nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

wspólnie

Zrzuta.

12 minut temu, dotcom napisał:

duupy

Tą mam pojemną, to mój tajny składzik🤫

9 minut temu, agent of Asgard napisał:

Dwa osobne domy, dwa osobne łóżka i kubeczki, których nie wolno ruszać?

Zdecydowanie tak chociaż gość w dom, Bóg w dom.

7 minut temu, duży ogórek napisał:

Elektra ni jak ma się do życia.

Może dlatego, że zawsze miałam swoją poduszkę i swoją kołdrę i nieraz osobne łóżko🥺

5 minut temu, agent of Asgard napisał:

Miłość to nie pożądanie. 

W mojej bajce jak jest miłość to jest pożądanie, ale możemy również popisać o jednorożcach i gremlinach, no o nich też mam jakieś wyobrażenie.

5 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Tak razem ale osobno ! 

No powiedz czy nie idealnie? 🥰

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, duży ogórek napisał:

Jednak śpią razem na jednym łóżku pod ta samą kołdra nawet na tej samej poduszce i Elektra ni jak ma się do życia.

Moja poduszka i moja kołdra i nie oddam jej nikomu! Inaczej się nie wyśpię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

Moja poduszka i moja kołdra i nie oddam jej nikomu! Inaczej się nie wyśpię

Dokładnie. Żadnych przewieszonych rąk, nóg, sapania na szyję, podprdalania kołdry i niczego co narusza moją przestrzeń. I koniecznie duupne, małżeńskie łoże, żeby odpowiednia powierzchnia użytkowa była na wyłączność bez smyrania się o się.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Electra napisał:

Zrzuta.

Tą mam pojemną, to mój taj y składzik🤫

Zdecydowanie tak chociaż gość w dom, Bóg w dom.

Może dlatego, że zawsze miałam swoją poduszkę i swoją kołdrę i nieraz osobne łóżko🥺

W mojej bajce jak jest miłość to jest pożądanie, ale możemy również popisać o jednorożcach i gremlinach, no o nich też mam jakieś wyobrażenie.

No powiedz czy nie idealnie? 🥰

Łóżko za małe trzeba łoże z baldachimem 🙂

https://www.morizon.pl/blog/wp-content/uploads/2016/02/lozko-z-baldachimem-przezytek-czy-praktyczny-mebel.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×