Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dorin92

Dlaczego karma nie działa?

Polecane posty

3 minuty temu, Electra napisał:

Dystans, dystans i jeszcze raz dystans. Bez emocji, bez uczuć. Świata nie zbawisz, ludzi nie zmienisz, ale bankowo rozprdolisz se serce na kawałki. Patrz siebie. Zdrowy egoizm to nic złego.

Syty głodnego nie zrozumie. Jeśli ktoś jest bardzo emocjonalny, to nie wyłączy tego na pstryknięcie palcami. Akurat emocji wyłączyć się nie da, można co najwyżej panować nad samymi czynami, ale nie nad tym, co człowieka gryzie od środka... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Dorin92 napisał:

Właśnie. Nie potrafię tego zrozumieć. 

Tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego skoro sama postępuję uczciwie i wysyłam dobro, to skąd dostaje ciągle coś wręcz przeciwnego? Największe świństwa zrobiły mi te osoby, dla których zrobiłam bardzo dużo, którym życzyłam wszystkiego co najlepsze, którym nieba bym przychyliła. I to one kopnely mnie w tyłek, często wbijając jakiś nóż w plecy na do widzenia. I nie mówię tu tylko o relacjach damsko - męskich, ale też przyjacielskich, z osobami tej samej płci. Mega mnie to frustruje, przyprawia o złość, płacz, rozgoryczenie... Chciałabym zrozumieć dlaczego mi się to przytrafia od wielu lat, w kółko to samo... Tymczasem obserwuje wokół, że im większą ktoś jest świnią bez uczuć i zasad moralnych, tym lepiej ma w życiu. 

Nie ma lepiej. Zależy co obserwujesz co dla niego znaczy "lepiej" a co dla Ciebie. Bo dla każdego, będzie to  znaczyło co innego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, ze chodzi o faceta ktory cie zdradzil, badz wybral inna. To ze ty cierpisz, wcale nie znaczy ze on toba manipulowal czy jest zlym czlowiekiem. Poprostu nie pasowaliscie do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
52 minuty temu, Dorin92 napisał:

Właśnie. Nie potrafię tego zrozumieć. 

Tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego skoro sama postępuję uczciwie i wysyłam dobro, to skąd dostaje ciągle coś wręcz przeciwnego? Największe świństwa zrobiły mi te osoby, dla których zrobiłam bardzo dużo, którym życzyłam wszystkiego co najlepsze, którym nieba bym przychyliła. I to one kopnely mnie w tyłek, często wbijając jakiś nóż w plecy na do widzenia. I nie mówię tu tylko o relacjach damsko - męskich, ale też przyjacielskich, z osobami tej samej płci. Mega mnie to frustruje, przyprawia o złość, płacz, rozgoryczenie... Chciałabym zrozumieć dlaczego mi się to przytrafia od wielu lat, w kółko to samo... Tymczasem obserwuje wokół, że im większą ktoś jest świnią bez uczuć i zasad moralnych, tym lepiej ma w życiu. 

To proste. Przestań dbać o dobrobyt innych a zacznij o swój, to go uzyskasz.

Nie ma sensu uchylanie nieba osobom, które tego nie doceniają ani nie odwzajemnią! 

Trzeba umieć dawać i brać , by zachować zdrowe proporcje.

Zacznij się sama szanować i szacunku do siebie wymagają od innych osób tak samo jak ty je szanujesz . I nie dawaj za darmo. Za darmo się nie uszanuje ....

Edytowano przez KorpoSzynszyla
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
13 minut temu, Dorin92 napisał:

gryzie od środka...  

To od Ciebie zalezy jakie guziki w łepisi włączysz. To Ty sobie musisz poukładać w głowie światopogląd, podejście, życie. Robiłam za pogotowie doradczo - zwierzeniowo- kryzysowe, a potrzebowałam pomocy to chuuja dostałam tylko ocenianie i dobijanie. Potrzebowałam tego. Żyje dla siebie a nie dla innych, pracuje nad wyeliminowaniem każdego kto mi w życiu nie leży (nie chce spektakularnie ucinać relacji, poczekam aż czas sam to załatwi). Zostawiam jedna relacje która sama mi powtarza "lepiej mieć jedną osobę, ale pewną niż dziesiątki sqrwieli obok siebie". Znalazłam azyl w mojej samotności, która mnie całe życie bolała. Znajdź swoją drogę do szczęścia i nie patrz na innych.

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, KorpoSzynszyla napisał:

 

Trzeba umieć dawać i brać , by zachować zdrowe proporcje.

 

Trafiłaś w sedno.

Jesteś dla kobiety kulturalny miły, ta myśli  kochasz potem fochy zakochana, ma ją w popie.

Proporcje stosować nawet ważyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ludzi nie zmienisz, świata nie zbawisz. Nie przejmuj się tym czego nie możesz zmienić, zmieniaj to co możesz, ALE W SOBIE I U SIEBIE. Nie próbuj zmieniać innych, nie usprawiedliwiaj, nie tłumacz tylko naucz puszczać się ich. Nie wkładaj emocji w każdą relację, ufaj i dopuszczaj do siebie nielicznych. Nie patrz na czas znajomości, na pokrewieństwo i inne bzdury tylko niech jakość relacji będzie dla Ciebie wyznacznikiem. Ktoś tylko bierze, zawodzi? Weg👉🚪 Ludzie są chuujami, egoistami, zabiorą co tylko mogą i wykręca Cię jak szmate, jeszcze "z gęby wyciągną" na odchodne. Naucz się być małym, egoistycznym sqrwysynkiem. "Nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd".

Edytowano przez Electra
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

 Naucz się być małym, egoistycznym sqrwysynkiem.

🤣 co to za teksty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi! 

Ale to nie jest tak, że daję "za darmo", że się wciskam ludziom na siłę, że jestem jakaś usłużna.

Były przyjaźnie czy fajne relacje koleżeńskie, które nagle się zakończyły, bo ktoś mi zrobił jakieś świństwo. I mówię tu o naprawdę przykrych rzeczach, które ktoś zrobił niespodziewanie i z premedytacją. 

A co do relacji damsko-męskich, to też nie mówię o przypadku, gdzie ktoś mnie olewa, a ja zabiegam, narzucam się, czy nie wiadomo co jeszcze. Potrafię wymagać i stawiać granice, robię selekcję ludzi wokół mnie (jestem introwertykiem, więc stawiam na jakość relacji, a nie ich ilość), ale w ostateczności na koniec i tak zostaje z palcem w tyłku. 

Wiele razy było tak, że np facet zabiegał, ja od początku odwzajemniałam i też okazywałam zainteresowanie, szło ładnie i pięknie z obu stron i zapowiadało się na coś fajnego, a nagle wypłynęło, że facet uderza jeszcze do kilku innych lasek lub szuka na portalu randkowym. Mega rzadko kogoś poznaje, mega rzadko się angażuje i czuje "to coś", to porozumienie z drugim człowiekiem... Więc gdy udaje mi się poznać taką osobę, gdzie naprawdę człowiek wydaje się być fajny i wartościowy, inteligentny, okazujący zainteresowanie, to w końcu dopuszczam tego kogoś do siebie i też się otwieram, bardziej angażuje, chce czegoś więcej. I wtedy nagle wszystko się rozsypuje, bo coś brzydkiego wypływa. Np trzy inne laski na boku, itd. Ech, długo by mówić. A jestem taka ostrożna, zwracam uwagę na szczegóły i jak widzę lampki ostrzegawcze, to nie udaje, że nie ma problemu itd... A i tak zostaje oszukana lub olana. Mogłabym napisać książkę na ten temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że oczekiwanie by świat padł do stóp z uwagi na rozsiewane dobro ma w sobie jakiś roszczeniowy element. Wydaje mi się, że nawet jeśli z tak zwanej dobroci serca na plecach wniesiesz kogoś na Mount Everest to ta osoba nie jest ci niczego winna, bo w końcu identyfikujesz ten czyj jako przejaw wyłącznie altruizmu ze swojej strony. Czyż nie? Bo jeśli nie to znaczy, że zawiera się w tym element kalkulacji zaprogramowanej na odwdzięczenie się. Tylko czy można to dalej traktować jak przejaw dobroci serca czy już wyrachowanie, które wspomniani w temacie ludzie "depczący innych po czym znajdujący szczęście" przejawiają wprost?

  • Like 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Poetka napisał:

Myślę, że oczekiwanie by świat padł do stóp z uwagi na rozsiewane dobro ma w sobie jakiś roszczeniowy element. Wydaje mi się, że nawet jeśli z tak zwanej dobroci serca na plecach wniesiesz kogoś na Mount Everest to ta osoba nie jest ci niczego winna, bo w końcu identyfikujesz ten czyj jako przejaw wyłącznie altruizmu ze swojej strony. Czyż nie? Bo jeśli nie to znaczy, że zawiera się w tym element kalkulacji zaprogramowanej na odwdzięczenie się. Tylko czy można to dalej traktować jak przejaw dobroci serca czy już wyrachowanie, które wspomniani w temacie ludzie "depczący innych po czym znajdujący szczęście" przejawiają wprost?

Wiem o co Ci chodzi, ale to zupełnie nie tak. Nie przymilam się do obcych, żeby coś zyskać. Mówię o przypadkach relacji, gdzie np przyjaźnie się z koleżanką 3 lata, a ona wbija mi czymś nóż w plecy, podkłada nogę. Widzisz różnice?

Albo o facecie, który zabiega, sam z siebie mi mówi, że mu bardzo zależy na mnie, że chce mnie lepiej poznawać, że jest wolny i z nikim innym się nie spotyka, a nagle wychodzi, że okłamuje mnie z premedytacją, bo to samo pisze dwóm innym kobietom? Będziesz mi wmawiać, że to jest moja wina i moje głupie roszczenia? 

Nikogo nie zmuszam, żeby mnie polubił, kochał, dawał mi coś w zamian - nie narzucam się. Te osoby same chcą niby tworzyć relacje, a później okazuje się coś innego. I pal licho, gdyby zrezygnowały i odeszły w normalny sposób, bo każdy ma prawo się rozmyślić. Ale robić świństwa czy od początku kłamać w premedytacją, bawić się czyimiś uczuciami? Serio powiesz mi, że to jest moja wina? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, dotcom napisał:

 

Nie są warci. Wiem o tym. Ale to bardzo boli, gdy kolejna osoba z rzędu Cię perfidnie oszukiwała od samego początku, nawiązała więź, zbliżyła się, a później porzuciła jak śmiecia... 😞 Niestety podwójnie boli to, gdy ten ktoś jest szczęśliwy i osiągnął swój cel, mimo że skrzywdził przy okazji kilka innych osób, nie bacząc na ich uczucia. To po prostu takie niesprawiedliwe, to tak strasznie boli, że aż we mnie kipi frustracja, wściekłość, rozgoryczenie na los. Nie umiem nad tym zapanować, chce mi się krzyczeć. Bo wiem, że zasługuję na kogoś, kto będzie mnie kochał, szanował, kto będzie wierny i uczciwy. Nie rozumiem dlaczego nie mogę wreszcie poznać kogoś o czystych intencjach, przecież zasługuję na to. Potrafię spojrzeć sobie w oczy w lustrze i z czystym sumieniem i z pełnym przekonaniem powiedzieć, że zasługuję na takiego właśnie mężczyznę. A niedługo wybije mi 29 lat i wciąż jestem samotna, całe życie to samo... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dorin92 napisał:

Właśnie. Nie potrafię tego zrozumieć. 

Tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego skoro sama postępuję uczciwie i wysyłam dobro, to skąd dostaje ciągle coś wręcz przeciwnego? Największe świństwa zrobiły mi te osoby, dla których zrobiłam bardzo dużo, którym życzyłam wszystkiego co najlepsze, którym nieba bym przychyliła. I to one kopnely mnie w tyłek, często wbijając jakiś nóż w plecy na do widzenia. I nie mówię tu tylko o relacjach damsko - męskich, ale też przyjacielskich, z osobami tej samej płci. Mega mnie to frustruje, przyprawia o złość, płacz, rozgoryczenie... Chciałabym zrozumieć dlaczego mi się to przytrafia od wielu lat, w kółko to samo... Tymczasem obserwuje wokół, że im większą ktoś jest świnią bez uczuć i zasad moralnych, tym lepiej ma w życiu. 

A dlaczego uważasz, że jest jakaś karma albo sprawiedliwość? Przecież życie tak nie działa. Jeśli ciągle popełniasz te same błędy to obwiniaj za to siebie, a nie innych albo karmę. Nikt nie jest odpowiedzialny za Twoje szczęście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Dorin92 napisał:

Te osoby

Mniej łatwowierności, naiwności, dobroduszności, a więcej dystansu, asertywności i przezorności.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Electra napisał:

Mniej łatwowierności, naiwności, dobroduszności, a więcej dystansu, asertywności i przezorności.

To prawda. Na początku tak mam, tego jestem pewna. Potrafię też dużo lampek dostrzec i od razu uciąć wiele znajomości. Ale po czasie znajomość się rozwija, więc nie da się cały czas trzymać gardy. Jeśli chce się coś zbudować, to trzeba zaufać, otworzyć się, dać coś od siebie. Inaczej można od razu skazać się na życie w samotni, a tego nie chce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam przemyślenia na ten temat, bo często czuję to co Ty. Później będę miał więcej czasu to napisze jak to widzę.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Dorin92 napisał:

Dlaczego jest tak, że osoby uczciwe, empatyczne, starające się postępować w porządku wobec innych (bo nie myślą tylko o czubku własnego nosa i nie chcą nikogo skrzywdzić), wiecznie dostają po tyłku? 

Bo traktują Cię tak jak na to pozwalasz a nic od życia nie dostaniesz. Wszystko musisz zdobyć. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Dorin92 napisał:

Dlaczego karma nie wkracza?

Bo nie istnieje. To tylko przenośnia. Gdybyśmy wszyscy postępowali pięknie to by wracała. Tak samo gdybyśmy wszyscy postępowali źle. Ponieważ jest rozkład dobroci i zła, powrót jest losowy. Nie ma karmy w powszechnie znanym rozumieniu.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, baskabarbara napisał:

Podrywacz misiek z nowym kontem. Można? Można 😕 

Ja Ci dam podrywacza 😶. Klapsa ode mnie dostajesz ✋😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, baskabarbara napisał:

Nie możesz 😕 Aby możesz popatrzeć 🤨

Będę patrzył jak Ci pupa puchnie po moich klapsach 😀😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Klapsa nigdy jeszcze chyba nie obiecywałem, ale teraz zasłużyłaś 😜. Nie dam Ci rozwodu 😍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, baskabarbara napisał:

.

A tak swoją drogą powiem Ci że jesteś jaka jesteś, ale avatar masz zayebisty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, baskabarbara napisał:

To ja wtedy pójdę na bezrobocie 🤔🤩

No to Twoją pracą będzie jeszcze lepsze dbanie o męża 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, baskabarbara napisał:

 

😕 

No fajnie że nie protestujesz 🙂. I ja też trochę się jeszcze gniewam na Ciebie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dorin92 napisał:

Nie są warci. Wiem o tym. Ale to bardzo boli, gdy kolejna osoba z rzędu Cię perfidnie oszukiwała od samego początku, nawiązała więź, zbliżyła się, a później porzuciła jak śmiecia... 😞 Niestety podwójnie boli to, gdy ten ktoś jest szczęśliwy i osiągnął swój cel, mimo że skrzywdził przy okazji kilka innych osób, nie bacząc na ich uczucia. To po prostu takie niesprawiedliwe, to tak strasznie boli, że aż we mnie kipi frustracja, wściekłość, rozgoryczenie na los. Nie umiem nad tym zapanować, chce mi się krzyczeć. Bo wiem, że zasługuję na kogoś, kto będzie mnie kochał, szanował, kto będzie wierny i uczciwy. Nie rozumiem dlaczego nie mogę wreszcie poznać kogoś o czystych intencjach, przecież zasługuję na to. Potrafię spojrzeć sobie w oczy w lustrze i z czystym sumieniem i z pełnym przekonaniem powiedzieć, że zasługuję na takiego właśnie mężczyznę. A niedługo wybije mi 29 lat i wciąż jestem samotna, całe życie to samo... 

Świat nie jest idealny ! Moze oczekujesz zbyt szybkich rezultatów w zbyt krótkim czasie .... A żeby stworzyć coś trwałego trzeba czasu i lepiej się ciesz że pewne rzeczy wychodzą szybciej niż później !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I nie mam nowego konta 😶, tylko nowe zdjęcie sobie zrobiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, baskabarbara napisał:

Przynajmniej jest śmiesznie 🤩🙆‍♀️

To nie było śmieszne, nikt się nie śmieje. 😶

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, baskabarbara napisał:

Idę kuć może zdam egzamin 😕 Trzymaj kciuki babiarzu 😕 Nie chcę takiej niewoli później w małżeństwie 😕 

ok, powodzenia. Tylko nie podrywaj tam na innych portalach 😊

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, baskabarbara napisał:

To czemu ten w okularach się tak cieszy? On po prostu lubi jak mu tak mówię chyba 😕 

Fotka zrobiona była zanim to powiedziałaś 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×