Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: Dzień dobry mieszkasz niedaleko. On śpi w namiocie w zimę? Cześć. Nie wiem tego. Jak minęła noc? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 11 godzin temu, Sassy&Wicked napisał: Płaczę…. Potraktowali jak patosa gdzie ja z sercem na dłoni… nigdy nie wybaczę Zwykle wulgarnie zachowują się ludzie, którzy nie znają innych zachowań. W sensie znają ale wybierają niski pułap. Masz na to wpływ? Na innych? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń Krawczyka słucham. Wczoraj mi się wyświetlił i sobie kontynuuję. Jego głos lubię i niektóre utwory. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 3 minuty temu, Seven napisał: Cześć. Nie wiem tego. Jak minęła noc? Rodzinnie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, KochamËlcię napisał: Ona też jest wulgarna xD Może z amantem, który ją potraktował niedobrze nie była nigdy? I dlatego teraz o tym myśli: dlaczego? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: Rodzinnie. Fajnie. Czas bezcenny. Kiedy do roboty ruszasz? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 1 minutę temu, Seven napisał: Fajnie. Czas bezcenny. Kiedy do roboty ruszasz? 5 tego, na pieska wydałem dużo, tabletek ma że Ho Ho więcej niż emeryt jakiś schorowany . Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: 5 tego, na pieska wydałem dużo, tabletek ma że Ho Ho więcej niż emeryt jakiś schorowany . To jeszcze chwila wolnego. Kurczę, jak zwierzątko choruje to koszmar. Jak rokowania? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń Przed chwilą, Seven napisał: To jeszcze chwila wolnego. Kurczę, jak zwierzątko choruje to koszmar. Jak rokowania? Będzie żył podobno nie tak długo jak inne pieski ale krócej. On ma chęć życia jeszcze. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 3 minuty temu, 0dbytBoży napisał: Dla ogóra rokowania są beznadziejne xD No i dla Ciebie też. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 11 godzin temu, Fifofa napisał: Będzie żył podobno nie tak długo jak inne pieski ale krócej. On ma chęć życia jeszcze. Podkurowany i dobrze. On nie jest młody już, z dekadę ma co nie? Niech pożyje chociaż z 5 lat jeszcze. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń (edytowany) 2 minuty temu, Seven napisał: Podkurowany i dobrze. On nie jest młody już, z dekadę ma co nie? Niech pożyje chociaż z 5 lat jeszcze. 12 lat ma przynajmniej jakimś komforcie ma. Tylko go mecze z podawaniem tych tabletek, rozpuszczam w wodzie i na siłę strzykawką do pyska. Edytowano 1 Styczeń przez Fifofa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: 12 lat maz przynajmniej jakimś komforcie. Tylko go mecze z podawaniem tych tabletek, rozpuszczam w wodzie i na siłę strzykawką do pyska. Czaję. Ten kot, o którym wspominałam podobnie miał. Akurat mi zachorował gdy się nim opiekowałam a właściciele daleko. Wyobraź sobie, że miał antybiotyk i nie dało rady w jedzeniu bo wyczuwał, więc strzykawką do ust. Bałam się trochę i właściwie to jeździłam z nim do weta codziennie. A daj spokój, nie mogę o tym wspominać. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń Wygolili mu nóżki z przodu, pół brzucha i szyję pod brodą - bo kroplówki, skany i inne medykamenty. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
yeya 274 Napisano 1 Styczeń 5 minut temu, Fifofa napisał: 12 lat ma przynajmniej jakimś komforcie ma. Tylko go mecze z podawaniem tych tabletek, rozpuszczam w wodzie i na siłę strzykawką do pyska. Trzeba je rozpuszczać czy można podawać w pokarmie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń Jaka muzyka w Polsce przoduje z Nowym Rokiem? Poleć cosik. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 4 minuty temu, 0dbytBoży napisał: No jesteś wspanialy tak Chciała byś tak tobą opiekowali. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń (edytowany) 4 minuty temu, Seven napisał: Jaka muzyka w Polsce przoduje z Nowym Rokiem? Poleć cosik. Do wyboru Sting śpiewał na żywo bez playback., Tamas Anders zainkasował za playback 100.000 euro kicha podobno ruszał ustami coś innego. Fala krytyki spadła na Polsat płacąc najwięcej udaje Fancy La Busz ale tylko sama śpiewała. Fancy ma 79 lat playback ale przynajmniej widać było że żyje. Edytowano 1 Styczeń przez Fifofa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: Do wyboru Sting, Tamas Anders zainkasował za playback 100.000 euro kicha podobno ruszał ustami coś innego. Fancy La Busz ale tylko sama śpiewała. Sting będzie w Operze Leśnej w czerwcu, kupiłam sobie rano bilet. Byłam już na jego koncercie, ale jeszcze mi mało. Tak, czytałam wieści. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 6 minut temu, yeya napisał: Trzeba je rozpuszczać czy można podawać w pokarmie? W pokarmie to on miał zatrzymane w takim stanie ciężkim był. Ale już się cieszę sam je, przez 3 dni trzeba było mu wciskać pokarm rzadki przez strzykawkę do pyska. Już sam je Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń (edytowany) 4 minuty temu, Seven napisał: Sting będzie w Operze Leśnej w czerwcu, kupiłam sobie rano bilet. Byłam już na jego koncercie, ale jeszcze mi mało. Tak, czytałam wieści. Lichman podobno miał być, tego nie widziałem. Edytowano 1 Styczeń przez Fifofa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: W pokarmie to on miał zatrzymane w takim stanie ciężkim był. Ale już się cieszę sam je, przez 3 dni trzeba było mu wciskać pokarm rzadki przez strzykawkę do pyska. Już sam je Uf. To dobra wiadomość. Bo je, bo reaguje i daje znak życia. Wiesz? Kićka też nie jadła, nie piła wody, nic kompletnie. Siedziała nad talerzykiem w bezruchu cały dzień i noc. Coś dramatycznego, Piotrek. Moczyłam sobie palce i jej do ust przykładałam, też ją tak myłam po twarzy bo sama nie miała siły brać kąpieli. Gdy to wspominam to aż ciarki mam na karku. :// Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 11 godzin temu, Fifofa napisał: Lichman podobno miał być, tego nie widziałem. Nie wiem co się działo, tyle co czytałam w nocy. Spałam, obudziły mnie fajerwerki i tyle wiem. Znalazłam też jednego artystę na którego chętnie bym poszła, ale w marcu co mi nie pasuje. Szukam innych opcji. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń Szlagier jak się patrzy. Wspomnień czar. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
yeya 274 Napisano 1 Styczeń (edytowany) 8 minut temu, Fifofa napisał: W pokarmie to on miał zatrzymane w takim stanie ciężkim był. Ale już się cieszę sam je, przez 3 dni trzeba było mu wciskać pokarm rzadki przez strzykawkę do pyska. Już sam je Tak dopytuje, swoją kotkę po wypadku też przez kilka tyg. musiałam karmić strzykawka... tabletki wpychałam do pyszczka na tyle głęboko ze odruchowo musiała połknąć... a psu rano i wieczorem podaje tabletkę wciśniętą w niewielkim kawałek pasztetowej... podaje z ręki i przy mnie musi zjeść a po niej reszta jedzenia... Taki mam patent dlatego zapytałam... ok. rozumiem jeśli był bardzo słaby to łaknienie też żadne i pewnie nic sam by nie zjadł... Jak sam je to już b.dobry znak. Edytowano 1 Styczeń przez yeya Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 3 minuty temu, Seven napisał: Nie wiem co się działo, tyle co czytałam w nocy. Spałam, obudziły mnie fajerwerki i tyle wiem. Znalazłam też jednego artystę na którego chętnie bym poszła, ale w marcu co mi nie pasuje. Szukam innych opcji. Ta piosenka jest sednem Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Fifofa 305 Napisano 1 Styczeń 3 minuty temu, yeya napisał: Tak dopytuje, swoją kotkę po wypadku też przez kilka tyg. musiałam karmić strzykawka... tabletki wpychałam do pyszczka na tyle głęboko ze odruchowo musiała połknąć... a psu rano i wieczorem podaje tabletkę wciśniętą w niewielkim kawałek pasztetowej... podaje z ręki i przy mnie musi zjeść a po niej reszta jedzenia... Taki mam patent dlatego zapytałam... ok. rozumiem jeśli był bardzo słaby to łaknienie też żadne i pewnie nic sam by nie zjadł... Jak sam je to już b.dobry znak. Tylko on zje zmielone mięsko, gryźć mocno na powoli próbuje. kupuje mu specjalną karmę aby miała dużo witamin Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń No właśnie. Zatrzymaj się, rozejrzyj się i spójrz co widzisz tu. No i w tym jest sens, konsensus. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Seven Napisano 1 Styczeń 10 godzin temu, Fifofa napisał: Tylko on zje zmielone mięsko, gryźć mocno na powoli próbuje. kupuje mu specjalną karmę aby miała dużo witamin Najlepiej takie, które nie trzeba mielić w buzi. Tak, pasztety, papki i płynne pokarmy. Żółtko na przykład, galaretki, i tym podobne. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach