Odpowiedz na ten temat

mąż za granicą

  • gość 2015.05.21 [05:29]
    Każdy facet zdradza, nie ważne czy za granicą czy lokalnie. Faceci nie są stworzeni do monogamicznych związków i muszą doopczyć inne.
  • samotnaaaaaa 2016.03.10 [23:43]
    Moj maz pojechal zarabiac na dom... ja zostalam sama z corka w Polsce. Maz jest bardzo przystojny nigdy nie dal mi powodu zebym pomyslala ze mnie zdradza. Ale gdy wyjechal boje sie I nie ufam mu. Codziennie rozmawiamy wieczorami do poznych godzin ale ja wciaz nie moge pizbyc sie zlych mysli. Czy jest ktoras w podobnej sytuacji??
  • samotna2 2016.03.18 [11:14]
    Powiem wam cos , mój mąż zawsze był typem samotnika i nie bałam się go puścić za granice, gdyż byliśmy i mam nadzieję, że nadal jesteśmy zgodnym i szczerym małżeństwem a przede wszystkim najważniejsze jest zaufanie. Mój mąż jest 1,5 m-ca za granicą. Pojechał żeby zarobić trochę kasy na przyszłość , ale gdybym jeszcze raz mogła podjąć decyzje o wyjeździe to na pewno bym się na ten wyjazd nie zgodziła. Za dużo cierpienia a pieniądze nie są tego warte. Według niego wszystko jest ok i nic złego tam nie robi i chce w to wierzyć, ale czasami nachodzą mnie dziwne myśli, bo zrobił się nerwowy i już nie patrzy prosto w oczy. Nie wiem może jest mu ciężko tam samemu, a może coś ukrywa. O zdradę raczej go nie posądzam, ale dziwnie się zachowuje. Cały czas jest niezadowolony i czasami mam wrażenie, ze rozmawia z nami, bo musi. Ufam mu, ale jeżeli zrobi coś głupiego to nie wiem czy będę w stanie mu wybaczyć. Mam nadzieję, ze żadna głupota nie przyjdzie mu do głowy, bo ja jestem bardzo konsekwentna i nie będę się bawić w kotka i myszkę. Podsumowując, doszłam do wniosku, że skoro jest dorosłym facetem to musi brać odpowiedzialność za swoje czyny i nie będę go skrajnie ograniczać. Wybór należy do niego. Od niego zależy wszystko. Jak mówi stare przysłowie: " Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz". I facetom trzeba to powtarzać. pozdrawiam wszystkie samotne
  • Smof 2016.03.18 [11:31]
    nic glupiego nie zrobi
    serio
    cos o tym wiem usmiech.gif
    a, ze nie patrzy w oczy??
    a wiesdz jak wyglada wyjazd przez debilna agencje na krotki czas zeby tylko kilka groszy do domu sciagnac??
    dlatego ma stresa
    bo polowie wspolpracownikow plus debilowi ktory bierze kase za friko tylko zeby chlopcy zapierdzielali
    by wp******il
    a nie moze
    jedni uciekaja w chlanie inni w zlosc jeszcze inni radza sobie inaczej
    serio
    nie sadze zeby sie po burdelach wloczyl usmiech.gif
    demotywatory.pl/2279235/Ty-tez www.youtube.com/watch?v=hfHS7WCPc24 pieski maja biale lapki
  • samotna2 2016.03.18 [11:51]
    Mój maż nie wyjechał przez agencje tylko do znajomego. Wiem, że nie chodzi po burdelach, bo to nie ten typ charakteru. Ale tak jak pisałeś czasami samotność zabija się różnymi rzeczami. Mąż jest domatorem dlatego ten wyjazd okazał się szokiem. Owszem, na początku była wielka fascynacja ( kasa, wolność itp.) , ale ta fascynacja już minęła i dopada go rzeczywistość i zastanawiam się czy będzie umiał sobie z tym poradzić. Jako żona go wspieram i życzę jak najlepiej , ale lepiej niech nie przegnie pały , bo też mogę się wkurzyć. Trzeba ufać, bo bez tego związek niema sensu, ale też trzeba robić wszystko żeby ta druga osoba nie miała postaw do tego żeby to zaufanie zostało zachwiane .
  • samotna2 2016.03.18 [12:12]
    Poza tym mój mąż w ciągu tego jednego miesiąca zdążył już zrobić jedną głupotę do której się mi osobiście przyznał, bo przypuszczam ze, wyrzuty sumienia go dręczyły. Niby nic niewiele a jednak. Moje zaufanie w takich chwilach zostaje zachwiane i dlatego dziś podchodzę do tego wszystkiego z dystansem i zastanawiam się czy warto ufać komuś bezgranicznie, bo do tej pory tak było. Zobaczymy co los przyniesie. Jakoś staram się myśleć pozytywnie. Czasem mi wychodzi a czasem nie. Wierze w niego i mam nadzieję, ze to doceni. Męska natura jest dość dziwna i czasami ciężko ją zrozumieć.
  • Smof 2016.03.18 [12:29]
    w sumie to mi sie nie chce
    ale
    oni was naprawe nie zdradzaja serio
    co najwyzej sie uchlaja i pomarudza przy wodce
    ale generalnie to nie tak wyglada usmiech.gif
    naprawde
    ujme to tak
    teskni i to tak prawdziwie
    choc pewnie bedzie jak w dowc***e
    jak juz odsapnie po przejechaniu tych kilometrow do domu
    to przygotuj sie na to ze dzieci pojda na spacer a ty przez dluzszy czas bedziesz sufit ogladac usmiech.gifusmiech.gif
    a serio?
    to nie jest tak jak w telenoweli
    oni sie nie pieprza na okraglo z murzynkami
    a wy nie tesknicie placzac w chusteczke
    demotywatory.pl/2279235/Ty-tez www.youtube.com/watch?v=hfHS7WCPc24 pieski maja biale lapki
  • samotna2 2016.03.18 [12:48]
    Do Smof; muszę ci powiedzieć , że poprawiłeś mi humor. Naprawdę. Twoje teksty pół serio pół żartem są rozbrajające. Dawno mi tak ktoś nie poprawił humoru jak ty. Napisz jeszcze cos czasem na tym forum bo fajnie się ciebie czyta ( przynajmniej z uśmiechem na twarzy). Do następnego
  • gość 2017.06.19 [09:43]
    " malwalol " zaglądasz tu jeszcze? mam pytanie usmiech.gif
  • gość 2017.06.19 [11:44]
    Moje małżeństwo istniało dotąd dopóki nie czepnela się go baba zagranicą. Tak go molestowała że w końcu uległ. Wiem po tym co przeczytałam nie powiem gdzie. Teraz nasze małżeństwo niby istnieje dalej ale to już jakaś fikcja to już nie to co było. Została po tym zryta psychika i wiele tragicznych wydarzeń. Tego się już nie da odbudować.
  • gość 2017.06.20 [18:23]
    hmmm...
    prowadzę motel pracowniczy , faceci różnych kalibrów jak i obcych z daleka , co zaobserwowałam ?
    to to że nie ma odszczepieńców , jak się nadarza okazja (często)to święci nie są , i to bez wyjątku żonaci (staż bez znaczenia), wolni , pijący , kościołowi, wielodzietni , itp..
  • gość 2017.09.09 [22:54]
    Ajj drogie Panie... Nie długo mija rok od kiedy pracuje i mieszkam w DE. Słowo tęsknota... Hmm sens i znaczenie tęsknoty tak naprawdę poznałem dopiero będąc tutaj... Ciężko pracowałem i pracuję, w dodatku doszła depresja spowodowana przymusem zostawienia świata który pokochałem, świat ten ukształtowały dwie najważniejsze osoby w moim życiu... Moja żona i córcia oczko.gif nie wrzucajcie każdego faceta do jednego worka... Jak będzie chciał to zdradzi Ciebie pod nosem w waszym własnym łóżku czy Ty jego... Taki wyjazd za pieniędzmi otworzył mi oczy... Bardzo wiele nauczył... Dojrzałem i ujrzałem więcej niż mogło mi przejść przez głowę... Widzę na codzień co tracę i ile mnie omija... Córka mi wyrasta, codzień poznaję coś nowego a ja nie mogę w tym uczestniczyć... Być obok nich kiedy mnie potrzebują... Czy macie pojęcie jak to dobija i dołuje?? Nie raz się martwię o to czy moja żona nie przyprawia mi rogów w Pl... Nie jeden raz udowodnilem jak bardzo się tego boje i jak bardzo jestem zazdrosny... Przecież ja tu zasuwam jak wół a ona może się bawi i w 100% czuję się wolna... Ale ufam i wiem że ona też mi ufa... Nie ma wyjątków! Miłość buduję sie ma wspólnym zaufaniu do siebie i nie ma ale... Mężczyzna który kocha zna swoje miejsce w życiu i nie zaryzykuje tym żeby to wszystko stracić... Stracić cały świat który kształtował, o który dbał, dbał żeby wam i dzieciom w tym jego świecie było lepiej... I strasznie wzrasta mi Ciśnienie jal czytam jakieś dziecinnie prowokacje... Bo znam tutaj wielu samotnych ojców i mężów którzy sa wierni, kochający i zmarnowani sytuacja do jakiej są zmuszeni... I jedyne o czym marzą to wrócić i być przy swoich najbliższych... Więc spokojnie drogie czytelniczki!! Pozdrawiam!

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...