Nie ma miłości bez wolności.
1.Kontola bierze się ze strachu przed stratą, że wydarzy się coś co Ci go zabierze, że czasu nie cofniesz a nie będziesz potrafiła żyć ze świadomością zdrady. Nie masz nad nim władzy, szantaż podziała dopóki będzie mu zależało.
Ani strach, ani kontrola nie zapewnią ci spokoju. Spokój może Ci dać jedynie pogodzenie się z najgorszą wersją wydarzeń, wtedy każda inna wersja będzie lepsza.
2. Zawsze partner może nas zostawić i nic z tym nie zrobisz. To nie jest już tylko przywiązanie, jesteś uzależniona od męża. Czujesz że bez niego nie mogłabyś być szczęśliwa a to nieprawda.
3. Samospełniająca się przepowiednia. Postępując w ten sposób sama pachasz go w ręce innej. Poniżasz go, bijąc poduszką, krzycząc, szantażując. Niedługo nie będzie chciał tekiej żony i takiego domu.
4. Nierównowaga uczuć. Jeśli Ty zabiegasz o partera nadmiernie, narzucasz mu coś, kontrolujesz, próbujesz nim rządzić to on będzie uciekał od Ciebie. Doprowadzisz do tego, że przestanie Cię kochać a wtedy żadne sakramenty nie pomogą.
5. Tak jak z niewolnika nie ma pracownika tak nie ma miłości bez wolności. Jeśli chcesz by mężczyzna Cię kochał musisz mu zaufać. Ty mu nie ufasz. Traktujesz go jak złodzieja, który nie kradnie tylko dlatego że ma kajdanki na rękach i smycz. Miłość jest tym paliwem, które spaja związek, docenianie, dobry seks, wspólne pasje, tematy do rozmów. Jeśli jest dobry związek, to nikt nie chce ryzykować swoim zachowaniem, że go straci.
6. Zdradza ten co nie ma zasad albo ten co nie czuje się dobrze w swoim związku. Na pierwsze nie poradzisz na drugie możesz.