Ale wracając do Budzy, to ja czegoś nie rozumiem - była bezrobotna, zmęczona depresją, zrezygnowała z Tribi, zajęła się odreagowywaniem poprzez mazanie po kartkach do drukarki (tak, temat "obrazów" nadal mnie bawi )
I nagle poleciała na wakacje świetować wyprzedanie owych dzieł sztuki i już nagle nie jest zmęczona biznesem? Już go chce robić, na dodatek w duecie? Czy to jest pomysł, na który one wpadły dosłownie teraz i zamiast się z nim przespać, to już trąbią i się nakręcają na niechybny sukces?
Bo jeśli tak, to widzę to następująco - Budza wróci, przez jakiś czas zobaczymy kolejne relacje na IG, gdzie z obłędem w oczach opowiada o jakiś cudach wiankach, a potem temat umrze (bo jej się odechce) i zaczną się "newslettery" o depresji i wypaleniu