Jak mnie irytuje, kiedy Anka wstawia biedną Basię na relacje, kiedy ta błaznuje. Wygłupia się że takie to pyszne, żeby zrobić Ance przyjemność, tej znowu ego rośnie pod sufit, Basia widząc że matka się cieszy powtarza czynność za każdym razem kiedy coś je, tworząc przy tym niezdrową relację z jedzeniem. Komentować wyglądu Basi nie zamierzam, bo to dziecko, ale pamiętam słowa lekarza, kiedy byłam mała a mama martwiła się że jestem zbyt szczupła. "Dzieci mają wyglądać na chude" i nie chodzi tu o wygląd, a o zdrowie. Podobno, dla dziecka i nastolatka lepiej kiedy kiedy jest w dolnej granicy normy a niżeli w górnej. Choć lekarzem nie jestem, nie bierzcie mojej wypowiedzi za pewnik