Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MałaCzarna

Rodzimy w lipcu 2005 !!!

Polecane posty

Gosiaczku dzięki za życzenia i radę w sprawie zjeżdżalni - patrzyłam m.in. na nią, ale nie byłam zdecydowana. Teraz może zamówię :) Co do jedzenia mam podobne problemy z Maksiem :( kiedyś tak ładnie wszystko jadł, a teraz nie dość, że wymyśla to jeszcze je w ilościach mikroskopijnych. Już mam dość wymyślania co mu zrobić na obiad, żeby coś zjadł. Efekt taki, że właściwie drugie dania robię osobno dla niego i osobno dla siebie/dla nas. Mało co zjada równo z nami :o Nie wpycham mu na siłę, jak nie chce to nie je, ale to kombinowanie posiłków zaczyna być męczące. No i jak ma zły humorek (miewa takie dni) to pokazuje na co go stać: potrafi o głupotę płakać lub bardzo zdenerwuje się. Walczę z tym, ale jak i ty najczęściej sama, bo mąż wraca późno, więc czasem nawet nie widzą się. Wczoraj właśnie był taki zły dzień bąbla, do tego ja miałam migrenę i już w ogóle było \"fajnie\" ;) Dziś może będzie lepiej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tą zjeżdżalnią to jeszcze o tyle fajna sprawa,że można od dołu podłączyć szlauf i jest zjeżdżalnia z fontanną.Ja jeszcze nie podłączałam,bo na działkę daleko,a i pogody nie było za bardzo w zeszłym roku,ale teraz o ile pogoda dopisze to napewno zdecyduję się zrobić taką frajdę maluchom na urodzinach Wiki.Nie uwierzysz Asiek,ale moje dziecko to z chęcią jadłoby obiadki dla maluszków typu Gerber czy Bobovita.Te obiadki znikają w 3 minuty dosłownie,z resztą już tak fajnie nie jest:(. Ps.Dodałam parę świeżych fotek Wikusi na bobasach jak macie ochotę zerknąć to zapraszam: www.wiktoria2607.bobasy.pl Pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Mamusie:) Zaglądam po bardzo dlugiej nieobecnosci a tu prosze! niespodzianka bo forum zyje:) i ma sie dobrze. bardzo mnie to cieszy! pozdrawiam wszystkie mamusie serdecznie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Faktycznie tu pustki :P U nas ostatnio dużo się dzieje, a przede wszystkim jeśli chodzi o budowę. W czwartek przyszła ekipa i zaczęła stawiać mury, teraz to przynajmniej widać efekty no i oko już można nacieszyć, bardzo się cieszę dosłownie jak dziecko. Dziś zaczeli stawiać belki na strop także do piąku zaleją no i trzeba będzie czekać na dalszą robotę. Wyniki pracy: dom od strony wejściowej http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1afe05b6911d00b5.html widok od strony podwórza http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9a0407fd20889fd3.html widok na salon i jadalnie http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/51b1066a6041ed62.html W weekend były dni naszej miejscowości, więc trochę się działo. Oczywiście największą furrorę zrobiła dmuchana zjeżdżalnia, Dawidek jak zasmakował tak ciągle tylko krzyczał że chce na zjeżdżalnie, w niedziele bił rekordy. Do tego jeszcze karuzela, kucyk,samochodziki no i różne artykuły spożywcze - nic tylko trzeba mieć worek pieniędzy. Dziewczyny piszcie co u Was. Optymko jak u Ciebie z pracami budowlanymi? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Sorki, że was zaniedbałam, ale Maksio był chory i tydzień byłam z nim w domu, a wtedy wiadomo, że świat kręci się w koło chorego dziecka. Miał przeziębienie, ale takie dziwne, że objawiało się najpierw wysoką temperaturą przez kilka dni, a dopiero potem doszło trochę kataru i kaszel. Tak to było \"bezobjawowo\" :o Teraz już jest dużo lepiej, ale kaszel jeszcze jest. W pracy do urlopu będę mieć urwanie głowy, więc z czasem ciężko. Mojreczko super Cię widzieć 🌻 i nie zniechęcaj się - pisz. Teraz tutaj miewamy takie \"martwe\" okresy, ale topik żyje :) Alcza fajnie, że prace z domem tak szybko posuwają się :) i śliczny będzie ten wasz domek. Jeśli dobrze widzę to macie też piękną okolicę :D Zbuntowałam się, bo ostatnio czuję się sama do wszystkiego i dziś zostawiam bąbla z tatusiem, a sama idę z przyjaciółką do kina. Chciałam iść z S, ale powiedział, że na taki film nie idzie - to bez łaski :P właściwie mi też jakoś bardzo nie zależy, ale miałam ochotę wyrwać się z domu. Całusy dla wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próba suwaczka, bo zauważyłam dopiero teraz, że był nieaktualny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nooo, kochane kobietki, witajcie po latach:) Tu wasza optymka a raczej matka - Polska całą gębą:D:D Nie pisze ostatnio ale tez i nie czytam, nie przegladam... ogolnie odkulturalniam sie:) Maly Antos nadal sie buntuje i nie chce spac, chociaz zdarza mu sie juz zasnac nawet na cale pol godziny i to dwa razy na dzien ;) tak wiec ja wtedy robie wszystko co moge czyli piore, gotuje, ogarniam... na siebie nie mam czasu nawet minutki, jako kobietka czuje sie zaniedbana jak nigdy ale... bedzie dobrze:):) Jeszcze troche i... :) Dam rade, nooo:) Asiek super ze elewacja skonczona, wrzucaj szybko zdjecia i pokazuj nam tu:) Oczywiscie teraz sobie przypomnialam o urodzinkach Maksia wiec dla niego stoo lat i wielki calus od ciotki 🌻 Z urodzinek Maksia tez domagam sie zdjec:) I z Pragi;) Co to za film co Pan Mąż nie poszedł?:P Alcza dom rosnie super! Wiem co znaczy ta radosc z kazdej cegielki:) U nas wychodzimy wlasnie z piwnic i lada dzien bedziemy wylewac strop. A potem juz sciany parteru, hurra:) Gosiaczek a co to za plany budowlane u Was, hm?? Pochwal sie prosze:) Moj Piotrus tez ostatnio monologuje i trzeba mocno uwazac co sie przy nim mowi :P Do tego jak chyba kazdy Babel (asiek macham Ci :) ) miewa gorsze dni, zwlaszcza wtedy gdy pada a jego energia roznosi... kurcze kobietki, ja to musze mocno myslec na co go zapisac zeby ta energie mogl spalac:) Taniec, basen... cokolwiek byle mial ruch. Jak sie wyhasa to spi jak ta lala, je fajnie... a tak apropos jedzenia - ja jak tylko moge to nie daje slodkiego bo wtedy Piotrus jadlby tylko slodycze, a nic normalnego. A jak to jest u Was ze slodyczami? Mojreczka zagladaj i pisz co tam u Ciebie 🌻 Sciskam Was wszystkie i piszcie co by nam stronek przybywalo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, mialo byc matka - Polka a nie Polska:P No i jeszcze slowko na temat ktory poruszalysmy juz wczesniej... odchudzanie:) Ja od dzisiaj nie jem slodyczy (kurcze znalazlam takie ciastka bez jaj i mleka i sie nimi objadalam niemilosiernie przez ostatnie miesiace) i bialego chleba. Ciekawe czy to cos da... :P Z cwiczen to tylko spacery z chlopakami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej kobietki; optymka... w cizy jesteś czy już po? ( patrze na twoja stopke:)) ja dzisiaj bylam na usg i calkiem mozliwe ze tymonek bedzie miec siostre;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Optymko to co piszesz miałam przy bąblu - spał niewiele, krótko, wciąż domagał się mojej obecności, więc co mogłam robiłam na szybko w biegu ;) trzymam kciuki za szybką poprawę ❤️ a może czasem mąż mógłby cię wyręczyć, żebyś miała chwilę na wyrwanie się z domu? Dzięki za życzenia dla bąbla :) niestety fotek z urodzin nie mam jeszcze zgranych, a elewacja w ogóle nie uwieczniona - muszę to zrobić choćby dla własnej dokumentacji ;) Film to \"Seks w wielkim mieście\" - rewelacyjny, ale on stwierdził, że nie chce mu się na niego iść, więc poszłyśmy babską grupką :D Jeśli chodzi o jedzenie to Maksio zrobił się niejadek :o wprawdzie ma dni, że zjada ładnie, ale takich jest malutko. Wymyśla niemiłosiernie i je w malutkich porcjach. Kolacji często w ogóle nie jada. Oczywiście słodycze zmieści zawsze, więc generalnie nie kupujemy ich - sporadycznie coś jest. Ma zakaz zjadania ich tuż przed głównymi posiłkami - buntuje się, ale nie popuszczamy. Mojreczka - gratuluję z całego serca oczekiwanego maluszka, być może córeczki :D super ;) My już marzymy o urlopie, a dopiero idę za 3 tygodnie - piszę dopiero, ponieważ te 3 tygodnie to będzie prawdziwe urwanie głowy w pracy i straszna nerwówka. Oby przetrwać :o zaczyna się od dziś :P Na wczasy jedziemy na tydzień, a reszta urlopu (2,5tyg.) to domowo lub wypady na wycieczki - jest co robić ;) A w sobotę idziemy na dyskotekę :D:D:D pierwszy raz od ponad roku, bo wtedy byłam na panieńskim koleżanki, a z mężem to chyba byliśmy ostatni raz przed ślubem ... dawne czasy. Cieszę się na możliwość wyrwania z domu i wyszalenia w tańcu :D Zmykam pracować :) P.S. fotki z Pragi jakieś znalazłyby się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Źle wyszło :o 2,5 tygodnia to cały mój \"długi\" urlop i w tym tydzień wczasów, a reszta domowo :) sorki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę fotek z Pragi: My na tle panoramy Pragi: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bbb43fa567eeab4a.html Złota Uliczka - naprawdę bajkowa :D http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8ef07d4eb7373f84.html W tym domku na Złotej uliczce mieszkał Kafka - na ścianie tabliczka upamiętniająca. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/37e956a0c027c146.html Widok na zamek - siedzibę królów, a teraz prezydenta http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8d378b08bf44ecf2.html Dawna mennica przy kopalni srebra http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/527e31826139dda3.html Zegar na rynku http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a85006a72c2b8076.html Uliczki Pragi http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/924a29cb3eadb854.html Pokaz tańczącej fontanny do muzyki Ewangelis - piękne, ale to trzeba zobaczyć w ruchu ;) http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0a3a25cf614882d1.html I jaskinia, którą zwiedzaliśmy w drodze powrotnej: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1bf408fe5dc36671.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/f220a675841d153e.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2ffbeb344adabfda.html To taki mały przegląd Pragi i okolic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hihihi mojreczka jasne ze urodzilam, juz 5 miesiecy temu:) TYlko czasu mi brak na zmiane suwaczka:) A u CIebie ktory to juz miesiac? No i czy macie juz jakies wybrane imiona? Z przewaga zenskich;):) Asiek... dyskotka:):) Wyszalej sie za nas wszystkich;) My tak cichutko sobie marzymy z M, ze jak juz dzieci podrosna to uda nam sie wyrwac chocby raz w tygodniu na lekcje tanca latyno... chodzilismy jako studenci, teraz pewnie pojdziemy jako seniorzy:D:D:D Co do wyrwania sie z domu to na razie odpada bo M codziennie jedzie do Kraka i pilnuje budowy... wiecie jak jest, ekipa dobra ale pilnowac trzeba non stop;) Pewnie jak juz wybudujemy to Antos zacznie spac i... spadnie na nas takie podwojne szczescie - dom i sen:):D Zdjecia z Pragi super, bez lizusostwa - naprawde fajnie razem wygladacie:) Do Pragi mam sentyment bo bylismy tam z M jeszcze jako para... Trzy dni chodzenia i ogladania od rana do poznej nocy, bylo cudnie:) Teraz patrzac na te zdjecia przypomniala mi sie ta nasza wycieczka:) Asiek a na moscie poglaskaliscie figurke na szczescie w milosci??:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podnosze tylko bo przeciez nie bede sama z soba pisac... Noo, moze napisze tylko ze moj Piotrus to juz trzylatek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Sorki, że kilka dni milczenia, ale w pracy mam po prostu urwanie głowy :o do urlopu jeszcze cały przyszły tydzień, ale to i tak niewiele w porównaniu do spraw, które muszę pozałatwiać :P oby przetrwać, nawet nie wiem kiedy minął ten tydzień i już piątek... szok po prostu. U nas cały tydzień paskudna pogoda, a S dużo pracuje, więc staraliśmy się jakoś z bąblem zająć popołudnia. Nawet udaje się - bąbel jest ostatnio bardzo grzeczniutki poza drobnymi wyjątkami. Wczoraj to nawet pomagał mi sprzątać :D Przede wszystkim najlepsze życzenia dla Piotrusia 🌻❤️ :D:D:D Optymko na dyskotece było tak sobie - nie poszalałam za bardzo, bo muzyka nie bardzo nam odpowiadała :( na początku było OK rozpoznawaliśmy utwory słyszane w stacjach radiowych czy tv, ale potem jak zaczęli puszczać jakieś nieokreślone utwory to można było tylko kapustę deptać 😠 mamy postanowienie wybrać się jeszcze raz za parę tygodni do naszej \"starej\" dyskoteki gdzie chodziliśmy kiedyś i tam było zawsze fajnie. Tak to jest jak chce się spróbować czegoś innego. Na tańce latynoskie?... super musi być. Niestety mój mąż z takich nie do końca tańczących ;) Dzięki za miło słowo o nas :) a figurki nie pogłaskaliśmy - jakoś przegapiłam 😭 nie mogę tego przeżałować :o W weekend zamierzamy nadrobić tydzień i spędzić ze sobą dużo czasu. Stąd pomysł, że posprzątałam wczoraj, dziś dokończę i mamy wolne. Jutro wypad rano do kina na \"kung fu pandę\" i lody - Maks aż dni na paluszkach odlicza ;) pewnie jakieś zakupy, a w niedzielę myślimy o jakiejś wycieczce o ile pogoda dopisze. Zmykam pracować, bo czas goni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asiek dziekujemy za zyczenia:) Co do pogody to ja tez czekam na prawdziwe cieple lato... ostatnio pogoda w kratke i zlosliwa jak licho - jak juz w koncu sie wybieralam z chlopakami na dwor to zaczynalo padac... Trzymanie trzylatka w taki dzien w domu to... nie musze chyba mowic jak jest;):) Jej, co do muzyki to ja sie chyba zestarzalam, w ogole nie wiem co ludzie widza (slysza??) w techno i temu podobnych biegankach. Jak sie do tego bujac?? Ja wielka tancerka latynoska nie jestem (nie jestem naweet poltancerka:P ) ale przynajmniej przy takich rytmach mozna sie wytanczyc i wyszalec. A jak trzeba i mozna to i czule przytulic. TO jest to! Przynajmniej dla mnie. Jak jeszcze bylismy studentami (ale to brzmi!:P ) to chodzilismy dwa razy w tygodniu, swietny nauczyciel, swietne lekcje... juz po dwoch tygodniach czulam roznice w chodzie a nieco pozniej w calym ciele. Bardzo podobaja mi sie ciala tancerek, wycwiczone, kobiece ale nie chude. Takie chciala bym miec:P:P Pomarzyc fajna rzecz:P:D:D W Krakowie jest kilka klubow z muzyczka latyno, taka dla wsyzstkich. Jak uslysze ze cos sie swieci to dam znac:) Asoek to kiedy dokladnie wyrywacie na urlop?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Optymko też lubię właśnie takie tańce i choć nie uczyłam się ich tańczyć to zawsze człowiek jakoś w tym znajdzie się, szczególnie kiedy lubi tańczyć. Namiętnie oglądam wszystkie filmy o tematyce tanecznej :) ostatnio polecane przez ciebie \"wytańczyć marzenia\" czy nawet \"dirty dancing 2\" - mimo, że całkiem inny to uwiodła mnie w nim muzyka, atmosfera tamtejszych klubów i te kubańskie tańce - mmmmm :D Kiedyś przez rok chodziłam na aerobik z elementami tańca, a że prowadzący chłopak miał wykształcenie taneczne (po szkole baletowej) to tego tańca mieliśmy naprawdę sporo lub jego elementy wplecione w ćwiczenia i potwierdzam to co piszesz: tak jak wtedy miałam fajnie wyrzeźbioną sylwetkę to nigdy, a próbowałam różnych form ruchu. A ciała tancerek faktycznie marzenie :D Niestety po roku przestał prowadzić zajęcia czego bardzo żałuję - jakby tylko na nowo otworzył to choćby po trupach, ale musiałabym chodzić ;) Urlop mamy od poniedziałku, a wyjeżdżamy we wtorek popołudniu, żeby dojechać na 30-stego koło południa, bo od wtedy mamy opłacony pobyt na tydzień. Prawie będzie czas wrócić, wszystko wyprać i trochę odetchnąć, bo do pracy wracam prawdopodobnie 12 sierpnia. Oboje już nie możemy doczekać się wypoczynku ;) a Maksio też cały szczęśliwy mówi, że będzie nurkował i mamy mu kupić maskę, rurkę i płetwy :P już go w tym widzę ;) uciekam do pracy, której dalej dużo i przez to jakaś nerwowa jestem :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Dawno nie pisałam, ale tak jakoś nie miałam weny twórczej a raczej upały mnie dobijały, no i nic ciekawego się nie działo. Asiek, zdjęcia z Pragi super aż chce się tam jechać i na własne oczy zobaczyć te piękne widoki. Życzę udanego urlopu. Wczoraj byliśmy w Łodzi w zoo, Dawidek uwielbia lwy ale jak na złość wszystkie dzikie koty pochowały się no i Dawidek był zły, jechał z zamirem zobaczenia lwa a tu lipa :( Po zoo pojechaliśmy do manufaktury, ja na zakupy a Dawidek z tatą poszedł na plac zabaw wyszaleć się. Co do zakupów to nic takiego nie były, przeceny już się kończą więc nie ma w czym wybierać a na wieszakach już nowa kolekcja i straszą jesienią. Dawidek był zadowolony z zabawy, oczywiście nie obyło się bez płaczu bo nie chciał wyjść. Wieczorem był u nas festyn, więc poszliśmy zobaczyć a Dawidek tańczył na parkiecie. Jednym słowem dzień udany. Teraz jest u nas moja mama, więc Dawidek jej nie odstępuje na krok, jakoś w tygodniu przyjedzie tata no i w poniedziałek zabieram Dawidka i wracam z dziadkami do Szczecina. W tym roku takich typowych wakacji nie mamy bo kasa na co inne potrzebna, ale mam w planach wypad nad morze chociaż na jeden dzień, te 100km da się przeżyć. Jeśli chodzi o budowę to mamy już zalany strop i zrobiona podmurówka, w piątek przywieźli drzewo na dach także teraz czekamy na ekipę. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Jak tu pusto, pewnie wszyscy się urlopują :) My od wczoraj jesteśmy w Szczecinie, jak na razie pogoda do bani pada deszcz, mam nadzieję że szybko się zmieni bo w domu Dawidek dostaje świra. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam po urlopie, ale widzę, że niewiele tutaj działo się :( W Chorwacji było rewelacyjnie - żyć nie umierać :D:D:D z pewnością jeszcze wrócimy do tego kraju. Hotel super, jedzenie pyszne, pogoda piękna... czego chcieć więcej ;) Nawet droga choć daleka minęła bardzo szybko i bezproblemowo - jechaliśmy swoim samochodem. Maks w wodzie czuje się jak rybka i mógłby w ogóle nie wychodzić - szczególnie kiedy ma towarzystwo dzieci ;) nie chciał się jednak kąpać w morzu, twierdził, że woda zimna :o Alcza fajnie idą wam prace z domem :) co do jesiennych ciuchów to zakupiłam już z kolekcji jesiennej 2 bluzeczki (ale mają krótki rękawek, więc już teraz można w nich chodzić), spodnie i sukienkę - tak mi spodobała się, że nie mogłam się oprzeć ;) nic specjalnego, ale dostrzegłam jej uniwersalność i możliwość wielu zestawień. Na pewno dużo ją wykorzystam :) Dziś jestem pierwszy dzień w pracy i zupełnie nie mogę odnaleźć się, a obowiązków sporo :( dobrze, że tydzień krótszy to aklimatyzacja pójdzie gładko. Piszcie coś kobietki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyjaśnienie - bąbel wciąż kąpał się w basenie, a na plaży to tylko bawił się na brzegu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, witaj asiek:) Wreszcie jakis ruch na forum;):) Swietnie ze wczasy sie udaly:) Napisz prosze jak to sie stalo, ze sie znalezliscie w Chorwacji? Przez biuro podrozy, przez rekomendacje znajomych? Moze podaj jakies namiary bo zadowolenie ze wszystkiego - hotelu, miejsca i jedzenia nie tak znowu czesto sie zdarza:) Czasami zagladam na fora ludzi wracajacych z wycieczek i wlos sie jezy na glowie... My tez z M wszedzie dojezdzamy wlasnym samochodem... jakos tak sie przyzwyczilismy:) Chyba chodzi tez o komfort, mozna sie zatrzymac wszedzie gdzie sie czlowiekowi zamarzy:) Noo, lub prawie wszedzie;):) Najwazniejsze, ze odpoczeliscie i jestescie zadowoleni, super:) Teraz troche po \"babskiemu\" :) Co to za sukienka o uniwersalnym kroju? Ja na razie nic nie kupuje bo raz - Antos do cierpliwych nie nalezy a dwa, caly czas karmie piersia wiec sprawdzaja sie fasony proste, jesli wiecie co mam na mysli;):) No, ach zapomnialabym o trzy - moja waga nadal nie spada (nie pomogam jej niestety...) a ubzduralam sobie, ze kupie cos jak wreszcie zrzuce co nieco:D:D Bo jak kupie teraz to moze kiedys bedzie za duze... rany, chyba sama nie wierze w to co sobie wymyslilam :D:D Kurcze, naprawde coraz mniej wierze w to ze schudne....... a kupilalam sobie kiedys takie fajne spodenki do pol lydki, biale, marzac ze sie do nich wcisne... ech, marzenia dobra rzecz:):) Alcza jak postepy z domem? Uciekam teraz bo slysze zew:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! Optymko o Chorwacji myśleliśmy od lutego, znaczy zdecydowaliśmy się na wczasy tam (wybieraliśmy między Hiszpanią, a Chorwacją, ale znajomy powiedział, że ten drugi ładniejszy) i cały czas czegoś szukaliśmy. Najpierw myśleliśmy o jakichś apartamentach, ale strasznie tego dużo było i ciężko mieliśmy zdecydować się. W końcu chyba w maju wysłaliśmy rezerwację i okazało się, że w międzyczasie ktoś już sprzątnął nam z przed nosa. Niby mąż coś tam dalej szukał, ale już było mało ofert w interesującym nas terminie, a jak coś było to miejsce gdzieś na pustkowiu. Zdawało się, że już nigdzie nie pojedziemy, jednak postanowiłam wziąć trochę sprawy w swoje ręce i podzwoniłam po większych biurach podróży - wiedziałam, że tylko taka opcja nam pozostaje. Jedna z ofert, którą dostałam z Neckermann\'a była naprawdę ciekawa: hotel na wyspie Brać (4 gwiazdki), opcja all inclusive, 2 baseny + brodzik, blisko plaży, pan z biura podróży zachwalał na całego, ponieważ sam tam był, więc po obejrzeniu jeszcze fotek zdecydowaliśmy się... na miesiąc przed wyjazdem ;) I nie żałujemy tego ani odrobinę :D Co do sukienki to nic szczególnego, po prostu zobaczyłam w niej wiele opcji i możliwości. To sukienka uszyta z cienkiego czarnego jeansu, a może raczej z materiału imitującego jeans... sama nie wiem. Jest bez ramiączek, dopasowana do ciała, ale nie jakoś przesadnie, długość do kolana, a z tyłu rozcięcie. Kiedy ubierze się ją samą z jakimiś eleganckimi dodatkami wygląda naprawdę dobrze i wieczorowo (ale nie jakoś galowo), a do pracy czy na inne okazje mogę ubrać pod nią jakąś bluzeczkę, kolor i styl dowolny (od białych koszulowych poprzez wszystkie możliwe kolory). Można do niej również zakładać paski różnego koloru i stylu, jakiś żakiecik czy kurteczka, buty i mamy sukienkę na szeroki wachlarz okazji ;) Aktualnie próbuję poprawić swój brzuszek, ponieważ na wczasach folgowałam sobie :P i trzeba doprowadzić się do porządku ;) od wczoraj zaczęłam znów ćwiczyć, a od przyjazdu znów wróciłam do starych nawyków żywieniowych ;) Na weekend chcemy jechać do Zakopanego, ale jeszcze nie postanowiliśmy czy pojedziemy w piątek popołudniu (co wolałabym), czy w sobotę rano (obstawia S.). Zobaczymy. Uciekam do pracy, bo mam teraz sporo obowiązków :o P.S. ale mam stresa przez tych naszych siatkarzy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka sukienke o jakiej piszesz widzialam chyba w Zarze:) Mialam nawet mierzyc ale dziecie mi sie zbuntowalo i koniec, musielismy wyjsc:) A tak mi sie podobala:) Czyli okazuje sie, ze czasami warto nie-planowac i pojsc prawie na zywiol:) Z takich krotkich wyjazdow mnie sie marzy \"zwykla\" Wisla i baseny w Golebiewskim. Ostatnio byla tam moja kolezanka z dziecmi i mowila ze sa fajne warunki do pluskania dla malych dzieci, grota solna do zabawy... tak wiec sobie marze i mam nadzieje, ze jeszcze w sierpniu uda nam sie tam wyrwac, chocby na jeden dzien. Hihihi, siatkarze powiadasz:) Ja ostatnio zauwazylam, ze w ogole nie powinnam ogladac zadnych naszych zawodnikow bo denerwuje sie za wszystkich i wypalam jeszcze zanim wystartuja:D Tak poza tym to gdzie wszystkie kobielty wywialo?? Dziewcyzny do klawiatury!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie dziewczyny - gdzie podziewacie się? :( Optymko mój zakup w Orsay... jak 80% moich ciuchów :o po prostu nie mam czasu chodzić po różnych sklepach, a wiem, że jak tam zajrzę to prawie zawsze coś trafię dla siebie, w drugiej kolejności jest Reserved, a potem długo, długo nic ;) zobaczyłam ją na manekinie i już wiedziałam, że muszę ją mieć :D hihihiihih W Gołębiewskim w Wiśle byliśmy kilka razy - faktycznie fajna sprawa. Zawsze zaliczymy saunę (jest ich kilka o różnych aromatach), a do groty lodowej nie odważyłam się wejść - tylko zerkam przez okno ;) brodzik, basen do pływania, basen z falami i różnymi gejzerami oraz kilka jacuzzi (też różne rodzaje wody), no i oczywiście zjeżdżalnie. Maksio oczywiście zawsze najchętniej koczuje w brodziku i korzysta ze zjeżdżalni do znudzenia :P Teraz w lutym otwarli u nas kryty basen i wprawdzie nie ma tak dużo atrakcji, ale jest fajnie, bo i brodzik, i płytszy basen do pluskania, \"rwąca rzeka\", jacuzzi i zjeżdżalnia oraz basen pływacki. Co najmniej raz w tygodniu tam chodzimy i bąbel uwielbia to. Teraz śmiga już tylko w samych rękawkach. Do Zakopanego jedziemy jednak w sobotę rano i zostajemy do niedzieli... lepsze to niż nic ;) A za tydzień w sobotę znów zaliczę SPA - to samo co na moje urodziny, ale tym razem inne zabiegi i zostajemy tam na noc, czyli wieczorem kolacja gdzieś w Krakowie. Mąż organizuje wypad dla klienta i przybrałam się przy okazji ;) cieszę się na to :D Zmykam pracować, bo mam naprawdę sajgon :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam My w poeniedziałek wróciliśmy do domu, pobyt był fajny tylko pogoda nie dopisała, nawet nie pojechaliśmy nad morze i dlatego jestem zła :( Jak wróciliśmy to na Dawidka czekała niespodzianka. Otóż na jego urodziny nie kupowałam rzadnych zabawek, stwierdziła że lepiej jest zainwestować w coś co posłuży na kilka lat i tak kupiłam na allegro zjeżdżalnie 3-metrową, kolega załatwił nam drewniane bale i podczas naszej nieobecności dziadek z tatą zrobili konstrukcję i zamontowali zjeżdżalnie. Nawet starczyło bali na huśtawkę, taki duży szkielet że mogą być 2 huśtawki lub jakaś ławka, tylko jeszcze nic nie mamy - nie ma kiedy jechać do sklepu i coś poszukać. Dawidek jak zobaczył to był taki szczęśliwy trudno go było zagonić do domu. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bdf5ef3f672f5f41.html Asiek, ale miałaś super wakacje. Ja 6 lat temu byłam z mamą w Chorwacji, bardzo urokliwy kraj choć jeszcze widać biedę no i zniszczone domy od kul. Najbardziej mi odpowiadał klimat, bo choć było bardzo gorąco to człowiek się nie pocił, no i morze takie spokojne, ach...... Optymko co do budowy to już zbiżamy się ku końcowi. W środę przyszła ekipa i montowała łaty na dach- wczoraj skończyli, teraz tylko muszę zamówić blachę tylko jeszcze nie wiem ile. Okna dachowe mam zamówione, reszta w późniejszym terminie bo funusze się kończą. Na ten rok planuje jeszcze wstawić okna na dole i drzwi wejściowe, tak żeby na zime zabezpieczyć, ale nie wiem jak to będzie z kasą-odwieczny problem :( Zdjęcie z budowy: Dawidek i ajsza http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9440d2e49a309a04.html Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Ale cisza :( Dziewczyny piszcie!!!! Zapomniałam wcześniej napisać, że jak wróciłam do domu to na mnie też czekała niespodzianka, otóż mąż pomalował pokój. Już od dawno go o to prosiłam, bo było już brudno no i Dawidek troche porysował ściany ale jakoś nie chciał się za to zabrać, ciągle miał wymówki. Pokój jest w tej samej tonacji kolorystycznej tylko kolory są bardziej żywe, intensywne, najważniejsze że jest czysto i świeżo. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×