Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bagatelka

*Polacy za granica - gdzie mieszkacie?*

Polecane posty

Gość nowa lola
Ty, JVP. A jak ty z pod mostu z tego pudla wypelzales bez rak ? Ze nie masz jaj to wszyscy juz wiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
he he, odwazylam sie zalogowac pod starym nickiem... moze to tylko taki slomiany zapal, ale mam nadzieje, ze nie! Jednak chyba dzisiaj sobie daruje sporcik, choc bylam rano biegac.., i do pracy przyjechalam na rowerze... Galaxia! kiedys tez chodzilam pilnie na Olympie! ba, dojezdzalam z Wolfratshausen, ale teraz leniwa sie zrobilam i dojazd mam niezbyt fajny. Chodze do klubu kolo mojej pracy - sportscheck allwetteranlage. Mamy tam fajne \"konditionen\". Na basen chodze CZASEM w niedziele do Ottobrun - bo to posrodku pomiedzy moim i Michalkowym domkiem i nasi przyjaciele tez tam chodza :-) Jak chcest, to bede Cie wspierac wytrwale! Ksiazeczki wydaje sie juz sadzac po tytulach swietne! Kiedy sie spotkamy? Kiedy masz zwykle czas? Ja raczej w ciagu tygodnia wieczorami, bo w weekendy siedze u Lubego w Starnbergu... aggaa - ha! a ja dzisiaj zabookowalam bilet do Londynu! Jade odwiedzac kolezanke! ale dopiero w lipcu! :-) Mialam tez jechac na slub do Manchesteru, ale chyba sobie daruje. Fajna masz prace! I do tego te ludzkie godziny pracy :) gNU - NO TO cIE KOPIE ;-) Moze najlepiej jak sonie kupisz jakas fajna kasete albo DVD z pilates? albo ksiazke, tez dobre! Ale od biegania sie nie wymiguj - masz przeciez piekna okolice! Jay , Squirley :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Galaxia> czytalam I. Sowy ksiazki, szybko i przyjemnie sie je czyta Agaa> ja tez ucze ang tylko nie dzieci i zawsze jest wesolo;-) Dzieki moim uczniom \"zwiedzilam\" juz pol swiata, oczywiscie tylko w wyobrazni, ale juz wiem jak zachowac sie przy japonskim obiedzie, albo co jesc w Wenezueli. Bede za nimi tesknic, jesli okaze sie, ze moj rozklad dnia w medyku nei pozwoli mi na utrzymanie pracy tutaj. Squirley> czy u Ciebie tam wyzej w SC tez INS urzadza naloty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naneczka, dzieki za kopa:) rzeczywiscie, mam piekna okolice, moglabym tu sobie pobiec kilka razy w dol i pod gorke. Ale wiesz, co tez tu mamy? niedzwiedzie.. nie chcialabym sie na jakiegos natknac w srodku lasu...wiec chyba po prostu na macie i hantlach sie poki co opre..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>Jay- co bedziesz studiowac? ja pracuje z nastolatkami 13-16 - Somalia, Pakistan Polska, Litwa itd. jest naprawde fajnie. >sportowa naneczka- bylas kiedys wczesniej w Londynie? jesli nie, zachwycisz sie! a godziny pracy sa swietne, to fakt od 9 do 3.30 ...miodzio... pozdrowionka dla wszystkich p.s. tego JVP leckewazymy , szkoda odpisywac na cos takiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość betifo2.pl
aggaa - gdzie znalazlas taka prace ? masz moze wyksztalcenie pedagogiczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agga> communication science and disorders, a dokladnie speech pathology a moze audiology, jeszcze nie wiem w ktora strone pojde:-) glowe mi rozwala, odkad zaczela sie tu wiosna mam powazne problemy z migrenami;-((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wpadlam na chwilke z pozdrowiniami :) Pisze wlasnie moj ostatni esej o tym kiedy zaczal sie Holocaust - interesujacy temat, ale jakos nie moge sie zmotywowac do pisania :o Poza tym nadal kontynuuje SBD - 6 dzien. Na razie bez pokus. Po spodniach widze, ze waga zaczyna spadac... :) Trzymajcie sie cieplo. Pora wracac do pisania :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>jay- wspolczuje, bylas u lekarza? fajny kierunek studiow, bardz przyszlosciowy i bardzo poszukiwany >betifo2 .pl - prace znalazlam przez internet i owszem jestem z wyszklatcenia nauczycielka jezyka angielskiego:-)_ a za oknem kolejny szary i w zasadzie nijaki dzien... pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i zgrzeszylam przeciwko diecie 😭 Bylam u znajomej na polskim obiadku - jadlam tylko dozwolone produkty a potem kusicielka wystawila cale opakowanie lodow Carte d\'Or i... scielo mnie z nog ;) Byly przepyszne! Ach, dlaczego wszystkie niedozolone rzeczy musza byc az takie dobre??? :o Nic, \"wyspowiadalam sie\", pora wracac do eseju... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Esej mi nie idzie, za to zmienilam sobie znowu stopke... ;) \"Les lacs du Connemara\"... tekst najslawniejszej francuskiej piosenki o Irlandii... ach! :D Nawet w niej mowa o Galway (chociaz Sardou wymawia nie poprawnie nazwy miejscowosci ;) ) :D Jesli ktos chce piosenke, chetnie podesle plik mp3 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO JAY
A CO SIE PO TYM ROBI? "... communication science and disorders, a dokladnie speech pathology a moze audiology..." BRZMI CIEKAWIE ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, znow jak burza, buzka dla wszytskich:) Staniki, powiedzcie mi jak to jest z prawem jazdy w PL.. po examinie dostene interim oczywiscie, to bez zdjecia, wazne przez bodajze 3 miesiace. A wlasciwe prawo jazdy wysla mi poczta. Z AAA bede miala miedzynarodowe prawko.. i teraz tak - bo wiem, ze trzeba miec przy sobie za granica oba dokumenty i prawo jazdy danego kraju i to miedzynarodowe (to taka ksiazeczka, moja maz ja mial). Czy po przyjezdzie do Pl bede moga jezdzic na interim, zanim maz mi przesle moje prawko ze zdjeciem, czy lepiej nie ryzykowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka! ale wczoraj sie usportowilam! Wstalam o 6 rano (co u mnie jest aktem niezmiernie rzadkim) i poszlam na sport na 7! Ale nam dal trener w kosc! Jeju! A po pracy znowu do Studio - tym razem jakas wariacja Yogi... A waga sie nie rusza! Musze cholender zrzucic ta sloninke ktora mi sie w czasie swiat nazbierala! SBD stosuje, owszem, dzisiaj zjadlam pyszna salatke na obiad, przegryzalam papryke, wieczorem zjem pewnie cos z baklazanem... adam na pysia, mialam dzisiaj straszny mlyn w pracy! az mi sie nie chce isc na sport! he he, mam wymowke! Sciskam was, papapa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja wstalam przed 6 juz chyba 3 dzien z rzedu bo sie stresuje praca... obecnie siedze w pracy do 22 wieczorem... zycie audytora... dzis mielismy wydac opinie o raportach finansowych AmWINS (klient nad ktorym obecnie pracuje) ale CFO i controller do ostatniej chwili zmieniaja numerki i wnosza poprawki. Dzis dostalam na przyklad 3 wersje. Juz sie trudno polapac ktora jest wlasciwa... Jak cos zmienia to trzeba sprawdzac czy inne liczby sie przez to zmienily, potem sprawdzac czy nowe liczby sie zgadzaja mniej wiecej do supporting documentation i do testow, ktore przeprowadzilismy i jaki kolomyj ze juz wytrzymac nie mozna... Wlasnie mielismy tele-konferencje z naszym partnerem i powiedzial, ze nie bedziemy jednak wypuszczac opinii i raportow. Ale dzieki Bogu nie z naszej (znaczy sie z szaraczkow) winy. Derrickowi nie udalo sie znalezc drugiego partnera do przeprowadzenia concurrent review. No i klient jeszcze nam nie dal wszystkich dokumentow pomocniczych. Ale jaja... Najwazniejsze, ze my szeregowcy zrobilismy wszystko co do nas nalezalo i jeszcze mase dodatkowo. uff... ale sie rozgadalam.. ale jestem juz tak wycieta, ze ledwo na oczy widze. Dzis ide spac o 21 i nie wstaje do 9 jutro! hehe.. A w niedziele lece do DC na szkolenie na caly tydzien wiec sobie odpoczne od pracy. Ale mowie wam od sleczenia nad papierami i komputerem garbik mi zaczyna rosnac musze sie prostowac i utzrymac dobra pstawe. pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S, Squirley, do DC jedziesz, ale Ci zazdroszcze :) To moje ulubione miasto w USA, tylko ode mnie niestety strasznie daleko. Nie wiem, czy takie sprawy Cie cokolwiek interesuja, ale gdybys wybrala sie do ZOO, to zobaczysz wyjatkowo slicznego misia pande przedszkolaka ;) SOrry, ale jestem maniaczka :D Polecam tez 2 przepiekne katedy: National i Immaculate Conception. Stacja kolejowa Union Station jest tez boska. Zreszta moze tam juz bylas? GNU - nie mam pojecia, jak bedzie wygladac Twoja sytuacja samochodowa w PL. Sama nigdy nie mialam miedzynarodowego prawka, w Polsce raz jedyny jechalam samochodem na takich w miare spokojnych wiejskich obszarach. W miescie bym sie po prostu bala, bo nie mam pojecia o polkich przepisach i obcy jest mi polski savoir vivre jazdy ;) Zreszta ja traktuje jazde autem jak zlo konieczne i ciesze sie, ze w Polsce moge sie od tego uwolnic i pojezdzic autobusami i tramwajami. Margot - nastepna fajna stopka, prawie wszystko zrozumialam :classic_cool:co do wymowy Galway, to wlasnie sama ostatnio mialam wsype, bo rozmawialam o Galway z moim niedzwiadem, on stwierdzil, ze byl tam, co mnie nie dziwi, bo dziecinstwo i mlodosc spedzil w GB, i on wymawial jakos inaczej niz ja (ja po G mowie A a on O ... ) To mowisz, ze trafila Ci sie lodowa kusicielka? ho, ho! Na pewno ten jeden raz nie wtraci Cie do piekiel dietetycznych ;) aggaa - kope lat :) fajnie masz z ta praca, moja dawna \'profesja\' ... teraz mieszkam w zbyt ujednoliconym narodowosciowo miescie, zeby mialo zapotrzebowanie na ESL. A jak to jest w Anglii, tzn. czy trzeba miec cos na zasadzie odpowiednika amerykanskiego Teaching Certificate z danego panstwa/stanu? A uczysz w zwyklej panstwowej szkole, czy w typowo jezykowej? Dark Elf - jesli jeszcze tu zagladasz to napisz jak Ci sie zyje w CO i jak sobie radzisz w pracy ciuszkowej? I jaki to sklep? Fajnie Ci sie trafilo :classic_cool: A ja w koncu sie zdecydowalam i jade w maju do Polski :) na szczescie panie w pracy nie robily mi trudnosci, a tego sie najbardziej obawialam, bo ktos bedzie musial za mne robic te wszystkie dziwne rzeczy ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helou, no ja niestety nie wytrzymalam i zjadlam cos slodkiego...ale i tak 3dni dalam rade,to jak na mnie rekord.Co do cwiczen...hmm...roznie bywa,a przez ten cholerny deszcz nie moge rowerkiem jezdzic;( Naneczka bardzo chetnie sie z Toba spotkam,ale jeszcze nie wiem kiedy,ja bardzo nieregularnie pracuje,co mnie troche denerwuje,bo nie moge nigdy nic do przodu zaplanowac,ale mysle o tym!W tygodniu wieczorkiem,merkne to sobie:) Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje,ze bedziecie bardziej systematyczni niz ja,ale nie poddaje sie:) papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ Wlasnie skonczylam pisac moj ostatni esej :D Cool :D Musze go tylko oddac w poniedzialek i bede oficjalnie na wakacjach :D Tak poza tym, we czwartek wybralam sie z moim wspolokatorem poroznosic nasze CV-ki po roznych hotelach, barach i restauracjach. Nie zdarzylam nawet wypic spokojnie kawe po powrocie do domu i juz bieglam na pierwsze spotkanie w sprawie pracy! :) Wlasciwie juz zostalam do niej przyjeta, ale poniewaz powiedzialam, ze nie moge zostac dluzej niz do konca sierpnia (co oczywiscie bylo sciemnieniem, bo normalnie nie planowalam zostac dluzej w Eire niz do konca czerwca w najgorszym wypadku), w koncu wybrano kogos innego, kto zadeklarowal sie, zeby zostac dluzej. No coz, mowi sie trudno. Moglam powalczyc o ta prace, ale prawde powiedziawszy ostatnimi czasy mam przesyt Irlandia... Zrobilo sie beznadziejnie - atmofera miedzy moimi wspolokatorami, ogolna atmosfera konca Erasmusa i ta pogoda... :o Wlasciwie jedyne o czym marze, to o powrocie do domu! Jeszcze nie zarezerwowalam biletu, ale wracam najprawdopodobniej albo 20/21 maja albo tydzien pozniej! Czas, naprawde juz czas... Dzisiaj gadalam sobie z moim wspolokatorem (Wlochem ze Szwajcarii... jedynym normalnym w moim domu) i on tez juz ma dosyc tego \"grajdolu\"... Tez przygotowywuje sie do ewakuacji... A jutro przyjezdza Sylvain :D Na tydzien :D :) Bagatelka - Galway wymawia sie przez \"o\"! Twoj Niedzwiedz ma racje :classic_cool: Nic, lece obejrzec sobie \"Kogel Mogel\" a potem \"lulu\" 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczyny... Witam was wszystkie serdecznie.. Mialem dzisiaj ciekawa przygode z dzikimi zwierzetami.. Poznym popoludniem krecilem sie jeszcze po ogrodku u mojej siostry i nagle widze jak parka dzikich kaczek drepcze srodkiem ulicy w dol.... nadjechal z naprzeciwka samochod wiec zeszly na bok i wparowaly na wyasfaltowany podjazd obok domu.. Poszly boczkiem, trawnikiem do konca az zabrnely pod krzewy i kamienie i zorientowaly sie, ze dalej nie ma przejscia.. Zawrocily o kilka metrow ode mnie, zajely sie skubaniem trawy i schodzily do ulicy.. Bryknalem do garazu, gdzie stoi worek z nasionami dla dzikich ptakow i posypalem im z garsci po asfalcie.. najpierw sie przestrzaszyly, ale zaraz wrocily i zaczely wybierac co wieksze.. Pani kaczka pierwsza, malo sie mnie bala, a za nia kilka krokow dalej kaczorek.. Dostaly jeszcze nasionek, i jeszcze raz, wreszcie zawolalem Mame i zrobila mi z nimi zdjecie, potem przyszla siostra i szwagier, a one dalej zajadaly sie nasionkami.. Polalem im wode z weza ogrodowego, co bardzo im pasowalo, widocznie tak jak domowym kaczkom mokre zarelko lepiej smakuje.. Zmierzch juz nadchodzil, ponad godzine sie pasly na naszych oczach, az wreszcie odlecialy, gdy za blisko podszedlem.. Kilka minut temu poszedlem do kuchni i z ciekawosci wyjrzalem za okno.. a tam na skalach siedzial sobie opos, ktorego rok temu moja siostra wykarmila od smoczka prawie i jesienia wypuscila do lasu. Byly dwa male oposy, ale tylko jeden z nich regularnie przychodzi pod dom i korzysta z resztek jedzenia, ktore sa specjalnie wyrzucane na skaly. Ciekawe kiedy przyplata sie prawdziwy niedzwiedz.. bo bylo tak dwa lata temu calkiem niedaleko - lazil po nowym osiedlu, repecil kubly na smiecie, wiec wreszcie go schwytano i wywieziono w glab obszarow lesnych na pograniczu New Jersey i New York.. A wczoraj jeszcze byl lis na ogrodku, przywabiony widocznie kawalkiem surowego miesa, ktore za dlugo lezalo w lodowce i nadawalo sie tylko do rzucenia na skaly... Z kolei rano kot imieniem Kokus przyniosl do domu \"czipmanka\", ktory po wypuszczeniu z pyska ozyl i uciekl pod grzejnik, potem gdzies dalej az wreszcie po godzinie udalo sie go wygonic przez boczne drzwi na zewnatrz... Istny zwierzyniec dookola..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i to wszystkie twoje dzieci
????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam wszystkich! >bagatelka- nie musialam miec zadnego certyfikatu, jedyne co musialam zrobic to miec verification of my qualifications przez instytucje zwana UK naric. ucze w szkole sredniej, gdzie jest wielu uczniow, ktorzy bardzo czesto na poczatku mowia bardzo slabo po angielsku, a moim zadaniem jest wlasnie podniesienie poziomu znajomosci ich j. ang. Tutaj o jednolotosci narodowosciowej nie ma mowy... A jutro dzien wolny... :-) pozdrowionka :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paczek jak torpeda
Pozdrowienia z Niemiec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13 maja jade na 3-tygodniowy urlop do pieknego kraju POLSKA sie nazywa. Jestem tu od ponad roku,mam wspanialego faceta i cudownego syna. pozdrawiam wszystkich emigrantow na roznych zakatkach swiata :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i co, wie ktos co na temat prawka? Squirley? Jay? Gapa? 102?... Wyslalam maila do kolezanki z PL - policjantki, ale mi nie odpisala.. byc moze zmeinila adres mailowy, hmm..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie 🖐️ duzo napisaliscie w miedzyczasie :) ja bylam dlugo w kraju a potem chwycila mnie choroba :( siedze w domciu, ale nie jest mi nudno, bo juz kotka mam u mnie :D, jeszcze sie przyzwyczaja do nowego otoczenia. ogladaliscie polska wersje Ice Age2 ? super sie usmialam, dla mnie to by caly czas mogl leciec wiewior ;) siedze i zachwycam sie z wlasnorecznie zrobionego bukietu w donicy, zonkile i inne wiosenne roslinki padly i wymienilam je takimi dluzej trzymajacymi sie 🌻 diet, cale szczescie nie musze robic, ale sport to by sie przydal, luby chodzi od jakiegos czasu twardo do fitness-clubu, chyba tez sie dam wciagnac... naneczka- i jak spedzilas reszte dnia? a mnie znowu dopadl apetyt na te przepyszne pierogi..... milego leniuchowania jutro! A jak to jest w innych krajach z 1.Maja, tez swietujecie Dzien Pracy? PaPa! 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gnu> nic nie wiem o prawku, mam tylko tutejsze prawo jazdy, nie uzywalam go w Polsce, nie bylo potrzeby. Wybacz, ze nie moge pomoc;-( Do Jay> po tym programie mozna pracowac w szpitalu, w szkolach, w prywatnych klinikach pomagajac ludziom, ktorzy maja wade wymowy, stracili zdolnosc komunikacji, maja problemy z oddychaniem, przelykaniem, produkcja dzwiekow, sa po wypadkach, zawalach itp A ja wciaz sie waham ;-( niestety, dostalam rozklad dnia w medyku.. i wychodzi na to, ze zajecia od 8 rano do 6 wieczorem codziennie, bez mozliwosci pracy. Niestety nei moge sobei pozwolic na niepracowanie;-( jutro jade do szkoly zapytac o jakies opcje, jesli nie wymysla czegos, bede musiala zrezygnowac z programu;-(( ech.. ide spac, normalnie mam takie problemy ze spaniem od kilku tygodni, ze wlos sie jezy, kazda drzemka jest jak zbawienie pozdrowienia dla wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GNU: nie mam niestety pojecia o prawku w Polsce. A nie moglabys zapytac swojej mamy, zeby sie dowiedziala? Ja nie bylam w Pol od tylu lat, ze nie mam pojecia jak to teraz jest. Tak wogole to jeszcze mam to starte polskie prawko, takie ksiazeczkowe. Juz teraz pewnie niewazne.... hehehe.... bedzie ubaw jak pojade do Polski... Aha, juz jestem w Tysons Corner w Sheratonie. Moj lot oczywiscie byl opozniony i to o 2.5 godziny. Samolot, ktorym mialam leciec przylatywac z Chicago i tam z powodu pgody wszystko bylo opoznione, wiec konsekwentnie wszystkie kolejne loty jak domino byly opoznione. Ale jz jestem na miejscu bez zadnych przygod. Wogole to jestem strasznie szczesliwa, bo mam wlasny pokoj, executive room. Tu jest link. Prosze bardzo mozna oejrzec. http://www.starwoodhotels.com/sheraton/search/hotel_detail.html?propertyID=691&PS=PS_aa_Google_tysons_corner_sheraton_022106_NAD_FM moj pokoj wyglada tak jak na tym trzecim zdjeciu po prawej. Bylam przekonana, ze bede musiala dzielic z kims pokoj, a tu sie okazalo, ze mam wlasny!!! Odlot!! Aha, wlasnie zjadlam kawalek sernika i kawalek carrot cake i czuje sie jak prosie. Ale jutro mam zamiar sie zerwac skoro swit kolo 6 i pojsc na silownie i spalic te nadliczbowe kalorie. co u was kochani?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Gumisie 🖐️ Co u Was slychac? Jak tam dlugi weekend? Do mnie wczoraj przyjechal S. :D Tylko ciagle mi spi... :D Zasnal mi wczoraj przed 20-ta i dopiero co zwlekl sie z lozka ;):D Caly on... :D Toujours très fatigue... ;):D W Galway pogoda jest beznadziejna... :o Rano swiecilo sloneczko... teraz znowu zbiera sie na deszcz :o A tak bardzo chcialabym sobie pochodzic po Salthill z tym moim \"Ogorkiem\" ;) Usciski dla wszystkich 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nett-ka
Czesc, jestem z Niemiec. Sympatyczny topik !!!! kokus63 : fajnie miec takie skaly!!! My tu w Niemczech mamy straszne przepisy dotyczace segregacji odpadow. Mamy nastepujace kubly: na opakowania plastikowe i tetrapack , na odpady biologiczne, na reszte. Dodatkowo papier trzeba wrzucac do kontenerow (stoja jakies 300 m od domu) to samo butelki (trzeba je wrzucac sortujac wg kolorow, biale, brazowe, zielone), kartony sa raz w miesiacu zbierane. Dodatkowo baterie trzeba oddawac (np w sklepach)- to jest OK bo baterie maga miec Cd. Wszystkie urzadzenia elektryczene (np suszarka do wlosow) tez trzeba oddawac (nie wolno do kubla domowego!!!) Nawet na butelki plastikowe na napoje i puszki jest kaucja (zeby je ludzie oddawali)..... No i na stare buty i stare ubranie sa tez oczywiscie kontenery... A wiec Kokus63 zazdroszcze Twojej siostrze tych skal!!!! Tez bym tam od czasu do czasu cos rzucila..... No a tak na serio: tez sie ciesze, jak widze tu zwierzaki!!! pochodze ze Slaska, a tam wszystko takie strute..... Mieszkam kolo Stuttgartu (poludniowe Niemcy) "siedziba" niemieckiego przemyslu samochodowego (DaimlerChrysler, Porche, wielu poddostawcow np Bosch). Mimo tego zyje tu wiele zwierzat i ptakow. Kiedys w moim bylym mieszkaniu widzialam zimorodka!!!!! http://pl.wikipedia.org/wiki/Zimorodek W tymze podziemnym garazu widziano rowniez kaczke z przychowkiem. Buszowaly tam tez Lasice (nie jestem pewna, czy one sie tak nazywaja, po niemiecku to sa "marder -http://www.nabu.de/m05/m05_05/01877.html" Te wstreciuchy gryza weze pod samochodami!!!! Mojemu facetowi raz przegryzly cos w samochodzie i naprawa sporo kosztowala. Jak bym taka dorwala, to bym jak spowrotem ugryzla, swinia jedna!!!!mam nadzieje, ze po tym wezu dostala zatwardzenia!!!! To mieszkanie mialo cos w sobie (doslownie!!!), jak mialam szczescie to z okna moglam karmic kaczki i patrzec na zurawia, ktory polowal na ryby. To mieszkanie bylo w centrum 100 000 miasta!!! W Polsce nasza Odra to byl jeden wielki sciek, a tu cos takiego!!! No i w Stuttgarcie niedaleko dworca glownego jest park, w ktorym kicaja zajace, a pare kilometrow dalej jest jezioro ze stadami dzikich gesi!!!! Dla kogos, kto pochodzi ze Slaska, to na prawde inny swiat!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nett-ka
Zawsze bylam slaba z biologii. To nie zurawie mozna tu zobaczyc, ale czaple siwe... http://ptaki.polska.pl/baza_gatunkow/gallery,Czapla_siwa_(Ardea_cinerea),gid,187216,cid,696.htm?sh=7 Ale tez falne ptaszyska!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i koniec dlugiego weekendu...ktory byl beznadziejny- po pierwsze pogoda- totalne dno. po drugie moje fatalne sampoczucie spowodowane ta pogoda - zwlaszcza dzisiaj- bol glowy, ogolne zmeczenie itp itd. chyba sie ciesze, ze jutro ide do pracy a na pewno sie ciesze, bo ma byc rzekomo ladniej. pozyjemy zobaczmy. pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×