Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

bagatelka

*Polacy za granica - gdzie mieszkacie?*

Polecane posty

Hej JoAska! ::) To chyba jakas mala epidemie na topiku mamy! :( Zycze Ci duzo zdrowka! :) Nic, wracam do czytania \'Anilow i demonow\' :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich! Nie wiem czy uda mi się odpowiedzieć wszystkim. Funkia: na razie dałam sobie spokój bo od tygodnia mam szpital w domu, ze mną włącznie, tylko że muszę być chodzie. Dzidzia wciąż na rękach, ja migrena, Mój mąż jakoś to wytrzymuje i jest wspaniały. Simo! Ja mam podobny problem, ale jeżeli się kochacie to dacie radę. Co do Włoch: Obiadu nie było bo jesteśmy chorzy każdy jadł co zostało z wczoraj. A ogólnie tu się też spędza niedziele w rodzinie. Do restauracji chodzi się przy byle okazji. No nie mogę pisać, bo tamta już beczy i chce do mnie. Tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spróbuję napisać do Simonki na maila. Całuski dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich! Nie wiem czy uda mi się odpowiedzieć wszystkim. Funkia: na razie dałam sobie spokój bo od tygodnia mam szpital w domu, ze mną włącznie, tylko że muszę być chodzie. Dzidzia wciąż na rękach, ja migrena, Mój mąż jakoś to wytrzymuje i jest wspaniały. Simo! Ja mam podobny problem, ale jeżeli się kochacie to dacie radę. Co do Włoch: Obiadu nie było bo jesteśmy chorzy każdy jadł co zostało z wczoraj. A ogólnie tu się też spędza niedziele w rodzinie. Do restauracji chodzi się przy byle okazji. No nie mogę pisać, bo tamta już beczy i chce do mnie. Tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Spróbuję napisać do Simonki na maila. Całuski dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szukamy nadal, cale Springfield juz chyba objechalismy do schroniska zadzwonimy o pierwszej bo na razie zamkniete brzuch mnie boli z nerwow. Btw widzieliscie dzien swistaka?Groundhog day?Moje miasto jest wlasnie takie jak w tym filmie nawet ulice i domy podobne.Swietny ten film usmialam sie troche:) pozdrawiam wszystkich:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Martaga - zdrowka dla calej Waszej rodziny :) Elfik - trzymam kciuki, zeby psiaki sie znalazly ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o, to ja nic nowego nie powiem;-) nie chudne, ani tez nie grubne, nie jestm chora, ale zdrowa tez nie hehe, depresja zimowa mnei trzyma ostyro za gardlo, statystyka zreszta tez.. problemy w domu, ale zero problemow w pracy, tak w skrocie wszystko wyglada;-( nawet mi sie nic pisac nie chce.. pozdrowienia dla wszystkich, uciekam odrabiac hiszpanski..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Funkia- dzieki 🌻 Margot-dzieki za zdjecia. Super wygladasz 🌻 Elfik-buuu.. mam nadzieje ze pieski wroca do domu. Chyba daleko nie mogly uciec. Jay-ja tez mam depresje zimowo-naukowa:-( Wszystkim chorym zycze duzo zdrowia. Zaraz powysylam wam kilka moich zdjec i mam nadzieje ze mi tez przyslecie. Nie jestem za bardzo w temcie, ale czytam teraz posty ktore piszecie. Szkoda ze w Canadzie nie ma takiego sklepu TJ Max jak piszecie. Ach-Gadzinka- gratulacje(choc duzo spoznione) z okazji narodzin synka:-) ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jayka wszystko kiedys sie ulozy. :D 🌼 ❤️ Ja tez nie mam nic nowego do napisania. Nadal bede pracowac od 4 rano. Czyli dalej tak samo. :o Ale pociagnie jeszcze. :p Troche schudlam z tluszczyku, a miesni mi przybylo. :D :D :p Fajnie. :) Ewulek kiedy do mnie wlecisz? A moze wybralybysmy sie gdzies? Odezwij sie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byl u mnie pan doktor i stwierdzil angine i poczatek zapalenia oskrzeli ...ladnie ,mam lezec 5 dniw lozku i duzo pic.Szefowa zadzwonila po niego.Nowy ,ktorego bede od tej pory nazywac Anielskim,non stop sie pyta jak sie czuje i mi przynosi co kilka godzin ciepla herbate.Nie dali mi antybiotyku,cholery..... Poza tym to moja Mamusia ,tknieta przeczuciem ,zadzwonila i mialam kazanie na temat chodzenia bez czapki....boszzzz dzieki za pozdrowienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wlasnie dostalam wiadomosc od mojej znajomej Hiszpanki, z ktora od roku nie mialam kontaktu... a z ktora zaprzyjaznilam sie bardzo w czasie mojego stazu w spalonej sloncem Andaluzji :) Chyba zaraz wyciagne zdjecia i sie troche porozczulam na minionym czasem... :) Zamowilam tez prezent dla mojego S. na Walentynki! :) W sumie nie przepadam za tym swietem... A wy? Jak dla mnie jest troche zbyt komercyjne i zdecydowanie wole cos ofiarowac mojej Walentynce okazjonalnie, pod wyplywem chwili, niz z okazji tego swieta... :) Uwazam, ze uczucia nalezy okazywac caly rok... No, ale prezent i tak kupilam... :) Tymbardziej, ze wiem, ze o tym marzyl :) Jay - przytulam i glaszcze po glowce ❤️ Niech ta zima juz sie skonczy i przywroci slonce na twarzach Jay i Esji! Mayenka - czekam z niecierpliwoscia na zdjecia :) I dziekuje za komplement :) Marzeniusia - wspolczuje Ci z ta czwarta rano! Trzymaj sie dzielnie 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Esja - niech Cie ten Anielski przypilnuje, zebys sie porzadnie wylezala przez te 5 dni!! Zycze Ci bardzo duzo zdrowka!! Kuruj sie, kochana ❤️ A juz sie czuje lepiej, ale do pelni zdrowia jeszcze mi bardzo daleko... naprawde przeraza mnie to jurzejsze bieganie w terenie... chcialabym moc nie isc :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Esja duzo zdrowka. :) 🌼 Margot nie jest latwo z wstawaniem. Ale ogolnie sama praca zaczyna mi sie podobac (chyba dlatego, ze miesnie mi przybywaja ;) :p ). Poznalam fajnych ludzi. Musze duzo mowic po angielsku, wiec to dla mnie jak najbardziej dobre. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mayenka - dziekuje bardzo za zdjecia! Slicznie wygladasz :) Marzenusia - ciesze sie, ze sama praca zaczyna Ci sie podobac! I nie ma to jak dobry szlif jezykowy! Kiedy musisz mowic, robisz najwieksze postepy! powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadzwonilismy do schroniska maja nasz adres i telefon jak ktos znalazl psy to sie zglosi.Mam nadzieje ze sie znajda. Mayenka dzieki za zdjecia wygladasz super. Margot ladnie Ci w tej czerwieni i w tej nowej fryzurce:) Marzenka to fajnie ze Ci sie podoba w pracy:) Dostalam Photoshopa(prezent walentynkowy przed czasem:) i sie bawie zdjeciami mam nowe hobby:) Pozdrawiam wszystkich:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K-11, w koncu sie pojawilas :-D Ja wlasnie czekalam na opis czy zaczelas ksiazke, czy zaczelas diet i jak ci idzie! Najwazniejsze to sie nie poddawac - zajrzyj tu: http://www.twojadieta.pl/artykul.php?grupa=2&link=96 Ja nie uzywam slodzikow ani cukru bo nie lubie. Jak pozno jesz wieczorem? Czy ty czasem caaaly dzien nie jesz a potem... A co z przekaskami? One maja duze znaczenie aby ustabilizowac poziom cukru. Co do wody, to ja mialam straszny problem w dniach kobiecych, czasem juz na dwa tygodnie przed wygladalam jak balonik, ale ten problem zniknal - to prawda, ze niektore produkty jeszcze to pogarszaja. Ciesze sie, ze przed miesiaczka nie wygladam jakbym byla w ciazy. A tutaj mozesz przeczytac male wyjasnienie Atraktywnej - wpis z 4 grudnia, ja wkleilam - co do roznicy w szybkosci chudniecia osob na I i II fazie: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1333248&start=0 Ja sie kilka lat temu nauczylam pic wode, najpierw zaczelam rozcienczac soki (1/4 szklanki reszte woda) pozniej gazowana, pozniej mineralna z plastem cytryny, teraz zapijam sie woda i nie lubie nic innego, musisz znalesc swoj smak - wbrew pozorom sie roznia, ja lubie wody mineralne polskie ale zwykla np. Dannon tez nie pogardze. Esja, dobrze, ze postanowilas pogadac z kim kompetentnym. Samo nei przejdzie. Ludzie zwykle bagatelizuja i czekaja az sie zrobi, czasem boja sie przyznac ze jest problem. ja ostatnio zaczytuje sie ksiazkami - przynajmniej juz bardziej rozumiem co sie dzieje i jestem o niebo silniejsza, a od kiedy mam was nei czuje sie taka samotna ;-) Usmiechnij sie! Squirley, chleb sie zemscil! Chociaz to moze nei jego wina, ja jak zjem pozno to zwsze mam koszmary i jestem rano bardzo zmeczona - nazwalabym to buntem organizmu, ktory nie mzoe sobie poradzic z trawieniem. Jak to nie widzialas spodni ze zwezanym dolem, ten szpetny kroj jest obecny wszedzie! Jej, moj maz jeszcze spi - pracowal na noc, a ja mialam go obudzic, ale nie wiem czy juz sie wyspal czy nie. Siedze sobie tutaj i chyba juz trzeba by zaczac sie odrywac bo niedziela minie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
K-11, w koncu sie pojawilas :-D Ja wlasnie czekalam na opis czy zaczelas ksiazke, czy zaczelas diet i jak ci idzie! Najwazniejsze to sie nie poddawac - zajrzyj tu: http://www.twojadieta.pl/artykul.php?grupa=2&link=96 Ja nie uzywam slodzikow ani cukru bo nie lubie. Jak pozno jesz wieczorem? Czy ty czasem caaaly dzien nie jesz a potem... A co z przekaskami? One maja duze znaczenie aby ustabilizowac poziom cukru. Co do wody, to ja mialam straszny problem w dniach kobiecych, czasem juz na dwa tygodnie przed wygladalam jak balonik, ale ten problem zniknal - to prawda, ze niektore produkty jeszcze to pogarszaja. Ciesze sie, ze przed miesiaczka nie wygladam jakbym byla w ciazy. A tutaj mozesz przeczytac male wyjasnienie Atraktywnej - wpis z 4 grudnia, ja wkleilam - co do roznicy w szybkosci chudniecia osob na I i II fazie: http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1333248&start=0 Ja sie kilka lat temu nauczylam pic wode, najpierw zaczelam rozcienczac soki (1/4 szklanki reszte woda) pozniej gazowana, pozniej mineralna z plastem cytryny, teraz zapijam sie woda i nie lubie nic innego, musisz znalesc swoj smak - wbrew pozorom sie roznia, ja lubie wody mineralne polskie ale zwykla np. Dannon tez nie pogardze. Esja, dobrze, ze postanowilas pogadac z kim kompetentnym. Samo nei przejdzie. Ludzie zwykle bagatelizuja i czekaja az sie zrobi, czasem boja sie przyznac ze jest problem. ja ostatnio zaczytuje sie ksiazkami - przynajmniej juz bardziej rozumiem co sie dzieje i jestem o niebo silniejsza, a od kiedy mam was nei czuje sie taka samotna ;-) Usmiechnij sie! Squirley, chleb sie zemscil! Chociaz to moze nei jego wina, ja jak zjem pozno to zwsze mam koszmary i jestem rano bardzo zmeczona - nazwalabym to buntem organizmu, ktory nie mzoe sobie poradzic z trawieniem. Jak to nie widzialas spodni ze zwezanym dolem, ten szpetny kroj jest obecny wszedzie! Jej, moj maz jeszcze spi - pracowal na noc, a ja mialam go obudzic, ale nie wiem czy juz sie wyspal czy nie. Siedze sobie tutaj i chyba juz trzeba by zaczac sie odrywac bo niedziela minie ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, no to próbuję znowu. Ewulek, dzięki za pozdrowienia-wzajemnie. A kto to z Kanady pisał? Jak się tam żyje? Mnie się tęskni z anormalnymi zimami, wydaje mi się, że tam musi być pięknie. I że jest różnica jeśli chodzi o Stany, tylko nie wiem jaka. Wydasje mi się, że w Kanadzie jet lepiej. Czy dobrze mi się wydaje? To znaczy, że naród nie jest taki \"amerykański\". A co do Włoch, to dania najczęstsze w moim rejonie to oczywiście pasta czyli kluchy w różnych postaciach. Wczoraj mieliśmy znajomych, i Sergio zrobił penne (rodzaj kluch)z sosem z kiełbasy-tutejszej, surowej-cukinii i śmietany na oliwie wszystko oczywiście drobno posiekane. Zajadali się jak cholera. Ja robię lasanię b.dobrą. W ogóle gotowanie tu zajmuje mało czasu jeśli się chce. Mięso na patalnię bez lub z odrobiną oleju, dwie minuty, na talerz, polać oliwą, sałata z oliwą-ja posypuję startym parmezanem-i odjazd. Albo Sos tuńczykowy do makaronu :dwie minuty.Wszystkie sosy robię w trakcie gotowania klusków. No, chyba, że z ryby to ciutkę dłużej choć z mrożonej szybciej. Co do kapusty kiszonej:Elizabetha pisała o takiej 500 g w puszce.Myślę, że to taka jaką znalazłam i ja. Niemiecka, ale super.Bardzo soczysta i nie kiszona w winie, jak to wszystkie inne na rynku, ale normalnie w soli. Można szybko zrobić taką kapustę odsączoną, na oliwie, podlać troszkę białym winem i niech się pali na patelni. Przypala dosłownie. trzeba ją odrywać drewnianą łyżką i mieszać tak żeby brązowa się robiła. Najlepiej na teflonie. A jak ktoś chce to może sobie wcześniej udusić żeberka i dodać do całości, z listkiem laurowym i zielem angielskim (które przywożę z Polski bo tu nie ma). No sorry, że tutaj wyskoczyłam z tymi przepisami ale jakoś spontanicznie mi wyszło. A Ty Margot po jakiemu gotujesz? Ja różnie. Mam naet żurek w torbce z POlski, bo tu nie daje się nic zakisić. Kisiałam kapustę pierwsze lata na Wigilię, ale wychodziła gorzka. Sergio lubi bigos, taki polski, flaki po polsku i chyba tyle. To typowy makaroniarz. Sam zresztą sobie gotuje bo często nie wie co chce jeść. Ale ma okresy, że zje co przygotuję. Dobra, dość o jedzeniu, bo tu niektórzy są na diecie. Buziaki dla wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Simonka! Skoro nie ma Twego adresu to odpiszę tu. Ja też tak czuła jak Ty od samego początku zduszona i zamknięta w klatce. Inaczej sobie wyobrażałam małżeństwo. To wszystko to zazdrość i strach i różnica temperamentów. Ja bym za rogi brała życie, on by najchętniej zaszył się w domku na wsi z ogródkiem. I tak ścieraliśmy sięprzez 9 lat. U nas sytuacja była jeszcze barsdziej utrudniona i skomplikowana, bo w pierwszym roku naszego wspólnego życia straciliśmy pierworodnego. Urodził się martwy i wtedy on jakby zgasł, zmienił się calkowicie. Mówiono nam , że większość małżeństw po takiej tragedii rozpada się. Na pewno miało to wpływ na nasze dalsze pożycie, ale jedno i drugie miało w sobi emnóstwo miłości do partnera i dzięki temu znosiliśmy i pokonywaliśmy trudności. Ileż ja łez wylałam, ile razy widziałam się z walizkami wyjeżdżającą do Polski, czułam się niezrozumiana, nie miałam w nim oparcia, nie mogfłam nic nowego stworzyć bo od razu podcinał mi skrzydła. Okazało się, że ze strachu. Dużo wyjaśniła mi psycholożka, do której trafiłam dwa lata temu w fatalnym stanie. Zrozumiałam dopiero dlaczego następowały dane jego zachowania. Nie wiedziałam przyszłości. Tzry dni temu powiedziałam mu: wyzerujmy licznik, zacznijmy od nowa, jakbyśmy dopiero się poznali, ale musimy mówić (nie mogłam tego od niego wydębić przez lata) o naszych oczekiwaniach, spostrzeżeniach, o tym co nas denerwuje, co nas cieszy, jak widzimy i postrzegamy i musimy zaakceptować inność każdego z nas. To jest najtrudniejsze. Przystał na to z ochotą bo to ostatnia deska. Został jeszcze psycholog od małżeństw, ale to już w ostateczności. Te trzy dni są naprawdę lekkie iprzyjemne. Choć zmęczeni jesteśmy chorobą dzieci i naszym złym samopoczuciem to widzę w nim dużo energii. chęci do nowego życia. Dyskutujemy kiedy jest czas by nie popełniać dawnych błędów. Nie wiem ile to potrwa. Na razie idzie, ale jak będzie przy pierwszej przeszkodzie.powiadomię Was. Są dzieci i dlatego trzeba walczyć. Mój też jest b.oddanym ojcem, nawet przesadnie odpowiedzialnym. Dzieciaki przepadają za nim. Aby się rozstać jest zawsze czas. Można zrobić sobie \"wakacje\"przedtem i pobyć z dala. Nie wiem jaką masz sytuację ale dzielę się z tobą by Ci dodać otuchy. POwodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Simonka! Skoro nie ma Twego adresu to odpiszę tu. Ja też tak czuła jak Ty od samego początku zduszona i zamknięta w klatce. Inaczej sobie wyobrażałam małżeństwo. To wszystko to zazdrość i strach i różnica temperamentów. Ja bym za rogi brała życie, on by najchętniej zaszył się w domku na wsi z ogródkiem. I tak ścieraliśmy sięprzez 9 lat. U nas sytuacja była jeszcze barsdziej utrudniona i skomplikowana, bo w pierwszym roku naszego wspólnego życia straciliśmy pierworodnego. Urodził się martwy i wtedy on jakby zgasł, zmienił się calkowicie. Mówiono nam , że większość małżeństw po takiej tragedii rozpada się. Na pewno miało to wpływ na nasze dalsze pożycie, ale jedno i drugie miało w sobi emnóstwo miłości do partnera i dzięki temu znosiliśmy i pokonywaliśmy trudności. Ileż ja łez wylałam, ile razy widziałam się z walizkami wyjeżdżającą do Polski, czułam się niezrozumiana, nie miałam w nim oparcia, nie mogfłam nic nowego stworzyć bo od razu podcinał mi skrzydła. Okazało się, że ze strachu. Dużo wyjaśniła mi psycholożka, do której trafiłam dwa lata temu w fatalnym stanie. Zrozumiałam dopiero dlaczego następowały dane jego zachowania. Nie wiedziałam przyszłości. Tzry dni temu powiedziałam mu: wyzerujmy licznik, zacznijmy od nowa, jakbyśmy dopiero się poznali, ale musimy mówić (nie mogłam tego od niego wydębić przez lata) o naszych oczekiwaniach, spostrzeżeniach, o tym co nas denerwuje, co nas cieszy, jak widzimy i postrzegamy i musimy zaakceptować inność każdego z nas. To jest najtrudniejsze. Przystał na to z ochotą bo to ostatnia deska. Został jeszcze psycholog od małżeństw, ale to już w ostateczności. Te trzy dni są naprawdę lekkie iprzyjemne. Choć zmęczeni jesteśmy chorobą dzieci i naszym złym samopoczuciem to widzę w nim dużo energii. chęci do nowego życia. Dyskutujemy kiedy jest czas by nie popełniać dawnych błędów. Nie wiem ile to potrwa. Na razie idzie, ale jak będzie przy pierwszej przeszkodzie.powiadomię Was. Są dzieci i dlatego trzeba walczyć. Mój też jest b.oddanym ojcem, nawet przesadnie odpowiedzialnym. Dzieciaki przepadają za nim. Aby się rozstać jest zawsze czas. Można zrobić sobie \"wakacje\"przedtem i pobyć z dala. Nie wiem jaką masz sytuację ale dzielę się z tobą by Ci dodać otuchy. POwodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amberek: no, co do tych portek zwezanych, ktore ja nazywam \"marchewy\" to jedyne miejsce w jakim je widuje to dzial z ciuchami dla pan. Ja tam nawet nie zagladam, tylko prosto ide do Juniors bo mi takie kroje bardziej odpowiadaja. Aha, dzis jem bardzo grzecznie. Zero zbednych weglowodanow. Chleb wepchnelam na sam tyl lodowki, zeby go nie ogladac...hehe Kurcze, niech mnie ktos zmusi do nauki!!!! Czeka na mnie cala analiza audytu i cwiczenia... a ja nic... Aha, Margotka: genialny ten opis kuchni francuskiej!! bardzo sie to fajnie czytalo!! Mam nadzieje, ze kiedys mi sie uda pojechac do Francji na jakies male zwiedzanko. Bylam chyba we wszystkich krajach Europy ale nie we Francji. Oprocz Strassburga, ktory zwiedzilam tylko przelotnie. Moj T i ja co niedziele ogladamy o 9 rano taki program na PBS czy tam jakims innym kanale edukacyjnym o podrozach po Europie. Gospodarz sie nazywa Rick Steves. Moze ktos z was tez to ogladal. Anyways, facet przedstawia felietony z roznych krajow Europy. Widzialam odcinek o Austrii, kilka o Szwajcarii, byl nawet o Krakowie i Warszawie (wtedy sie strasznie podekscytowalam...) a dzis rano byl o Belgii. Byla Brugia Bruksela, w ktorych bylam jako 15-latka, czyli wieki temu. I tak mi sie zachcialo znowu tam pojechac... Ale postanowilam, ze nie jade az bede miec na tyle kasy, zebym mogla pojsc do kazdego muzeum i galerii ktora tylko bede chciala zobaczyc. Nie musze mieszkac w jakims drogim hotelu, wystarczy schronisko, ale chce doswiadczyc tej starej kultury, obejrzec obrazy, i zjesc w kazdym miescie w ktorym bede przynajmniej jeden dobry drogi posilek. Reszta moze byc z puszki..hihihih :P Aha, jak ktos sie wybiera na wojaze po USA i potrzebuje porad na temat gdzie dobrze i tanio zjesc to polecam poczytanie informacji z porgramu Rachel Ray pt. \"$40 a Day\" czyli jak w danym miescie przezyc za 40 dolcow dziennie. Zlanezc to mozna na stronce www.foodtv.com Ok. Spadam sie uczyc. Tym razem na serio!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochane luziki dziekuje calym sercem za dobre slowa,tylko was tu mam,wiec placze,marudze itd...nie jest mi latwo. ale obiecalam sobie,ze bede pracowac nad tym malzenstwem i nie dam sie zniechecic:) jesli chodzi o siostre to nie chce pytac o wyiar chcialam jej zrobic niespzianke na urodziny i pokupowac fajnych firmowych ciuszkow,ale mysle,ze ten nr 2 to bedzie odpowiedni i dzieki za te firmy,jutro pojde do tjmaxxx i cos tam wybiore-to super sklep mozna sie pogubic tyle tego maja. zycze udanego weekendu 🖐️ ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny... Nareszcie skonczylem czytac, alescie sie rozpisaly... Bylem dzis w Warszawie po syna, wyjechal do Stanow z jedna niepelna torba, a wrocil z dwoma, ze ledwo udzwignac bylo mozna. Zadowolony bardzo, bo moja kochana siostra nakupila mu mnostwo ubran - stad te torby.. Wracal przez Rzym, bardzo podobalo mu sie tamtejsze lotnisko. Obejrzalem dzis piekny, indyjski film \"Monsunowe wesele\", pamietam ten film z amerykanskiej TV, gdy bylem w listopadzie 2002. Polecam.. Jesli chodzi o wiosne, to trzymam kciuki zeby nadeszla jak najszybciej. Wszystkim zycze zdrowia... Margot - cenne uwagi o kuchni francuskiej, bede musial wtracic swoje trzy grosze z wlasnych spostrzezen.. Dla wszystkich caluski i gorace 🤗

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej poprawilam moje dane i wpisalam adres e-mail(dla zainteresowanych) elfiku tak mi przykro z powodu psiaczkow:( ka ha dziekuje za pamiec❤️ pozdrawiam cala reszte duzo caluskow dla dziewczyn z itali👄 jak bedziecie gotowac cos fajnego to podajcie latwy przepis-moj maz kocha paste!to mu sie troche podlize:P moze sie ucieszy:) i bedzie troszke lepszy. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skonczylam hiszpanski na dzis.. tlyko na dzis, bo jutro trzeba od nowa, aby nie wypasc z wprawy.. ide teraz pouczyc sie dziko brzmiacych nazw tkanek, kurcze jak juz wszystko bede pamietac, to sobie sama wrecze order jakis;-) Margolciu> dziekuje, potrzeba mi teraz takich glaskow Elf> znajda sie, na pewno, nie placz Squirley> do nauki;-P, a propos Twoich szpilek, to ja juz bym wyplula wszystkie zeby hehe Mayenka> witaj.. no kochana, co to za jakies przytyki, jesli mnie przyjma znowu? wiesz dobrze, ze najpierw to tu trzeba oplate uisic, 3 zdjecia legitymacyjne, podanie :-P ciesze sie, ze wrocilas Esja> kuruj sie pod tymi kocami, Funkia dobrze mowi, nie wystarczy sie wygrzac.. no i juz nie pamietam co kto napisal;-( KaHa> fajne zdjecie;-) Martaga> pieknie napisalas.. pozdrowienia dla wszystkich pominietych i niepomietych, pamietam o Was wszystkich;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam serdecznie:))) KaHa fajne zdjecia:)) Mayenka dziakuje za maila sliczna z Ciebie dziewczyna:))))!! a ja znow wstepuje w szeregi chorowitych brrrrrrr....zrobila mi sie opryszczka na ustach ....jakas oslabiona jestem ...placze mi juz przeszly...za to zaczyna mnie bolec ucho.... Esja zdrowiej i ja chyba zaczne nosic czapke....:)) moj kot wszedl mi w szkode zabawil sie w kasownika i podziurkowal mi kwiatka w doniczce a teraz sie tuli na przeprosiny...bestia:))) Kokus no to masz znow synia w domu:))) Elfik przykro mi strasznie z powodu Twoich pieskow wiem co czujesz ale napewno sie znajda!!! glowa do gory!!:)) Pozdrawiam WSZYSTKICH razem i kazdego z osobna serdecznie:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mojemu koledze uciekl pies- haski, podkopal sie pod ogrodzeniem. Moj robi to samo i biega kolo domu. No wiec ten pies uciekl i po kilku dniach wlasciciel pojechal do azylu zapytac czy nie zlapali takiego, oni , ze tak, kiedy? tez sie zgadzalo. Poszedl i zobaczyl pieska, przestraszonego, chudego itd. Przywiozl do domu, pies lezal w budzie bo sie bal. Po kilku dnaich juz bylo Ok, juz skakal, kopal dziury , caly wesoly, jak zawsze. Przy jakiejs zabawie kolega zauwazyl ze ten co uciekl mial jedno oko zielone a drugie niebieskie, a ten ma oba niebieskie!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KaHa no niezla historia....:) ale kolega zostawi pieska czy bedzie szukal nadal tego wlasciwego???.......ja jakos sobie nie moge wyobrazic zeby mi moj Rudy zginal...zaplakalabym sie chyba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj zadnego wyjscia w teren nie bedzie... przynajmniej dla mnie :( Napisalam maila do profesora, ze nie przyjade, bo jestem chora... Naprawde bardzo chcialam pojsc... to wielka strata dla mnie, ale nie sadze, zeby cos wyniosla z dzisiejszego latania po skalach w moich zabojczych ;) zielonych kaloszach... Noc mialam naprawde koszmarna, nos znowu zapchany, znowu problemy z oddechem... :o \'Charczalam\' podobno okropnie :( Zaraz wybieram sie zreszta do lekarza... niech on cos temu zaradzi... Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! 🖐️ I wszystkim chorym zycze duuuuuuuzo zdrowia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasem nie ma na nic rady ,masz zapchany nos ,daruj se osady! Nie marnuj zadnej wyzdrowienia chwili,poloz sie do lozka ,nie jedz do Marsylii:P kochani moi....umieram ,te cholery islandzkie nic mi nie przepisaly i dzis juz sie wlocze ,a nie chodze....goraczka nadal 38 ,biore paratabs i pije syrop,ale glowa mi peka,gardlo boli ,oddychanie boli....jak przezyje to im podpale te osrodki zdrowia:P Elfiku!!!:)czy mozeszmi wyslac jeszcze raz ten zalacznik do pozdrowien ,bo wcisnelam usun,a zawsze w tym miejscu jest pokaz...i nic nie zobaczylam,pleaseeee wracam do wyrka,pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×