Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sloneczko1984

włokniaki piersi

Polecane posty

Gość nega
Do 'crema' Uczucie twardości w miejscu zabiegu niestety zostanie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny Nie macie się tego bać operacja wycięcia guzka z piersi to jest nic takiego. Ja jestem po 3 operacjach usunięcia guzków na piersi, blizn nie widać wogule tylko małe białe kreseczki, jak ktoś się dobrze przyjrzy to je widać. Lepiej teraz dać się zoperować niz pużniej być bez piersi bo to może przeistoczyć się w raka, taka jest prawda. Pozdrawiam was wszystkie sersecznie. GŁOWA DO GÓRY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nega, dziękuję za odpowiedź. Minęły już ponad 3 miesiące od mojego zabiegu i rzeczywiście to stwardnienie jest takie samo. Bylam na usg i dowiedziałam się tylko tyle że nie jest to żaden krwiak, ani nic litego - choć w dotyku przypomina to taki lite coś. W opisie usg mam napisane że jest w tym miejscu zaburzona architektonika tkanek, a co to oznacza już dokładnie nie wiem...Zmartwiła mnie natomiast wizyta u mojej ginekolog (a bardzo chę się już starać o dziecko). Gin. stwierdziła że muszę poczekać i na pewno sprawdzić co to może być i że być może będę musiała mieć to ponownie wycinane! nie wyobrażam sobie tego gdyż mój guzek miał prawie 1 cm a to jest ok 3x2cm. Wydaje mi się to bezsensowne gdyż wycinanie ponowne może tylko spowodować, że twardy obszar po drugim zabiegu tylko się powiększy. Najgorsze jest to , że teraz to już zgłupiałam. Wycięłam włókniaka żeby móc spokojnie zajść w ciążę a teraz słyszę znów, że nie powinnam tego robić bo nadal jest coś nie tak z moją piersią. Trochę się załamałam bo żaden lekarz nie powiedział konkretnie co to jest i jak to się ma w przyszłości do ciąży. Nega czy Ty miałaś coś takiego? coś z tym robiłaś? Czy rzeczywiście ciąża jest w takiej sytuacji niewskazana? Jeśli wiesz cokolwiek więcej na ten temat, proszę napisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiola19
Cześć. mam 19lat i 2 tyg temu miałam wycinanego włókniaka w lewej piersi. Jest wszystko ok tylko martwi mnie jedno w miejscu blizny pojawiło się twarde dosyć duże stwardnienie pod skórą i nie wiem co mam robić. Czy to jest nie bezpieczne?? Pomóżcie bo zwariuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiola, ja mam takie zgrubienie ale jestem 3 mc po wycięciu. W sumie miałam je już krótko po zabiegu i w zasadzie tak zostało. Byłam z tym u ginekologa i u onkologa. Chcą mi zbadać co to jest (mogą to być tylko blizny wewnętrzne ale nie ma pewności). W połowie lipca mam termin na kolejne usg i będę mieć biopsję tego stwardnienia, wtedy się dowiem co to jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej Ja od kilku lat regularnie chodzę na usg piersi w Warszawie do kliniki IZISS ale trafiałam zawsze na jakiegoś niekompetentnego lekarza.Nic konkretnego nie mówił tylko tyle ze mam chodzić na kontrole.Ale bóle piersi(kłucia igłą)były niedoniesienia i zapisałam się prywatnie do CM Damiana i konkretów się dowiedziałam.Trafiłam do bardzo miłej gin zbadała mnie wytłumaczyła wszystko dała skierowanie na badania hormonów (m.in.prolaktyny)i skierowanie na biopsję. termin biopsji mam na 6.07. W prawej i w lewej piersi mam dosyć duże włókniaki i bolące. Czy któraś z was chodziła może do Damiana i mieszka w Warszawie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, ja miałam wycinanie na NFZ jedynie na pierwszą wizytę poszłam prywatnie (inaczej była długa lista oczekiwania) i po niej wyszłam już ze skierowaniem na zabieg. Wizyty kontrolne po zabiegu też miałam w ramach ubezpieczenia. Mam ładnie zszytą rankę tak że jak ostatnio byłam na usg to kobieta, która mi je wykonywała, myślała że miałam biopsję mammotomiczną - blizenki prawie nie widać ( ...a cięcie ma 3cm dł) Pod tym względem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rose 22
Hej dziewczyny ! Mam 22 lata, jestem kilka dni po zabiegu wycinania guzka z lewej piersi biopsją mammotomiczną. Zabieg trwał około 10 minut, mialam znieczulenie miejscowe. Nic nie bolało, nawet nie bolało jak mi chirurg znieczulał pierś. Do domu wyszłam zaraz po zabiegu . Dwa dni musiałam nosic bandarz elastyczny ( i to chyba było najgorsze bo ledwo oddychałam ale jakos dałam radę) teraz juz nosze normalny stanik.Pierś wyglada ok, juz nie jest taka twarda i opuchnieta jak po zabiegu, czyli wraca do normy. Dopiero za miesiac bedę miec wyniki, boję się. Mój guz miał 3 cm, czyli niemały, umiejscowiony głęboko przy ścianie klatki piersiowej, lity, jednorodny, dobrze ograniczony i hipoechogenny ( nigdzie nie mogę znaleźć co oznacza hipoechogenny) wezły chłonne nie powiekszone. Nie wiem jak ja przetrwam ten miesiąc :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zanokcica
Witaj Rose 22, hipoechogenny, o ile wiem, to znaczy, że daje obraz odmienny od tkanki zdrowej - bardziej zagęszczony, jest stwierdzeniem zaistnienia nieprawidłowości. Aby stwierdzić coś więcej wykonuje się biopsję, a potem badanie guza po wycięciu. Ja czekam na wycięcie guza liściastego, z tego, co czytałam to wycina się go z marginesem tkanki zdrowej... nigdzie nie mogę znaleźć dokładniejszych informacji, jest to dość rzadki rodzaj guza. Najczęściej spotykane są gruczolako włókniaki, które są łagodne. U mnie stwierdzono obecność komórek atypowych (50 - 75%) i też nie wiem, co to znaczy... do zabiegu jeszcze ponad miesiąc, a potem czekanie na wynik (pewnie ze dwa tygodnie)... czas strasznie mi się wlecze... staram się nie myśleć, ale sama wiesz, że to nie bardzo się da... Napisz, jeśli możesz, gdzie miałaś robiony zabieg. Ja będę miała w WCO w Poznaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam, ja również mam gruczolako-włokniak ma 17 mm. Miałam biobsję i usg. Termin wycięcia mam na 21 lipiec aż się boję tego wszystkiego. A zaczeło się to tak że, sama go wyczułam. Ale przed zajsciem w ciąży trochę to zbagatelizowałam-zapomniałam sobie o tym potem zaszłam w ciążę no a po porodzie jestem 3,5 miesiaca. Właściwie jak poszłam do giinekologa na wizyte po porodzie to mi się o tym przypomniało. Karmiłam tylko 3 tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnowosadko1
hej Jakies dwa tygodnie temu wykryłam małe zgrubienie na prawej piersi.przeczytałam wasze wpisy .Buszuję teraz troche po internecie i czytam rózne wpisy,rady i porady.Musze isc do lekarza ,ale najgorszy jest okres oczekiwania za wynikiem.Przechodziłam to parę lat temu.Poszłam na kontrolną wizytę do ginekologa i okazało sie ze mam mieśniaka naprawde dużego,ja nic nie odczowałam . Po operacji okazało sie ze byly dwa duze ....a teraz następny problem...pozdrawiam serdecznie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anulkaaa3
witam- właśnie dziś wróciłam z USG i dowiedziałam się ,że mam włókniaka który powinien być usunięty-jutro mam 18 córki i zamiast siedzieć w kuchni i przygotowywać przyjęcie dla niej jestem w rozsypce,ale dzięki tym wszystkim wpisom na forum trochę podniosłam się na duchu ,że nie taki wilk straszny .......piszecie o tym jakby chodziło o usunięcie bolącego zęba,moja przygoda z włókniakiem dopiero się zaczyna więc na pewno tu jeszcze zajrzę, na razie musiałam to z siebie wyrzucić i jakos się podbudować. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj miałam ten zabieg, nie jest źle. Nawet nic nie bolało tylko potem jak przestało działać znieczulenie to troche zaczeło boleć ale muszę brać tabletki przeciwbólowe.Jestem owinieta bandazem elastycznym do jutra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Annka87
Ja miałam zabieg wycięcia 2 włókniaków po jednym w każdej piersi półtora roku temu, dziś na usg wyszło kolejne 2 w prawej piersi.... dosyć duże jeden 20mm drugi 16, strasznie mnie to męczy, popłakałam się dziś , ale jakoś trzeba to przeżyć po raz drugi. Dobrze jest mieć kogoś przy sobie w tych trudnych chwilach:) mój narzeczony sprawdza się w 100% choć wiem, że nie jest mu łatwo. W czwartek dowiem się czy będzie cięcie...:/ problem w tym, że za miesiąc wychodzę za mąż, oby tylko zabieg mógł się odbyć po weselu... 3majmy się razem dziewczyny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na wszelkie tego typu zmiany dobrze robią tzw. kataplazmy z odparowanej do 1/4 uryny wymieszanej z zieloną glinką.Jak to zrobić, przeczytajcie u Małachowa w ,,Urynoterapii", albo wejdźcie na wątek na kafeterii ,,Urynoterapia,..".Jeśli ktoś nie chce, to nie.Czytałam,że takie zmiany w piersiach, czy te w narządach rodnych, to efekt zanieczyszczonego jelita grubego.Poczytajcie też Huldę Clark. Do włókniaków można nie dopuścić, ale trzeba wiedzieć jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myszaa06
cześć;) miesiąc temu miałam usówanego włókniaka blizna ma 3 cm i z jej lewej strony czuję zgrubienie myslalam ze to jeszcze nie jest wygojona rana poprostu ale to nie znika czy może ktoś coś podobnego miał??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agatka18
hej dziewczyny! Jakoś 1,5 roku temu znalazłam guza w prawej piersi. W maju 2009r miałam robioną biopsję i okazało się, że to niegroźny włókniak. Jednak pod koniec 2009r zaczęłam odczuwać coraz silniejszy ból w prawej piersi - jak już wcześniej jedna z Was opisywała- takie przenikające kłucie z coraz większym "naciskiem". Poszłam znowu do lekarza, zrobiłam USG i dostałam skierowanie do onkologa. Ten skierował mnie do Chirurga Onkologa i mam termin usunięcia na poniedziałek... Dostałam do wyboru rodzaj znieczulenia- a że boję się jakichkolwiek zastrzyków itd zdecydowałam się na ogólne, aby nie być świadoma co w danym momencie lekarz robi. I teraz zaczyna się mój problem- cała moja rodzina jest przeciwna całościowemu znieczuleniu, uważa, że wymyślam, przesadzam i że jest to niebezpieczne. Jutro mam wizytę kontrolną i nie wiem co mam zrobić- zostać przy uśpieniu czy za namową rodziny zmienić zdanie i poddać się zabiegowi pod znieczuleniem miejscowym? Proszę o poradę, jestem załamana... ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mmvp
Dziewczęta!! Znalazłam to forum, bo szukałam info o dysplazji i włókniakach po raz kolejny po którejś tam wizycie u lekarza i USG. Mam dwa włókniaki zdiagnozowane od ponad roku. Moja ginekolog-onkolog stwierdziła, że nie ma co tego ciąć - lepiej poobserwować. Rak sie z tego nie robi, nie dajcie sobie takich glupot wmówic! Lekarka powiedziała mi, że ciachanie piersi może mieć wpływ później na karmienie dziecka - będzie bolało. Zależy jak włókniaki są duże - jeśli nie mają ponad centymetra, nie pchajcie się pod nóż !! ktoś tam słusznie napisał, że mogą się rozejść. a i mogą też robić się kolejne jeśli ma się piersi mastopatyczne, więc to walka z wiatrakami !!!!!! dziś po usg lekarka powiedziała mi, że dziewczyny idą to wycinać, jak im już ból na maksa przeszkadza. można to robić, choć nie jest to najmądrzejsze, jeśli nie rosną, lepiej poczekac, obserwować, nawet lata, łykać krople Mastodynon i ból nie dokucza. NIE PCHAJCIE SIĘ POD NÓŻ !!! to pierwsza zasada przy włókniakach !! poza tym - oprócz tego, że mastopatia może być genetycznie uwarunkowana, to za włókniaki wiele z Was może podziękować pieprz*nym tabletkom antykoncepcyjnym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! burza hormonów powoduje zmiany w piersiach, mówi mi to każdy KAŻDY lekarz i sama ginekolog odradziła mi tabletki mówiąc, że to tylko służy zbijaniu kasy i robieniu szkody organizmowi. w efekcie jej gabinet zapełniają kobiety, które nie mogą mieć dzieci. Dziewczyny, obudźcie się !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie niszczcie się bo tak "łatwiej" albo partner nie uznaje innej metody antykoncepcji - niech się do cholery męczy z gumą albo sam się naszpikuje jakimś syfem :] i niszczy się od wewnątrz !!!!!!!!!!!!!!! tabletki odradzam teraz wszystkim!! Ciekawa jestem, czy wiele z Was ma włókniaki i bierze bądź brała tabletki Novynett ?? Bo się zastanawiam czy nie warto ich do sądu pozwać, gdyż wiele kobiet po tej "cudownej"anytkoncepcji, jak się okazuje, walczy z włókniakami!!!!!!!!!!!! JESZCZE RAZ - JAK MACIE WŁÓKNIAKI< ODSTAWICIE TABLETKI !! Najlepiej wszystkie je odstawcie bo się strasznie krzywdzicie !! do agatka18 mam nadzieje ze nie wzielas znieczulenia ogolnego -to strasznie osłabia cały organizm, a przy tym zabiegu jest to zupełnie niepotrzebne więc radzę - nie rób tego, miejscowe Ci wystarczy, boleć nie będzie, głowę odwrócisz i będzie spoko. Szybciej dojdziesz do siebie niż po ogólnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati 28
Witajcie. Ja dziasiaj idę na usg piersi. W zeszłym miesiącu wyczułam doś duży guzek w lewej piersi od strony zewnętrznej, dodam że boli mnie to i promieniuje w stronę pachy. miesiąc z tym zwlekam, bo jak wykryłam to wtedy to jak dostałam miesiączkę to znikł lub zmniejszył się. w tym miesiącu powtórka z rozrywki. w dotyku boli i bez też a przy okazji jest dość duże. jak dotykam to przesuwa się, czyli raczej to nic złośliwego ale nigdy nic nie wiadomo. dodam również ze mam duzego torbiela na wardze sromowej, ale ginekolog nie kazała mi tego usuwać bo jest możliwe że powróci. pare lat temu miałam na jajniku, jak zaszłam w ciązę to się wchłonął. martwię się tą piersią, bo to zawsze zewnętrzna częśc ciała. mimo ze mam kochającego męża i dziecko i nie planuję następnego chciałabym zeby było wszystko ok. niestety życie pisze nam inny scenariusz. ostatnio moja kuzynka przeszła wycięcie całej piersi bo miała guza. na szczęście nie złośliwy skubany, ale piersi jednej brak, a rekonstrukcja to trzy operacje. jak bede po usg to napiszę Wam co dalej. myslę, że bedzie ok, ale jak mi ból doskwiera to się boję. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"poza tym - oprócz tego, że mastopatia może być genetycznie uwarunkowana, to za włókniaki wiele z Was może podziękować pieprz*nym tabletkom antykoncepcyjnym !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! " to co piszesz nie musi byc wcale regola.Bol przy karmieniu z piersi bym zniosla albo karmilabym modyfikowanym.Trudno jest z tym gownem sobie zyc i miec od czasu do czasu paranoje,ze cos moze z tym sie zrobic.I nachodza cie wtedy czarne mysli.Sama mam wlokniaka.W ciagu pol roku urosl mi o pol cm.Poza tym zawsze jest ten strach,ze cos moze byc pod tym wlokniakiem.I zaden lekarz nie da ci gwarancji,ze to sie nie uzlosliwi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nigdy nie bralam tabletek antykoncepcyjnych ani nie zabezpieczalam sie niczym innym jak tylko gumka.W mojej rodzinie nie bylo takich przypadkow.Co wiecej moje babki,ciotki jak i rowniez matka maja zupelnie inna budowe piersi!!!ja mam budowe gruczolowata jak to napisal lekarz.I nigdy wczesniej nie mialam problemow z piersiami.Boli mnie to gowno jak mam okres i wtedy wydaje mi sie,ze sie powieksza.Wogole stwierdzam osatatnio macajac sie,ze znacznie sie powiekszylo.Bylam dwa dni temu na usg znowu.Chcieli mi zrobic biopsje.Ale jak lekarka zobaczyla moja przerazona mine i szklane oczy to stwierdzila,ze za trzy miechy przyjde znowu na kontrole jesli to bedzie wieksze to wtedy biopsja koniecznie.A ja jestem na nia wsciekla i na siebie.Na nia,ze tak szybko zrezygnowala z biopsji,a na siebie,ze dramatyzuje,a tak bylabym juz krok do przodu:P a teraz wkrecam sobie najgorsze rzeczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość match
Witam! Z tego co wyczytałam na tym forum - co lekarz to opinia. Jednym odradzają wycinanie włókniaków innym mówią, że to konieczne. Jestem w tej chwili 2 dni po takim zabiegu. Lekarka, która mi go przeprowadzala jest autorytetem w naszym miescie i mam do niej zaufanie, poprowadzila mnie od pierwszej wizyty kontrolnej az po wyciecie tego gowna. Jej zdaniem w piersiach NIE MOZNA NIC HODOWAC. Nie jest powiedziane ze wlokniaki stanowia niebezpieczenstwo i to prawda, ze moga odrastac. Jednak dla swietego spokoju nalezy sie pozbywac wszelkich nawet pozornie niegroznych nowotworow. Lepiej nie ryzykowac w tym temacie, bo wiele kobiet, ktore spotkalam na oddziale zbagatelizowalo takie sprawy w przeszlosci i boryka sie w tej chwili z o wiele gorszymi rzeczami. I taka przestroga - jesli ktorakolwiek z Was wyczuje sobie jakis guz i lekarz nazwie to krwiakiem lub stluczeniem - nalezy domagac sie skierowania na biopsje. Poznalam pacjetki ktore lekarz blednie zdiagnozowal i w tej chwili czekaja sobie na mastektomie. Takze lepiej dmuchac na zimne. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masasmams
Ja miałam usuwanego włókniaka 4 lata temu( mam 24 lata)...zabieg do przezycia...3 dni temu robilam usg i niestety mam kolejnego włókniaka w tej samej piersi i w sumie w tym sammym miejscu...( wiec kolejnej blizny nie bedzie, po prostu naciecie zostanie zrobione wtym samym miejscu co przy usuwaniu tamtego włókniaka) nie jest duzy ma 13mm na 4mm...onkolog wyznaczyl mi juz termin usuniecia na czwartek( za tydzien)..nie boje sie samego zabiegu...bardziej dobija mnie mysl ze za jakis czas pojawi sie nastepny włókniak...dlatego zastanawiam sie czy podejmuje dobra decyzje usuwając to swinstwo...moze lepiej nie ruszac i obserwowac...sama nie wiem...ale wiekszosc lekarzy jest za pozbywaniem sie tego typu zmian...wiec chyba juz nie ma co odkrecac tego wszystkiego...moj onkolog poinformowal mnie również, iż wiekszosc kobiet po urodzeniu dziecka pozbywa sie problemu powstawania takich zmian w piersiach...podobno hormony uspokajaja sie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NATALA...
Włókniak,to takie świństwo,że nalleży usunąć.Czy prędzej,czy póżniej z rakowacieje.Coś wiem na ten temat. Zyczę wszystkim zdrówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masasmams
dzisiaj wrocilm ze szpitala...włokniak wyciety!!:) w szpitalu nie bylo zle sam zabieg tez do przezycia...wiec dziewczyny nie bac sie!!! podobno 100 razy gorsze jest robienie cyckow(mowie o sylikonie) to dopiero jest bol...a tu 20min zabieg i malego włokniaczka nie ma:)oby tylko nie bylo juz ich wiecej...lekarz powiedzial ze jest taka opcja ale trzeba myslec pozytywnie..a po ciazy ryzyko powstawania tych wstretnych włokniakow bardzo sie zmniejsza:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kingaa90
Witam Panie. Mam 20 lat i kilka lat temu wykryto u mnie "gruczołową budowę piersi". Teraz jednak guzek w lewej piersi urósł do ogromnych rozmiarów. Udałam się więc do ginekologa, kótry posłał mnie na USG piersi. Na USG lekarka stwierdziła, że w lewej piersi mam gruczolako-włókniaka o średnicy 5cm, a w lewej piersi mały torbiel. Od razu udałam się prywatnie na biopsję. Samo ukucie w lewą pierś nic nie bolało, ale w prawą, gdzie znajduje się mały torbiel strasznie, ponieważ lekarz nie mógł trafić w niego igłą. Jutro odbieram wynik biopsji i zastanawiam się,czy będę musiała to świństwo usuwać. Bardzo się boję samego zabiegu i czasu po. Czy mogłaby któraś powiedzieć mi ile kosztuje taki zabieg prywatnie? I jest kolejny problem: mieszkam w UK, teraz przyjechałam do PL na urlop i już przedłużyłam go ze względu na to co się dzieje, zastanawiam się ile, czasu będę musiała spędzić w PL,aby wyciąć te paskudy, czekać na zdjęcie szwów itd. Proszę o pomoc:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość (:Patrycja:)
Hej! Mam 18 lat i wykryto mi guza, we wtorek miałam operację pod narkozą a w środę już wyszłam do domu. Teraz tylko czekam na wyniki czy guz złośliwy czy nie. Sam zabieg nie boli i teraz też nie odczuwam bólu ale boję się wyników. Pozdrawiam i głowa do góry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kryspinka
Witam! Mam 24 lata, po urodzeniu Synka rok temu wyczulam guzka w piersi, miałam robione usg a teraz czekam na biopsje. Nie boje się bo mam o kim myśleć, uśmiech synka przebija wszystko. Jestem tylko ciekawa czy przy ewentualnym wycięciu leży się w szpitalu 2,3 dni czy jest to rutynowy zabieg ciach ciach i do domku ??? Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość molik
Witam.. 5 lat temu miałam usunięta 3 włókniaki. Ten trzeci, najtrudniejszy do usunięcia został wykryty podczas zabiegu.Zabieg miałam we Wrocławiu w szpitalu onkologicznym. Pojechałam rano a już ok 17.00 byłam w domu. Zabieg pod znieczuleniem miejscowym , lekarze profesjonalni, personel również ;) Cóż ..być może tam wrócę , boli mnie pierś w czwartek mam wizytę u lekarza :/ Pozdrawiam Was dzielne Kobietki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×