Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sloneczko1984

włokniaki piersi

Polecane posty

Gość krysta
,,,odebrałam już wynik hist. o usunięciu piersii zaważył jeden "zrakowiały" wraz z torbielą guzek, który się rozrastał, miał ostre zarysy.Znalezione inne torbieliki nadal były czyste od kom rakowych, A więc trzymajcie kontrolę nad wszystkimi guzkami, uwaga na krwiste torbiele przybrodawkowe, różnego rodzaju wycieki z piersi.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agu_ka
Zrobiłam prywatnie usg piersi (powód : bolała mnie prawa pierś ), wynik : 2 torbiele , 1 włókniak .Byłam u ginekologa ,bo też 1 włókniaka mam na jajniku . Radiolog napisał za pół roku do kontroli, lekarz ginekolog przeczytał i powtórzył dokładnie to to co było napisane przez radiloga . Boję się ! Doradźcie mi dziewczyny co powinnam zrobic ? ewentualnie do jakiego lekarza mam się udac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silver0333
agu_ka wydaje mi się, że powinnas załatwic sobie skierowanie, może od zwykłego lekarza rodzinnego albo ginekologa do lekarza onkologa!! on powinniem Cie skierowac na operacje, niestety lepiej ja zrobicc!!! to nie jest takie straszne a naprawde masz przynajmniej spokojne nerwy!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agu_ka
Dziękuję Ci silver0333 Byłam dziś u lekarza rodzinnego , dała mi skierowanie do poradni chorób sutka . Teraz muszę znaleźć taką poradnię . Niedawno miałam operację tarczycy . Mam jeszcze pytania: - czy jak mam skierowanie do poradni sutka to czy mogę wybrac taką nie w moim miejscu zamieszkania ? - czy taka operacja jest pod narkozą czy może w znieczuleniu ? - jak długo jest się w szpitalu ? - czy musi być zachowana jakaś przerwa pomiędzy klolejną operacją ? Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytania . Mój strach jest ogromny ! pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika-1974
Hej, byłam 2 dni temu na usg tv i piersi, które wykazało w lewej piersi guza 2cm - jeszcze nie wiem czy to włókniak. Wczoraj zrobiłam mammografię a za 16 dni mam umówioną biopsję - nie powiem boję się jak cholera. Wyniki z mammografii będę miała za 4 dni i muszę powiedzieć, że będą to bardzo nerwowe dni. Dzięki za takie forum bo uświadamiam sobie, że nie jest to tylko mój problem i nie musi być tak przerażający że człowieka aż paraliżuje. Powodzenia i trzymam za Was kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mika-1974
Do agu_ka Z tego co wiem, to nie jest operacja tylko zabieg w znieczuleniu miejscowym. Jeżeli chodzi o wybór poradni to nie jestem w stanie Ci nic podpowiedzieć, u mnie na szczęście pracodawca wykupił nam pakiet w prywatnej opiece medycznej i bardzo szybko robią mi wszystkie kolejne badania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1Ania
Jestem pod kontrolą torbieli piersi i włókniaków już od jakiś 6 lat. Niestety mam ich sporo zwłaszcza w jednej piersi. Na prawie każdej wizycie usg i punkcja. Ale w tym roku lekarz zaproponował mi biopsję mammotomiczną (z funduszu !). Bardzo się bałam. Okazało się, że zabieg wykonuje się w miejscowym znieczuleniu i właściwie tylko przez dwa dni czułam się nienajlepiej (po pierwszym razie cały dzień na środkach przeciwbólowych). Ale mogłam normalnie funkcjonować. Zabieg miałam wykonywany dwa razy z powodu licznych zmian. Dzisiaj właśnie odebrałam wynik i niestety nic nie rozumiem - bo po łacinie! Ale drogie Panie, nie bójcie się zabiegu. To nie jest takie straszne. A teraz czuję komfort, że nie ma w mojej piersi "obcego" i nie boli przed miesiączką. Nie żałuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agu_ka
Dziękuje Mika-1974 ,1Ania Jeśli ktoś zna jeszcze odpowiedź na moje pytania to bardzo proszę opiszcie to :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silver0333
agu_ka Wiesz co do poradni to pewnie nie musisz, w koncu to Teoj wybor, a z tego co kojarze to lekarz Ci nie pisze na skierowaniu konkretnego adresu poradni. I napewno zalezy tez to od tego czy chcesz isc prywatnie czy na kase chorych:/ Operacja jest naprawde nie straszna, ja akurat mialam pod narkoza ale robia w znieczuleniu miejscowym napewno takie operacje, są napewno bezpieczniejsze, ale wiem ze duzo osob wolaloby nie widziec zabiegu, no i własnie to w sumie nie jest operacja tylko zwykly zabieg tzw wyłuszczenie, blizna mala, mnie to nawet pozniej specjalnie nie bolelo, A co do przebywania w szpitalu to mnie wypisali 2 dni po zabiego bo nawet mnie nie bolalo tak:) Wszytsko bylo ok, Co do reszty pytan to juz niestety nie umiem CUI pomoc, bedzie dobrze, szybko zapomnisz o tym czyms i bedziesz cieszyc sie zyciem, Zyczę powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja także miałam. W każdej piersi po jednym. Każdy centymetrowy. Jednego wyczułam sama o drugim dowiedziałam się na USG. Pan doktor kazał mi odstawić antykoncepcję.... byłam już zapisana na biopsję. Ale powiedział, że najpierw odstawiamy antykoncepcję. I wiecie co ?? Włókniaki się wchłonęly ( nie wyczuwam juz ) teraz idę na USG potwierdzające wchłonięcie się. Mam nadzieję ze będzie czyste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agu_ka
Dziewczyny , dziękuję za informacje . silver0333- kochana jesteś . Chciałabym to zrobic na kase chorych ,bo prywatnie to chyba zbyt drogo . Misiolandia*.-więc jednak takie rzeczy się zdarzają :) daj znac jak będziesz już po usg . Zdrówka życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Barbie34
Mika-1974 nie bój się biopsji!to dobrze że masz takie kompleksowe badania.Moja siostra nie miała tyle szczęścia-trafiła na jakiegoś konowała-zaczęła też od 2 cm-trowego guzka(nie wiem czy to był włókniak).Kontrolowała się co 6 mies.tak jak jej zalecił lekarz onkolog ginekolog,wmawiał jej że jak guzek boli to dobrze,bo tylko te co nie bolą,wykryte przypadkiem są złośliwe.Nawet gdy trochę urósł upierał się przy swojej teorii-a teraz moja siostra jest już po pierwszej chemii i wszyscy pytają dlaczego tak póżno przyszła.Trzeba konsultować wyniki badań z kilkoma lekarzami,nie trzymać się jednego bo może się mylić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krysta
Barbie 34 dobrze radzisz dla Mika1974 niech nie trzyma się jednego lekarza ,ja popełniłam ten bł ąd i cierpie. W najbliższym czasie czeka mnie radioterapia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eli1981
Cześć! Ja też dołączam do grupy włókniakowej:) W 2003 roku miałam usuwane dwa włókniki a w 2004 kolejnego, który pojawił się dokładnie w miejscu starej blizny. Pierwszy zabieg trwał około 45 minut ze względu na trudne umiejscowienie guzków i był robiony w znieczuleniu miejscowym, kolejna opeeracja była w znieczuleniu ogólnym bo musieli mi lekarze ciąć starą blizne. Zabiegów nie wspominam źle ból był leciutki tylko po operacji ale nic strasznego. Dzisiaj blizny są prawie niewidoczne,tyle że znowu będę cięta bo po 5 latach wyskoczył mi kolejny "sympatyczny"guzek i wolę go jak najszybciej usunąć bo u mnie to cholerstwo strasznie szybko się powiększa. Pozdrwiam wszystkich czekających na zabieg i trzymajcie kciuki zabieg mam za tydzień! ps czy ktoś z was miał zabieg w świdnicy w Latawcu?jak tam jest? pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosia 78783
Witam wszystkich bardzo serdecznie.Po przeczytaniu niektorych komentarzy zaczelam zastanawiac sie nad swoja diadnoza , otoz ok. 5 lat temu stwierdzilam u siebie guzka w piersi .Po wielu perypetiach trafilam do onkologa ,diagnoza wlokniak lekarz na pierwszej wizycie bez ogrudek kazal zrobic mi szczepienie na wzw i jak pani nie zniknie bedziemy operowac- wiecej nie mowil, jaka glupia przyszlam do niego taka i wyszlam.Usg potwierdzilo ze mam wlokniaka poszperalam w bibliotece co to takiego -- nie zlosliwy nowotwor ,przez jakiś czas bylam spokojna ale ostatnio w telewizji kobitka tez to miala i pod wlokniakiem byl gleboko osadzony nowotwor .Boje sie zabiegu ,ale w koncu chyba sie zdecyduje biopsja wyszla bez cech zlosliwosci ,ale robilam ja 2 lata temu a w lipcu mamografie pierwsza.Dodam ze tę piers odczuwam, ale nie jest to mocny bol tylko cos jakby "byla ciezka" i nie moge jej mocno dotykac.Co mam zrobić zostawic to tak jak jest , czy usunac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bliski_77
Śląsk Gliwice Witam serdecznie. Choć jestem tylko Mężczyzną i obserwuje ten problem z boku to proszę o pomoc. Moja znajoma ma następujący problem - wykryto w jej piersiach włókniaki z czego jeden w piersi lewej zakwalifikowano do usunięcia. Pytanie mam następujące gdzie coś tak paskudnego można usunąć na Śląsku w okolicach Gliwic (jakieś sprawdzone państwowe lub prywatne kliniki szpitale) - ile taki zabieg kosztuje i czy wykonuje się go w znieczuleniu ogólnym czy miejscowym. A może macie jakichś sprawdzonych lekarzy z tych okolic? Problem jest poważny i pilny bo owy włókniak dość szybko rośnie. Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc. Ps. Na onkologi niestety takich zabiegów nie wykonują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silver0333
Gosiu 78783 wg mnie powinnas ukrucic sobie ciagle zamartwianie sie co wyniknie z tego Twojego guzka i odwazyc sie na operacje. Ona nie jest taka straszna a masz jedno powazne zmartwienie mniej:]pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silver0333
eli1980!!!!!?? moge sie zapytac ile mialas lat jak wykryto u Ciebie pierwszego guzka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorota86
Witam wszystkich :) Początkiem grudnia mój chłopak "wymacał" u mnie coś w piersi, ale oczywiście to zignorowałam bo to było przed okresem i utwierdzałam się w przekonaniu że to "coś" zniknie. Później były święta... nie było czasu ani ochoty siedzieć w kolejce do gi. Po świętach zorientowałam się, a może i nawet on - że dalej to coś jest w dolnym zewnętrznym kwadrancie lewej piersi. Byłam u lekarza, wymacała, i dała skierowanie do onkologa. Wizytę mam w czwartek i umieram ze strachu! Wiem, że jestem obciązona genetycznie bo u mnie 4 osoby miały raka piersi (wszystkie z chemią) w tym jeden śmiertelny. Poza tym mam duże piersi... co też podobno ma wpływ na to. Bardzo się boję i już nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ryczeć mi sie chce, bo po zdziwionej minie lekarki nie wiem czego moge sie spodziewać, a mam 23 lata. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość renatka0210
Witam moja sytuacje jest w 90% taka sama jaki U ciebie też wymacałam sobie coś w lewej piersi w tym samym miejscu co u Ciebie i również jestem obciążona genetycznie ( 3 kobiety z rakiem piersi jena zmarła, jedna po usunięciu piersi jedna wyleczona). JA już miałam usg piersi i stwierdzono na zdjęciu po ponownym badaniu , że to gruczolako-włókniak nowotwór niezłośliwy:) zabieg jest dość prosty ,niestety mam dopiero w kwietniu z tego powodu ,że mieszkam zagranicą:) ulżyło mi i więżę ,że Ciebie spotkało to samo czyli nic groźnego :) choć nawet niegroźne to nie możla lekceważyć i trzeba się badać regularnie:) 3 mam kciuki będzie dobrze:))pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorota86
Dziękuje Reatko :* też mam taką nadzieję. Napisze jak było koło piatku. Pozdrawiam i również 3mam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marika86
W listopadzie 2009 wybrałam sie do lekarza ginekologa powiedziałam mu o wszystkich dolegliwościach. Powiedział ze to moze być włókniak. Skierował mnie na usg potem biopsja. Przypuszczenia sie potwierdziły. Byłam przerażona. teraz cały czas myślę o jednym. wpadam w jakąś paranoje. Teraz ide sie zaszczepić przeciw zółtaczce i potem zabieg. Trzymam kciuki za Was kobitki nie dajcie się głowa do góry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorota86
Pranoja, to mało powiedziane... Byłam w weekend na weselu i nawet sie bawić nie umiałam... nie umiałam tańczyć, normalnie chłopaka deptałam, aż sama się dziwiłam.. Co chwila mi sie płakać chciało, zobaczyłam jak mój bawi się z czyimś dzieckiem i już przez głowe czarne myśli ; "a jak ja nie bede mogła mieć dzieci"? "jak mnie przez to zostawi" i znowu w płacz... Nie wiedział już co ma ze mną zrobić... masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale jeszcze dwa dni, i wizyta... nie wiem jak wytrzymam. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corleonis
Cześć wszystkim. Jakiś czas temu wyczułam u siebie guzka na prawej piersi, początkowo był niewielki więc nie poszłam do lekarza. Po pewnym czasie stał się już tak duży, że przy lekkim dotyku było go czuć. Poszłam do lekarza, oczywiście usg i szok.... poza tym jednym na prawej piersi wykryto u mnie 2 inne i na lewej kolejne dwa. W środe ide na zabieg i strasznie się boję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masakraaaa
Hej... mam problem.... tydzien po usunieciu włókniaka[ nawet nie wiem czy to włókniak czy coś innego, bo nie miałam zadnych badan] zdjeto mi szwy i 5 dni po ich zdjeciu rana mi sie rozeszła !! jestem przerazona !! mam 18 lat ... mam blizne otwarta na jakies 1,5 cm... byłam u lekarza on mi powiedział ze miałam zakazenie i mam przyjechac w srode i powiedzą mi czy mozna juz zszywać po raz drugi.... masakra.... czy którejś z was też sie rana otworzyła po zdjeciu szwów ? Co mam robic..?? nie mam zaufania do lekarzy i boje sie ze znowu mi coś sknocą ;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam .mam 28 lat i na początku lutego ide na zabieg wycięcia włókniaka.napiszcie proszę czy po 2 dniach po zabiegu mozna wrócić do pracy.nie chce brac zwolnienia lekar.z ważnych powodów.czy ból będzie do zniesienia?mój guzek ma 8mm.odpiszcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silver0333
naprawde ból wcale nie jest straszny, ząb gorzej boli:D he he a do pracy ja poszlam np po 3 dniach.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam,mam 41 lat.W grudniu 2009 zauważyłam w lewej piersi mały guzek.Bardzo mnie to zaniepokoiło,gdyż moja córka zmarła na raka kości,a ja już miałam "czarne"myśli.Od razu udałam się do lekarza,ten po wykonanym USG od razu stwierdził że to włókniak nie jest złośliwy,ale lepiej go usunąć.Zgodziłam się,gdyż psychicznie bym się wykończyła,myślac że rośnie,albo zrobi się coś złośliwego.21.01.2010 mialam zabieg w znieczuleniu,nic nie bolało.Po zabiegu tylko przez dwa dni trochę rwało,ale tabl.przeciwbólowe działają,da sie wytrzymac.w ósmym dniu od zabiegu usuna szwy i po krzyku.Kobiety głowa do góry,trzeba być dobrej myśli i działac od razu,nie czekając az bedzie za póżno,bo potem mozna żałowac że się zlekceważyło.Życzę dużo zdrowia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×