Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość słoneczna księżniczka

pierwszy raz bez gumki...

Polecane posty

ja przepraszam ale jestem mojego kochanego w domku i nie mam jak pisac same rozmiecie:)jest cudnie teraz robi mi sniadanko ohhhhhhhh budzimy sie razem ,razem spimy kocham go przestraszliwie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nio spimy a moze bardziej leniuchujemy sobie razem!!mowie wam jest cudnie:)teraz jedziemy do karakowa na noc do naszego przyjaciela:)takze tez napewno bedzie milusio:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja t do was z wakacji pisze a wy co??na 3 stronie znalazlam nasz topic:(nie ładnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj,a ja dopiero wróciłam z warszawy:) Wreszcie poczułam ze mam nogi:P w 2 dni zwiedzilismy calusienka stolice:P znaczy przebieglismy prawie:P ale było warto chcoiaz na chwilke usiac w łazienkach,patrzec na pawie leniwie spacerujace po alejkach,na romantyczne gondole pływajace po stawie,a najbardziej uzekły mnie zamkni,ach jakie piekne,pomimo tego rażacego przepychu:P a najbardziej podobał mi sie pałac w wilanowie,kurcze mogłabym tam mieskzać:P p[arter ach dech zapiera z wrazenia a pierwsze pietreo takie słodkie:) a jaki ogród achhhh,mogłabym byc ksieżniczka:P i wiecie co,nawet te smieszne budynki powykrzywiane i strasznie nowoczesne mi sie podobały.I stwierdzam,że w stoilicy wsyztsko jest duze orpócz posiłków:P w kazdej restauracji posiłki jak dla niemowlaków,rtreudno sie najesc:Pale za to cena,jak na stolice rpzystrało ogromniasta:P ale i tak było super:D steskniłam sie strasznie tylko za moim robaczkiem:) dojechłąma do gdanska w nbocy i juz nie dałam radydo niego wpasc po buziaka,ale skoro swit przed poraca poszłam odebrac co moje:P oj strasznie sie steskniłam:) a tobie jejquu zazdoszcze:) mi to siechyba nigdy nie zdarzy taka super okazja:( no nic,ratuje mnie mysl,że moze juz niedługo mieszkanie razem to bedzie normalka a nie od swieta;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny czasami nie wyrabiam, mam juz dość tej nauki - NIECH TO SIĘ WRESZCIE SKOŃCZY. Wiem, że już niedługo będę tęsknić za szkołą, za spotkaniami na zajęciach itp. itd., ale czy to tak fantastycznie mieć cały tydzień zajęty łączie z weekendami, a gdzie czas dla Mnie. Dobrta nie marudzę, bo studia dopiero przed Wami i nie chcę Wam od razu mieszać w głowach, ale same wiecie jak to jest, zwłaszcza ty jejqqq, miałaś ostatnio maturę, teraz te egzaminy, więc sama rozumiesz, ze czasami każdy z nas ma dość. Pozdrawiam Was z gorącego Śląska :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heh,dziewczątka,ależ nasz topik spadł na dalszyb plan:/ no ja was rozumiem,samam mam mało czasu ostatnio,ale od czasu do czasu wypadałoby napisac chociaż część:) U mnie ostatnio bardzo luzikowo jest:P Po ekscesach z szefowa która narzekała,że np nie zmyłam raz 2 kubków wychodzac z pracy(dodam,że już grubo po godzinach pracy),że nie dopytuję sie co mam zrobić,że wogóle jestem mało mówna(trudno jest ja przekrzyczeć w biurze więc jak mam cos mówić:P) no a najlepsze,ostatnio wymysliła to,bo ja się z nia umówiłam,że przychodze syzbciej do pracy i moge wtedy szybciej wyjsc,o tyle ile szybciej przyszłam,tak ok 30 minut zazwyczaj,a ona poleciała do moich rodziców(znaja sie dobrze z moja szefową) że ona by chciała wiedziec gdzie ja chodze jak syzbciej ide z pracy,no skandal,juz nie można miec prywatności żadnej:/ No ale juz mineło:) ostatnio nawet powiedziała mi,że mam poprawic te dribiazgi żebym nie straciła tytułu jej najlepiej prosperującej pracownicy:D dała mi troche luzu:) Mój maniek rośnie jak na drożdzach,wszystko gryzie i duzo wcina:P hehe ostattnio duzo czasu spedzam we czwórke z moim rovbaczkiem,moja siostra i jej robaczkiem:P jeżdzimy sobie na basen,nad morze,nad jeziorko,na pizze:) także pracuje,ale też dużo odpoczywam i sie relaksuje:) Mój robaczek ostatnio za to ciagle sie czepia moich ubrań,i czesto sie oto kłucimy:/ a wiecie dziewczyny jak to jest latemn,chce sie ubrac jak najmniej,a ja nie moge bez niego wychodzac ubrać np przezroczystej bluzki,krótkiej spódniczki,albo duzego dekoltu:/ najlepiej mam ubierac wielkie koszulki sportowe i dzinsy:/ i najgorsze ze jemu nie da sie przetłumaczyc,uparł sie i ciagle sie czepia.Może macie jakies sposoby na zazdrośników ubraniowych:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż sposobu na takiego zazdrośnika nie mam, chociaż doskonale Cię rozumiem. Czasem trzeba przemilczeć i nadal robić swoje, albo powiedzieć: \"no widzisz inni mogą na Mnie tylko patrzeć a Ty masz wszystko -niech widzą co stracili :D:D:D\" Do obrony coraz blizej, a Ja coraz mniej pamiętam. Pozdrawiam Was siostrzyczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrocilam juz od mojego ukochanego i wiecie nie moge sie jakos przyzwyczajic spac bez niego :((((chyba sie zaplacze na smierc!!juz zasypiam bez niego i sie budze to jest straszne :(brakuje mi go......... mam tylko nadzieje ze sobie prace znajdziemy i zarobimy na wkacje bo juz nie chcemy brac od rodzicow :(no cos siostry spadam sporzatac zeby jak najszybciej spotkac sie z moim ukochanym!!!jeszcze bardziej go kocham!!:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zieloooka24 witam na topiku. Dziewczyny wstydźcie się, to nowa koleżanka ze mną się cieszy, a Wy tu nawet nie zerkacie :O, tylko mi nie mówcie, że nie macie czasu, bo co Ja mialam powiedzieć w ciągu ostatniego miesiąca. A tak na poważnie to jakoś spać już nie umiem, więc tu weszłam, pozdrawiam, Oleńka233.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gratuluję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochanbe przepraszam,ale całe wakacje pracuje:/ i poprostu każdą wolną chwilę chce spedzać na świerzym powietrzu,korzystać ze słonka i ładnej pogody,więc komputer pozostaje tylko w pracy:) Oleńko jesli chodzi o mojego zazdrośnika,to obrona typu:ale oni tylko patrza a ty możesz dotknąc juz nie działa:/ a jak bym zrobiła po swojemu i przmeilczała to było by jeszcze gorzej,narazie nie znalazłam sposobu na to,a nie chce siekłucic,wiec narazie nie nosze do pracy mojej nowej spódniczki mini,bo moje kochanie nie chce zebym w niej chodziła do robotki.Potem sie zobaczyt co by tu zrobić:) Oleńko oczywiście gratul;uje obrony na 5:) widzisz a tak sie stresowałaś;P ja wiedziałam ze musi byc dobrze:)to masz teraz wakacje:) zazdroszcze,bo ja pracuje:( ech,ja chce wolneeeeeeeee!!!!!!!!!!!! dziś 2 dzionek przerwy mam,jutro powinien przyjsc okresik,troche dziwnie sie czuje od kilku dni,mam brzuch jakbym połkneła balona,taki twardy i troche urósł,troszke wczoraj pobolewał,i wogfóle no wiecie jaka ja jestem:P odrazu sobie wmówiłam ze to brzuch rosnie z dzidzia w środku:P pomimo,że miesiac temu okres dostałam a brzuszek rosnie dopeiro w 2-3 miesiacu:P już nawet wyobraziłam sobie jakby było jakbym miała dzidzie,wuyprowadziłabym sie od rodzic.ów,nazwałabym moja dziewczynke( o ile by to była dziewczynka) Wiktoria,zamieskzałabym z moim robaczkiem i było by cudnieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:) niestety chyba jeszcze nie teraz,bo brzuch mógł mi sie wzdąć od nadchodzacego okresu i intensywnych ostatnio cwiczen na miesnie brzucha:/ nie boje sie juz ciazy chyba dlatego ze dzidzia byłaby pretekstem do ucieczki z domu,mój ojciec wykancza mnie psuychicznie,mam juz tak dosc tego faceta,może to głupio zabrzmi,no i troche bezpodstawnie bo nic nie wiem na 100%,ale domyślam sie z rodzenstwem ze mój ojciec ma kochanke:/ wychodzi pózno wieczorem i wraca albo nad ranbem,albo wogóle,niby odrazu do pracy idzie,i ciagle mówi ze chodzi do znajomych,tak jakby sie tłumaczy z kazdegow yjscia,wczesniej wychodizł zadko i jak ktos pytał gdzie idzie mówił ze nie nasza sprawa:/ wali go juz na starosc chyba:( i wyrzywa sie na nas:/ ech,jeszcze musze sie z nim przmeeczyc troche:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olenka GRATULUJE!!!!!!WIECIE CO OBAWIAM SIE TROSZECZKE bo w tym miesiacu poszalalam troche zmoim kochanym :)bylo cudnie ale obawiam sie czy aby te tabletki zawsze sa takie cudne:Pniby jestem pewna ale jak byscie mnie w tym utwierdzily to byloby supcio:)dodam ze nie mialam zadnych biegunek ,wymiotow ........ pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejqqq skro nie było żadnych sytuacji kryzysowych, to nie masz się co martwić, będzie dobrze. Chyba każda z nas ma takie sytuacje, gdy powątpiewa w skuteczność zwłaszcza, gdy się poszalało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje olenka !!a niebezpiecznych sytuacji nie bylo:)takze mam nadzieje ze wszystko bedzie ok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:( Dziewczynki nie mam już siły,brak mi już chęci,podcieli mi moje skrzydełka,czuję sie jakbym spadał a wdół;( NIe bede wam pisać szczegułów,bo musiałabym cały dzień na tym spędzić,w skrócie,ojciec;/ Nie daje mi żyć,wykończe się przes niego psychicznie,nie potrafie z nim rozmawiać,a raczej on nie potrafi rozmnawiać ze mną.Traktuje mnie jak gówniare,albo jakaś opózniona w rozwoju;( Nigdy nie słuchał tego co mówie,innych owszem,mnie nigdy;( Zawsze tylko krytykował,nigdy nie mówił miłych słów, nie chwalił,tylko ciągle obrażał.Wczoraj chciałam z nim porozmawiać,cały dzień się szykowałam,chciałam byc dzilena i nie dać sie ten jeden raz...nie byłam dzielna,odezwałam się,okrzyczał mnie,zaczoł wyzywać,jak próbowałam spokojnie mu wytłumaczyć krzyczał głosniej a na koniec powiedział ze nie chce mnie słuchać i mam się wynosić;( Nie poddałam się,stałam i czekałam aż mnie wysłucha,powiedziałam,że obcych słucha a własna córke wygania,wtedy niby słuchał,powiedfziałam co czuje,nic,jak do sciany;( powiedział,że mam wyjść i tyle;( czepia się,że wychodze po południami codziennie,że wracam pózno,dziewczynki powiedzcie,czy wy byscie siedziały w domu,po ciekzim dniu w pracy,gdzie tez jest niebzyt fajna atmosfera,w domu gdzie atmosfera poprostu wykańcza,no siedziałybyscie,mysle ze nie,ze uciekałysmyscie gdzie tylko sie da,on mi sie dziwi,że ja własnie uciekam Tak,to jest ucieczka,inaczej nie da się tego określić,ja uciekam przed włąsnym domem,ale on pamieta tyulko krzyk i łzy,wiec nie da sie tam siedziec i sie uśmiechać:( Najgorsze,że chciałam jechac z moim robaczkiem pdo namioty,a on cos zaczyna pobakiwac że nie pusci nas;( kurde,20 lat skonczone a on mnie traktuje jak,no nie wiem,co albo kogo mozna tak strasnzie traktować;( Nie mam siły pisać,nie mam na nic ochoty,dziś wstałam po całej nocy,poduszka mokra od łez,w głowie pustka,tylko snił mi sie hipermarket,i cały czas mam go w głowie,nic wiecej.Wiecie co jest najstraszniejsze,że ja nienawidze mojego ojca,wczoraj zyczyłam mu żeby umarł:( Jakby sie tak stało to bym płakała,ale nie dlatego ze umarł,a dlatego,że tak okropnym był ojcem,miał być tatusiem okazał sie tyranem;( Mam ochote zasnąć i się nigdy juz nie obudzić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słoneczna bardzo Ci współczuję takiej sytuacji, Ja tak nigdy nie miałam, bo byłam ukochaną córeczką tatusia i mogłam mu nawet na głowę wejść (ale do mamy mam respekt do dzisiaj), ale moja siostra to bała się taty jak ognia, jak tylko sobie wypił i wrócił do domu to mógłby się jej godzinami czepiać, o wszystko. Rozumiem twe słowa doskonale, poprostu ma dziwny sposób dbania o ciebie, też na pewno twój tata chce dla ciebie dobrze, ale nie potrafi z tobą rozmawiać, a może masz bardzo bliski kontakt z mamą i w rewanżu zamiast na mamie wyżwa się na tobie. Widzisz moja siostra od pierwszych dni życia była wręcz przylepiona do mamy, tata z zazdrości zaczął siostrę traktować jak konkurencję i tak zostało do jego ostatnich dni, Ja zaś jestem 2 córką i to ja byłam przylepką taty, dlatego też częściej nie umiałam się dogadać z mamą niż z ojcem. Kilka lat temu powiedziałam mamie wszystkie żale, że zawsze siostre to traktowała inaczej niż mnie, ja się czułam odtrącona, a kochana przez ojca, którego non stop nie było w domu (jeżdził na tirach - które go zabiły) :( mama stwierdziła, ze ja byłam za mała żeby rozmawiać oproblemach rodzinnych i dlatego byłam trzymana z dala od problemów, ale jako dzicko czułam się odtrącona. Dużo by tego jeszcze pisać, ale najważniejsze to nie załamuj się, nie możesz pokazać swojej słabości, nie po wczorajszym trudnym dla ciebie kroku, tej rozmowie ktora cię pewnie sporo nerwów kosztowała. Teraz głowa do góry i żyj swoim życiem. Najważniejsze żebyś miała oparcie w mamie, rodzeństwie i najważniejsze w chłopaku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oleńko dziękuję ci za rozmowe:)naprawde mnie podbudowałaś,dodając jeszcze moja przyjaciółke i mame,które chca mnie wyciagnac z dołka dokonałyscie cudu:) Ty poceszyłas,moja orzyjaciółka tez,a mama zmotywowała do pracy i działania:) Powiedziała mi,że wie jak mi ciężko jest w domu,że ojciec jest taki a nie inny,powiedziała,że najlepszym rozwizaniem jest teraz jaknajszybsze usamodzielnienie się:) Plan jest taki,narazie wstepny plan,ale to już dużo:) Otóż,z moim ukochanym robaczkiem chcemy skonczyc szkoły,ja zrobie licencjat na pedagogice,mój robaczek skonczy swoje technikum wieczorowe,szukamy pracy najlepiej w Olsztynie,tam jest supoer fajny kierunek o zdrowym trybie życia:D jak znajdziemy prace to wyjezdzamy tram,ja ide do sksoły i pracuje mój robaczek też:) Ale to za 3 lata,teraz bedziemy oszczedzać,zaczynamy myslec powaznie o wspólnej przyszłości,trzeba zaczac odkładać zeby dac jej szanse sie rozwinac:) Nie powiem ze top ucieczka od problemu,raczej jedyny sposób pozbycia sie go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez mam ostatnio problemy z rodzaicami nie moge sie z nimi dogadac:( przez ostatnie 3 dni caly czas plakalam i nie moglam sobie z tym poradzic:(teraz juz jest lepiej ale i tak czuje ze to co bylo miedzy mna i moimi rodzicami powoli sie konczy!!ale doszlam do wniosku ze z wiekiem coraz bardziej tak sie staje bo mamy swoje,czesto rozne zdania niez nasi rodzice:(czesto oni nie moga sie pogodzic ze my to nie te same ich dzieci co 10 lat temu :(dorastamy ... i mamy wlasne zycie ... to jest bardzo trude ale trzeba z 2 strony rodzicow tez zrozumiec ze moze i maja takie sposob milosci ... choc czasami przesadzaja musimy popatrzec troche z ich stony i mino wszystko kochac ich z calego serca!!! sloneczna nie mozesz zycyc ojcu smierci nawet jak w danej chwili go nie nawidzisz!!!bo za jakis czas ci przejdzie albo przypomniesz sobie mile .cudowne chwile spedzonbe z nim i bedziesz zalowac ze tak choc przez chwile pomyslalas!!!moze powinnas go poprostu kiedys przyjsc i przytulici powiedziec ze go kochasz !! moze on tego potrzebuje!!sloneczna jakby na to nie patrzec to zawsze twoj tata......... trzymajcie sie siostrzyczki!! a teraz z innej beczki ... jestem zalamana szukam pracy i nigdzie nie moge znalezc.... ja sie chyba zanudze w te wakacjew 4 miesieczne;/;/;/;/ wczoraj ostatnia tabletka i teraz WIELKIE oczkiewanie na okres ........ troszeczke sie obawiam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jejquuu nie znasz mojego ojca,zniszczył życie mojej mamie i mnie,po troszku mojemu rodzeństwu:/ NIe mam miłych wspomnień z moim ojcem,on zawsze był ten którego sie baliśmy,który nami rządził,był ponad nas wszytskich:/ Nigdy mnie nie pochwalił,nigdy nie powiedział,że mnie kocha,nigdy nie powiedział mi nic miłego,jedyne miłe słowa które usłyszałam nie były kierowane do mnie ani mojej rodziny,tylko do obcych osób,czasami czuje ze my z rodzenstwem i mama mu przeszkadzamy,ze ma do nas oto pretensje,moge tylko gdybac czemu tak jest,bo moja mama wpadła z moim tta jak mieli po nascie lat,dziadek mój miał pewne stalowe zasady i ślub był przymuszony,może jest zły bo chciał całkiem inaczej sobie życie ułożyć:( nie mam pojecia,ciagle go tłumacze,próbuje go zrozumiec ale nie potrafie,to jest człowiek który ma chyba kamien zmiast serca;( Wiesz nie moge tez zrozumiec tego jak traktuje moja mame,jak można powiedzieć żonie,wogóle kobiecie,że ma sie zamknac bo ja wyrzuci z domu bo to jego dom?! Jejquu mój ojciec jest straszny,naprawde,robi rzeczy niewytłumaczalne,nielogiczne,ci co go znaja mówia ze on ma jakies problemy z psychika:/ ja się go boję,nie wiem kiedy spodziewać sie jego ataku,on nie potrafi nad soba panować,jest bardzo agresywny,nieraz jak był zły wracał do domu,zamiast tłumaczyc nam oco mu chodzi łapał nas za ramiona,darł sie,rzucałnami po scianach,nie raz popchnoł mnie tak mocno,że upadałam uderzajac sie w głowe,nigdy nie pozwolił nam mówic,zawsze kazał sie nam zamknac i nie moglismy miec włąsnego zdania.Mówie to tylko dlatego,że znamy sie przez internet,nikt nie wie kim jestem,nikomu o tym nie mówiłam bo sie go wstydze:( śmierci mu życzyc będę nadal,nienawidze go,nie moge powiedziec onim ani jednego dobrego słowa,wyobrazasz sobie ani jednego:/ on nalezy do ludiz którsy powinni byc sami całe zycie.najgorsze jest ze mój brat robi sie taki sam jak on:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słoneczna po twoim ostatnim wpisie mogę jedynie powiedzieć WSPÓŁCZUJE ci nie myślałam, ze to aż tak poważna sprawa, ale miałam koleżankę której ojciec nie dość że pił to jeszcze z łapami się pchał do niej, do rodzeństwa i jej mamy. wszyscy całe życie do niczego, a żeby było śmieszniej to jego matka świata pozanim nie widziała i to zawsze mama koleżanki i dzieci były wszystkiemu winne że on jest taki nerwowy :O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam sloneczna ... :( to faktycznie bardzo przykre... jednak masz racje musisz sie najszybciej wyprowadzic z domu skoro juz nie mozesz wytrzymac:(a moze sprobujesz studiowac zaocznie ... i wtedy rownoczesnie pracowac ...troche sie usamodzielnisz i nie bedziesz musiala mieszkac z rodzicami... ja bym o tym pomyslala:( tymczasem jestem wraz z olenka z toba !! trzymaj sie i pamietaj ze choc przez internet to zawsze jestesmy z toba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×