Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aszal

Jak się zachować??????

Polecane posty

Hejka:) Jeżeli sie faktycznie okaże takim draniem ,że chciał cie tylko zdobyć ... a przy tym nic nie poczuł jak ty ,to naprawde daj sobie z nim spokój nie ma po co zawracać sobie nim głowy:) A Ty przecież nie powinnaś czuć sie głupio, bo nie Ty jestes tą \' gorszą \' w tej sprawie tylko on i on powinien sobie wyrzucac!! Głowa do góry Pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upppuopo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś fajną wartościową dziewczyną! Ty jesteś w porządku! Idź z dumnie podniesioną głową że dałaś mu już jedną jedyną szansę by coś między wami się rozwinęło ważnego, a że on nie potrafi tego docenić to jego strata. Niech sobie żyje ten mały ludek w swoim pustym świecie a Ty kiedyś znajdziesz kogoś kto na Ciebie naprawdę zasługuje. W pracy nie zwracaj na niego najmniejszej uwagi. A jeśli coś do Ciebie powie to bądż dla niego po prostu miła jakbyś nie żywiła do niego żadnej urazy. Miła i jednocześnie bardzo na dystans w stosunku do niego i mówiąca w sposób bardzo formalny oraz wyrażający pełen szacunek do samej siebie. Nie dopuszczając do żadnych rozmów schodzących na poufne tematy. tak jakby on już nie miał u Ciebie żadnych szans. (Bo i nie ma) On to na pewno odczuje i może się troszkę pozastanawiać. Jeśli wcześniej w podobny sposób traktował dziewczyny to będziesz się ciekawie wyłamywać ze schematu pokrzywdzonej i rozgoryczonej dziewczynki. A on może się wtedy poczuć już mniej dowartościowany niż się spodziewał. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i Aszal o nas zapomniała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek ze starych tabletek
Ano. A może się załamała?? i dlatego nie weszła napisać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek ze starych tabletek
Albo była tak szczęśliwa rozwiązaniem sprawy, że z radości zapomniała ;))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Cześć :) Jestem,zapracowana strasznie ( pracuję po 15 h na dzien ) i nie miałam czasu wcześniej tutaj zajrzeć. Dziękuję Wam wszystkim za to że mnie jakoś podbudowaliście,było mi to potrzebne! Teraz opowiem Wam jak się sprawa potoczyła, pożniej odpowiem na pytania. Tak jak rzypuszczałam przyszedł następnego dnia,oczywiscie jak obiecałam twarz pokerzysty! :) Najpierw zadzownił czy mam dużo pracy i czy znajdę czas na rozmowę, więc ja powiedziałam że pracy mam tyle co zawsze,i jak pojawi się to mu powiem czy mam czas na rozmowę.Po 5 min już był. Przyszedł zaraz prosto do mnie, zaczął mnie przepraszać, że kontrakt z zagranicą, ze jakieś problemy i totalnie zchrzanione 4 dni, że wie ze takie zachowanie jest nie fer, że nie chciał mnie uradzić,że chce wszystko wyjaśnić, ponieważ mu zależy, teraz nie jestem w stanie napisać jak dokładnie ta rozmowa wyglądała,poprosił mnie o 5 minut czasu więc powiedziałam, że 2 minute tego czasu mija i ma się śpieszyć,nie odzywałam się w ogóle. Dałam mu się wygadać, chciał przynieśc jakieś kontrakty z datami potwierdzające to że mówi prawdę, itp itd. Ja oczywiście nadal wściekla,olewałam go zupełnie, napisał mi smsa będąc jeszcze u mnie w pracy że jest mu przykro, że pierwszy raz musi mnie oglądać bez uśmiechu, a jeszcze bardziej przykro z powodu tego że to z jego winy.Nie bede się calkiem szczególowo rozpisywała,zaprosił mie następnego dnia na kawe,powiedziałam że nie mam czasu że pracuję wiec on że wpadnie, a czy w wolny dzien skorzystam z zaproszenia, odpowiedź jaką usłyszał to przemyślę to. Final jest taki że jeszcze tego samego wieczoru, po jego błaganiach i mojej skończonej pracy spotkaliśmy się w knajpce.Było miło, tak fajnie o mnie dbał i zabiegał:P Rozmawialiśmy też na temat tego co się wydarzyło, powiedział ze brakowało mu tylko tego aby przytulać mnie bez końca, że uwielbia jak jestem blisko, fantastycznie i tym mówil........... No i dziś także przyszedł, spędził u mnie w pracy prawie cały dzień.Co będzie dalej nie wiem, zobaczymy ja jakas ostrożna się zrobiłam,trzeba wyciągac wnioski. Było fajnie to całe zamieszanie dało mi wiele do myślenia, On też wiele nowych rzeczy mi powiedział, o tym za co i jak bardzo mnie szanuje itp. Wybaczcie ale muszę sie położyć, jutro zajrzę i mam nadzieję spotkać Was tutaj, wtedy "porozmawiamy" Jeszcze raz wszystkim gorąco dziękuję! 👄- dla Was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
A! Jeszcze jedno nie spędziliśmy Sylwestra razem PS tak bym chciała opowiedzieć Wam ze szczegółami to wszystko ....ach! Dobranoc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Teraz to chyba Wy o mnie zapomnieliście ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
hahahha będę podnosić co jakis czas może sie odezwiecie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eeee no
to by wynikało że on po prostu był zabiegany i jego milczenie było jakimś nieporozumieniem. A my tu już go tak wszystkie zjechałyśmy :Ol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Eeee > Tak, z tego co mówił tak by wynikało, ja też go przekreśliłam, i teraz mimo że sytuacja się wyjaśnila nadal mam dystans.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Halo nadal Was nie ma>? Ja chyba jak się znajdziecie będę jeszcze raz prosiła Was o pomoc. Ale o tym napiszę jak się odnajdziecie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale o jaką teraz pomoc
Ci chodzi ? chyba już nie potrzebujesz żadnej pomocy skoro facetowi jednak zależy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Pomoc to złe słowo, ale chciałabym poznać Wasze zdanie na temat tego co powinnam zrobić aby zależało mu już tak maksymalnie? On to facet nie typowy, strasznie przystojny,z dużymi liczbami na koncie. W wieku 29 lat osiągnąl już wszystko. Zdaje sobie sprawę z tego jak szaleją za nim kobiety,szuka wyjątkowej, jak sam powiedział. Ja chyba mimo tego co się stało chciałabym aby własnie jako taką wyjątkową kobietę mnie postrzegał. Chcę aby myślał o mnie nawet wtedy kiedy mnie nie ma,nie tylko wtedy kiedy mnie widzi.Rozumiecie o co mi chodzi ? Po całej tej sytuacji, w dzien kiedy przyjechał jak już pisałam spotkaliśmy się jak skonczyłam pracę,było rewelacyjnie,pomagał mi idąc w szpilkach po tych zaspach, ach ..... takie niby małe gesty dla mnie bardzo ważne... za łapkę mnie trzymal cała drogę z samochodu do knajpki...... Oszalałam ? Nie znosi pisać smsów, wtedy je pisał, jeden za drugim, ciągle ( w czasie kiedy on czekał w knajpce ze znajomym a ja pracowałam ). Wiecie co ja się chyba zakochałam, sama przed sobą nie chcę się przyznać ale chyba taka jest rzeczywistość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślę że aby on postrzegał Cię
za wyjatkową to sama musisz się za taką uważać, tzn. dawać mu sygnały że nie jest Ci obojętny, nie być zimną, tzn. potrafić odwzajemniać miłość, ALE jednocześnie nie zabiegać o niego przesadnie. Pokazywać się jako osobę niezależną, nie wpatrzoną bezwzględnie w niego. Taka która ma też swoje własne życie które jest równie ważne. Nie odsłaniać się tak całkowicie. Mieć w sobie dozę tajemniczości, która zawsze utrzymuje związek w pewnej takiej fazie niepewności. Jeśli on ma duże powodzenie to może być przyzwyczajony do zabiegania o niego. Więc Ty nie zabiegaj o niego. Tzn. jeśli już to tylko tyle na ile rozsądek pozwala. Niech to on ma świadomość że przede wszystkim to on ma o Ciebie zabiegać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Zastanawiam się tylko nad tym, czy po tym co JUŻ się stało On jeszcze ma o co zabiegać ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myślę że aby on postrzegał C
No wiesz... Jeśli masz taki tok rozumowania to rzeczywiście nie miałby już o co zabiegać jak tylko jednorazowy seks. Aż tak nisko się cenisz ? Owszem mógłby zabiegać. O Twoją miłość. O ile rzeczywiście jej szuka. Ale lepiej postaraj się wierzyć że szuka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
No więc własnie ja zawsze zakładam najgorszy scenariusz ponieważ wtedy nie rozczarujesz się tak bardzo... nie wiem sama co powinnam myśleć,z tego co mówil to szuka kobiety, takiej którą bedzie kochał i która co ważne będzie kochała jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myślę że aby postrzegał
"zakładam najgorszy scenariusz ponieważ wtedy nie rozczarujesz się tak bardzo..." Też kiedyś tak myślałam żeby jak ty to mówisz "nie rozczarować się". jednak ta metoda wierz mi i tak nie chroni przed rozczarowaniem jeśli coś się potoczy nie tak. Jesli w głębi duszy na coś liczysz a próbujesz się uspokajać jakimiś czarnymi scenariuszami to nie tylko że w ten sposób przywołujesz realizację tego czarnego scenariusza to na dodatek jak już ten czarny scenariusz nadchodzi to i tak potem wyłazi na wierzch rozczarowanie. Także uważaj z tymi czarnymi scenariuszami bo jeszcze się spełnią :P a przed rozcarowaniem się nie uchronisz. Po prostu może ciesz się chwilą obecną i myśl o sobie że jesteś co najmniej tak samo wyjątkowa jak on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek ze starych tabletek
Zgadzam się - trzeba cieszyć się tym co mamy teraz. Fajnie, że nie dałaś po sobie poznać jak było Ci źle... To ważne. Będzie dobrze - na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Czesc Wszystkim :) Mietek cieszę się ze się znalazłeś! Ty jesteś tu chyba jedynym facetem więc ważne jest dla mnie to że piszesz. Wczoraj ja jak zwykle siedziałam w pracy znów przyjechał,rewelacyjnie było ale ja nie miałam za wiele czasu aby z nim rozmawiać,jak wychodził powiedział ze idą zobaczyć do klubu wiec zapytałam czy to byo zaproszenie ? On że tak:D Po pracy poszłam tam, On już wychodził,ja miałam byc 2h wcześniej niż byłam ale nie mogłam wyjść! Stał przed klubem, zapytałam czy idzie do środka a on że nie bo jego kledzy piją a on już nie ma ochoty.Staralam się go przekonać że tylko na colę a On... Jeśli masz chotę na colę to zapraszam do mnie,oczywiście powiedziałam że u mnie też jest cola ale w końcu jakoś udało mu się mnie przeknać. Facet który tak przed otoczeniem maskuje swoją prywatnośc zaprasza mnie do siebie,fajnie się poczułam! W domu przywitał nas Amstaf śliczny pies, tak wytresowany że z miejsca się nie ruszył jak mu kazał leżeć....i choinka, wielka choinka ubrana typowo po męsku ( wyobrażacie sobie jak to wygląda?hahah) Fajnie było,nie kochaliśmy się,leżeliśmy na łożku przytuleni,rozmawiając,Kurde było na prawdę super! Chciał abym została,aby mógł się obok mnie obudzić, jednak wróciłam do domu. Jestem szczęśliwa wiecie?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek ze starych tabletek
No to gratuluję :) Chyba się zakochałaś - tak mi to pachnie właśnie :) Hm.. dobrze zrobiłaś, ze nie zostałaś na noc. Tak nawet dla zasady wypadało zrobić, nie mówiąc już o tym czy tego chciałaś czy nie. Co do choinki po męsku to ja dokładnie mogę to sobie wyobrazic :D Pamiętaj, zeby nie potoczyło to się za szybko. Skoro pół roku trwało to wszystko zanim doszło do czegoś między Wami, to niech teraz za szybko nie pójdzie dalej... Tak będzie milej (to tylko moje zdanie - młodego dzieciaka) no i w sumie bezpieczniej dla Ciebie, dla Was obojga. Jeśli będziecie przez jakiś czas się poznawać, to zobaczysz jakie on ma wady, zalety... Zobaczysz czy Ci to odpowiada. On też będzie mial na to czas, bo skoro mówił, że szuka kobiety na stałe, to znaczy, że też tego czasu potrzebuje. Pisz co tam u Ciebie - jak dalej toczą sie sprawy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Witajcie Mietek mam pisać co u mnie, wbrew pozorom wcale nie jest dobrze, On jak to on chyba już tak ma że po takich miłych spotkaniach może się nie odzywać, teraz też nie pisał nie dzownił, spotkaliśmy się dziś przypadkiem jak poszłam do pracy,śpieszyłam się strasznie więc nie miałam nawet kiedy z nim pogadać. Zeby się chociaż odezwał napisał głupiego smsa.......nic nie rozumiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hm... pisałaś wcześniej, że nie lubi pisać smsów... Wtedy napisał, bo wiedział, że coś spieprzył... może teraz, jak nie miał takiego impulsu to nie chciał pisać?? Ale wiesz co Aszal? Myślę, ze jak nie bedziesz sie przejmować tym, że nie dzwoni, to zadzwoni :) Zawsze tak jest. Myślę, ze jakoś to się ułoży. Tylko mówię - postaraj się, aby za szybko się to nie rozwijało, a myśle, że będzie dobrze. No i nie zapominaj o piasniu :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Mietek nie zapomnę pisać,mam znów jakiś dołek zastanawiam się czy ja sobie to wymyślam, czy z Nim rzeczywiście coś jest nie tak? Wszystko sie jakoś nie trzyma kupy. Jak już jesteśmy razem to jest super, a później totalne olewanie, nigdzie mnie nie zaprasza, nie pisze nie dzwoni, widzimy się w pracy i to tyle. Jest mi cholernie źle nie wiem jak mam się zachować i co powinnam zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Aszal
mój facet (były) tak traktował swoją... kochankę :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Aszal
dodam że potem ją rzucił i chciał wrócić do mnie. Więc uważaj na niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszal
Do do Aszal dziękuję Ci za radę, ale ja doskonale znam jego sytuację. Jasna cholera ja nie wiem co mam robić,jest kobieta to się zgadza,powiedział mi o tym. Nie zona,kobieta z która jest już kawałek czasu,kilka razy się już rozstali, jest z nią z powodów które dla mnie są jasne ale ... wiem że szuka kobiety która spełni wszystkie jego wymagania,z Tą kobietą mieszka,nie sypiają razem,są tylko obok siebie,ona robi zawrotną karierę ma kogoś oprócz niego,taki wypracowany układ. A ja oczywiście ślepo zapatrzona, zakochana wstydzę się za to wszystko na co sobie pozwoliłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sam1
Kolezanko ja mysle ze ty za bardzo pzrezywasz. Daj sobie troszke luzu nie mysl tak o tym a sprawy jak sie potocza tak sie potocza i twoje myslenie czy denerwowanie sie nic tu nie pomoze. Jak piszesz facet w wieku 29 lat osiagna wszystko to ja uwazam zeby teraz to wszystko jakos pracowalo on musi poswiecac temu duzo czasu. Napewno ma tez inne sprawy na glowie a nie tylko ciebie i moze nie moze poswiecac tobie kazdego dnia tak jak ty bys to chciala.Facet moze kochac ale wazniejesze dla niego jest zadbanie o swoja przyszlosc i przyszlosc rodziny ktora kiedys bedzie mial.Taka jest jego natura on wtedy wie ze sie spelnia. Kobieta jak sie zakocha to juz by tylko gruchala do goscia caly dzien nie zwarzajac a nic.Ja mysle ze on jest calkiem normalny i zalatwia wszystkie sprawy jak najszybciej i najwiecej zeby pozniej miec wiecej czasu z toba i dla siebie. Moze szykuje tobie jakas niespodzianke........daj mu tego czasu co potrzebuje i nie miej pretensji a zobaczysz ze bedzie dobrze......powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×