Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 20 lat i co z tego

Prosze o pomoc

Polecane posty

Gość 20 lat i co z tego

Witam wszystkich. Mam duzy problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic.W domu mam pieklo!! Wiem ze niektozy nie maja co jesc i sa w gorszej sytuacji niz ja ale dla mnie to nie jest takie latwe. Mam bardzo konserwatywnych rodzicow w podeszlym wieku, tzn. tata ma juz 70 na karku, a mama 64. Ja jestem studentka, studiuje na studiach dziennych na uniwersytecie slaskim. Moj ojciec to alkoholik. Mama jak ma juz wszystkiego dosc to tez pije i wtedy przed dlugi czas tylko pije i ma wszystko gdzies. Juz nie raz widzialam jak ojciec mame bil i gwalcil (zreszta ja tez jestem produktem gwaltu, co jest logiczne, bo kto w wieku 50 lat decyduje sie na dziecko?). W domu sa wieczne awantury i krzyki. Rodzice od dawna sa wrogami, a ja tez nie wiem co to rodzinna milosc. Mam 2 braci o wiele starszych. Jeden mieszka zagranica, a drugi tez ma to gdzies, twierdzi ze on sobie dal rade to i ja sobie poradze... tylko ze ja juz nie mam sily na to patrzec. Oni mnie pilnuja na kazdym kroku... mam 20 lat i najpozniej o 20 musze byc w domu inaczej jest awantura. Wiem ze nie pozwola mi sie wyprowadzic z chlopakiem, nawet jesli nie chcialabym od nich zadnych pieniedzy, bo dla nich to nie po bozemu mieszkac z kims bez slubu, a ja nie mam zamiru wychodzic tak szybko za maz. Czy moge ich tak poprostu olac? przeciez to nadal moi rodzice..?? Jak mam sobie z tym poradzi, co wy byscie zrobili? Dziekuje za wszystkie madre rady. Pozdrawiam cieplutko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorry, ale w tym momencie powinnas wyprowadzic sie z chlopakiem i miec to wszystko gdzies, bo to Twoje zycie, nie ich. po co masz tracic zdrowie na uzeranie sie z rodzicami czy patrzenie na to, co dzieje sie w domu? jak za toba zatesknia, to moze nawet wyjdzie im to na dobre. moze sie ockna, ze stracili cie przez swoja wlasna glupote. pozdrawiam i zycze powodzenia :) p.s. tez mam 20 lat i nie wiem, jakbym sobie poradzila w takiej sytuacji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afle
Szukaj prędziutko pracy i pokoju do wynajęcia, uciekaj od nich, chocby kosztem zerwania wszystkich kontaktów, ojcu nic nie bedzie, a mama zrozumie. Uwolnij sie od nich i to szybko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afle
Być może będzie Ci ciężko pracować, ale zaciśnij zęby i walcz o swoje szczęście, oni Ci go nie dali, więc szukaj gdzie indziej, koniecznie, nie wahaj sie ani trochę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsfgsdged
tzn że stary cie gwałci? hmm jeśli tak, a ty nadal nazywasz go rodzicem to tu jest coś nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieno, chyba ona urodzila sie na skutek gwaltu ojca na mamie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afle
I wcale nie musisz wychodzić szybko za mąż, dzsz sobie radę, udowodnij to sobie, braciom, i nam, forumowiczkom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20 lat i co z tego
Dziekuje za tak szybka odpowiedz :) Rzecz w tym ze do pracy isc nie moge bo studia dzienne mi na to nie pozwalaja, a z samego udzielania korepetycji nie zarobie sama na siebie. Z chlopakiem zamieszkam moze nawczesniej w wakacje. Niewiem czy wybrac sie do jakiegos psychologa( bo psycholog tez mi rodzicow nie zmieni) i co zrobic zeby wkoncu przestali siebie i mnie tak traktowac. Zawsze marzylam o kochajacej sie rodzinie... na poczatku myslalam ze prosby pomoga, pozniej byly klotnie... teraz juz tylko po cichu placze i mysle jak sie z tego wyrwac. Dziekuje za wsparcie i pozdrawiam!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afle
Kochana, możesz iść do pracy, a nawet musisz, nie wiem, może najpierw na promocjach, w jakimś barze, da się pogodzić studia dzienne z pracą. Jeśli teraz sie od nich nie oderwiesz, później tez tego nie zrobisz. A może tak do końca nie jestes przekonana, że jest Ci tam tak źle, skoro nie potrafisz sie na to zdobyć? T decyzja należy do Ciebie, ja nie mówię, żebyś wyprowadziła się jutro, ale za kilka dni, może tygodni. Jednak w tym celu musisz przedsięwziąć pewne kroki, właśnie z pracą związane. Wiosna to świetna pora, by jej szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość afle
możesz iść do psychologa, on Ci rodziców nie zmieni, ale pomoże uwierzyć w siebie. Nie płacz nad nimi, skoro nie pomogły prośby, ani kłótnie, to nie ma sensu. Mam troszkę więcej lat od Ciebie i może to pozwala mi chłodno spojrzec na Twoja sytuację, z dystansem. Przed Toba piękne lata, nie pozwól sobie tego zniszczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 20 lat i co z tego
Dziekuje, milo jest slyszec ze ktos w to wierzy. Mam nadzieje ze sie uda i ze kiedys osiagne to o czym tak bardzo marze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×