Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bujająca w oblokach.

Marze o domu w starym stylu

Polecane posty

Witam :) Emmi myslimy o Świetach Bożego Narodzenia. Ale chyba sięnie uporamy ze sprzedaniem rzeczy i z wysłaniem tego co chcemy do Polski- ufffff bo jak wracamy to już na stałe. Teraz tylko pytanie za ile bo wiemy, że to bardzo blisko. Także raczej to Boże Narodzenie się przesunie i będziemy myśleć...... Narazie to paczki poszły, ale świateczne prezenty dla rodzinki nic wiecej. Misiu to ciekawie masz z tym zegarem, ale wiadomo skoro ma swoje latka :) Pozdrawiam cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale Emmi wlasnie w takim starym lekko obdrapanym luztrze jest caly czar.. Jak je odnowisz czar prysnie :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O rany Misiu!! ileż rzeczy zrobił brat??? No takiego brata to tylko pozazdrościć :D A co do zegara, to po prostu indywidułum Wam się trafił i już :) Ja często naprawiam tego typu skrzywienia przedmiotów kładąc koło nich młotek czy stawiając ostentacyjnie kosz na śmieci ;) Po paru dniach następuje niespodziewana naprawa i jak tu nie wierzyć, że przednioty mają duszę ? :P Spróbuj, może i u Ciebie pomoże :) Dzastus23//:) o jej, to nawet tak na same święta też Wam się nie uda przyjechać do rodziny? pewnie koszta, prawda? :( Współczuję zmniany planów, ale wiesz, czasami to na dobre wychodzą takie nieprzewidziane wszelkie zwłoki w działaniu ;) Belva//:) No niby masz rację, ale ... lustro to lustro ma określony cel, a nie żeby się wpatrywać ;) Poza tym jak go nie ,,odnowię,, to kolejny jego spatkobierca może nie dojrzeć walorów wiekowych tylko jako starego rumpcia wywalić na śmietnik, a jednak wolałabym oszczędzić lustrowi takiego zakończenia :) Więc już wolę, aby straciło na ,,duszy,, i z wdziękiem sobie wrodzonym znów się na nowo starzało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emmi :D ubawiła mnie Twoja metoda naprawiania przedmiotów :D hmm... może zaniosę zapałki i siekierkę do pokoju, w którym odnawiam i odnawiam kredens :p jak się przestraszy, że go porąbię i spalę, to sam z warstw olejnych wyskoczy! ;) :p :D no nie wiem, czy zegar by uwierzył, że tyyyyyyyle kilometrów jechał, żeby wkońcu młotkiem dostać? ;) niech sobie idzie po swojemu, nie jest jedynym odmierzaczem czasu w domu, jakoś dużo mam zegarów, na parterze 7, w tym jeden podwójny, bo dwustronny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierz mi, warto spróbować, bo czasami działa ;) Co do zegarów, to mnie się marzy taki duży tykający w salonie :) To takie moje odwieczne marzenie - zegar z prawdziwego zdarzenia, czyli starego typu nie te współczesne. Tylko miejsca ograniczone, bo ja mam delikatny sen i takie ,,bim,, i ,,bam,, w środku nocy fatalnie by się skończyło dla takiego epokowego arcydzieła ludzkiej ręki :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu,jeśli zegar się późni skróć wahadło.My mamy taki bimbający i tak radzi mój nadworny zegarmistrz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi - ja tak właśnie miałam z "bijącym" zegarem w salonie u rodziców. Jak czasami tam spałam to wiedziałam,że zasnę dopiero pomiędzy godz.12.00 czyli 24.oo a 1 w nocy. Właśnie z powodu bim-bam . - 11, 12, razy - obudziło mnie zawsze a 1 raz jakoś nie , bo krótko brzmiało i dało spać. Ale moi rodzice tego bimbania w ogóle nie słyszeli i myślę,że jakby zegar zamilkł - to by się obudzili. Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. - Prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ha, amito brat mi też tak mówił :) a ja mu powiedziałam, że wróci, to skróci :D bo brat w tej chwili bez pracy... obiecał, że jeszcze przyjedzie pomagać ;) a co do bim-bam... taki sam zegar był/jest u mojej mamy, spałam z takim bim-bam od zawsze! latem byłam u mamy... dużo trudniej było mi się przyzwyczaić do dobiegających z kościelnej wieży (jakieś 250m.od rodzinnego mieszkanka) "kiedy ranne wstają zorze" o 6! i kolejnych melodyj o 12, 18 i o 21 maryjo królowo polski... o połnocy chyba też coś, ale to jakos przesypiałam??? i jeszcze o 14. z ratusza (~50m.) melodyjka, która wygrała konkurs na hymn głubczyc, coś jak skrzyżowanie marsza weselnego z pogrzebowym :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja swojego bimbama nie słyszę wcale.Czasem tylko zarejestruję,że czegoś mi brak i wtedy wiem,że zegar stanął ;) A takie melodyjki lecą u nas w rynku,ciekawe czy mieszkańcy też się przyzwyczaili i nie słyszą?Moim zdaniem to strasznie wkurzające,dobrze,że u mnie nie słychać,bo dzwony o 12 i 18 da się przeżyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajnie macie, że takie ..bim,, ,,bam,, Wam nie przeszkadza, mnie nawet przeszkadza jak zegar za głośno ,,tyka,, w pomieszczeniu gdzie śpię :( I jak ja się w bloku uchowałam? - ktoś zaraz zapyta. Odgłosy dobiegające z innych pomieszczeń mi nie przeszkadzają ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a... tykanie też mi przeszkadzać potrafi! kiedyś nocowałam u brata, zasnęłam dopiero, gdy budzik zaniosłam do kuchni ;) bim-bam wisi w jadalni:) i choć z braku wykończonej góry dwoje dzieci śpi w kuchni, to w jadalni, pełniącej jeszcze też funkcję kuchenne sypia tylko pies! :D skróciłam długość wahadła i chyba trafiłam właściwie, bo od 8. rano idzie bez zarzutu :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Jak zaczęłam zaglądać na zagrodę to tu jakos tak rzadziej teraz. Emmi- myśleliśmy żeby wracać, ale jak wracamy to już na stałe, wiec mąż stwierdzil że klamotów nie zdażymy ani powysylać ani posprzedawać. Reszte napisze do Ciebie moze prywatnie :) Mam zamiar spróbowac robic konfiture z cytryn do herbaty- wyszukałam na topiku swiatecznym :P zobaczymy co wyjdzie z mojej próby :) Pozdrawiam i pewnie do jutra A co do zegarów to ja też nie każdy zniosę, a już na pewno nie głośne "bim, bam......"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Dzastus//:) 🌻 Od jakiegoś czasu przed snem z juniorem oglądamy którąś z Werand. Śmieję się, że może misiek jakiegoś aranżacyjnego bakcyja złapie ;) W każdym razie, oglądamy, nazywamy przedmioty, liczymy krzesła czy lampy. Mam już omówione rodzaje lamp, krzeseł... wyszukujemy zwierzątka na obrazkach itd A przede wszystkim ja mogę sobie spokojnie pokontemplować fotografie i pomysły ;) Wczoraj przy właśnie jednej z gazet, misiek mnie szalenie rozbawił, aż mój perlisty śmiech rozniósł się po całym domu. Podczas omawiania przedmiotów misiek jak przystało na swój wiek, od razu podkreślał, że w jego pokoju też jest, albo , że ma :) Rozróżniamy lampy, od żyrandoli i świeczników... lampa jest, świecznik po ostatnim braku prądu też ;) i akurat padło na żyrandol na obrazku. U misiak nadal goła żaróweczka wdzięcznie zwisa z sufitu. Ale, że tłumaczyłam, że żyrandol to oświetlenie wiszące na suficie, to jak na obrazku był efektowym wieloramienny , okazały itd, to mimowolnie wskazałam miśkowi, że u niego jest tutaj, czyli na tę nieszczęsną żaróweczkę. Misiek patrzy... patrzy... to na zdjęcie, to na żaróweczkę... taką superacką minę zrobił, na zasadzie, że chyba jednak nie... z tą miną zamarł zastanawiając się nad tematem. Wybuchnęłam śmiechem. Na koniec stwierdził, że żyrandola ,,nie ma,, ;) kot i dziecko... albo na odwrót, nie wiem które teraz w potrzebie większej ;) pozdrawiam wszystkich 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka Emmiiii :) A ten Twój misiaczek to ile ma latek :) A ja dzisiaj aż nie moge w to uwierzyć- wjezdzamy do takiego naszego wspolnego garazu- patrze cos lezy- no to ide patrzeć- w sumie myślałam z daleka że jakaś szafka heheheh podchodze a tam 2 całkiem dobre wielkie podróżne torby na kółkach- czy to nie jakiś dziwny zbieg okoliczności.....? nie wiem czy sie cieszyc czy smucić- coś nas na siłe chce do tej Polski ściągnąć- mieliśmy kupić sobie nową torbe na powrót a tu prosze 2 wielkie takie same i do tego za darmo........ :) dziwna sprawa...... :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ew60 właśnie tak sobie tłumacze :) problem w tym że w szafach miejsca na nie nie ma jeszcze ale zostać zostają gdzieś je wcisnąć muszę :) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzastus//:) Jak one spadły niczym z nieba, to ja bym ich nie chowała, tylko trzymała na wierzchu, jako talizman na szybką, owocną, szczęśliwą itd przeprowadzkę, czy samo pakowanie :D Misiek ma 3 lata. Ostatnio odczuwam ewidentny brak stoliczków, czy komód w domu :O Naoglądałam się pięknych wystrojów wnętrz na garnku i też chcę 😭 Na razie z mozołem staramy się zrealizować któryś tam z planów, pod tytułem półeczki na książki, których mamy trochę :O Któegoś dnia cofnęłam się do archiwum tego topiku i stwierdziłam, ze smutkiem, że prawie żadne nasze plany nie zostały zrealizowane :( Ciągle rozbija się o brak kasy... nawet jak udaje nam się coś uzbierać, to albo samochód się zepsuje, albo inne dziadostwo się pojawi i ograbi nas z odłożonych pieniążków :O Tuurma//:) Napisałaś, że zaczynasz odczuwać syndrom urządzonego domu - zazdroszczę Ci, mnie to się zdaje, że ja nigdy nie osiągnę tego poziomu. ew60 🌻 Co się dzieje z Olguchną i innymi ? hop hop!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pogoda mnie dobija. leje już dwa dni, nawet mój pies uciekł do budy co zdarza się tylko podczas dużych mrozów lub takiej chyba pogody. W pogodne dni leży sobie na tarasie pod drzwiami . Muszę się zabrać za wszywanie suwaka do kurtki - ale mi się nie chce ! Niestety, nie mam wymówki - MM właśnie przywiózł nowy suwak - a miałam nadzieję,że nie będzie w sklepie odpowiedniego. Roboty mi się piętrzą - prasowanie czeka już 2 dni, teraz szycie - muszę się zmobilizować . Do działania !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a u nas parę spraw się posunęło do przodu :) i tak, w końcu mam kuchnię w kuchni! pewnie, że to jeszcze nie taka, którą chcę mieć, ale już samo zgromadzenie w jednym i na dodatek WŁAŚCIWYM pomieszczeniu kuchenki, lodówki i zlewozmywaka z CIEPŁĄ wodą cieszy :D wczoraj, mimo święta małżonek dziarsko układał gres na półpiętrze :) docelowo będziemy mieć tam swoją sypialnię i łazienkę, teraz jednak chcemy zrobić tam pokój starszych dzieci i zlikwidować ich królestwo w salonie, mimo skosów pokój ten jest duży, ok 18metrów, będzie im tam dobrze, zanim wykończymy górę! pewnie zrobiłby tę podłogę do końca tygodnia, ale mam wychodne! trallala! jak wyjdę z domu w sobotę rano, tak wrócę w niedzielę po południu, trudno, robota nie zając :p emmi, u nas też z kasą krucho, poluję na okazje na allegro, właśnie dziś mąż pewnie przywiezie wylicytowany stolik :) bo szafki w kuchni mogę mieć "zastępcze" jakiś czas ;) ale stolik był mi potrzebny od zaraz :p jeszcze muszę znaleźć jakieś tanie łóżko dla nas - mamy tylko materac i jesteśmy meblowo "urządzeni" :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu//:) cieszę się razem z Tobą :D Masz gdzieś w pobliżu Ikeę? Mają niedrogie stelaże do łóżek, może pasowałby pod Wasz materac ;) Kumpela zakupiła i jest z niego bardzo zadowolona. Co do mebli kuchennych przejściowych, to ja tak mam i ops... chyba zostanął już na stałe, bo się do nich przyzwyczaiłam ;) Myślałam, że fronty zmienię na jakieś z szybką i bardziej urokliwe (czytaj neowiejski) ale te gładkie z płyty rewelacyjnie się myje, nie mają żadnych zakamarków i... chyba też zostanął :D I pomyśleć, że ja co pół roku muszę coś przestawić i zmienić jak się tak przyzywczajam :P Taki sam los spotkał mnie przy firankach i zasłonkach... zasłonki to jeszcze do przeforsowania, nawet chodzą za mną jakieś inne, ale firanki - klops. Też się z nimi już zaprzyjaźniłam :) Też zaglądam na allegro, ale jakoś tak nic nie mogę trafić. Podobają mi się różne rzeczy, ale cenowo są poza moimi możliwościami. Wierzę, że może jak się wybierzemy gdzieś ze starociami , to może wtedy coś upoluję, ale na razie nie podrodze :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
emmi, do janek mamy jakiś kwadrans drogi, może ciut więcej, ale hmm... do jakości ikea mam niejakie wątpliwośći :p krzesła się porozpadały, w kanapie potrzaskały listewki w stelażu... zdecydowanie wolę ich drobiazgi niż mebelki! wolę poczekać, aż się coś trafi takiego, że będę pewna, że muszę TO mieć ;) a! jeszcze czasem oglądam ofertę na gumtree: http://warszawa.gumtree.pl/ może akurat tu mają coś, co Wam mogłoby pasować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj to współczuję takich doświadczeń z Ikeą. Raczej jestem zadowolona. Mam szafki w kuchni, szafkę łazienkową... komody już dwie. Z pierwszą był problem ale bez problemu pan przyjechał i wymienił na nową ;) Dodatków mam sporo, ale ostatni zakup taki koszyk na sztućce zaczepiany na drążek jest fatalny :O Koszyczek za rzadko upleciony i wszysto przez niego przelatuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Zajrzałam donieść, że grudniowa Weranda jest :) Tak sobie jednym oczkiem podglądam ciekawa jej wnętrza. Już miśkowi pokazałam, buzia oblała się wielkim uśmiechem :) Wieczorem będziemy czytać ;) Ale już tak teraz patrzę i na przykład zadumałam się nad takim tekstem ,, Dom jest tam, gdzie na święta można postawić choinkę i spędzić czas z rodziną,, June Newton Mój stosunek do obecnego mego miejsca zamieszkania jest ogólnie wszystkim znany, ale miejsce na choinkę już mam upatrzone :) Najśmieszniejsze, że rokrocznie w innym miejscu :D A co dla was jest domem? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podjęłam wreszcie męską decyzję i podpisałam umowę na zakup i montaż okien.No,krzyż pański przeszłam,bo po poczytaniu opinii w necie o mało co nie pozostałam z dotychczasowymi.A teraz muszę czekać do 22 grudnia ;) na montaż.Przełoże to "na po nowym roku" bo mamy zamiar zrobić przy okazji jakieś malowanko i remoncik,to przed samymi Świętami nie bardzo mi pasuje. Misiu,jak już ciepła woda leci to jest dobrze ;) I mnie pogoda dobija,mam lenia i odkładam wszystko na kiedyś w bliżej niesprecyzowanej przyszłości. Aby do wiosny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amitka :) serwusik, a co jest nie tak z tą firmą? Na jakie okna się zdecydowałaś i ile ta przyjemność będzie Was kosztować? - ale wścibska baba ze mnie :P U mnie ,,energia,, odpuszcza ale jeszcze jest jej trochę. W ramach latania niczym ,,kot z pęcherzem,, mym oczom ukazał się talerzyk deserowy o kwiatowym wzorku :) Talerzyk, jak talerzyk, nie wiem co mnie w nim tak urzekło? Wzorek, a może to, że jest jakby kremowy :) Ma fart koleś, bo ma z boczku rysę i do użytku domowego się nie nadaje :) Za to pięknie komponuje się w kuchni na drewnianej półeczce z pasującym do siebie malowanym kubeczkiem juniora, jaki dostałam na Dzień Matki z przedszkola :) brawa dla pań przedszkolanek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowałam się na oknoplast,bo po lekturze w necie to już wymiękłam.Budvar,różański,veka,kołomyja totalna.Najdrożej wyszło,ale popytałam sąsiadów i jednak mają najlepszą opinię.Ta przyjemność jedyne 2,100 ,bo mam małe okna.A w tym 600 zł. za wymianę.Chciałam żeby mężo montował,ale nie chce się podjąć.Trudno,każdy chce zarobić :) Dodatkowo chcemy zerwać boazerię ze skosów i położyć regipsy.Może od razu pomalujemy? Naciskam na nowe kafle w kuchni,ale...konflikt gustu.Ja chcę żywo żółte lub jasno zielone duże,a mężo zaparł się na malutkie.A te są w beznadziejnych kolorach.Jak mam mu powiedzieć,że znowu mi się coś nie podoba?Każe mi samej kłaść te kafle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
amita! albo kładź sama kafelki (to nie jest trudne), albo powiedz szanownemu małżonkowi, że robi kuchnie wg swojego gustu i oddajesz mu we władanie wszystkie gary i kopystki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten numer nie przejdzie,bo na bank nie położyłabym kafli.Prędzej trafiłby mnie szlag ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amitko :) Misio ma racje, zasugeruj delikatnie, kto w tej kuchni więcej czasu spędza, więc pod czyj gust powinna być zrobiona ;) Mnie nazwy firm nic nie mówią, chociaż mamy jakiejś ze śląska, która tutaj ma swoją filie ;) Chodziło mi o sam wygląd, kolor i bajery :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×