Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bujająca w oblokach.

Marze o domu w starym stylu

Polecane posty

Jagnom//:) kwiatek dla męża aby go mało swędziało ;) 🌻 Polecam gencjaną smarować krostki, przytkąć watką i już ;) Mniej swędzi ;) Talk u nas się nie sprawdził, ani przy dziecku ani przy mężu. Przynajmniej tam gdzie odzież zasłania. Tylko ciemne rzeczy zakładać. U mnie się to sprało, ale nie wiem jak by to było przy jasnych, czy jednak być nie przebarwiło. Co do kredensu to może rzeczywiście jedną warstwą tylko pokrył aby go odświeżyć i lepszą cenę wziąć :O Ja to bym jeszcze popytała po znajomych i ich znajomych, może ktoś umie i by się podjął, chyba że Tobie zależy na zrobieniu na połysk, tak Ludwikowsko, to rzeczywiście koszt będzie spory. Co do oświetlenia w lazience, to na suficie mam tzw. kule. A z oświetleniem przy lustrze, to będzie jakiś kinkiet odstający od ściany, ale nie ma jeszcze lustra więc i on musi poczekać. Piszesz, że Ci się nic nie podoba, to znaczy jakie Ci się nie podobają? Może coś drogą eliminacji wybierzemy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No hejka :) co do ospy to już nie swędzi, ale dzięki za radę, teraz M. wygląda jak pryszczaty nastolatek ;) ale już dochodzi do siebie. Lampy do łazienek chciałam oryginalne jakieś, na sufit plafony ( tak szczerze to nie wiem jak Ci je opisać, po prostu muszą mieć w sobie to COŚ), a nad lustra to chyba kinkiecik-i - np. kwiaty tzn. kielichy starociowe najlepiej i wcale to nie muszą być komplety, ja nawet wolę jak każda lampa jest z innej parafii, tak mamy w salonie i ogólnie wszędzie raczej kompletować nie lubię, np. jak goście przychodzą to najczęściej na stole lądują różne filiżanki, inna cukiernica, talerzyki, część dostałam od ciotki ale raczej w ilościach szczątkowych jako resztki tzn, to co jej ocalało z kompletów. Sztućce też mam różniste i wszystko raczej takie odkomplecone :) a jak sobie wreszcie na ten targ pojadę.... aha potrzebuję w charakterze stolika przy kanapach (zamiast ławy znaczy się) stary kufer tylko nie rozlatujący się, coby mi go dzieci nie rozmontowały do końca - może ktoś chce takie cudeńko sprzedać?? A kredens Emmi broń Boże aby się błyszczał czy coś, myślę, że go trzeba lekko przyszlifować, i zabezpieczyć przed kuchennymi oparami, bo on w kuchni właśnie na honorowym miejscu sobie stoi :) no spadam spać, bo rano do pracy na 8, i tak się czasem zastanawiam dlaczego zdolności np. do lepienia garnków nie mam albo dziergania, bo bym sobie spokojnie w domku z dzieciami siedziała i pracowała twórczo - a tak przy biurku od 8 do 16 ehhh no buziaki i dobranoc wszystkim :* Emmi - kolorowych snów :) 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Duszku, a może zerknij na lampy zewnętrzne, co? W programie pewnym nawet trafiłam zachwalanie ich w łazienkach, gdzie wilgoć itd, że są szczególnie dostosowane do takich warunków a ich odmienność jak nie możesz sobie nic dobrać, może być tym czymś czego szukasz ;) Od pewnego czasu jestem pod wielkim wrażeniem, kolejnego programu aranżacyjnego, gdzie dekoratorom trafił się wielki orzech do zgryzienia a mianowicie osóbka, dla której większość standartowych rzeczy nie podobała się i właśnie poprosiła ich o pomoc. Dekorator zabrał ją do jakiegoś magazynu - sklepu z odpowiednimi artykułami i konsultując z nią, przedstawiał jej przedmioty, dla których u niej znalazł zupełnie inne zastosowanie. To było niebywałe! Najbardziej podobało mi się, jak wygrzebał jej jakiś wazonik, czy inne śmieszne naczynie i zaproponował jako kubeczek na szczoteczki do zębów. Takie proste podmianki. Całość oczywioście wyszła super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmiś a Ty spać nie możesz?? :) pozdrawiam z pracy ;) a co do tych lamp to muszę się faktycznie rozejrzeć 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gubię się gdzie co pisałam... ale zakładam, że na tym. Czasami uda mi się trafić jakiś ciekawy program aranżacyjny. Kiedyś pisałam o połączeniu nowoczesności z naturą, pamiętacie może? Próbowałam znaleźć, ale nie udało mi się. W każdym razie ostatnio znów trafiłam na tę serię i tym razem poznałam styl: swobodny szyk :D Prawda, jak ładnie został nazwany? Dekoratorka tym mianem nazwała styl, w którym połączone są starocie przytaszczone z pchlich targów z nowoczesnymi meblami, czy nowoczesnym stylem. Zaczynam wierzyć, że tak jak są malarze, którzy o tym co namalowali dowiadują się dopiero od krytyków, tak i style są na podobnej zasadzie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom//:) Należę do rannych ptaszków ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo podobają mi się domy w starym stylu, ale bardzo trudno się takie domy urządza, bo można przesadzić z dodatkami i wtedy nie będzie domu w starym stylu, tylko graciarnia. Wydaje mi się, że dobrym pomysłem jest udanie się do jakiegoś projektanta wnętrz. Specjaliści z n-design są bardzo dobrzy podobno, biorąc pod uwagę ich osiągnięcia, oglądając projekty faktycznie można dostrzec ich potencjał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom 🌻 :) Byłam ostatnio w ... znalazłam punkt z meblami różnej maści i formy, specjalizującej się w antykach ale i nie tylko, gdzie sami odnawiają. Nieustająco szukam bieliźniarki, ale musi zmieścić się jakby w przejściu więc muszę trzymać się wymiarów, a wymiary nie idą w parze z minioną modą, gdzie wszystko było duże, obszerne i pojemne. Już nawet wypatrzyliśmy mebel, który by nam pasował... ale... czym dłużej zastanawiałam się nad nim tym coraz mniej mi się podoba, to jednak nie to. Tutaj nie pisałam. Wydobyliśmy mebel dziadkowy z czeluści piwnicy i po drobnych oczyszczeniach wyszły ubytki w fornirze (jak się okazało) Mieliśmy z małżonkiem pewne plany naprawcze, ale chyba duch dziadka telepatycznie namówił mnie na telefon do brata mego, który lizną to i owo o renowacji mebli i jak usłyszał, że mebelek naszego dzieciństwa przetrwał, ma się dobrze, to zapalił się wręcz do jego naprawy i niemalże przez telefon po łapach mi dał, abym go nie tykała, tylko do niego wiozła i on mi go odnowi :) Tak więc, mebelek czeka na transport... mam nadzieję, że przeżyje kolejną podróż :O Olguchna ... 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmiś jak się cieszę, że Cię tu widzę :) narazie jestem w pracy więc, napiszę więcej wieczorkiem, o ile nie usnę z dziećmi co mi się ostatnio notorycznie zdarza :) daj na garnek zdjęcie mebelka co?? Pozdrawiam Duszku i życzę wszystkim miłego dnia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom//:D Czyli masz już łącze w domu, super!. Mnie obecna angielska pogoda nie służy i sama tak na wysokości godziny 18 nagle zwalniam bądź przechodzę w samoistny stan wegetujący już. Ale to najczęściej 12 albo 13 godzinamoja doby więc... do tego ta pogoda... Mebelek nie należy do jakiś zmaczych antyków, raczej ma wartość sentymentalną dla mnie. To przed- albo po- wojenna dla mnie biblioteczka. Brat określił ją jako pensjonarka. Dwuskrzydłowe drzwiczki, nadstawka niby półeczka zamiast szuflady... no może rzeczywiście ;) Zamierzam trzymać w niej szkło okazjonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mam Emmi internet w domu, ale wieczorami zazwyczaj zasypiam z dziećmi :) więc najczęściej piszę w pracy ;) Domku :) ale Ty masz tak przytulnie i domowo, że brakiem antyków się nie przejmowałabym na Twoim miejscu :) wcale, a wcale, a np. mój kredensik wymaga niestety renowacji, ktoś kto mi go sprzedał - przez allegro twierdził, że kredens jest w super stanie, ale na moje oko (laika przyznam) był on tylko zawoskowany lub pokryty czymś co miało wyglądać na renowację. Z upływem czasu ten wosk czy coś tam zaczął się ścierać i teraz żal mi go że taki odrapany stoi, fakt że go uwielbiam i użytkuję na co dzień, ale... gdybym tylko miała odpowiednie finanse - czyli pewnie nieprędko - oddałabym go jakiemuś profesjonaliście. A pogoda mnie również przyprawia o nastrój melancholijny, za dużo myślę i się zastanawiam, co mi osobiście na dłuższą metę szkodzi.Lenistwo mnie dopadło tzn. nie do końca lenistwo tylko niechęć do bezproduktywnego sprzątania - tzn. ja sprzątam a moje dzieci bałaganią i to plus pogoda i koniec lata mnie dobija - niech ktoś powie, że nie tylko ja tak mam?? :( Dobrze że róże, lawenda i wrzosy kwitną na całego, a dziś właśnie wybieram się po coś zielonego do ogrodu - mój M. namówił mnie mimo niewielkiego budżetu na zakupy, może to poprawi mi humor nieco, kochane dziewczynki miłego popołudnia Wam życzę, Kwakwa przytul ode mnie Chendlerka - mi też tak się marzy przygarnięty psiak :) pozdrawiam 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja swój budżet na coś zielonego już w tym miesiącu wyczperpałam a że pogoda taka sobie to za miesiąc chyba już nei będzie co sadzić. narazie mam ocieplany domek i Chendlerowi przydały by się przytulanki bo musieliśmy go uwiązać żeby nie pożarł kolegów męża co przyjechali do pomocy. Smutny jest taki i bidny no ale to tylko pare godzin. Nadodatek musiałam wyciachać pół bzu bo opierał się o dom i nei było już gdzie styropianu wcisnąć. Mam nadzieje że będzie naprawdę cieplej w domu dzięki tym zabiegom bo dom mam narazie w starym stylu chyba tylko pod tym kontem że musze spać w bluzie bo taki ziąb. A meble mam nowe ale zdecydowanie nei nowoczesne więc może coś mi kiedyś z tego starego stylu wyjdzie?? a fotkę Emmi faktycznie pamiętam! wstawiałaś. fajny mebelik. ;) Jagnom drogie są takie profesjonalne renowacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kwa kwa i tu by się przydała koza, nie na mleko rzecz jasna tylko taka milutka cieplutka do ogrzania domku, marzy mi się taka, ale narazie tylko marzy, teraz mój jest w trakcie budowania grillo-wędzarniko-piecachlebowego i tam chce ze mną przy ogniu siedzieć tylko mi chodzi żeby z domu nie trzeba było wychodzić, tylko usiąć w fotelu z książką i się dogrzewać :) Renowacje mebli są ponoć bardzo drogie, słyszałam że za szafę trzeba dać coś ok. 1000 złotych, ale nie orientowałam się, bo środkow nie mam żadnych napewno nie jest to tanie, a przy moim kredensie trzeba by się nadłubać. A u mnie deszcz pada i pada, coś się tym chmurom zepsuło, że przestać nie może??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas nie pada tylko tak wisi w powietrzu to wszystko jakoś...a o kozie myślałam tylko narazie nie ma na nią miejsca...jak kiedyś jakimś cudem uda nam się przenieść sypialnię na górę i w salonie zostaną tylko sprzęty salonowo-jadalniowe to mam zostawione podłączenie dla kozy do komina w jednym z rogów ( tam gdzie teraz sa te dwie szafy)...a do tego fotel bujany z pledem i mały stoliczek na książke i kubek kawy inki... w mojej wyobraźni już to wszystko jest ;)) dużo słonka życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Jestem ale pora niesprzyjająca pisaniu ;) Później... Teraz to szybkie śniadanie i w piecu napalić muszę, bo zimno. Dzieci już pokasłują i mnie coś drapie w gardle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też teraz na chwilkę jedynie, muszę brać się za sprzątanie, moją rodzinkę wyprowadziłam na kilka godzin do babci i teraz zaczynam na miotle latać, a'propos mioteł przedwczoraj bodajże oglądałam "Totalną Magię" i tak jakoś od lat jak go puszczają w TV to MUSZĘ go obejrzeć :) , miłego dnia Wiedźmy moje :) 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też oglądałam Totalną Magię ale to chyba wczoraj było znaczy w sobotę? My jeszcze nie palimy. Chodzimy w 2 swetrach ale nie palimy. Kurde za wcześnie trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Domku//:) Oglądając różne foty wnętrz, to tak sobie myślę, że wcale nie muszą być to antyki czy rodem stare, babcine meble, czy wiejskie kredensy, aby stworzyć ten ,,stary styl,, Szczególnie obie Werandy pokazały mi, różne możliwości... chyba ,,stary styl,, ukryty jest w dodatkach. Ciągle się nad tym zastanawiam... Co do kozy, to nie wiem czy tu pisałam, bo spora przerwa była, ale mam ogromne zakusy na piec kaflowy taki jak to dawniej stawiano w pokojach. Bardzo przydał by się w salonie. Kominki jakoś tak... nie wiem... nigdy mnie nie urzekły, może takie starodawne, co to szeroka wnęka i piec po środku... a po bokach można coś suszyć, kosz wstawić czy zobaczyć wygrzewającego się kota ;) Kominek jako sam w sobie obmurowany komin z okienkiem na palenisko średnio mi się podoba. Nawet wizja półeczki na nim i jakiś pamiątkowych bibelotów, czy świeczniki, czy fotografie mnie jakoś nie przekonują. Ale piec kaflowy to już inna bajka :D Komu o tym nie mówię to w czoło się stuka... cóż :O Jak ktoś kiedyś, gdzieś mądrze powiedział ,, Każdy człowiek ma odmienną duszę,, I dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tutaj napiszę o tym programie na temat stylu skandynawskiego. Napisałaś, Domku, że Twój styl stary to tylko dlatego, że ciepło chodzisz ubrana, a mnie się wydaje, że jest bardzo ciepły i przytulny ... i ma więcej ze starego niż z nowoczesnego stylu :) A że elementy zaczerpnięte są z naszego ulubionego sklepu, więc tym bardziej napiszę tutaj. Mogę Cię wielce rozczarować, jeśli liczysz na jakieś konkretne informacje bo tematem wiodącym była jakby historia powstawania stylu skandynawskiego opartego o ich klimat, a ja skupiłam się bardziej na tym co mnie interesowało , a mianowicie dlaczego w Ikea są takie a nie inne meble, czy przedmioty. O stylu flamandzkim jedynie posłuchałam, tak samo jak o historii narodzenia się stylu Gustawa III (inaczej zwanym gustawiańskim), zaczerpniętego z Luwru i ostro uproszczonego, dopasowując go do tendencji tworzenia minimalizmu i ,,czystej linii,, Pozostawiono zaokrąglenia, szarości i pewne ozdoby nóżek czy narożników, ale daleko im do olśniewających przepychem francuskich mebli. Informacja o klimacie jaki panuje w Skandynawii otworzyła mi po prostu oczy na ich wewnętrzne potrzeby jako człowieka - zwierzęcia dziennego. Stąd te świeczniki, świece, lampy, lampiony itd. Przyznam się, że nigdy nie mogłam pojąć, po co u licha im tego tyle. A tu proszę! Zmrok potrafi zapadać już koło godziny 15, nie mówiąc o okresie 24 h nocy :( dla mnie to totalna abstrakcja. Białe czy jasne meble wprowadzają więcej upragnionego światła. Potem dowiedziałam się, że mają wielkie umiłowanie do drewna. Przewodnią ich myślą jest prostota i funkcjonalność zaczerpnięta z surowych warunków, w jakich przyszło im żyć. Tendencja do upraszczania podkreślająca walor przedmiotu. My możemy się zachwycać finezyjnym kształtem krzesła ale dla nich to przede wszystkim wygodny i użyteczny przedmiot. Po prostu zupełnie inne spojrzenie na dom, jego wnętrze i odbieranie przytulności domu, skierowane przede wszystkim na maksymalne pobranie światła, którego mają tak mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oni tam mają też jakieś mocniejsze żarówki żeby walczyć z depresją powodowaną przez ten brak słońca. Nieraz sobie nieuświadamiamy nawet jaki ono ma na nas wpływ kiedy po długiej zimie zaczyna ogrzewać naszą skórę i raz nas w oczy a nam się raz dwa nastrój poprawia od tak teoretycznie bez powodu. Ja jestem bardzo wrażliwa nastrojowo na pogodę.W zimie zamieniam się w totalnego piecucha i jestem mocno melancholijna dlatego taki fotel( najlepiej bujany bo zawsze marzyłam o bujanym fotelu) przy piecy czy przy kozie czy przy kominku ( nie ważne byleby było od tego ciepło i żeby było widać płomienie) z książeczką i ciepłą herbatką czy kawką a do tego kocyk na nogi to dla mnie zimowy raj. A że nie ma kominka czy pieca czy kozy to muszą być lampiony czy latarenki czy świeczniki. Ludzie sobie nawet nie zadją nieraz sprawy jak światło potrafi pięknie dekorować. Mój domek z zapalonymi świecami jest 10 razy ładniejszy niż ze zgaszonymi. Do tego ja sie tak po skandynawsku bardzo dobrze czuje z naturalnymi materiałami - drewno, wiklina, len. Z jasnymi kolorami stąd białe ściany nadal. Jest mi jakby przestrzenniej i swobodniej. Jakoś spokojniej. Może powinnam jednak przenieść się gdzieś do Szwecji ;)) a z drugiej strony lubię ładne przedmioty. potrafię się zachwycać ładnym wykończeniem szuflady czy elegancko wygietymi nóżkami konsolki. a tak na marginesie to u mnie dziś ciepło i słoneczko ;)) jagnom co kupiłaś zielonego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Domku, kupiłam, a właściwie mój M. kupił 2 klony zielono-żółty i czerwony i 3 krzaczki, ale oczywiście nie pamiętam nazw :( - wymyślił sobie bowiem taką grządkę z kolorowymi drzewkami, kupiłam sobie też kostrzewę na skalniak i naprawdę chciałam zrobić wczoraj fotki i wstawić na garnek, ale jak na złość padła mi bateria w aparacie :( natomiast mój piękny wrzosiec trochę przysechł w domu, ale go wysadziłam i mam nadzieję, że sobie jakoś poradzi. A'propos ikei - którą baardzo lubię - nie wiecie czy kupiłabym stół do kuchni oczywiście cały drewniany, katalogu aktualnego nie mam a do ikei jechać tylko na przejażdżkę nie bardzo mam teraz czas. A świeczki i kadzidełka uwielbiam :) praktycznie każde pomieszczenie oświetlone świeczkami bardzo zyskuje i nawet mój salon bez obrazów, ze starymi (czyli brzydkimi i steranymi wiekiem, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu) meblami wygląda przytulnie i trochę tajemniczo :) ooo i słoneczko do mnie zagląda 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Domku, kupiłam, a właściwie mój M. kupił 2 klony zielono-żółty i czerwony i 3 krzaczki, ale oczywiście nie pamiętam nazw :( - wymyślił sobie bowiem taką grządkę z kolorowymi drzewkami, kupiłam sobie też kostrzewę na skalniak i naprawdę chciałam zrobić wczoraj fotki i wstawić na garnek, ale jak na złość padła mi bateria w aparacie :( natomiast mój piękny wrzosiec trochę przysechł w domu, ale go wysadziłam i mam nadzieję, że sobie jakoś poradzi. A'propos ikei - którą baardzo lubię - nie wiecie czy kupiłabym stół do kuchni oczywiście cały drewniany, katalogu aktualnego nie mam a do ikei jechać tylko na przejażdżkę nie bardzo mam teraz czas. A świeczki i kadzidełka uwielbiam :) praktycznie każde pomieszczenie oświetlone świeczkami bardzo zyskuje i nawet mój salon bez obrazów, ze starymi (czyli brzydkimi i steranymi wiekiem, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu) meblami wygląda przytulnie i trochę tajemniczo :) ooo i słoneczko do mnie zagląda 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja chcę kupic jeszcze bez szczepiony na drzewku, budleje dawida coby mieć motylki i ten krzek co się zaczyna na te i tak na biało kwitnie ze nazywa się go panną młodą chyba...ale narazie skarbonk pusta więc pewno się to na przyszły rok przesunię. co do stołu to stołów tam dużo, drewaniane też są ale czy takie jak byś chciała to nie wiem...a patrzyłaś na stronie? można katalog online oglądać albo przez wyszukiwarke same stoły na stronie zobaczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy co nazywasz drewnianym stołem ;) Bo jeśli chodzi Ci o mebel ze sklejki o fakturze dobrze imitującej drewno (deska) to na pewno tak, co do solidnego, drewnianego z kawałka drewna to mam duże wątpliwości :) Miłych snów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o! :D ożywiłyście temat! b. się cieszę, niestety teraz więcej nie popiszę, bo młody właśnie usypia mi na lewej ręce ;) ale może jutro? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka Misiu :) Ożywił się... ja jedynie zaczęłam nawoływać Olguchnę, bo dojrzałam dowody jej wycofania się ze świata netowego i mam nadzieję, że jednak nie do końca... i że wróci :) Kurcze, temat tego topiku jest tak mocno osadzony w ramy, że mam duże obiekcje do pisania na pewne tematy, bojąc się, że zakłócam jego dotychczasowy charakter i klimat... :O Ale, że pisałam tutaj na temat stylu skandynawskiego, to dołożę do niego informację o fajnym, pomyśle pewnego szweckiego projektanta, który w myśl współczenej mody recyklingu, przerobił stare, metalowe rury hydrauliczne na świecznki. I powiem Wam, że przynajmniej w tv świetnie to wyglądało. Dwuramienne, na cienkie świece, biała przecierka, stylizowane jakby na stare ;) Na pierwszy rzut oka nawet nie kojarzy się, że to rura. Szalenie mi się to spodobało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×