Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bujająca w oblokach.

Marze o domu w starym stylu

Polecane posty

Katalog możesz przejrzeć on-line, tutaj jest o stołach http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/categories/departments/dining/19156/ Do nas ciągle nie dotarł, ale Tata kupił na allegro drewniany duży stół, który się rozkłada ponoć na 2.5 m. Mama postawiła veto (że za duży) i mamy się zamienić, bo mój też allegrowy stół okazał się w naszym salonie za mały. Jak dotrze, to pokażę, bo jest bardzo ładny, ciemny kolor, krzesła z oparciami lekko rzeźbionymi, akurat taki jak planowałam. A od 5 lat żyję z takimi ikeowymi z tektury fornirowanej tylko drewnem. I starczy już tego! ;) U Olgi jesteśmy w trakcie przemeblowania, tzn. stanęło staroświeckie łóżeczko z bokami z rafii oraz nieduża szafa bieliźniarka z lustrem. Ale nie mam jak pozbyć się stamtąd ikeowego regału z książkami. Więc, dopóki nie wyszperam jakiejś biblioteczki, która mogłaby stanąć gdzie indziej, prace zawieszone. Na szczęście lokatorka się nigdzie nie spieszy, całkiem jej pasuje nasza sypialnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) No właśnie a'propos drewnianego stołu to ma być w 100 % drewniany napewno nie sklejkowy, z toczonymi nogami i grubym blatem, najlepiej kolor ciemny brąz coby mi do kredensu pasował, bo chcę go do kuchni, a jakby jeszcze miał szufladę wysuwaną to było by idealnie :) widziałam takie na allegro, ale zazwyczaj do porządnej renowacji, a ja chcę jak najbardziej nauczyć się odnawiać meble, ale może nie będę zaczynała nauki od stołu, tylko od czegoś mniejszego np. chętnie przygarnęłabym półkę do odnowienia niedużą, żeby spróbować doprowadzić ją do używalności. A ikeę chyba odpuszczę... Tuurma, w takim stylu marzył mi się pokoik dla dzieci jak Twojej córeczki, ale poszłam na ustępstwo i tłumaczenia że narazie kupimy mdf a jak będą starsze to zrobi im się indywidualnie pokoiki, zresztą takie meble w jakich ja bym gustowała czyli przecierane, stylizowane na stare itd mają zaporowe ceny, może jak sama się nauczę odnawiać mebelki urządzę im pokoiki w niepowtarzalnym stylu. A powiem Wam, że mój niespełna 5 letni synuś Jaś lubi ze mną jeździć na targi staroci, a gdy zobaczył naszą nową-starą szafę powiedział: " Mamo jaka ona jest piękna..." i widzę że też lubi rzeczy stare z duszą :) nie powiem bardzo mnie to cieszy :) 👄 dla Wszystkich ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom//:) Rozmawiałyśmy chyba kiedyś o mebelkach z Ikei do pokoju dziecięcego... czy pomyliłam Cię? Opisywałam na tamten czas swoje zakupy z przeceny... Nie byłaś jeszcze nigdy w Ikei? :) W każdym razie, takiego prawdziwego drewnianego stołu ani żadnego innego mebla, w tym sklepie nie znajdziesz :) Tuurma 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi 🌻 w ikei byłam, nawet mam dla małego łóżko tylko nie pamiętam z jakiej serii, ale ja do ikei mam jakieś 70-80 km, bo musiałabym jechać do Katowic, albo ewentualnie bliżej ale za granicą czyli w Czechach, ale tam jest drożej z tego co słyszałam, a co do ikeowskich mebelków faktycznie kiedyś o tym rozmawiałyśmy, ale orientowałam się i cenowo wychodziło mi to dużo drożej niż dziecięce mebelki z brw, więc narazie postawiliśmy na serię Małgośka, zobaczymy jak się sprawdzą, aha a nasz wędzarnik prawie gotów, postaram się wstawić go dziś na garnek, słonecznego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym zmieniła tytuł na"marzę o domu Tuurmy" Ten dom ma duszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jagnom takiego porządnego stołu o jakim piszesz to ja w Ikea nei widziałam - są z drewna a nie ze sklejki ale nie masywne tylko takie normalne dość. Nie będą Ci pasowac do wyobrażenia ;) Amito wydaje mi się że dom Tuurmy ma duszę bo ona go bardzo kocha i włożyła w niego część własnej duszy ;) A jak się kogoś kocha to wybacza mu się wszystkie wady i niedoskonałości ;) ( chcoiaż ja sie wad nei dopatrzyłam w domku Tuurmy ) Emmi buziaku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Amitko// :D Ja też mam swoje ulubione typy domów, o których momentami zbyt często myślę :D Ale jest jeden, który po prostu powalił mnie na obie łopatki... Parenaście km od nas, w miejscowości Sucha, jest dworek... weszłam i oniemiałam. Nie umiałam z niego wyjść, mało tego, miałam wrażenie jakbym go znała... przerażająco cudowne uczucie :) Czas goni, obowiązki wzywają... 🌻 dla wszystkich :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Człowiek wstaje rano i taka laurka ;) Czy jestem ślepa na wady naszej chałupy? Chyba nie, ale przecież domów nie zmienia się jak rękawiczki, więc po prostu staram się optymalnie wykorzystać to, co jest, a nie płakać nad tym, czego nie ma. A ogólnie to cały czas jest to "projekt w toku" i podobnie jak z ogródkiem zmiany muszą być :) Nawet w małej skali. Moja siostra czasem mawiała "muszę coś zmienić w swoim życiu... wiem, zmienię sobie pościel!" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem tak, człowiek jest bardzo dziwnym stworzeniem, zazwyczaj powinien się cieszyć z tego co ma i w jakiej ilości to coś ma, ale natura wyposażyła go w ciut za dużo chciejstwa, ciut zazdrości, troszkę wiecznego niezadowolenia i nawet jeśli wydawałoby się, że ludek powinien być ukontentowany, zazwyczaj dziegciu łyżeczkę znaleźć we wszystkim potrafi, wiem, że to nie na temat topikowy, ale jak zauważyła Emmi czasem ja również mam ochotę trochę pofilozofować... A Twój dom Tuurmo - no cóż jestem po prostu pod wielkim wrażeniem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tuurmo,moja laurka to nic,nie chcę publicznie pisać w jakim zachwycie nad Twą osobowością pozostaje mój mąż :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a podobno dopiero trzeci dom buduje się dla siebie... pierwszy dla wroga a drugi dla przyjaciela ;))tak swoją drogą to ja na mój mam kupca od samego początku - koleżankę z pracy ;)) ale nie oddam ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Amitko//:D Pewnie nad podobną, jak mój małżonek do Ciebie :) To jest niesamowite jak jedno spotkanie może połączyć więzią życzliwości nieznanych sobie ludzi :) To coś z aurą musi mieć wspólnego. Dzielcie się kochani tą pozytywną enrgią życzliwości, nigdy jej za wiele w naszych, codziennościach, ja dokładam jeszcze cudną pogodę aby u każdego, dzisiaj taka była :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi :D dobrej energii nigdy za wiele :) Serdeczne pozdrowienia dla męża. Emmi,u mnie też słoneczko wychyla buźkę i zaraz lecę na działkę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka :) Domku//:) Znam to powiedzenie, krąży niczym bumerang po tematach z budową domów ;) Ale mimo mego pewnego dyskomfortu własnym domek zgodzić się nie mogę z tym powiedzeniem. U mnie wybór został dokonany perfekcyjnie tylko nie pod te założenia co miało być :P Jest tak idealnie, że nawet przerobić się nic nie da :D Więc można :) pozdrawiam wszystkich 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do mnie dziś mają na parę dni wpaść rodzice, jak dobrze pójdzie to może coś zrobimy w domu. Chodzą mi po głowie półki w takich niewymiarowych wnękach w pokoju małej i sypialni. I może parawan, żeby je potem przysłonić? A mamę może zatrudnię do uszycia jakichś zasłonek do pokoju Olgi. Mam zapas romantycznych koronek skorelowanych z koronkową kapą i poduszką na jej nowe stare panieńskie łóżko. Ponadto mają nam przywieźć jutro stosik podkładów kolejowych do aranżacji ogródkowych. Ale kiedy to aranżowanie nastąpi to nie wiem, bo coś nieczasowi jesteśmy ostatnio :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tuurma//:) Czy wraz z rodzicami dotrze też wsponiany stół? Pisałaś, coś kiedyś o szafie... Nic nie wstawiasz na Garnek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki dom jak byś chciała pięknie może Ci urządzić jakaś firma zajmująca się aranżacją wnętrz :) Słyszałem że n-design są w tym dobrzy ;) Myślę, że gdybyś przedstawiła im swoje wyobrażenie o idealnym domu w starym stylu potrafiliby temu sprostać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temacik pięknie zaczął nam się rozwijać i co to się stało, że wymiotło wszystkich? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawda, że gdy wchodzi się do takiego domu w starym stylu robi się człowiekowi od razu cieplej, czuje się mile widziany, od tak swojsko. Jednak nie trzeba od razu budować domku z drewna czy może z piernika, by uzyskać taki efekt. W zwykłym mieszkaniu chodź by w bloku można wyrazić swoje gusta. Naszymi sprzymierzeńcami są dodatki. Ja sama nie dawno wprowadziłam się do mieszkania, które wymagało umeblowania. Nowy mąż, nowa sytuacja, oczekiwanie na dziecko, meblowanie... No i meble przepiękne są, ale prakowało mi wiejskości w środku no i postanowiłam sama ją stworzyć. Maluję obrazy, łaki zawieszam na ścianach... A od niedawna dekoruje swoją przestrzec technika decoupage. Polecam! No i jeśli ktoś byłby zainteresowany, chętnie zrobię coś na zamówienie. Pozdrawiam serdecznie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bleufille //:) Witaj! Ostatnio też się zastanawiałam nad tymi dodatkami... teraz nie jestem już pewna. Ale to za sprawą, dziwnego odkrycia jakie dokonałam zwiedzając sobie stare domy... że w sumie, mało zwracam uwagę na zewnętrzą stronę domu, a raczej wzrok mój przykuwa jego wnętrze... podobają mi się wnętrza. I tak zastanawiam się nad tym wnętrzem, czy chodzi o meble, czy może też o roztaw drzwi i okien? Wielkość pomieszczeń... na przykład uświadomiłam sobie, że bardzo lubię przejściowe pokoje. Podobają mi się. Zawsze podobały mi się stare domy... ale chyba przede wszystkim ich rozwiązania w środku...Jeszcze nie wiem dokładnie co, bo dopiero poznaję co mi się podoba, bądż odkrywam co mi się podobało zawsze, a nigdy nie brałam tego pod uwagę, bo nie było ku temu potrzeby. Wiem, że zwracam uwagę na kształ pomieszczeń i ilość drzwi... podoba mi się gdy wchodzę do pomieszczenia a ono ma drzwi kolejne... sypialni nie chciałabym mieć przejściowej, ale najczęściej na sypialnie typowane były ostatnie pomieszczenia w łańcuszku labiryntu... podobają mi się nieduże pomieszczenia, z dużymi oknami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam usprawiedliwienie, bo od słów przeszliśmy do czynów. Dziś pomalowaliśmy szafę płynem zabijającym wszelkie szkodniki. Zawinięta w folię teraz sobie postoi, aż ewentualni niepożądani goście padną. Trzeba jej będzie podkleić drzwi jeszcze, ale to przy następnej wizycie Taty. Przecięliśmy też na pół stary ikeowy regał "expedit", który przerabiamy na biblioteczkę pod skosem. Teraz musimy się wybrać do stolarza, żeby dorobił nam odpowiedni blat. Cała operacja to może skórka za wyprawkę, bo niby po co taki szajs przerabiać, ale jednak stwierdziłyśmy z mamą, że warto spróbować zrobić recykling zamiast wywalać na śmietnik i kupować nowy. A rzutem na taśmę Tata znalazł wczoraj na allegro jakąś gigantyczną szafę 5ciodrzwiową i ma przyjechać w sobotę i stanąć w holu na dole. Może w końcu będzie gdzie powiesić koszule, garnitury itp, bo na razie mamy jeden wieszak może metrowej długości w garderobie i na nim się upychamy, ale tam się mieszczą i tak tylko krótkie rzeczy - sukienki, płaszcza ani garnituru nie da rady :( Aha, jeszcze Tata pomalował stolik taki okrągły z rafią pod szklanym blatem oraz moje zdobyczne nogi od nie-wiadomo-czego. Będzie z tego stoliczek jeżeli kamieniarz nas nie zastrzeli kosztem blatu. A jak zastrzeli to zrobimy tapicerowany wierzch domowym sposobem. No i mamy półki we wnęce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miło Cię widzieć Tuurma :) A szafa 5-drzwiowa to kawał mebla! :) Widzę, że prócz wspaniałych umiętności stolarsko-tapicerskich to jeszcze Twój tata jest ekspertem w aukcjach internetowych :D Szafę oczyszczaną z insektów będziesz jakoś jeszcze odnawiać czy tylko drobna renowacja? Przyznam się, że mnie zachwyciła już obecnym wyglądem :) Co do wszelkich prób recyckingu to jestem zawsze na tak. Sama główkuję nad wykorzystaniem typowych szaf biurowych na cele domowe. Już sobie wymyśliłam, bo to najprościej - skrzynie zrobić w wiatrołapie na kapcie i aby móc na takiej skrzyni usiąść i buty założyć :) Tylko muszę dopracować szczegóły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi si najbardziej podobają domy, w których nowoczesność łączy się ze stylem ludowym. Bardzo ciężko dostać elementy dekoracyjne związane ze stylem ludowym, przynajmniej takie oryginalne, ale zdarzają się miejsca takie jak wiano.eu, gdzie da się coś takiego zamówić. Od lat nie widziałam nigdzie skrzyni wiannej, a oni coś takiego maja - zerknijcie sobie, bo jest świetna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Emmi 🌻 Domek tuż tuż 🌻 Witajcie, wczoraj zabrałam się za prace ogrodowe, i cieszę się bardzo bo w nocy mróz był chyba z -4, szok a ja sobie dalie wykopałam, donice z tarasu dziś pojadą do teściowej zimować, bo niestety nie mam odpowiedniego pomieszczenia do ich przechowywania, coś musimy na to wymyślić, może altankę ogrodową lekko ocieplić i tam wszystko chować, zobaczy się. Aha muszę się Wam pochwalić że w sobotę nasz Dom wypełnił się zapachem pieczonego własnoręcznie chleba - cudo, do tego mój M. uwędził boczuś, schabik i łopatkę, rewelacja :) stwierdziliśmy że chleb trzeba piec, bo jest bez porównania lepszy od sklepowego, już kolejny zakwas się robi :) a szczerze chciałabym zrobić jakąś naleweczkę na jesienne wieczory ;) jedynym minusem był mój placek ze śliwkami - bo zrobił mi się zakalec :( ale nieważne i tak już pół blachy zjadłam ;) pozdrawiam Was serdecznie i życzę słonecznego dnia, bo u mnie pięknie świeci 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspomniana szafa dojechała i rzeczywiście jest duża i w nie najgorszym stanie, chociaż oczywiście widać po niej wiek. Wyszorowałam ją, wywietrzyłam i wyłożyłam półki rolką tapety, którą kupiłam z zamiarem położenia na ścianie, ale jakoś nigdy do tego nie doszło. Teraz mam materiału jeszcze na 5 innych szaf, ale co tam :) Za to mam ładne purpurowe półki w kwiaty :) Natomiast mniejsza szafa w pokoju Olgi już, mam nadzieję, wolna od szkodników przeszła proces reperowania drzwi i wstawiania podkładki, żeby nie szurały. Dzisiaj rano drzwi zostały założone i "szafa gra". W nieokreślonej przyszłości lekko ją jeszcze przeczyścimy, bo niektóre fragmenty mają jakieś zacieki i pokryjemy woskiem. To nie zmieni specjalnie koloru (już testowaliśmy z Tatą na fragmencie) ale go odświeży i zatuszuje odbarwienia i uszkodzenia. Muszę tylko znaleźć jeszcze gdzieś do niej klucz - taki mosiężny, staroświecki. W tej samej małej szafie zamontuję jeszcze wieszak. Jeden już wstawiliśmy do takiej dziwnej wnęki pod skosem. Zamontowaliśmy półki i do wyższej przykręciłam szynę kuchenną z ikei, służy teraz za drążek na dziecinne ubranka. Inne towary upchnęłam w pudełkach i poustawiałam na półkach, a na całości ma zawisnąć roleta lub jakaś zasłonka. Zapomniałabym, ulepszenia mamy jeszcze w wiatrołapie. Stała tam do tej pory niezbyt piękna i bardzo niepraktyczna szafka na buty a straszyła odkryta skrzynka elektryczna i rząd rurek z kablami elektrycznymi od podłogi do sufitu pod i nad skrzynką. Mamy w planie zrobić tam szafę wnękową, ale że już nam schodzi 5 rok to w przypływie desperacji upięłam nad skrzynką starą zasłonę w róże, postawiłam inną komodę, przykręciłam żeliwny wieszak i uratowaną przed dewastacją tablicę "kasa biletowa" z nieczynnego budynku stacyjnego. Wygląda śmiesznie, ale wcale nie strasznie, nawet jeżeli tak sądzicie po opisie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×