Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kameliowa Dama

QWWECC CZY JAKOŚ TAK GDZIE JESTEŚ?????????

Polecane posty

Gość QWWECCC
dziekuje kochana:( masz racje...od 6 dni niby takjest...ale chyba nie do konca...ja nic pierwsza nie pisze jak on sie odzywa to ja krotko odpowiadam..ale chyba powinnam przestac wogole..tylko tyle zeby wiedzial ze zyje....mam nadzieje ze teraz po sesji ktora sie juz peawie skonczyla szkoly nie bedzie przez jakis czas...a nie bedziemy mieli sie jak widziec...zrobie tak jak piszesz ogranicze te kontakty do minimium...od rana sie jeszcze nie odezwal...tylko co ja mam zrobic jak zadzwoni do mnie czemu mu nie odp..nie odbierac tel??wykrecici sie ze przed komp sie siedze...boze tak mi ciezko...chodze i rycze biore coraz silniejsze leki ktore i tak mi guzik pomagaja...kiedy ten koszmar sie wreszcie skonczy?!!:(:(:(mam nadzieje ze poczuje to ze mnie juz nie ma...tylko od 6 dni juz za nim nie latam nie pisze itd...ale chyba to za malo...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fire Fox
Czego oczekujesz od niego ? Tego że wróci ? To Ci mogę powiedzieć że nie wróci. Już Cię nie kocha. Z jego strony to była taka miłość do pewnego momentu. Są artykuły które omawiają co to jest miłość i jakie związki chemiczne mają na to wpływ. Z reguły kończy się to po 2 - 3 latach. Potem może związek jeszcze trwać w przyzwyczajeniu ale jak jedna strona nie ma ochoty to szybko się kończy. Powiedz co zamierzasz i ile dajesz sobie czasu. Bo jednak nie możesz wieczne żyć złudzeniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
fire fox.....a skad to wiesz??co on czuje??czemu niektore pary schodza sie po jakism czasie nawet po roku...nie znasz go....nikt tu nie moze napisac na 100%ze bedzie tak czy owak ze kocha lub nie kocha bo nikt go nie zna,,,,wnioskujesz tylko na podstawie tego co pisze...czemu szuka kontaktu ze mna?czemui gra? udaje....pokazuje cos....jak widzi ze ja nie latam za nim..nie masz racji..nie da sie tylko i wlacznie zyc z kims bo sie przyzwyczailismy....nie wierze w to co piszesz ze uczucie trwa 2-3 lata a potem koniec....bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fire Fox
Ale takie są fakty Ja się pytam czy do Ciebie dotrze że on Cię nie chce ? A może wtedy kiedy zostaniesz zniszczona przez leki i stres ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
jakie fakty?!!piszesz cos na podts moich kilku wypowiedzi!!!ost nawet znajomi zeszli sie po 4 miesiacach i co??pewnie jej tez bys radzil ze juz milosci nie ma ze to tylko przyzwyczajenie itd,,,nie tak latwo przestac kochac czuc kogos z kim spedzasz kazdy dzien pzrez prawie 3i pol roku...nie zgadzam sie z toba...i tyle...trudno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fire Fox
To gnij dalej. Aż nic nie zostanie. Wtedy zobaczysz co z siebie zrobiłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
ok bede gnila dalej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cleo x84x
czesc , wiem jak sie czujesz bo byłam w bardzo podobnej sytuacji dlatego bardzo bardzo ci współczuje... czytałam twój wczesniejszy topik i uwazam ze on nie jest ciebie wart . Fakt faktem nie znam go , ale z tego co piszesz takie odnosze wrazenie .Jest dokładnie takim samym kretynem jak moj ex.Wiem , ze niełatwo Ci zapomniec onim,ze nawet nie chcesz zapomniec, ze non stop płaczesz przez niegoo, wspominasz itd, ze chcesz do niego wrócic i ciagle masz nadzieje ze bedziecie razem, nie dopuszczesz mysli ze mogloby byc inaczej...miałam dokładnie to samo,traktowal mnie tak samo, a ja jak głupia robiłam dokładnie tak samo jak ty :) , tez błagałam prosilam,a to był najwiekszy błąd jaki popełniłam, . bo tym zachowaniem tylko go dowartosciowywałam , i wtedy był zadowolony ze jest góra , ze ktos zebrze o jego uczucie . kameliowa dama ma racje musisz sie od niego odciąc , jesli pisze ci cos na gg to mu odpisuj ale gdy tylko zacznie pisac na temat waszego związku czy cos tozmieniaj tematy , i cały czas pokazuj mu ze jestes szczesliwa,zacznij wychodzic z kumpelami , zadko pokazuj sie na gg, niech zobaczy ze nie siedzisz wpokoju , ze potrafisz sobie poradzic sama,ze to rozstanie toba nie wstrzasneło, ze przeszłoasz potym do porządku dziennego,wtedy to dopiero zacznie tesknic, za taka osoba chce sie tesknic az, a nie za taka co bedzie pewien ze siedzi i czeka na gg na niego, czeka na kazdy jego telefon,i opowiada jak to cierpi ( sorry jesli uraziłam, ale spox ja byłam taka sama jak ty ;)) wiem ze łatwo mi to pisac trudniej zrealizowac ale masz byc silna , masz mu okazac brak zainteresowania jego osoba i luz wtedyy bedziesz mu imponowac!!! zero zainteresowania, jesli dzwoni , pokaz ze jestes cała w skowronkach z jakiegos tam powodu, rozmawiaj z nim tak jak on z toba , jakby nic sie nie stało, pokaz ze juz cie nie rusza jego zachowanie, badz urocza dla wszystkich dla niego tez , usmiechaj sie , niech to widzi ze jestes happy,do takiej osoby az chce sie wracac, zadnego poruszania tematu waszego zwiazku, to ty masz byc góra teraz,to on ma zaczac tesknic, na gg ustawiaj sobie tajemnicze ale SZCZESLIWE opisy, niech to wszystko widzi. bedzie go skrecac! NIE OPOWIAdj mu nic na temat tamtego chłopaka, bo to nie jego sprawa! skoro nie jestescie razem nie musisz mu sie z tego zwierzac czy on dzwoni do ciebie czy nie itakie tam,albo ewentualnie jak sie spyta co z tym chłopakiem to poprostu powiedz , ze jest fajnie i tyle. Jedno moge ci obiecac, ze nawet jesli nie bdziecie razem, to jedyny plus jaki wyniesiesz z tego zwiazku to to ze przestaniesz byc juz tak wrazliwa,ze przy nastepnych zwiazkach bedziesz o wiele bardziej dojrzalsza emocjaonalnie , i wierz mi juz nigdy wiecej nie pozowlisz sie tak traktowac.Wydaje mi sie ze ten koles, nie chce byc z toba , wiem ze w twej obecnej sytauacji ciezko ci to przyjąc do wiadomosci ( bo przeciez dzwoni , pisze na gg...) ale wierz mi to tylko element jego manipulacji toba, tak ma by c własnie, tak samo robił mój ex, bawił sie w ten sam sposób moim uczuciami, dawał nadzieje tylko dlatego zeby mógł ewentualnie do kogos wrócic, i zebym ja od czasu do czasu b łagała go zeby wrócił, o to własnie chodziło, on sie zajebiscie tym dowartosciuiowuje!! powiem ci szczerze ze meczył mnie w ten sposób 6 miesiecy , dawał nadzieje a potem zabierał, az do momentu gdy znalazł nowa dziewczyne, wtedy spadły mi klapki z oczu, tobie zreszta tez spadna, i zaczniesz go cholernie nienawidziec, co prawda jeszcze sie bedziesz meczyc, ale wtedy to juz bedzie z górki,. zycze ci własnie tego , zebys jak najszybciej to zrozumiała jakim on jest kretynem, i ze musisz zaczac sobie ułozyc zycie na nowo,tylko póki co , musisz sie wycierpiec nameczyc, tak to jest wszystko pokolej, ale uwierz mi jak wkoncu zrzoumiejesz to , to dopiero wtedy zaczna sie leczyc rany.ale od ciebie zalezy jak długo to bedzie trwało ( ta męka). dziewczyno zapomnij o nim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cleo x84x
sorry ze sie tak rozpisałam heheh i za błedy i literówki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
cleo...strasznie mnie dobilas tym co piszesz..ja wiem ze sie do neigo nie moge odzywac nie robie tego juz od 6 dni to on pisze itd...piszesz ze on raczej nie bedzie chcial ze mna byc skad to wiesz?:(:(:(przeciez pary sie schodza...a jesli ja mu pokaze to on zacznie wtedy dostzregac ze mnie starcil...nikt tu nie wie co miedzy nami bylo....:(mialo byc tak pieknie...nie wierze w to ze jemu tak jest lepiej..wiem ze on siedzi w domu nie ma nawet kumpli zeby wyjsc...ja mam nadzieje caly czas....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
kazdy kto nas zna mowi ze bedziemy razem..ze tak sie nie da przejsc na tym do porzadku dziennego..napewno go to rusza boli skoro nawet teraz pyta sie mnie na gg czemu mu nie odpisuje...no a ja milcze..po co gra udaje itd jesli bym byla mu obojetna to nawet pewnie by sie nie odzywal tylko tyle co musi,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marzenia są wolne więc jak
chcesz to żyj nimi choćby po kres twych dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
i wlasnie dlatego skasowalam tamten topik..oosby kotre nasjego znaja twierdza ze wszytsko bedzie ok..a tutaj?kazdy [pisze ze on mnie nie kocha nie tesknie ma mnie gdzies itd itp.. to nie jesttak ze ja nie chce przyjac prawdy ze wole zyc zludzeniami...tylko ze tu nikt nie bierze pod uwage innej mozliwosci jak to ze on mnie jjuz NIE KOCHA!!a nie znacie jego ani mnie...dolowalo mnie to az tak ze go skasowalam....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiedy będzie ten moment
kiedy uznasz prawdę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skarbie, nie wolno Ci sie dolowac tym, co tu niektore piszą.One piszą to bez złudzeń i napewno nie po to,zeby Cie zmartwić. Byćmoże nadzieja jest teraz Twoim jedynym ratunkiem.Nam trudno powiedziec, jak jest naprawde, bo nie znamy ani jego ani Ciebie osobiscie. Jeżeli znajomi twierdzą, że się zejdziecie, to zapytaj ich dlaczego tak myślą???Możliwe, że mają racje, znają go lepiej niz my.Juz teraz nie bede rozpatrywac,czy wasz zwiazek ma sens,czy nie, bo to de facto twoja sprawa. Nie odpisywalabym mu na gg, jedynie na smsy,a telefonicznie bym go splawiala,albo nie odbierala.Odetnij się.To jedyna droga do tego, żeby wrócił.Tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bach
Znajomi mają obrazy z przeszłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
mamy jedyny kontakt na gg on nie dzowni raczej i nie pisze..bo ma gg w parcy czyli prawie caly dzien no i w domu tez..dzis mapisla mi czesc nic mu nie odp...pozniej znowu pisal czemu sie nie odzywam ja po jakiejs godzinie napisalam ze mnie nie bylo..a on gdzie bylam? ja odp tylko ze na dworze i koniec.. nie wdaje sie w nim w zadne gadki..nasze rozmowy wlasnie atkw ygladaja on zaczyna pisac cokolwiek...typu"Czesc lub co robie id" ale nie ma slowa o nas o tym co sie dzieje..wiem ze nie moge sie zlamac bo wiem dokladnie w 100% co by mi powiedzial teraz ze to koniec ze zawsze ble ble ble...znam go na tyle i wiem ze by mi tak powiedzial...to on musi teraz przyjsc ja wiem ze nic poza milczeniem nie moge zrobic...i tyle...do szkoly jade jutro z kolega to on czyli moj byly (chyba) mial mnie zawiezc na ta poprawke obiecal..ale cos w szkole mowil ze moze odtawi samochod do mechanika itp.ale zachowal sie chyba wporzadku bo sam zalatwil mi i sie zapytal czy mnie nie zabierze taki koles....w sumie mogl sie jego nie pyatc i moglabym sama jechac autobusem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bach
Szkoda że wolisz być z chamidłem a nie z jakimś fajnym chłopakiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cleo x84x
cleo...strasznie mnie dobilas tym co piszesz..ja wiem ze sie do neigo nie moge odzywac nie robie tego juz od 6 dni to on pisze itd...piszesz ze on raczej nie bedzie chcial ze mna byc skad to wiesz? przeciez pary sie schodza...a jesli ja mu pokaze to on zacznie wtedy dostzregac ze mnie starcil...nikt tu nie wie co miedzy nami bylo.... mialo byc tak pieknie...nie wierze w to ze jemu tak jest lepiej..wiem ze on siedzi w domu nie ma nawet kumpli zeby wyjsc...ja mam nadzieje caly czas.... 13:28 QWWECCC kazdy kto nas zna mowi ze bedziemy razem..ze tak sie nie da przejsc na tym do porzadku dziennego..napewno go to rusza boli skoro nawet teraz pyta sie mnie na gg czemu mu nie odpisuje...no a ja milcze..po co gra udaje itd jesli bym byla mu obojetna to nawet pewnie by sie nie odzywal tylko tyle co musi,, 1. [rzepraszam jesli cie dobiłam tym co napisałam, ale chce zebys była przygotowana na ewentualne inne zakonczenie tej sytuacji niz ten tak bardzo wyczekiwany "happy end", czego oczywisc ie ci zycze by wszystko sie ułozyło po twej mysli.hmm nie wiem czy nie bedziecie razem, moze i bedziecie, ale chyba tak szczerze to chciałabym zebys przejzała na oczy sama,zebys zobaczyła tą jego gre, manipulacje,osoby patrzace z boku widza wszystko inaczej, moze bardziej trzezwo oceniaja ta sytuacje,wiem ze to dla ciebie niełatwe, zapewne myslisz, ze nie jestes w stanie juz z nikimstworzyc tej wiezi szczgołnej jaka była miedzy wami z innym chłopakiem, wierz mi da sie stworzyc, trzeba tylko czasu, cierpliwosci..moja przyjaciółka kiedys miała mnie juz dosyc jak ja płakałam przez mojego eksa tak jak ty, tez wszyscy kazali mi onim zapomniec, wszyscy mówili ze to kretyn itd, i tak samo wszystkim mówiłam ze nikt mnie nie rozumie jaka wiez była miedzy nami, jak to bolało, tak strasznie sie meczyłam,,,atakowałam juz wsztsykich którzy mówili zeby zapomniała o nim, i wiem jakie to trudne, mnie zajeło 11 miesiecy zeby sie z tego cholerstwa wyleczyła.wiesz załuje cholernie ze tak sie ponizyłam przed nim i błagałam go o powrót, ze okazałam mu tyle uczucia.u nas tez było pieknie, tez były plany... co do jego pisania na gg to moze on wie ze takie pisanie do ciebie działa na ciebie pod wzgledem emocjonalnym, , moze nie chce bys onim zapomniała bo moze "miło mu ze swiadomoscia ze w kazdej chwili moze cie miec, ze moze wrócic, i niechce stracic ewentualnej własnie takiej mozliwoaci.a moze i sie myle , niewazne zresztą, ja to wszystko napisałam pod kątem tego co sma przezyłam, i poprostu niec hciałabym zebys popełniła ten sam błąd.jesli chcesz go odzyskac to rób tak jak teraz robisz, zadnego kontaktu znim! niech poczuje ze traci cie , nowy kolega mile widziany, i niech do cholery widzi cie usmiechnieta na tych studiach,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
cleo...dzieki:( ale przeraza mnie ta mysl ze zapominaals o nim prawie rok!!!!ja sie dobijam juz teraz po ponad miesiacu a ty???szok:( byla wlasnie u mnie kolezanka..powiedziala mi ze do widziala w piatek w klubie co dziwne ktorego nigdy nie nawidzil....zawsze sie smial z tego miejsca itd...mowila mi ze stam sam i pil piwo...dla mnie to szok..raz ze wiedzialam ze on tam nienawidzi lazi dwa to to ze paruje tam jego kolega z ktorego on sie zawsze smial....zreszta przez tego kolesia i jego dziewczyne zawsze sie kocilismy bo ona knua intrygi..itd...a moj P zawsze sie z nim nabijal dodam ze kiedys dawno temu sie wsztscy razem kumplowalismy...a teraz??nie dosc ze on tam poszwedl nie wiem w jakim celu to jeszcze tam gdzie ten gosc pracuje...kolzanka mowila mi ze doszla do niego zeby z nim pogadac a on do niej z tekstrem..."czemu nie zapyatsz gdzie mam agate" szok. jakby chcial kazdemu pokazac ze juz ze mna nie jest....do tego to byk piatek on byl tam po 23 a wiem ze rano do pracy wstwal w sobote....a mnie zawsze odwozil o 22 bo bylo ze sie nie wyspi itd...a tutaj nagle sam sobie poszedl....:(zalamalam sie...nie wiem co on ma na mysli..co pokazuje prosze was pomozcie mi!!!!ja juz rady nie daje!!nie chce zyc!!tam mi ciezko...nic nie pomaga!!!!cleo ile ty bylas ze swoim bylym??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22
Lubisz być poniżana ? I to przez takiego małego dupka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22
Jak nie chcesz żyć to skacz albo zrób pętęlkę na szyje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
myslalam o tym nie raz..doszlo do tego ze mama czasem az dzwoni i mnie pilnuje...nie chce zyc najlepiej zasnac i nigdy juz o tym nie myslec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22
Najbardziej szkoda by było twojej mamy. Załamała by sie Bo dla ciebie zejście z tego świata byłoby najlepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cleo x84x
byłam z nim 3 lata prawie.wiem ze 11 miesiecy to duzo, ale to była moja pierwsza miłosc ,pierwszy chlopak,stąd to silne przywiazanie do niego , i te 11 miesiecy...porazka, jedno wielkie cierpienie.przez te 11 miesiecy byam własnie taka jak ty, zastanawiałam sie skoro nie chce zemna byc to dlaczego pisze mi na gg , dlaczego do mnie dzwoni dlaczego czasem pomaga itd...cały czas to ze próbował ze mna utrzymac kontakt dawało mi nadzieje ze moze znowu bedziemy razem, ale on mnie tym tylko nakrecał i dobrze otym wiedział, wogóle go nie ruszało to ze cierpiałam, ze płakałam itd, w cholereee az ciezko mi było uwierzyc ze potym co przezylismy po tych pieknych chwilach on moze patrzec i traktowac mnie tak bez sumienia, czerpac z tego satysfakcje...kiedy widział ze powoli mam go dosyc ze sie poddaje ze niemam siły juz go odzyskiwac, to znow sie przymilał, znow mi pisał milsze smsy , czesciej i milej zagadywał na gg itak dalej, a ja jak kretynka z now sie nakrecałam ze moze jednak tym razem , i znow sie przyblizałam do niego a on znów mnie odpychał, i był z tego taki niesamowicie szczesliwy, mam nadziej ze cie to niespotkaa,nie zycze tego nikomu, czasem jeszcze zdazy mi sie onim myslec , wiadomo sentymentt i takie tammm, ale na sama mysl ze mogłabym znim byc dostaje gesiej skórki, i mam ochote wbic mu nóz w plecy i tak 10 razyyy!!! sorryyy poniosło mnie heheheh ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QWWECCC
cleo..bardzo ci wspolczuje..a terazmasz kogos??wiem ze kazdy przypadsek jest inny..a czemu wy sie rozstaliscie??co sadzis o tym jegow yjsciu wiem ze yto glupie ale ruszylo mnie to strasznie....teraz pisze na gg cos tam...nie wiem coja zrobie dalej:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22
Zmądrzeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cleo x84x
musisz dac rade, jesli naprawde wierzysz ze bedziecie razem jeszcze , to nic mu nie pisz, naprawde, nie popełniaj tych samych błędów co ja, niech nie mysli ze moze cie miec na kazde zawołanie, ze masz mu odpisywac za kazdym razem jak cos napisze, wiem ze to ciezko, ale postaraj sie , to wszystko bedzie z korzyscia dla ciebie, musisz pozwolic mu zatesknic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Agata. Jedno, co mogę Tobie powiedzieć, to żebyś nie robiła nic głupiego. Bo jak piszesz czasem masz takie myśli żeby się już nie obudzić i, że aż mama Ciebie pilnuje, dzwoni itp. Nikt, powtarzam NIKT nie zasługuje na to, zebyś sobie z jego powodu robiła krzywdę. Pomyśl o swojej mamie, co musiałaby przeżywać i co przeżywa teraz widząc Ciebie w takim stanie. Piszesz, że bierzesz leki - lepiej zapisz się do psychologa, porozmawiaj, uwierz to naprawdę pomoże. Wiem co mówię, kiedyś miałam załamanie po odejściu człowieka, który wydawał mi się tym jedynym na całe życie. Nie chciałabym żebyś przeżywała coś takiego. Nie wiem jak będzie między wami, ale wiem jedno - musisz go przetrzymać. Wiem, że może być ciężko, ale daj mu czas, niech zobaczy jak to jest bez Ciebie. Wtedy zadecyduje. Jeśli się opamięta i coś trafi do jego durnej mózgownicy (sorry:-) ), to wróci. Jeśli nie, to krzyżyk na drogę. Teraz jest tobie trudno, nie wyobrażasz sobie życia bez niego, ale uwierz - da się. Przeszłam przez to i wiem, że może być dobrze :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×