Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kinga--22

kobiety poradzcie....prosze

Polecane posty

Gość kinga--22
no i wszystko sie wyjasnilo ;) co tam u Was dziewczyny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Ja umieram z ciekawości co u Ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ahh... Kinga nie wiem co Ci doradzic, ciezko bo z jednej strony fajnie ze byl szczery ale z drugiej ze i on sam sie nie postara by bylo inaczej miedzy wami - lepiej. Hm zycze duzo wytrwalosci i cierpliwosci. Jesli czujesz ze jest wart twego uczucia, to walcz. Jesli nie zacznij zyc swoim zyciem bez niego, jasne ze ciezko, ale co nas nie zabije to nas wzmocni inaczej popatrzymy na zycie. Ah ta ksiazka dlaczego mezczyzni kochaja zolzy jest ok, ale wiadomo nie mozna sie calkowicie utozsamiac, bo jak dla mnei to brak szacunku troche do mezczyzn, tak wo gole jak ktos nie ma wpojonej zolzy to tez taka nie bedzie. Czasem oczywiscie mozna rzucic jakas zagrywke, ale tylko by podsycic wlasnie zwiazek, a nie zeby go ratowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
pandora-->> tak jak pisalam wczesniej,on sie obrazil ze wyszlam,zaczal mi wmawiac ze jestem zwykla przez to w jakim towarzystwie przebywam,ale on oczywiscie moze chlac z kuplami...i mi nie powinno to przeszkadzac,jego nie bylo caly weekend bo sie bawil a ja powinnam najlepiej warowac w domu i czekac az on łaskawie zadzwoni ...obrazil sie a ja poki co nie mam zamiaru sie pierwsza odzywac...chyba potrzebuje pare dni na odsapniecie... wiesz co mnie meczy..?ze to wszystko czuje jakby zalezalo tylko ode mnie...on sie nie odezwie poki ja tego nie zrobie,on nie dazy do zgody poki ja tego nie zrobie...wystarczy pare moich milych slow i juz jest super pieknie cacy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
KONIEC. Az samej wierzyc mi sie nie chce,troszke wypilam a to dodalo mi odwagi,wygarnelam mu wszystko na co on odpowiedzial --skoro jestem taki niedobry to po co ze mna jestes?-nie pozostawial mi wyboru...powiedzialam zegnaj.Chyba jeszcze to do mnie nie dochodzi,pewnie rano z bolem glowy gdy wytrzezwieje obudze sie wraz z placzem mimowolnym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Ech moje Małe Biedactwo. Wczoraj wpadła mi w ręce ta książka o zołzach- polecam. Bądź dzielna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Ech , powiem Ci coś- u mnie bylo podobnie. Ważne abyś teraz nie starała się szybko wszystkiego odwołać tzn. rozstania. Jeśli macie być razem to będziecie. Żadne przyspieszanie nie ma sensu. Dobrze jest rozeznać się w sytuacji, może jest ktoś kto jest atrakcyjny dla niego. A zdanie "skoro jestem taki zły to czemu jesteś ze mną" brzmi dziwnie znajomo. Nie powinnaś "gderać"- jeśli to robiłaś wyciągnij wnioski na przyszłość. Bo to zdanie raczej na pewno usłyszał po lawinie zarzutów. My kobiety myslimy inaczej niż faceci, nie lepiej, INACZEJ. Dla nas to są dobre rady i szczerość. Dla nich zrzędzenie. Dajcie sobie czas. A teraz nie narzucaj się choćby nie wiem jak Cię korcilo. Zadbaj o własne życie prywatne. Teraz widzisz czemu jest takie ważne. Jeśli to jest to, to on będzie teraz o Ciebie zabiegał. Jeśli nie to mogłaś stanąć na rzęsach a i tak nic by to nie dało. Bez względu na wszystko polecam ksiązkę o zołzach. Wczoraj poszłam do sklepu z acesoriami feng shui i tam ją zobaczyłam. Świetnie napisana i rzeczywiście wiele wyjaśnia. Ponadto fajna jest książka "Dlaczego mężczyźni kłamią, a kobiety płaczą " kolejność tych zdań w tytule moze być odwrotna. Świetna książka. Dowcipnie napisana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kinii
Kinia, badz dzielna. zobaczysz ze wszystko sie ulozy. Pandora ma racje - jesli mu zalezy to bedzie chcial sie z Toba spotkac i pogadac. jesli ty bylas w stanie wyciagnac reke na zgode to on tez to potrafi. zwlaszcza ze nabroil niezle. i on dobrze o tym wie. sprobuj zorganizowac sobie sporo zajec tak abys nie siedziala w domu i nie myslala. mozesz kupic jakas dobra ksiazke i czytac w wolnych chwilach, oczywiscie jesli czytanie cie wciaga. ja tak robilam kiedys bo bardzo trudnym dla mnie rozstaniu. wtedy to byla ksiazka Chmielewskiej "Tajemnica". ogromnie smieszna, i chyba dlatego jak sie zaczytywalam w tym potrafilam sie smiac. zdarzalo sie ze ten smiech przechodzil w placz, ale wyszlam z tego obronna reka. pewnie jest ci teraz ciezko, ale to chwilowe. i nie obwiniaj sie o nic, zobacz jak duzo dalas z siebie, jak duzo zrobilas aby to naprawic. ale tego musza chciec 2 strony. nie daj sobie nic wmowic ze to twoja wina i sama sobie tego tez nie wmawiaj. nie masz sobie moim zdnaiem nic do zarzucenia - probowalas! masz prawo byc soba, i jesli chodzi o mnie uwazam ze jestes NIEZWYKLA DZIEWCZYNA. madra, z klasa, honorem. i na pewno sliczna. zamiast meczyc sie z jakims dzieciakiem lepiej poczekaj na kogos dla kogo zawsze bedziesz niezwykla. kto twoja niezwyklosc zauwazy i doceni - szczerosc, stabilny zwiazek, wiernosc i godnosc, to ze nie pozwalasz soba i swoimi uczuciami pomiatac. trzymaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
Pandora-->>dziekuje z te slowa ,Jestes kochana🌼 a co do ksiazki o zolzach mam ja od tej dziewczyny ebooku-mam nadzieje ze to podobna wersja,moze zaczne czytac... Wiessz tymi slowami ze jesli mamy byc razem to i tak bedziemy -troszke dodalo mi otuchy choc z drugiej strony wiem ze on pierwszy nie wyciagnie do mnie reki,baa malo tego-gdy ja to zrobie musze brac poprawke na pierwsze dni wojny pod postacia jego zlosci i burmuszenia sie za to co zrobilam... mam sie pierwsza odzywac? kiedy? czy w ogole jest sens? a co do gderania to nie nie nic z tych rzecy-ja po prostu wybuchlam ale nie marudzilam,nie mam zwyczaju robic mu wymowek bo wiem ze na nic to sie zda,a o czym wiec mowilam-rozmowa jakos niepostrzezenie weszla znow o znuzeniu wiec zaczelam mu mowic zeby nie szukal w tym winy tylko mojej i nie spychal wciaz tylko na moje barki,ze skoro twierdzi ze sie zmienilam to niech to nazwie wreszcie a nie tylko bredzi bezpodstawnie-no i on wtedy powiedzial to zdanie a potem to juz poszlo gladko bo nerwy mi puscily

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
do "do kingi"-->> jak to przeczytalam to az sie wzruszylam,dziewczyny jestescie kochane,nigdy bym nie sadzila ze osoby zupelnie obce virtualnie potrafia tak bezinteresownie dodac otuchy,wesprzec na duchu.Jeszcze raz wielkie dzieki🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kinii
wiesz co przypomniala mi sie jedna rzecz - kiedys uslyszalam od Andrzeja bo tak mial na imie ten facet o ktorym pisalam ci wczesniej uslyszalam ze on sie nudzi i nie mamy o czym rozmawiac, ze siedzimy i milczymy. a dodam ze przez pierwsze 10 miesiecy w ogole sie nie nudzil, i byl zachwycony i w ogole och i ach. ja jestem gadatliwym blizniakiem wiec nie wchodzilo w gre to ze brak mi elokwencji, no i nikt z tego co wiem nie uwaza mnie za kretynke z ktora nie ma o czym rozmawiac. mam i zawsze mialam zainteresowania i przyznam ze mnie tym doprowadzil do wrzenia:) wtedy mu wypalilam ze to by znaczylo ze jest nudny i nie ma czym zainteresowac dziewczyne, a jak ma problem z tematem to mozemy zaczac czytac te same ksiazki i omawiac lektury:) spokojnie wstalam i powiedzialam ze musze juz isc. no i poszlam. znow dalo to efekt ale znow na krotko. wiesz teraz nawet nie mam do niego zalu, on po prostu musial odrosnac i to nie byla niczyja wina. miotal sie bo z jednej strony bal sie mnie stracic a z drugiej nie chcial niczego powazniejszego, a ja strasznie przezywalam te jego wahania. kinia uszy do gory! dobrze bedzie! pamietaj ze ninc nie dzieje sie bez przyczyny, widocznie spotka cie cos lepszego, pewnie prawdziwa milosc, a zeby ja zaczac musisz "wyjsc: z tego uczucia, mozliwe ze spotkasz ta milosc za kilka miesiecy, nie od razu, a to rozstanie dzieje sie teraz, bo inaczej bys przegapila wszystko bedac z tym facetem. moze brzmi to naiwnie, ale jak patrze na niektore zdarzenia w moim zyciu to znac boska reke. mam nadzieje ze sie nie smiejesz:) ja w to wierze w kazdym razie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Im dłużej tym lepiej. On sobie wszystko poukłada w tej łepetynie. Po jakimś czasie (nie ma tu recepty kiedy) możesz się odezwać, ale na zasadzie " czy przypadkiem nie masz mojego pióra" itp. Jak będzie mu zależało to wykorzysta okazję, jak nie będziesz wiedziała na czym stoisz. Ale nie za szybko, musi przejść etapy 1.gniew, 2.złość, 3 a było tak pięknie, 4.tęsknota.- potem jest jeszcze "odpuszczenie" sobie. Ale na tym ostatnim etapie nam nie zależy. W kazdym razie nie nadabuj go teraz- bo jest zły i nic z tego nie wyjdzie. Jak będzie chciał wrócić to tylko nie rób mu utrudnień- reszta się ułoży. Jeśli w tym czasie kogoś pozna- to znaczy, że nie zależało mu na Tobie. Mój brat mi powiedział jak zostawiła go dziewczyna "lepiej teraz niż później".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
do"do kingii"-->> no to witam blizniaka,ja rowniez ;)wlasnie,mi sie wydaje ze oni czasem mowia pewne rzeczy zeby nas wkurzyc a my impulsywnie wybuchamy.z tymi lekturami to sie usmialam:D ale dobry tekst. Pandora -ja moge dlugo sie nie odzywac,nasz najdluzszy okres milzczenia to ok 6 tyg-wtedy on nie wytrzymal i pierwszy sie odezwal,wiesz tylko co mnie zawsze wtedy meczy? mysli co on robi...nie chce zeby popelnil "tego" bledu,wiecie o czym mowie-bo wiem ze wtedy chocbym bardzo chciala byc z nim to juz nie potrafilabym,nie wybaczylabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Ech ludzie.... wybaczają gorsze rzeczy. A Ty nie będziesz w stanie go upilnować, jeśli zechce to zrobić. A kobieta , która czuwa nad nim , aby tego nie uczynił. Niejako z marszu go rozgrzesza- bo to będzie jej wina , że go nieupilnowała. A poza tym zakazany owoc najlepiej smakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
wiem wiem...masz racje,podobno jak sie daje wolna reke i on wyczuwa zaufanie to tego nie zrobi...zobaczymy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Powim Ci , ze mój po 10 latach mnie zostawił. Jak byłam zołzą było ok, potem mi odbiło i mu nadskakiwałam i gderałam-więc się ewakuował. Po 2-3 mies. on się mnie pyta czy ja go jeszcze chce. Chciałam, ale na moich warunkach. I teraz jest co raz lepiej. Nie boję się zostac sama.On to wyczuwa.Z resztą tego nie ukrywam. I teraz to on stara się jak nie wiem co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Odkrywam, że jak za dobrze traktuje...to źle się na mnie odbija. A teraz :) dostaję kwiaty, on mi objadki gotuje ech........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Miało być, że jak ja GO za dobrze traktuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
ech zazdroszcze Pandora ze potrafilas tak odwrocic sytuacje- u mnie bylo tak na poczatku,bo faktcznie go olewalam i nie interesowal mnie a on jak to facet...stawal na glowie zeby zwrocic na siebie uwage,gdy polknelam haczyk...przestalo byc tak rozowo,ja widze ze jemu wlasnie tej przyslowiowej gonitwy za kroliczkiem brakuje mowisz ze bylas zolza,a tak po krotce,opisz przykladowa sytuacje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
poza tym skoro teraz jest super i jest na Twoich warunkach,jak nto napisalas on czuje ze Ty nie boisz sie byc sama,a tak szczerze-nie meczy Cie taka "gra"? powiem Ci ze jak czytam to co piszesz,Twoje zachowania,reakcje i to jak traktujesz Swojego faceta to widze mojego faceta...on jest dla mnie taki jak Ty dla swojego,troszke zagmatwalam ale mam nadzieje ze zrozumialas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Powiem Ci coś to nie jest gra!! I on dobrze o tym wie!!Jak mnie kopnął - o jesu wyłam jak zarzynane prosie. W trakcie rozstanią- prosiłam go o drone przysługi - np. pomoc przy zakupie drukarki. To mu o mnie przypominało, dzięki temu toż się odważył na to " czy mnie jeszcze chcesz". Po powrocie też na początku wokół niego skakałam. Aż on przegiął i mnie wkur.... A jak mnie wkur.... To sobie pomyślałam, że jak tak ma być to ja wolę być sama. Co też mu powiedziałam. On wie, że ja się nie boje być sama- bo mu to mówię. Mówie mu , że ja go silą nie trzymam- nie pasi, trudno, zależy mi na nim , ale nie za wszelką cene. Jak chce może odejść, ja nawet wolę żeby odszedł niż żyć byle jak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
"jak ci cos nie pasuje to droga wolna"- cos w tym stylu czasem slysze od niego ale widze ze u Was to Ty przejelas paleczke ;) szczerze zazdroszcze ze taka postawe sobie wyrobilas,ja widze ze on mi juz wszedl na glowe i watpie czy to da sie odwrocic a tak poza tym to gratuluje tak dlugiego i przeciez udanego zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Musi Cię na prawdę wkur.... Zapewniam Cię, że wtedy znajdziesz i siłę i sposób :) . Przeczytaj tą ksiażeczkę o zołzach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Nie gratuluj! Nie gratuluj! NIE CHWAL DNIA PRZED ZACHODEM SŁOŃCA, A FACETA PRZED ŚMIERCIĄ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
zaraz biore sie za czytanie tymczasem ide na spacerek ze znajoma a Tobie Pandora wielkie dzieki za utrzymanie mnie az do tej godziny bez jednej łezki :) wpadne wieczorem pozdrowionka i udanego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Ludzie tak nas traktują , jak sami na to pozwalamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
Pytałaś o przykłady mojego zołzowania oto i one: 1.Proszę go żeby podkurzał mieszkanie. On "zaraz". Domyślasz się ile tych "zarazów" było. W końcu ja biorę odkurzacz. On sie podrywa i z miną meczennika odkurza. Po wszystkim mówie mu " w kuchni na stole są chusteczki chigieniczne, woeż sobie". On-konsternacja "po co". Ja z obojetnym wyrazem twarz (no może z zalążkiem uśmiechu) "żebyś sobie pot otarł z czoła". 2.Zostawiłam w kuchni bony towarowe, które mieliśmy wykorzystać. On z domu jechał , a ja z pracy umówiliśmy się na mieście. Na dworze plucha, nasze auto w warsztacie. Ja czy zabrał bony z domu zabrał. On, że nie wiedział, że ja nie mam ich przy sobie. Ja śmiejąc się to czemu nie spytałeś, że ja nie mam ich przy sobie. Zero tłumaczenia się z mojej strony. pojechaliśmy po bony i potem do sklepu. On nominował mnie do oscara za pierdołowatość. Dostałam zajefajną statuetkę i jestem z niej "dumna". :) Moja szefowa powiedziała, że jej facet za coś takiego by mnie zamordował. 3.Na pytanie czemu z nim jestem (podobne do pytania Twojego faceta). Odpowiedziałam, ze "śmiertelną powagą", że dla pieniędzy. Dodam, że oboje byliśmy goli jak święci tureccy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
goli jak święci tureccy-znaczy bez kasy, bez szans na kasę w najbliższym stuleciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinga--22
Pandora jestes niemozliwa babeczka:D najlepszy ten 1 przyklad Ech wiem wiem zle to rozegralam:/mowie o tym pytaniu jego-dlaczego z nim jestem...no ale coz trudno czasu nie cofne a wtedy gore wziely emocje,tak dlugo w sobie tlumilam gniew,zlosc ze nie potrafilam sie w tym momencie kulminacyjnym opanowac:( wczoraj milo spedzilam dzien,nie musze dodawac ze on sie nie odzywal,zarzucal tylko jakies opisy na gg,ktore powinny mnie rozdraznic ,typowo zaczepne no ale gdy taka pogoda na dworku to ciezko bylo mnie sprowokowac:) co do ksiazki,wcoraj musialam sie wybrac na posukiwania jej bo ten plik od tej kobitki mi nie dziala,Tobie Pandora dziala?bo wiem ze Ty rowniez prosilas ją o niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pan-dora
ja go w ogóle nie dostałam. Ja byłam w sklepie z magicznymi rzeczami i wyobraź sobie, że ona (ta książka) była tam na półce i do mnie krzyczała. A ja nie mogę pozwolić, żeby ktoś na mnie krzyczał i ją kupiłam. I czytam , a jego skręca z ciekawości czemu czytam w osobnym pokoju. Co do opisów na gg to b. dobry znak. Pamietaj, kiedy przeholujesz ( doprowadzisz go do szału)zawsze zrób minę niewinnego dzieciątka i w tym mniej więcej tonie słodko wyjasńij, że nie chciałaś nic złego, tylko żeby coś mu tam wyjaśnic... i nie wiesz jak to się stało, że się kłócicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×