Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

BiMbO

Kobitki...macie kotka w domu? polecicie czy nie?

Polecane posty

a u mnie w domu wszyscy się zakochali w kici :) błagałam przez 15 lat o kota i mama nigdy się nie chciała zgodzić, zawsze był pies. a teraz kocha kicię jeszcze bardziej niż ja chyba :D nawet moja babcia ją uwielbia, a kiedyś jak dziadek przyniósł kota do domu to weszła na stoł i nie zeszłą dopóki dziadek kota nie wyniósł tak nienawidziła kotów :D a moja kicia ... ma trzy latka, jest znajdą, ma swój charakterek, ale nigdy przez 2,5 roku jak ją mam nie wykazałą żadnej złośliwości. jest kochana, przylepka, czasami nie pozwala mi z domu wyjść tylko stoi przy drzwiach i płacze i trzeba ją tulić dopóki jej się nie znudzi :D jak ktoś wyjdzie z odmu to nie ruszy się z okna na dłużej dopóki nie wróci tak wyczekuje. chodzi za mną krok w krok, wszystko musi ze mną robić, nawet jak się kapie to siedzi na wannie. jak na chwilę się usiądzie od razu pakuje się na kolana. podrapana czasmi bywam ale to po tym jak się bawimy i czasem złapie mnie pazurkami jak za długie jej urosną, ale wszystko robi delikatnie, jak złapie ząbkami to też leciutko. smiać mi się chce jak czasem przechodzę a kicia \"łapie mnie\" za spodnie np bo chce się bawić albo przynosi myszkę i rzuca mi ją pod nogi i patrzy baaaardzo znacząco :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 24
a nigdy ci do wanny nie wpadla jak sie kapalas Merrique? Moja Kluska tez lubil siadac na brzegu wnny jak sie kapalam, az do momentu jak sie poslizna i wpadl do srodka, od tego czasu omija wanne szerokim lukiem: nie ma to jak kicie!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z moich kotów nie ma praktycznie żadnego pożytku, bo ciągle tylko śpią i śpią, ale i tak cieszę się, że je mam. Faceta masz, teraz już tylko kot pozostał. Psy są najlepszymi przyjaciółmi człowieka, a koty największym szczęściem, takie włochate przytulanki. Nawet się nie zastanawiaj, tylko pędź do sklepu i kup sobie kotka perskiego. Koty perskie są piękne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam persa i ciagle sika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moim bardzo skromnym zdaniem, posiadanie kota to niezły wrzód na pupie. -kupa kota strasznie śmierdzi. Niby nie trzeba wychodzić na spacer, ale jak narobi w kuwetę to trzeba natychmiast wynieść upapraną część żwirku, bo inaczej wytrzymać się nie da. -moja kotka sika do wanny. Ma już swoje lata, kiedyś sikała do kuwety, ale od jakiegoś czasu załatwia się z rosnącą częstotliwością do wanny. Ohyda. Pewnie to wyjątek, ale kot to indywidualista i chyba każdy ma jakieś dziwne zwyczaje. Nie zawsze miłe. -wszędzie zostawia sierść. -rozkłada się na środku pokoju i trzeba ją omijać. -rozkłada się na łóżku, a gdy się ją przegoni to się obraża na 2 tygodnie. -kiedyś moja kotka się rozchorowała, byłam z nią u weta, który dawał zastrzyk. Strasznie mnie pogryzła, i do dziś traktuje mnie jak gorszego członka rodziny. -koty się liżą, a potem wymiotują tymi kłakami. Moja koteczka lubi wymiotować na pościel. -Bardzo kłopotliwe jest dla nas, gdy koteczka upoluje jakieś zwierzątko (mysz, ptaszka), lekko go uszkodzi i bawi się takim na wpół żywym pół dnia, paprząć przy tym krwią po podłodze. Czasem taka mysz jej ucieknie, i wówczas muszę latać z deską za nią i ją ręcznie dobijać, co jest okropne. Moja kotka tych myszy nigdy nie je, bo jest najedzona. Poluje na nie dla zabawy. -Nie potuli się ani nie pobawi, gdy nie ma na to ochoty. -Gdy ja się z nią nie pobawię, gdy ona chce, strzela focha i omija mnie szerokimi łukami przez najbliższe kilka dni. -Koty roznoszą koszmarne choróbska, moja mimo odrobaczania często przynosi skądś tasiemce, których człony są znajdywane np na podłodze w kuchni. O toksoplazmozie nie wspomnę. -Kot nigdy nie śpi w koszyku, który dla niego przygotowaliśmy. Ja przynajmniej takiego nie znam. Wszystkie koty ciągną to włażenia tam gdzie im nie wolno, wyjadania tego czego nie powinny, spania tam gdzie im zabronimy. Chwilowo nie przychodzi mi nic więcej do głowy. Bądź co bądź kota trzeba kochać jak własne dziecko, by mu to wszystko wybaczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 24
a co chciales maskotke miec w domu Chemical? kot to nie pies, go nie wytresujesz, ma charakter, ale i duzo inteligencji, za nic nie zamienilabym go na psa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w ogóle nie chciałam ani kota, ani żadnego innego zwierzaka, bo za stara jestem żeby się tym konkretnie zaopiekować. Ale stało się tak, że moja młodsza siostra zwierzaka przygarnęła, a gdy jej się znudził to całe obowiązki spadły na mnie. Ale ogólnie o tym właśnie chciałam napisać, że kot to nie maskotka i nie ułoży się go tak jak niektórzy chcą (np jak chciała moja siostra). Dla kogoś kto ma kota to co napisałam to normalka, sama te wymiociny zbieram na okrągło i nie narzekam, bo co to zmieni. Ale chyba lepiej wiedzieć przed przygarnięciem zwierzaka, aniżeli po fakcie, po co skazywać kociaka np na schronisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koty bleeeeeeee
koty sa glupie brzydkie i smierdza:/nie ma znich zadnego uzytku...moga ci tylko kotlety zezrec jak o nich zapomnisz:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chemical, zmien menu tej kotce, ewidentnie cos jest nie ta skoro kupsko tak potwornie smierdzi. Przy problemach z trzustka tez bywaja takie zapachowe atrakcje. I dobrze ze nie wspominasz o toksoplazmozie a jesli najdzie Cie ochota to doczytaj jak mozna sie nia zarazic. Bifido, jak Cie znajde na tamtym forum? Nie wszystke koty pojawiaja sie na forum. Poza tym wychodzacy pers to nie najlepszy pomysl - raz dwa ktos Ci go ukradnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NoSpa to moj mail snowflake_87@wp.pl . Jeżeli sie pojawi jakis persiak to prosze daj znać (bede bardzo wdzieczna :)) Cały dzien probuje sie zarejestrować na stronie którą mi podałaś i nie moge...wciąz jakiś błąd. pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalsdowefrn
Witam.Pisze w sprawie kota wystawionego na sprzedaz. Wyslalam do Pana/Pani e maila z konkretna oferta..czy moge liczyc na odpowiedz?Bardzo zalezy mi na czasie. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kotka wcina zwykłą mokrą karmę, suchej nie tyka, czasem dostaje wątróbkę czy surowe mięso. W sumie to się nie przejmowałam tym nigdy, bo wiele osób narzekało na smrody - gdzieś ten temat czasem wychodził podczas zwyczajnych rozmów na tematy wszelakie. Ale moze warto się zainteresować tym, o czym piszesz. O toksoplazmozie wiem (prawie) wszystko, jak każda baba w ciąży :) Mam przeciwciała, czyli chorowałam na toto :) Badają każdą ciężarną, a jak ma kota w domu to wyjątkowym ekspresem:) I jakby co to kot aut :( 70% kotów jest chorych, i 50% społeczeństwa. Pewnie, że są także inne drogi zakażenia, ale kot jest jednak (jedynym zresztą) domowym \"zaraźnikiem\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koty sa ekstra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja kicia ma 13 lat...to dopiero osobowość...jest prawie uczłowieczona.Naśladuje człowieka przy pocałunkach...dotykając swoich mokrych ust do moich .Na kolana włazi tylko wybranym osobom nawet jak widzi pierwszy raz...za to jak ktoś wredny to chowa się i nie wychodzi.Doskonały tester charakterów ludzkich.Poza tym warto mieć czyste skarpety w gościach gdyż nieświeże obwącha i manifestacyjnie zadziera głowę i rozdziawia ten szczerbaty pyszczek i tak znieruchomieje z tą szczerbą...że boki zrywać.Pilnuje domu jak piesi podczas nieobecności domowników był kłopot,bo sąsiadka miała karmić a kotka nie wpuściła do domu,stroszyła się, warczała jak pies i szczerzyła kły.Mam nauczkę żeby miski ustawiać przed wejściem to może zwinna ręka szybko wrzuci do niej jedzenie.Dużo by opowiadać jaki to przyjaciel.Jak płaczę a zdarza się...ona mi współczuje i wciska ten łeb pod moją szczękę.śpi znami w łóżku, pozycje komicznei ma wyczucie bo zawsze kładzie się na tej części ciała która boli a jak jest ok to śpi gdzie indziej.Gorąco polecam i uwaga!...nie dawać mleka,tylko wodę,koty dłużej żyją i nie chorują!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodam jeszcze, że moja kotka nauczona nie wychodzić z domu.Dopóki kot się liże to znaczy, że jest zdrowy.Naturalnie zlizuje sierść starą by ją następnie strawić z pokarmem i okresie lnienia zdarzają się wymiociny z resztkami włosia, to normalne i ja przyznam, że tak jest.Przyzwyczaiłam się do ścierania papierowym ręcznikiem zarówno to jak i czasem mocz z podłogi...ale cóż w porównaniu z miłością jaką daje kot...szybko ulatuje z pamięci ta chwilowo nieapetyczna czynność. Mam sporo do powiedzenia na temat kotków choć ciągle mnie czymś zaskakuje ta moja.Jak będą pytania chętnie coś podpowiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chemical, ci co kota aut to ... lepiej isc do innego lekarza ktory jest z wiedza na biezaco. Jesli wiesz (prawie) wszystko to wiesz takze, ze kot jest zrodlem zakazenia przez niedlugi czas a oocysty z jajami pierwotniaków rozwijają się tylko w kale kota i są zdolne do zarażania dopiero po 3-4 dniach. Ciężarna kobieta może się nimi zarazić bezpośrednio (czyli zjesc kocia kupe i to niezby swieza) lub pośrednio, np. kiedy przetrze usta ręką, którą uprzednio usuwała stare kocie odchody z kuwety. Wystarczy wiec minimum higieny aby zakazenia uniknac. Poza tym zdrowy kot, nie zywiony surowym meisem i neiwychodzacy nei ma jak sie zarazic tymi pierwotniakami. Wiesz zapewne takze, ze glownym i naczelnym zrodlem zakazenia toksoplazmoza jest meiso i jaja - czy ktorys gin kazal je usunac z domu? Co do diety - pieszesz ze zwykla karma czyli co? Whiskas itp? Jesli tak to nie ma sie czemu dziwic, kot po tym ma takie atrakcje. Na pewno nie bedzie latwo przestawic ja na bardziej odpowiedniednia dla ota przestawic (te glosno reklamowane swinstw zawieraja uzalezniacz) ale mzoe warto? Zycze zdrowia i Tobie i dzieciatku i kotu :) Bombo, odezwe sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam za literowke w nicku Bimbo :) I jeszcze raz - Wesolych Swiat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whiskas kitekat itd
to gówno a nie karma dobre karmy to: royal canin, yams, eukanuba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 - ja z reguły biorę przysznic w wannie bo mam zamontowaną taką mini kabinkę prysznicową nad wanną i zasłaniam zasłoną więc nawet jak wpadnie to nic się jej nie stanie :) kilka razy ześlizgnęła się ale nadal włazi :D czytam te wszystkie wypowiedzi i się zastanawiam czy to co mam w domu to na pewno kot :D nie śmierdzi, jest czyściutka, z kuwety też nigdy nie śmierdzi a nie sprzątam jej codziennie. w życiu nigdy nikogo nie podrapała specjalnie, nawet u weterynarza jak jest to tylko się wyrywa ale pazurki ma schowane. nie wymiotuje, jedyną niedogodnością jest sierść która zostaje na ubraniach i cięzko ją zebrać odkurzaczem z wykładziny. jak ktoś obcy przyjdzie do domu po raz pierwszy i usiądzie to od razu ma kota na kolanach :D przymila się do każdego, mój kolega nienawidzi kotów i nieraz jak mu siadała na kolanach to ją dość brutalnie wyrzucał ale nie zraziła się wcale i nadal go traktuje jak poduszkę :) w ogóle to jedna wielka przylepa :) jest cudowna kochana i czasem zdarza mi się do domu wczesniej z imprez wracać jak mam przed oczami tęskniącego kotka wypatrującego mnie na parapecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JA MAM 3 PERSY!!!! KOCHAM JE !!! są cudowne ! są spokojnymi kotami o łagodnym usposobieniu :) polecam Ci,to cudowni przyjaciele :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja sie rozplywam kiedy sie poloze do lozka a zaraz mam kolo siebie ktoregos diabla ktory natychmiast sie przytula, mruczy i patrzy kochanymi oczyskami :) Koty wprowadzaja sporo niedogodnosci do zycia - wiadomo, to nie zabawka i wymaga troski, czasu, pomocy kiedy zachoruje... Ale warto :) A jedyne na co nie ma rady to wszechobecna siersc. Jednak gorzej bez kota niz z kotem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajnie.. zz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuje, No-spa! Jeżeli chodzi o karmę, to moja kotka nie dostaje Whiskasa, czasem tylko Kitekat (od swieta). Na co dzień kupujemy jej puszki z Lidla, ale nie mam pojęcia, czy są tam uzależniacze, czy nie. Buźka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny ;) I dołączam się do opinii osób, które uwielbiają koty!!! Mój kocurek ma już 11 lat, odkąd został wykastrowany stał się po prostu żywą maskotką - przylepką :) :) :) Jest przemiły, przyjacielski i szalenie towarzyski... Należy do rosyjskich kotów niebieskich, a właśnie towarzyskość to ich cecha charakteru... Z cuchnącymi odchodami w kuwecie miałam ten sam problem co Chemical - dopóki kot dostawał Whiscas i Kitekat - normalnie z nóg zwalało po wejściu do łazienki... Ale on coraz częściej \"kręcił noskiem\" na to jedzenie, nie chciał jeść, chociaż ewidentnie był głodny... Zaczęłam go karmić zamiast tymi syfami z saszetek - po prostu mięcem - dostaje chude mięsko z indyka, z kurczaka lub wątróbkę... Wcina, aż się uszka trzęsą, wygląda świetnie i jest zdrowy i wesoły, a problem cuchnącej kuwety po prostu przestał istnieć... Na wypadek, gdyby ktoś się oburzył, że kota się nie powinno karmić surowym mięsem - a niby co koty jeszą na wolności? Dzikie koty polują na konserwy? Popieram osobę, która napisała, że kotu trzeba zapewniać świeżą WODĘ, a nie mleko... Święta prawda... Pozdrawiam [kwiatek}

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sorry za literówki. Jeszcze jedno do Chemical: nie obraź się, ale tymi konserwami z lidla to chyba chcesz tą swoją kotkę wykończyć???... Moja mama kiedyś chciała przyoszczędzić, bo w lidlu tanio - i kupiła kotu suchą karmę właśnie spod znaku lidla... I wiesz co? Cała karma poleciał do kosza - bo kot nawet nie chciał tego powąchać... Taka to oszczędność... Pozdr. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marqueraJeżeli miałabym coś do
Jeżeli miałabym coś doradzić to odradzam kota w domu. Konsekwencją trzymania kota są obsrane i obrzygane dywany, zniszczone meble, tapety i podłogi, notoryczne nie wysypianie się ponieważ często wstaje o 4 - 5 rano, długo gojące się rany po podrapaniach i pogryzieniach a czasem pozostają blizny, wszechobecna sierciucha której nie można nijak posprzątać bo ciągle jej przybywa, problem z karmą bo jeszcze prawdopodobnie nie wyprodukowali takiej która byłaby odpowiednia, a najgorsze jest to ze człowiek to takiej wrednej paskudnej zołzy się przywiązuje i nie da zrobić krzywdy, reasumując z kotem jak z małym dzieckiem nie wytłumaczysz mu co dobre a co złe i to ty musisz dostosować się do niego a nie odwrotnie, jeżeli już jednak miałby być ten kot to tylko taki który wychodzi na dwór wtedy większość problemów odpada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam wasze komentarze i jedna myśl mi się nasuwa... Ludzie!!! KOT TO NIE ZABAWKA!!! Jak Ci przeszkadza, że miauczy, że mu sierść wychodzi, że wymiotuje i nie chce dać się wytresować TO NIE BIERZ GO DO DOMU!!! K***a zabawkę chciałaś mieć??? Jak masz ochotę, to pogłaskasz i przytulisz, a jak ci się znudzi to położysz na półkę i będzie tam grzecznie leżał i nie będzie Ci przeszkadzał, BO TY TAK CHCESZ??? Opamiętajcie się wreszcie!!! Jak będziesz mieć dziecko, to też będziesz kochać i chwalić się przed koleżaneczkami, ale jak nasra w pieluchę, albo zwymiotuje na pościel to co??? Do kąta postawisz??? Tak jest z kotami - chcesz kota i twierdzisz, że kochasz koty, to AKCEPTUJ je ze wszystkimi zaletami i wadami - ale jak nie akceptujesz wad, to nie udawaj miłośniczki zwierząt, bo to zalatuje prymitywną hipokryzją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na zadrapania jest taka rada: regularnie obcinać pazurki -są do tego specjalne cążki - tylko trzeba wykazać minimum dobrej woli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Judyta4432
JA mam kotkaa:) Perskiego :) mam go 8 lat już i nie ma z nim żadnego absolutnie problemu! z kotkiem nie trzeba wychodzic na dwor...dwa razy dziennie nasypać suchej karmy, zawsze świeża woda w miseczce :) i tyle mu do szczęścia potrzeba. Mój jest bardzo grzeczny...a jego ulubione zajęcie to spanie ;) pieszczoch i tyle. polecam kotka!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×