Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Matylda F

czemu tak jest??

Polecane posty

Gość Matylda F

Dlaczego ludzie trwaja w zwiazkach , które nie daja im żadnej satysfacji ani zadowolenia.Czy ze strachu? Lenistwa? Przyzwyczajenia? Bo tak wypada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniula17
Myślę ze przede wszystkicch z przyzwyczajenia, a potem może w niektórych przypadkach ze strachu... Nie mam pojęcia, ale jak patrzę na moich bliskich to tak mi się wydaje.... Ja w takiej sytuacji na razie nie jestem a ty??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Matylda F
na szczęscie też nie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aniula17
:):)):: oby tak dalej:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość l.ima
bo dziewczyny są głupie jak but

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu tak jest
Na początku doszłam do wniosku, że się do niego przyzwyczaiłam. I, że znamy się już tak długo, jak łyse konie... blablabla. A wiadomo, gdybym miała odejść, kogoś nowego zapoznać... przechodzić przez to jeszcze raz. Tyle roboty. Byłam po prostu zmęczona. Poznawanie nowego człowieka, docieranie się, to cały proces. Potem się okazało, że jestem strasznie nieszczęśliwa, ponieważ zostałam "sama" w związku. Niby on był, ale jakby go nie było. Następnie zorientowałam się, że jego przy mnie nie ma... wyjeżdżał na weekendy, wyłączał komórkę. Ale cały czas powtarzał, że jest wszystko w porządku, że wymyślam i że mogę u niego mieszkać tak długo jak będzie trzeba... W pewnym momencie zostałam zupełnie sama i tylko ode mnie zależało, czy znajdę siłę na odejście, czy pogrążę się jeszcze bardziej. Ale... wszystko bylo w porządku. Nic się złego nie działo. Mogłam mieszkać u niego jak długo będzie trzeba... Odeszłam. Przyzwyczajenie, to najbardziej popularna kwestia dlaczego ludzie trwają w tego typu związkach. Strach również, przed samotnością, przed tym, że się zostanie "na lodzie". Czasem dochodzi bezsilność, a raczej jej poczucie - bardzo zresztą często podsycane przez "partnera" lub "partnerkę" bo to działa obustronnie. Lenistwo? Też, czasem też... mój były mi mówił często: jak to dobrze mieć własną kobietę w łóżku, nie trzeba się starać. No i upodlona samoocena - "kto mnie zechce, jak nie on" Przykre. Ale prawdziwe. Tkwienie w takich związkach na pewno nie wyjdzie nikomu na zdrowie. Nie ma reguły. Czasami trzeba po prostu poczekać aż sprawa dojrzeje i pęknie, aż się któraś ze stron zbierze na siłę, żeby odejść, opadną klapki z oczu... a czasami owym klapkom trzeba pomóc spaść. Gorzej, jeżeli nikogo w okolicach nie ma, żeby te klapki pomógł ściągnąć. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskooookaa22
bo są zakochane? bo boją się samotności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×