Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nikaaa5

ROCZNIK 1982!!!!!!!!

Polecane posty

Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję, ale byłam \"poza światem\" przez ostatnie dni z powodu bólu głowy. Straszne migreny mną targają ostatnio. Kiedyś tak już miałam, ale przeszło i myślałam, że bezpowrotnie. U mnie w porządku, życie płynie- jak to określiłaś, bezlitośnie. Urządzamy się powoli, praca -dom-praca-dom. i niewiele poza tym. Wiosna mnie cieszy. Moja ukochana pora roku. Chłonę te dni, żeby wystarczyło na cały rok. Nawet te deszczowe. Dobrego tygodnia 👄 P.s. Sarp? jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z przykrościa, ale uznaje że chyba musimy zamknąć topic. Trzymajcie się dziewczyny. powodzenia. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej muffi! :) Ja jestem, nie mialam dlugi czas dostepu do netu, dlatego nic nie pisalam. Nie bede sie na razie rozpisywac, bo nie wiem czy jeszcze wrocisz. Ale czekam tu na Ciebie:) Buziak 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejki muffi! A co tak asekuracyjnie? To tak na wszelki wypadek jakbym sie znowu nie pojawila? No ja jak widac zawsze sie pojawiam, to chyba jakies przywiazanie i sentyment do tematu:) A u mnie ja wiem, kiepsko dalej, ale nie bede schodzic na pesymistyczne tory od razu. Nie bylo mnie tu tyle, bo tez nie bylo mnie i w chacie, a co za tym idzie, zwyczjanie dospetu do netu nie mialam. Zbierze sie z tego jakis miesiac lacznie. U Ciebie co tam muffi? Bo reszta to juz nam umilkla na amen:( Widzialam cos tam sippi sie odzywala, ale juz cisza znowu. Buziak kochana😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asekuracyjnie, bo ja -jak widać wyżej- zamknęłam już ten topik. jakos nie mam sił ciągnąć go sama kolejny [chyba piąty] już raz. Wiem, że zawsze się zjawiacie, po x czasu, ale ja chyba przyzwyczaiłam sie, że jeśli decyduję się istnieć na jakimś forum - staram się istnieć, a nie być z doskoku. Rozumiem, że nie zawsze jest to możliwe, dlatego chyba trzeba mi sie przyzwyczaic, ze nasz juz-nie-cwiercwiekowy temat będziemy ciągły z doskoku :) U mnie srednio, zbieraja się systematycznie ciemne chmury od jakichś dwóch miesięcy. raz sobie radze, innym razem trochę gorzej, ale wciąż do przodu. troche finansowo, troche psychicznie, trochę rodzinnie - ciągle coś. mało powodów do radości ale nie mogę powiedzieć jeszcze, że nie ma ich wcale. Dobrego dnia 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to fakt, muffi. Jakby nas bylo tu wiecej to zawsze by ktos na topicu byl, a tak to jestesmy same we dwie i roznie sie zdarza. No na przyklad ja nie mialam ostatnio dostepu do netu i juz klapa. No nic, tez stracilam nadzieje, ze ktos wiecej nam sie pojawi, ale jakos sobie my pogadamy, mam nadzieje. U mnie slonecznie dzisiaj, nad jeziorko sie wybiore, tylko nie wiem kiedy dokladnie, bo jeszcze pare rzeczy mam do zalatwienia. Mam nadzieje, ze zdaze. W sumie to nie daleko, bo tylko 16km, ale dzisiaj tez wracam i na dokladke na stopa jezdze, wiec ciezko powiedziec jak to wyjdzie czasowo. A tak z innych informacji, to ja juz cwiercwiekowa nie jestem:( Buu...urodziny 22 czerwca mialam. Buzka😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to spoznione najlepsze zyczenia dla Ciebie, spełnienia, spełnienia, spełnienia! i niech się rozwiaze ta Twoja nieciekawa sytuacja, niech los podaruje proste i oczywiste rozwiazania, duzo dobrego! ja juz od kwietnia jestem 26-letnia.... i zupelnie sie nie czuje na swoj wiek..... im starsza , tym większą gowniara wydaje sie byc sama przed sobą... ech... widze, ze Tobie troszke humor wrocil, mam nadzieje, ze jako tako sytuacja sie unormowała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z ta moja sytuacja muffi to dalej nieciekawie niestety, ale doszlam do wniosku, ze nie ma co dodatkowo sie dolowac. U mnie lato w pelni, nad jeziorko trzeba by sie wybrac:) Tym bardziej, ze teraz to chociaz cos sie dzieje w tym glupim miescie. Nie lubie tego mojego durnego miasta. Ale jakbym juz tak musiala mieszkac w Polsce (co mam nadzieje sie nie zdarzy) to tylko na mazurach. A u Ciebie co tam ciekawego? buziak😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ależ Ci zazdroszczę tego jeziorka. ja nie mam tutaj nic w poblizu, a jestem potwornie wodolubna. Marzę o tym, by kiedyś , na starość kupić mały domek nad morzem i spędzać tam każdą wolną chwilę.... ach... Zaczęłam stosować paski wybielające Blend-a-med, te o kórych wspominała kiedys Sipp. Pieronsko bola mnie zęby, zrobiły się takie wrażlwie że łoooo...ale wytrzymam ten tydzien . ciekawa jestem, czy faktycznie sa takie rewelacyjne jak piszą ludzie na necie... Siedzę w pracy i nic mi sie nie chce. Hoduję lenia jak stąd do Wladywostoku. a papiery się piętrzą i piętrzą... a ja sobie marzę o szumie fal..... a tu na urlop żadnych widoków.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj jak cichutko:( Z okazji 1 pazdziernika sie odzywam:) muffi, mam nadzieje ze jeszcze zagladasz:) U mnie troche balaganu ogolnego i psychicznego i czysto formalnego:) Komp mi cos momentami nawala z przyczyn ode mnie niezaleznych, a internet z netii mnie dobija czasem:) No nic, zobaczymy, moze jakies odrodzenie temat przezyje. Oby, bo przyzwyczajam sie do staroci i na inne nie chce mi sie wchodzic. Buziaki 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no jakbys zaczela ze soba gadac mufii, to bym Cie posadzila o zaburzenia jakies ;) No ja przewaznie jestem, tylko czasem to nawet mi sie na gg wlezc nie chce, a kafeterie to dopiero zaniedbalam, ze normalnie :) My to chyba dwie samotne juz do konca zostaniemy, ale za to praktyke w reanimacji topicow bedziemy mialy;) Pisz co tam u Ciebie, motywacji mi potrzeba, to sie tez rozpisze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z przykroscia musze stwierdzic, ze mam zaburzenia i teraz bede sama do siebie pisac;) Moze jakis drugi nick sobie zaloze, co bym sie w kafeterie wpasowala:) Wiecznie tu kogos o podwojne nicki posadzaja, albo o prowokacje:) Wiec tak przyznaje, to jest prowokacja:D Muffinka wolam do Ciebie, bo w cos wpadne, zobaczysz i pozniej im powiem, ze to Twoja wina, a co:D Heh, normalnie, wyobraznia mi zadzialala, juz widze jak mnie do szpitala przyjmuja, a ja im zawziecie tlumacze, ze ja to nie mam zadnych zaburzen, to wszystko przez muffinke, hehe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ładnie, to mi się jeszcze dostało, hehe. ja tu zaglądam, ale rzadko bardzo, bo i Ty rzdko bywasz. na nikogo innego nie liczę. Więc, Kochana, nie gadasz do siebie, więc i o zaburzenia sie nie martw. co u mnie? a jakieś pieruństwo mi sie przyplątało, kaszlę, kicham już tydzień , w końcu zdecydowałam się iśc do lekarza, bo już mnie wkurza ten męczący kaszel. To pieroństwo potrafi tak wykończyć, że masakra! nie czuję się chora - czuję się zmęczona kaszlem. zresztą moi współpracownicy również. poza tym jakoś leci, bez zmian szczególnych - co mnie martwi nieco...jakoś tak stoje w miejscu, nie rozwijam się, nic się nie dzieje....... marzą mi się studia, marzy mi się kurs językowy...co z tegop, kiedy kasy brak? nie bardzo wiem, co ze sobą zrobić... nie mam totalnie pomysłu na siebie.. :( Sarp a jak u Ciebie? jak sobie poradziłaś z zyciem w Polsce? jak to poukładałaś? pracujesz gdzies? co porabiasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana, moze Ty zapalenie oskrzeli masz? Ja pamietam kiedys tak kaszlalam jak opetana i mialam. Faktycznie meczace to bylo. A u mnie to kiepsko niestety:( Zycia w Polsce to ja sobie w ogole nie poukladalam na nieszczescie, bo zwyczajnie w Polsce zostawac nie chce, ale tez zdaje sobie sprawe, ze na dluzsza mete tak jak jest teraz jest bezsensu. Nie pracuje, wlasciwie nic konstruktywnego nie robie, poza przegladaniem stronek i wiadomosci z Norwegii, to dopiero jest meczace, takie zycie w dwoch swiatach. Wlasciwie to stoje w miejscu, tak jak i Ty, bo skoro juz musze chwilowo w tej Polsce siedziec to cos bym porobila, a tu ani kasy na to nie ma, ani checi niestety. Moje myslenie to w ogole jest super, pracy nie szukam nawet, bo wiem, ze to co zarobie i tak mi na nic nie starczy, a jeszcze sie przy tym nawkurzam przy okazji. Eh, no bezsens. Buziaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No mam zapalenie, mam. dlatego mam antybiotyk....który biorę już 6 dni i nic nie daje. wizyta kontrolna dopiero w środe... a kiedy masz jakieś widoki na wyjazd do Norwegii? bo ja nadal nie wiem, czemu nie możesz wyjechać... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A to nie fajnie, ze masz zapalenie:( Troche to skomplikowane, czemu nie moge jechac teraz, a poza tym nie chce na forum publicznym pisac, a zeby Ci maila napisac, to juz sie zbieram i zbieram i jakos nie moge sie zebrac:( To bierz antybiotyk, bo jeszcze Ci w cos gorszego przejdzie. Poza tym to u mnie nudno, czyli jak zwykle, ogolnie nic ciekawego sie nie dzieje. Buziaki 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ech, Sarp tajemnicza-jak była -tak jest ;););) No nic, to pasuję kolejny raz, nie wnikam, nie drążę :p życzę tylko, by wszystko się jednak ułożyło, na ile ułożyć się może. Sarp, wiesz może gdzie znajdę taki zwykły biały t-shirt, z długim rękawem? bez żadnych nadruków, gładki, dopasowany, pod szyję. Kurcze, bo jak juz jakies znajde, to albo cena z kosmosu, albo jakieś cekinki, srebrne nitki, misie, biedroneczki, itp..... :o a ja potrzebuję gładkiego, żeby pod sweterek, albo marynarkę zimą załozyć. może wiesz, gdzie takie są? bo ja juz tracę nadzieję, że w Polsce moge kupić cos klasycznego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety, nie pomoge Ci w tym muffi, bo ja jak przychodzi chociazby do kupienia czarnych spodni, to bieda jest. Albo jakies fizie mizie, albo w ogole fason dziwny, albo wszystko duze, a ja chuda jestem. Takze pojecia nie mam, niestety. A tajemnicza az taka to ja nie jestem;) To duzo gadania jest to wszystko, no i nie chce na forum publicznym, pewnie kiedys sie do maila zbiore, tylko teraz jakos tak malo aktywna komputerowo jestem. I jeszcze pada, najcheteniej to bym ta jesien przespala i zime tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarp, ja też mogłabym na zimę zasypiać jak niedźwiedź. Kocham jesień, ale taka złotą, słoneczną. to co dziś widze za oknem, to już w ogóle woła o pomstę do nieba. Czuję się strasznie osłabiona przez antybiotyk, spałabym i spała,... a tu trzeba pracować. mówisz, że jestes chuda i masz problem z kupnem ciuchów. ja mam ten sam problem ale zupełnie z odwrotnego powodu. mam za dużo tu i ówdzie... ech, tak źle- tak niedobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No u mnie z antybiotykami to w ogole tragedia jest. Bardzo malo ich w zyciu zjadlam i teraz jak sie jakis trafi to mnie normalnie z nog zwala. Dobrze, ze mi sie nic takiego nie dzieje, a moj lekarz rodzinny jest zwolennikiem terapii bezantybiotykowej:) Nawet jak mialam zapalenie zatok, to najpierw mnie na bioptron wyslal, na zasadzie, ze trzeba wszystkie mozliwosci wyprobowac, a dopiero jak juz wyjscia nie ma to dac antybiotyk:) No widzisz muffi, faktycznie tak zle, a tak jeszcze gorzej, ja z mila checia bym sobie przytyla, ale jakos nie moge. Jem wszystko jak leci i nic. A ostatnio mnie troche stresu dorwalo to juz w ogole, problem to mam taki, ze pierwsze co na takie sytuacje to moj zoladek reaguje, jakis taki wrazliwy mam. No, ale jak juz mi sie zdarzy nie jesc, to pozniej nadrabiam podwojnie;) No u mnie ta pogoda tez taka marna, az sie nie chce wyjsc na dwor, bo nie wiadomo, czy za chwile nie zaczie padac. Trzymaj 🌼 na pocieszenie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O widzisz, kochana, no jak to dobrze wiedziec, że leczyłaś zapalenie zatok. bo widzisz, sie okazało wczoraj przy kontroli ze te moje oskrzela sie z zatok wzięły. spływa mi jakies dziadostwo z zatok po tylnej sciance gardła i atakuje tchawice a potem oskrzela. dostałam skierowanie do laryngologa, zobaczymy co mi poradzi. czuje te zatoki szczękowa, pod oczami. powiedz mi prosze, jak leczyłas to zapalenie. moze polecisz mi jakis wypróbowany sposób? ten bioptron Ci cos pomogł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No zapalenie zatok to nie fajna rzecz niestety. Wszyscy mowia, ze podobno nawracajace, a ja mialam tylko raz i wlasnie ten bioptron mi pomogl na tyle, ze wiecej nie wrocilo:) To bylo 10 naswietlan i chyba trzy minuty na jedna zatoke, trzy minuty na druga. I jeszcze mialam taki miejscowy anybiotyk do nosa, a nie pamietam jak sie nazywal, cos na \"b\" chyba, takie pomaranczowe opakowanie, ale to tak tylko jakby mi sie mocno ciezko oddychalo. No i przeszlo i z zatokami spokoj mam:) Jakies przeswietlenie pamietam mi robili wtedy zatok szczekowych chyba. Za to teraz mnie jakies przeziebienie probuje dorwac, cos gardlo zaczyna mnie bolec, trzeba sie najesc jakichs witamin i moze przejdzie. Mam nadzieje, ze mnie nie rozlozy, bo nie znosze byc chora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj mufii nie strasz,ze teraz u Ciebie zle:( Ja nie powiem, ze u mnie sie polepszylo, ale sie okaze ze my obydwie pechowe na topicu zostalysmy;) Nie no, tak powaznie to mam nadzieje, ze nic zlego sie nie dzieje. Wiem, ze mialas ostatnio klopoty zdrowotne, powiedzmy ze to lagodniejsze niz zyciowe i mam nadzieje ze to to.Zawsze to jakos latwiej przechodzi niz psychiczne problemy,chociaz psychika wcale nie pomaga. Ale zakrecilam:) Ale jakby co to mozemy sie scignac na gg, co myslisz? Moge Ci na maila moj numerek podeslac jakby co. W sumie yntelygentna nie pomyslalam o tym wczesniej, ze mozemy na gg pogadac, a tak sie zbieram tyle czasu na maila:) Chyba troche chaotycznie pisze, ale mam nadzieje ze wybaczysz, dwa piwka sobie dzisiaj wypilam,a dawno nie pilam:) Buziak i mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×