Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nikaaa5

ROCZNIK 1982!!!!!!!!

Polecane posty

No nie wierzę własnym oczom - Sarp! 🌻 Czy te kłopoty to takie z tendencją do rozwiązania? bo już , z tego co widzę, długo się ciągną za Tobą.... Mam nadzieję, że to czasowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej muff! Ja wiem, czy to z tendencja do rozwiazania te problemy beda, ciezko przewidziec. No powazne sa i to bardzo nawet, dlatego sie tyle czasu za mna ciagna:( A tak poza tym u mnie jakos leci, nie wiem nic, ale da sie przezyc jakos. Buziaki i odzywac sie juz nie cwierwiekowe:) Jeja, jakie my stare, hehe:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarp - ja w takim razie siły życzę i trzymam kciuki, by zawsze było jej pod dostatkiem. Właśnie - wczoraj znajoma uświadomiła mnie, że już z górki do 30tki. Kiedy ten czas zleciał? 30-tka - to brzmi jak dobry żart.... Moja Mama miała w moim wieku już 6 letnie dziecko! :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff, no nie badz taka i 30tka nie strasz:) Jeszcze pare latek zostalo. A moja mamuska tez faktycznie to i mnie i mojego brata juz miala:) Normalnie, dajcie spokoj:D No ja sobie tez sily zycze, ale to wszystko niekoniecznie wyglada tak jak bym chciala. Mam jakies takie niezdecydowanie i problemy z podjeciem decyzji, cholera... Buziak dla Ciebie:) 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość śmieszne a co
ja przegrałam życie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka dziewczynki moja praca juz prawie na ukonczeniu, w czwartek bylam na uczelni i w sumie to dzisiaj wrocilam. lapke ogolnei mam kontuzjowana od dawna, ale od czasu do czasu jak cwicze to ja czasami nadwyreze znowu no i tym razem zwichnelam:( no ale za glupote sie placi:) sarp-- powodzenia w rozwiazywaniu problemow, mam nadzieje, ze nie sa jakies mega nieprzyjemne, a tylko troszke muff-- no to juz koncowka:) super:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Kobietki, ja na szybko wpadam - dzień dobry Wam powiedzieć w locie. Sporo pracy mam dziś. Zostawiam dobrą pachnącą kawe dla Was na biurku i leeeeece! 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobiety! sippi, no problemy niestety niezbyt przyjemne i na dokladke jaskies malo rozwiazywalne. Tak juz sie czasem zastanawiam, ze moze to ze mna cos nie tak jest. Oj dobra, bo zaczne wam tu rozwazania egzystencjalne przeprowadzac;) muff, ja sie lapie na kawke:) Ale zrobilam nowa, bo tamta juz zimna byla;) Buziaki kochane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No patrzcie, jakos ten topic ciagniemy jednak:) muff, mysle ze to Twoja zasluga, ze nie umarl jednak:) 🌼 dla Ciebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja walcze z moja dyplomowka nadal, na uczelni chca jednego w firmie chca czasami czegos innego, a ja sie bawie doslownie prawie w wykwalifikowana prostytutke i chce zrobic kazdemu dobrze za jednym podejsciem:( porazka:O no ale mam nadzieje, ze jakos sobie poradze. fajnie, ze udaje nam sie jakos utrzymac ten topik:) muff🌻 sarp🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarp - moja kawa w termosiku z kabelkiem - zawsze gorąca! Sipp - mocne słowa, hehe :) Dla Was rowniez 🌻 👄 moje Kobietki. Ciekawe, czemu Tabby juz nie zagląda i czemu Nowych twarzy już-nie-ćwierćwiekowych nie widać.... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff-- dokladnie tak teraz wyglada zabawa w wykanczanie mojej pracy, kazdy chce czegos ode mnie i niestety ale nie zawsze sie zgadzaja ze soba te zascianki:O ja tez sie na ta kawusie zalapie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Noo, kobiety, kawusia czeka:) Jest nas trzy tylko, to zawsze to jakas oszczednosc:D Nie narzekac, brac sie w garsc i troszke ponad cwierwiekowe sciagac:) A tak naprawde to wcale mi humor nie dopisuje:( No, ale zawsze to jakos sie rozweselic mozna:) Chyba zostaje w Polsce na jakis dluzszy czas i wcale, a wcale mi sie to nie podoba. Buziaki dla was😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Dziewczyny... Mam zagwozdke dzis :( Kurcze, nie wiem co robic...... Pozwolicie, ze opisze wam sytuacje? Moze Wy powiecie mi co mam zrobic.... Mam Przyjaciela, takiego od dziecinstwa, jest dla mnie jak Brat. Nazwe Go A. Mam tez przyjaciolke \"B\" i ona ma Brata \"C\". \"A\" od kilku miesiecy spotyka sie z pewna dziewczyna, jest w niej baaardzo zakochany. Sek w tym, ze ta dziewczyna ma bardzo zla opinie. Od dawna wiadomo ze to skomplikowanych i trudnych ona nie nalezy. Jakis rok temu spotykała sie z kumplem \"C\"... Kumpla nazwijmy \"D\". I problem w tym, ze moj przyjaciel \"A\" niedawno nakrył swoja dziewczyne ze ona spotyka sie ze swoim byłym, czyli \"D\". Moja przyjaciolka to potwierdziła. Z tego co wiem, to spotykala sie rowniez z \"B\" w tym czasie..... :( - w wiadomym celu. Kidy ją nakrył, ona najpierw sie wszystkiego wyparla, potem powiedziala ze byla zmuszona, bo sie tamtego boi, a na koncu zaczela obwiniac za te sytuacje mojego przyjaciela \"A\".... [Mam nadzieje ze nie zakrecilam jeszcze zbyt mocno....:o ] Tamten \"D\" nie mogł sie odczepic od tej dziewczyny , jezdzil za nią, groził \"A\", itd itp... \"A\" wciaz ze mna o tym rozmawia, zwierza sie, jest zalamany bo nie ufa tej dziewczynie ale z drugiej strony kocha ją jak nikogo jeszcze....dal jej druga szanse.... i jednoczesnie prosil mnie zebym , jak tylko sie czegos dowiem od \"B\" lub \"C\"- bym mu powiedziala, bo on nie chce byc rogaczem... i skonczy ten zwiazek. a mnie uwierzy. az wszystko ucichło...był spokoj, tamten \"D\" sie nie odzywał, ta dziewczyna tez zaczela okazywac uczucia mojemu przyjacielowi....do dzis... dzis dzwonila do mnie moja kumpela \"B\" i powiedziala mi ze wczoraj rozmawiala z bratem i on jej powiedzial, ze tamta dziewczyna spotyka sie po kryjomu z tym byłym \"D\".... jednoczesnie obiecalam jej ze \"A\" nie dowie sie ze ja wiem od nich.... oni nie chca sie mieszac w te sprawe i ja to rozumiem. ale z drugiej strony jestem zobowiazana by powiedziaec A\" o tym ze dziewczyna go zdradza.... tak bardzo mi go szkoda, bo jest przecudownym czlowikeim....fantastycznym facetem....i nieba by jej uchylił.... a ja wierze \"B\" i wierze, ze ona go zdradza..... Co ja mam zrobic? :( blagam, podpowiedzcie cos..... bo serce mi peka patrzac jak on robi wszystko by jaj zaufac a ona go oszukuje.... wiem, ze to problem jak z marnego filmu, albo jak z podstawowki..wiem...ale jednak sie dzieje..... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej muff:) No nie wiem, nie wiem. Sytuacja ciezka conajmniej. Troszke pokrecone, ale coz:) Ciezko cokolwiek doradzac. W sumie niby lepiej sie nie mieszac w zwiazki, bo cholera wie, czy pozniej nie bedzie na Ciebie. No do zdrowych ta relacja nie nalezy jak widac, ale z drugiej strony podejrzewam, ze czy mu powiesz, czy nie powiesz on i tak moze z nia zostac. Albo moze sie na Ciebie obrazic, ze nic nie powiedzialas, jesli traktuje Cie jak przyjaciolke. No ja ostatnio nie jestem dobra w doradzaniu w sprawach interpersonalnych, bo sama mam takowe problemy i moge namieszac:) Moze sippi cos podpowie. Zycie jednak skomplikowane jest. Jasne jest, ze lepiej jakby ja zostawil, bo tak to sie oboje wiklaja emocjonalnie i predzej czy pozniej zniszczy go takie cos. Dziewczynie moze i bez roznicy, cholera wie. Ale on sam musi do tego dojsc. Moze po prostu z nim pogadaj? Zeby sie zastanowil nad tym zwiazkiem? A oni mieszkaja razem, czy sie widuja tylko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja z nim ciagle rozmawiam..... i powtarzam ze wolalabym by ją zostawił... bo taka prawda ...i wszyscy nasi wspolni znajomi tak uwazają.... Oni sie widują. A ona tylko czeka na moment az "A" pojdzie do pracy na 14 bo wtedy ma wolny wieczor. i dzwoni po tamtego chloapka..... Mysle jeszcze nad tym, czy nie jechac do niej i nie porozmawiac z nią. powiedziec ze od brata mojej kolezanki wiem ze sie spotykaja. i zapytac dlaczego to robi mojemu przyjacielowi...znam te dziewczyne dobrze. ona mnie tez...ale nie wiem jak ona zareaguje.... kurcze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem, muff, czy rozmowa z nia cos da. Moze po prostu byc tak, ze pozniej bedzie sie bardziej ukrywac i bardziej uwazac, zeby nikt sie nie dowiedzial. No chyba, ze po prostu spytasz co ona czuje do Twojego przyjaciela, no ale tez bezsensu, bo jak \"A\" sie dowie pozniej o rozmowie tez roznie moze byc. A ciezko powiedziec komu uwierzy potem, Ty jestes jego przyjaciolka, ale ja kocha...no wiec wiesz, widac chlopak juz wystarczajaco jest skolowany. A moze tak z nim jakos porozmawiaj niech on ja po prostu zostawi? Bez mieszania sie w to? No nie wiem, hmm...ale mysle z Toba:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znaczy wiesz, nie w sposob, ze Ty wolalabys zeby ja zostawil, tylko ze widzisz jak sie meczy, jak mu zle i czy on naprawde chce, zeby cale jego zycie tak wygladalo? Bo mniemam, ze ma wobec niej jakies powazniejsze plany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarp, ja caly czas mu to powtarzam... ze ja nie chce patrzec jak on sie meczy, ze ona zasluguje na kogos, przy kim bedzie spokojny. Jego odpowiedz brzmi, ze dal jej szanse, jedną i widzi poprawe...jesli ona ją zaprzepasci, to odejdzie. dlatego tez prosił mnie ze gdybym cos wiedziala to mam mu powiedziec o tym, bo to bedzie koniec... ale on widzi, jak ona teraz sie stara. tylko sek w tym ze ona po prostu teraz dobrze sie kamufluje i nie daje mu poznac ze cos jest nie "tak"... a on wierzy ze wszystko sie zmienia na lepsze... Kurcze tak bardzo chcialabym przylapac ją...wtedy gdybym widziala na wlasne oczy , swobodnie poszłabym do przyjaciela i powiedziałabym co widziałam..... wiem, że by Go to bolało...ale nie wiem co dla niego gorsze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze...ale mnie zasmuciła ta sytuacja.... Chciałabym by On był szczęśliwy i czuję się tak potwornie bezradna. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tacy ludzie jak ona potrafią tak bez skrupułów..... ech.... Zmiana tematu. Od kilku lat chodzi za mną ten utwór...Wymiekam jak go slysze. nie ma mnie.... posluchajcie. http://youtube.com/watch?v=AldaLWwbxlw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff, Ty nie podlamuj sie tak:) Jak Ty sie podlamiesz to mu nie pomozesz tym. No nie wiem, sytuacja nieciekawie wyglada. To moze faktycznie mu powiedz, jak wiesz ze to dla niego bedzie lepsze jak sie z nia rozstanie? Albo zasugeruj delikatnie? No sama nie wiem, jakbym sie zachowala w takiej sytuacji, w sumie nigdy takiej ze swoimi znajomymi nie mialam. A dlugo sa razem w ogole? Moze lepiej jednak, zeby sie teraz dowiedzial niz za pare lat, wtedy bedzie cierpial bardziej. Chociaz, ja wiem czy cierpienie mozna mierzyc...No widzisz jaka ja pomocna:) Ja to bym chyba jeszcze chwile poczekala i probowala z nim mimo wszystko gadac. A te jej staranie to na czym polega tak wlasciwie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojecia... On tak twierdzi, że ona sie stara...ze nie mowi juz o tamtym, ze nie odbiera od niego telefonów, ze zle o nim mowi i ze dla \"A\" jest lepsza..... Wlasnie z nim rozmawialam. Idzie zaraz do pracy, zawiózł jej kwiaty do domu, by miala niespodzianke jak wroci z pracy.....a ona pewnie na wieczor ma plany.... brak mi slow.... nie sa długo ze soba, kilka miesiecy... a przejmuje sie bo nie wiem czy mu powiedziec czy nie.... boje sie wlasnie, ze kiedys on mi zarzuci ze mu nie powiedzialam... a z drugiej strony, jak powiem, to bedzie chcial wiedziec skad...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
muff-- jesli powiedzial Ci, ze chce bys mu powiedziala jak sie czegos dowiesz, to mu to zasugeruj. albo powiedz, ze cos Ci sie obilo o uszy, ze gdzies ich widzieli razem. z ta laska nie masz co rozmawiac, bo takie dziewczyny nie maja skrupulow i ona nie zrozumie o co biega. Twoj przyjaciel jest w niej zakochany wiec chce widziec, ze jestlepiej, wiec dobrze by bylo, gdybys mu powiedziala, ze wiesz ze ona nie do konca jest z nim szczera, nie mow skad wiesz, powiedz, ze wiesz i juz. lepiej byc szczerym jesli macie taki uklad, jak mu nie powiesz, a on sie dowie o tym, ze wiedzialas, to bedzie mial do Ciebie sluszne pretensje. a jak mu powiesz to delikatnie to najwyzej moze miec zal ze to Ty jestes poslancem zlych wiadomosci. wiem, ze bycie takim poslancem nigdy nie jest przyjemne, ale w przyjazni jest sie na dobre i zle. on wie, ze ona ma sklonnosci do bokow wiec nie bedzie, ze wymyslasz... przynajmniej takie jest moje zdanie. zycze powodzenia i trzymam kciuki za podjecie slusznej decyzji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Kochane za pomoc 👄 Przemysle to na spokojnie do jutra. Dzis i tak sie z Nim nie zobacze bo jest w pracy. Sipp - masz racje - taka sytuacja to nic przyjemnego. Jeszcze niedawno czytalam gdzies na forum o takich przypadkach i wydawalo mi sie, ze nie wtracalabym sie, ze nie powiedzialabym nic....dzis juz nie jestem taka pewna.... Ech... Dobrej reszty dnia dla Was 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam kochane! Dzisiaj zapraszam na pączka i kawę:) Pobudka wczesna, bo do urzedu musze leciec, a tak mi sie nie chce, ze tragedia. sippi🌼 :) muff🌼 , mam nadzieje, ze jakos rozwiazesz te rozterki swoje niedlugo:) Buzki dla was😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja bezpaczkowo bo nie lubie i tutaj tez nie ma takiej tradycji. zreszta nigdy w sumie nie wiedzialam czemu sie je te paczki... muff-- jak tam dzisiaj? sarp-- jak Twoje problemy, ruszylo cos do przodu?? ja zapraszam na kawusie z miodziokiem. C\_/:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja pączki lubie:) A tradycja tez nie wiem skad, ale pewnie cos poganskie:) Zawsze mnie w Norwegii wkurzalo, ze pączkow nie maja, bo mi tak wpada ochota raz na jakis czas. Sipp, moje problemy to raczej w miejscu stoja niestety. Nie potrafie zadnej konkretnej decyzji podjac, a by sie przydalo. Nie chce tez kierowac sie emocjami, bo wtedy moge zla decyzje podjac. A to problem typu, co dalej z moim zyciem? Takze pospiech chyba niewskazany. Buziaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny. Ja dla odmiany faworkami poczęstuję, domowej roboty. A kawę z miodzikiem - jak najbardziej - poprosze. Zdecydowalam powiedziec przyjacielowi. Powiem, ze moze mnie znienawidziec za to, ze nie mam dowodow, ale sam mnie prosil by wszystko mowic...wiec mowie. Dzis wieczorem mam sie z nim spotkac. W pracy mam koniec miesiaca i przez to urwanie glowy :( Sarp - faktycznie w takim przypadku wspiech niewskazany...poczekaj, moze zycie samo przyniesie najlepsze rozwiazanie....szczesliwie dosyc czesto sie tak dzieje, jesli chodzi o pytania - co dalej..... trzymam kciuki 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Agiie! Miło Cię tu widzieć. Rozgość się, usiądź :). Bardzo miłe Dziewczyny tu mieszkają :) Sipp, Sarp, ale Wam polałam miodzikiem :p Agiie, Kawy? Faworka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×