Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kora...

Jak odejsc z pracy..?

Polecane posty

Gość batalia baxis
kora kazdy tak ma z pierwsza praca...podjarka, ze wreszcie robisz cos waznego ..cos odpowiedzialnego i to ty robisz....ale z czasem koniec z sentymentami....krotko i konkretnie...albo bedziesz znowu za pol roku jakis topic zakladac...jak ci zle w pracy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 26 lat
26 lat zamknij się - sama sie zamknij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odejdzzzzzz
ja odeszłam jak zaczełam chorowac ze stresu na serce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 26 lat zamknij się
:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
batalia - wlasnie sobie o tym myslalam:-) na samym poczatku taka podjarka, a potem byle do weekendu! hahaha Wogole to jestem na obczyznie ( ale nie zadne tam Wyspy ), wiec w gre wchodzi jeszcze kwesta roznic kulturowych itp. Ale dam rade!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batalia baxis
kora ja tez jestem na obczyznie heheheh wiec wiem co mowie:) a moze to i dobrze...zrzuc to wszytsko na roznice kulturowe:) a mozna wiedziec gdzie jestes?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
odejdzzzzzzzzzzzzz - ja mam dokladnie ten sam problem, z powodu stresu i przepracowania strasznie spadla mi odpornosc. Co miesiac jakis grypska itp, az sie skonczylo na zapaleniu pluc. Ja rozumiem, ze sama praca moze byc stresujaca, ale zle robi sie w momencie, gdzy atmosfera w firmie robi sie bardzo nerwowa. czlowiek czuje sie jak dziecko, ktore nie chce isc rano do szkoly, a musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam i nie wierzę
źle ci, a nie umiesz odejść ? jakby facet cię tłukł, też byś mówiła, że nie umiesz wyjść z tej sytuacji ? kto nie ryzykuje, ten nie ma. bierz się za zycie, a nie siedzisz na dupie i boisz się wychylić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
Wiesz jak powiem, to zaraz zaczna sie zlosliwe komentarze od "zyczliwych inaczej", wiec wole to przemilczec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 26 lat zamknij się
czytam i nie wierzę --> niektórzy ludzie po prostu boją się radykalnych zmian ;) popieram choc napisałas drastycznie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
czytam i nie wierze - kurde co racja to racja. Nie bylam wczesniej w takiej sytuacji, dlatego mam problem. Najgorzej jest byc "dobrym" i przejmowac sie innymi - ludzie cie lubia, ale jeszcze bardziej lubia wykorzystywac twoja dobroc. Trzeba skonczyc z sentymentami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kwiaaatuszzek
kora nie przejmuj sie firma tylko pomysl o sobie, w firmach specjalnie stwarzaja rodzinne atmosfery zeby emocjonalnie przywiazac pracownikow, a potem wlsnie sa takie problemy jak ty masz.zastanow sie co dla ciebie jest bardziej wazne, twoje zdrowie,samopoczucie czy firmy?? tojest twoja pierwsza praca ale nie ostatnia,ciesz sie ze zdobylas doswiadczenie i ruszaj dalej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
Dzieki za rady, decyzje juz chyba podjelam, pogadam jeszcze z mezem ( on doda mi gazu do dzialania:-) ). Zrezygnuje, ale bez podawania szczegolow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kora...
Kurcze, za godzine sie umawiam z przyszlym szefem na szczegolowe omowienie warunkow...co ma byc to bedzie, jesli warunki mi spasuja to decyzja juz podjeta. Ale tremka jest....i dylemat z tym jak odejsc tez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×