Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 12312312

moja mama

Polecane posty

Gość 12312312

Mam problem z moją mamą. Nic dla niej kompletnie nie znacze. Własnie się z nią pokłóciłam przez telefon, bo zadzwoniła się na mnie wyrzyć i szukała durnego powodu i jak się dowiedziała, że umówiłam się, żeby podpisać umowę o fundusz emert.np. to stwierdziła, ze to debilizm się umawiać z kimś w mieście o 18, tak późno. Jak byłam na święta w domu przeczytałam jej archiwum gg i było mi strasznie przykro, wyzywała mnie w rozmowie z bratem, gadała, ze ciągle mnie nie ma, że gdzie ja łążę, zamiast siedziec w domu i gotowac, bo brat jest głodny. Stwierdziła też że nic nie robie w domu - tzn tu gdzie mieszkam z bratem - a nie była tu już rok czasu. I tak nie raz, nie dwa tylko w co drugiej rozmowie. Niczym sobie nie zasłużyłam na takie traktowanie. Staram się jak mogę - uczę się i sama płace za drogie studia, dorabiam na własne potrzeby, sprzątam i gotuje w miarę sił i umiejętności. A dodam, ze mój brat choć jest starszy ode mnie nie robi kompletnie nic, tylko brudzi, tak, ze wszystkie naczynia stoją w jego pokoju pokryte plesnią i zrobi mi wielką łaskę jak mi jakiś odda, gdy potrzebuję. Mam też mało pieniędzy na jedzenie i cały czas musze kombinowac co gdzie kupić taniej. jest mi strasznie przykro, ze jestem tak traktowana :( Myślę nad zarwaniem z nią kontaktów i rzuceniem studiów, by móc utrzymać się bez pomocy matki i wyprowadzić się od brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość harry poter
zarwij z nią kontakt z bratem też bo widzę że to rozpieszczony burak. W mojej rodzinie też mama ma (wśród rodzeństwa) "jednego "ukochanego syna a reszta się nie liczy. Musisz być silna. Szkoda studiów ale jeśli to Ci pomoże się usamidzielnić to zrób tak! POWODZENIA!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szkoda, żebys rezygnowała ze studiów duzo ci jeszcze zostało? kurcze, przykra sytuacja a brat sie na ciebie skarży?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12312312
Nie rozumiem jej. Zawsze ma do mnie pretensje, ze nie ma mnie na gg. A jak mam być jak pracuję, a potem mam studia wieczorowe. Dochodzi jeszcze nauka, a uczę się bardzo dobrze - miałam najwyższą średnią na studiach licencjackich i dzięki temu mam stypendium naukowe 700zł/mies teraz na magisterskich. Wszystko po to, zeby odciążyć rodzinę. W weekend chce zobaczyć się z chłopakiem, ale to już jest nienormalne i jestem "łajzą" bo nie siedze w domu i nie gotuję. Mój brat tymczasem jest jej syneczkiem, płaciła za jego studia a on siedział na dupie i nic nie robił, ani się nie uczył, ani nie pracował. Pracy magistersiej też nie napisał, choć minął już termin. Ale mama pokornie zapłaciła za przedłużenie - przecież to jej synek. Teraz chociaż poszedł do pracy - ale ciągle słysze jaki on jest biedny, bo tyle ma pracy. To chociaż niech ma co jesć to "coś mu ugotuj".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12312312
Brat ma wszytkich gdzieś. Do matki odzywa się po chamsku, ale jej to nie przeszkadza. Dla mnie też nie zawsze jest miły, ale jakoś nam się żyje, nie najgorzej. Nie wymaga ode mnie żebym gotowała, bo niby jakim prawem. Czuję jednak na sobie presje, ze jest głodny i powinnam coś ugotowac - przez matkę już mam takie skrzywienie. Zaczęłam teraz studia magisterskie uzupełniajace więc zostało mi ponad 1,5 roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12312312
Jakim prawem redakcja kafeterii usunęła moja dwa posty. Nie było w nich nic niestosownego. Porażka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12312312
proszę niech mi ktoś jeszcze odpisze :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie przerywaj studiów
masz wyniki , skończ w przyszłości zaowocują ,nie masz oparcia w rodzinie to znajdź je u chłopaka, nie jesteś niańką brata masz swoje życie a to że mieszkacie razem nie znaczy ,że będziesz jego gosposią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezowa
Najwyrazniej robisz za służącą .Wykorzystuja to jak tylko mogą.Mama od Ciebie zbyt duzo wymaga!Nie dawaj się! Szczerze mówiąc miałam podobna sytuacje do twojej.Na mojej glowie zawsze bylo gotowanie ,pranie ,sprzatanie,a moj braciszek mial zawsze czas na swoje sprawy.Jak zaczęłam sie buntować,mama tłumaczyła że jestem kobietą i kiedys bedę zoną i matka i musze umiec to wszystko robic.Kiedy koleżanki wychodzily na podwórko,ja musiałam zaiwaniac z odkurzaczem.Raz tak sie przeciążyłam ze zemdlałam,a oni zrzucili to na moje odchudzanie.Zamknięte koło. W koncu kiedyś niewytrzymałam i wykrzyczałam że ja moge i w syfie mieszkac,że mnie to nie przeszkadza.Mama gniewała sie bardzo długo ale mi było na rękę bo o nic mnie już nie prosila. Skonczyło sie niewolnictwo.A ja do dzis nienawidze sprzątac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybyś przykładała się do swoich obowiązków mama nic by Ci nie mówiła :) Przecież to niedopuszczalne by starszy brat siedział głodny 😡, wcale się Twojej mamie nie dziwie:o, powinnaś jeszcze dostać pasem przez plery za to, że jesteś obibokiem :P Za mało się starasz :classic_cool:🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×