Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

dziewczyna123

6.02 WIELKI POST - Wielkie wyrzeczenie się słodyczy!! Kto ze mną??

Polecane posty

Gość Sarenka25
a ja dzisiaj zapiekanka makaronowa ;) w Twoim jadłospisie zauważona ;)...no i nabrałam ochoty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hie hie :D fajnie :) a ja kurcze znowu nawaliłam. Tzn moja siostra. zamówiłam hamburgery dla nas a ja nawet o tym nie wiedzialam... no a wtedy to juz zadna silna woli mnie nie zmusi zeby odmowic... tym bardziej ze lubie hamburgery... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Dzisiaj zrzucałam wczorajszą zapiekankę ;) Poszłam pobiegać :), bosko się czuję, chociaż muszę przyznać że odczuwam skutki mojej przerwy w bieganiu, jeszcze z tydzień i powinnam wrócić do formy :) Ważne, że zaczęłam. Wyszłam dzisiaj wcześniej niż zwykle, bo normalnie biegam wieczorkiem, o lekkim zmroku, kiedy ludzi nie ma na ulicach, no i tradycyjnie...ludzie patrzą się na kogoś, kto biega jak na czubka...trafiłam akurat na wychodzących z kościoła...jakbym była stworkiem z innej planety ;) Nie ważne, niech się gapią, w końcu biegam dla siebie :) Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Aaaaaaaaa, zapomniałam dodać, że hamburgery jeszcze przeżyję, ale połóż przede mną kebaba...i każda dieta pójdzie w odstawkę ;) Taka moja słabość...no i kit-katy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
noo dokładnie to uczucie kiedy wszyscy patrza jak na swira! hehe :) nie ma sie co przejmowac ale jednak to glupie jest. A ja dzis bez hula hopa :/ zakupy, robota i kosciol ze nie bylo kiedy. a ja kebaby lubie ale rzadko mi smakują :) najbardziej lubie te ktore robie sobie w domu :) kit katy... ogólnie nie ciągnie mnie do słodyczy jak ich nie widze, ale moja mama czesto kupuje wlasnie kit katy, wiec tez jadam czasem :) no to dziś DZIEŃ 18 bułka z szynką i pomidorem hamburger jabłko jogurt naturalny z pomidorkiem i cebulką. kurczę niech te swieta sie szybko zaczna i skonczą po chce pelnej mobilizacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Hej :) U mnie dzisiaj dzień pod znakiem zakupów...jestem padnięta. Planuję dziś pobiegać, ale muszę się zmobilizować, bo przy tej pogodzie czuję się jakoś tak zdechle i ospale... Właśnie popijam sobie czerwoną herbatkę... Chciałam Ci pogratulować wytrwałości, bo 18 dni to niezłe osiągnięcie, prawie 3 tygodnie :) Cieszę się że zaczynasz widzieć efekty, bo wiem po sobie jaka to frajda:) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jaka msz pogode Sarenko? u mnie ładnie jest choc wczoraj zanosilo sie na deszcz;) ja wlasnie skonczylam pichcenie a teraz sprzatanie jeszcze. I dzis chyba znow nie bedzie hh :( chyba sie sie jakos nazdzwyczaj szybko uwinie. też fakt ze po tym staniu przy garach caly dzien mi sie nic nie chce... wiesz co ja w ogole! nie czuje ze to juz 3 tyg... moze dlatego ze grzesze strasznie ostatnio... ;/ jestem przed @ i na dodatek swieta :) no ale przetrwac te 3 nastepne dni, potem @ i powinno znow byc z gorki :) najlepsze dzis. Przyjechała moja chrzestna, z ktora widzialam sie 2 tyg temu w niedziele :) ja ubrana w jakies szerokie dresy, szeroką koszulke a ona mi mowie ze tak sie jej wydaje ze zmarnialam jakos odkad mnie widziala. Miło :) bo ja sama jakos tego nie dostrzegam, moze dlatego ze mam swiadomosc moich grzeszkow i wydaje mi sie ze przez to nie chudne, ale przeciez wczesniej jadlam jeszcze wiecej wiec jakby nie patrzec i tak jest tego mniej. Sarenko miłego biegania, jesli bedziesz :) buzia:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DZIEŃ 19 bułka z wędzona rybą, pól pomidora babeczka ;) zebrowata :) naleśnik z pieczarkami kawałek keksa twarożek z ogórkiem no i przy pieczeniu podjadałam bakalie hehe, ale to zdrowe przynajmiej :) hula nie ma :( dopiero skonczylam wszystko robic i zaraz do kosciola mykam. Smacznego jajka i wesołych swiat Wam zycze!!! ❤️ szkoda tylko że nikogo poza Sarenką nie ma... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
No i zmobilizowałam się do biegów :) Bardzo dobrze...i nawet 10 min dołożyłam, z czego jestem zadowolona, tylko że czuję że jutro po schodach nie zejdę;) Mam jakąś chandrę od popołudnia i jakoś wszystko mnie nawet nie wkurza, ale jakby dołuje...nie wiem co mnie ugryzło :( Przejdzie... Po bieganiu czułam się o niebo lepiej, ale jakoś chyba znowu mnie łapie.... No nic...prześpię się i jutro będzie nowy dzień :) Zyczę udanych Świąt Wielkanocnych, mokrego Dyngusa i wielkich jajek ;))) Buziaki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Jezu, ale się obżarłam...jeszcze przed chwilą pałaszowałam ciasto ;) No ale cóż...Wielkanoc jest raz w roku;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarenka haha :D ja juz wczoraj caly dzien jadlam! hehe :D jeszcze dzis i jutro i koniec na szczescie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Boże co za rozpusta !!! Mam na myśli obżarstwo ;) to tak dla ścisłości ;) Na śniadanie dzisiaj - ciasto !!! Obudziłam się już myśląc o tymże cieście ;) Dzisiaj rano na wadze + 1,5 kg , no ale to po tym wczorajszym, więc szybko się z tym uporam, tylko może najpierw przestanę jeść...;) Masakra ;) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Aha, Anula coś nie widzę Twoich sprawozdań jadłospisowych ;) czyżby był ku temu jakiś powód...? ;) ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Kurcze...znowu ciasto...i lody ;) Przesada. Miałam dzisiaj biegać, ale już to widzę, po tym wszystkim co zeżarłam z trudem przetaczam się z pokoju do kuchni...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Gdzie jesteś Anula? :) Od dzisiaj koniec tego dobrego, wracam na właściwy tor:) Trzeba się trochę opanować z tym jedzonkiem ;) Pozdrawim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ach Sarenko... :D oświadczam że DZIEŃ 20, 21 i 22 pomijam! :D chyba ze w skrocie: ciasta, salataki, mięcho, jajka, kanapeczki... wszsytko w mega ilosciach :D tez ledwo sie ruszam... oj przesada przesada .... od jutra musze se zmobilizowac bo jesli tego nie zrobie to szlag trafi wczesniejsze zmagania... help... wszystko jest takie dobre no.. a ja czekam na @ a to = mega apetyt...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co tak pusto? coś mi ciezko idzie sie przestawienie.... DZIEN 23 2 kanapki z szynką i ogórkiem zimniaki pieczone mieso sałatka piwo i chipsy wszytskie ciasta po kawąłku :D jajko czekoladowe... yyy i nie pamietam czy coś jeszcze? DZIEN 24 byłam u siostry caly dzien i nie mialam wplywu na jedzenie 2 śledzie z wiadereczka z 2 kromkami chleba zupa, ziemniaki z mielonym i surówką jabłko, banan, winogrona duuuuża kanapka z szynką i ogórkiem oczywiscie ciasta ;) chyba tyle :) pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Anula Ty żarłoku !!!!!!!!! Piwo i chipsy...??? ;) ;) To się nazywa dieta ;) U mnie ogólnie po Świętach było + 2kg, ale 1,5 już poszło, czyli jestem 0,5 do przodu. ;) Jakoś się z tym uporam :) A gdzie reszta ?????????????????? Pozdrawiam 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W święta wyjechałam nad morze z rodziną... i się powstrzymać nie mogłam. Chipsy i czekolada w ruch.. Tyle zjedliśmy czekolady, że się struliśmy na kilka godzin.. Ogólnie troche zjadłam tego czego nie powinnam.. Pozdrawiam moje Drogie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak wiem... hehe :) pomału wychodzę z tego obzarstwa ale nie jest łątwo... a zaraz ide kebaby robic hehe :) dobrze ze w tym sporo warzyw wiec troche mniejsze wyrzuty sumienia... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Nie jest źle :) Sarenka dietowiczka marnotrawna wraca na właściwy tor ;) Siedzę sobie i popijam czerwoną herbatkę...ale wiecie co Wam powiem...? Wczoraj zawarłam barrrrrrdzo bliską znajomość z pewnym facetem, taką barrrrrrdzo bliską ;) no dobra, bez owijania w bawełnę ...bzyknęliśmy się ;) ;) i moje wszystkie zmartwienia i troski dietetyczne jakoś uleciały w przestworza ;) ;) Nareszcie zaspokoiłam właściwy rodzaj głodu ;) To pewnie trochę za dużo informacji ...;) PaPa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anula proszę napisz...
... jak robisz te domowe kebaby? Z góry dziekuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sanrenka. kocham normalnie Twój sposób bycia! Jesteś świetna! Wczoraj nic nie jadłam, a zazwyczaj jem za trzech, ale zdrowo. A wczoraj nawet głodu nie czuje. Nie wspominając że wczoraj nie spałam całą noc. Co ci faceci z nami robią.... No to może na tym skończe. ;P Pozdrawiam ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarenka Twój piekny post podsumuje tylko jednym slowem! GRATULACJE :):) a ja sie poklocilam z moim i ze zlosci zjadlam wszytsko co mialam pod reka... az strach pisac wczorajszy jadlospis ale napisze.. DZIEŃ 25 troszke musli z polową jog. nat duuża kromka z szynką i ogorkiem 2 małe kebaby czekolada pół batonika kawałek sernika... Kajol u Ciebie tez milosc? fajnie :) KEBABY chlebki pita: 375g mąki pszennej 40g drożdży 1,5 łyżki oleju sól nadzienie mięsne: piersi z kurczaka - to zależy czy ktoś lubi dużo mieśa czy mało, ja daje jedną podwojna zazwyczaj przyprawa kebaba gyrosa olej do smażenia nadzienie warzywne: kapusta pekińska pomidor ogórek cebula papryka no i tu tez proporcje to jak tam lubicie :) sos: majonez ketchup ewentualnie jogurt naturalny jak chcecie sos czosnkowy to czosnek granulowany chlebki pita: Do miski wlac 220ml letniej wody,rozkruszyc i rozpuścic w niej drożdże,dodac połowę mąki,olej i sól, dokładnie wymieszac na gładką masę.Dodac pozostałą mąkę i wyrabiac tak długo,aż ciasto nie będzie przyklejało się do rąk.Przykryc ściereczką i odstawic w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 30-60min. Gdy ciasto już wyrośnie,wyłożyc na stolnicę wysypaną mąką,uformowac wałek i podzielic go na kilka kawałków - ja z tej porcji robię koło 6 takich dość sporych ale nie olbrzymich.Każdy placuszek rozwałkowac i ułożyc na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.Ponownie odstawic do wyrośnięcia na ok.10min.Po tym czasie placuszki odwracamy,spłaszczamy dłonią i znowu odstawiamy na 10min. Piec ok.8min. w temp.220ºC ( ja piekę dłuzej ale to zalezy od piekarnika itp. ) nadzienie mięsne: Mięso kroimy na małe kawałki,posypujemy przyprawą i podsmażamy na oleju. Ja lubie jeszcze na koniec po usmazeniu dac kapke keczupu i wymieszać. nadzienie warzywne: Wszystkie składniki kroimy i wsypujemy do miseczki. sos: Wszystkie składniki sosu łączymy ze sobą. Po upieczeniu chlebków odcinamy brzeg,robimy kieszonkę,i ładujemy wszystko do srodka :) warstwami albo wymieszane jak wolicie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Hej;) Ale nabrałam ochoty na takiego kebaba...mmmm...;) Dziękuję za słowa uznania co do mojeo postu ;) Tylko, że nadal mam ochotę na słodycze, więc chyba dawka zaspokajająca właściwy głód była jednak za niska ;) muszę nad tym popracować ;) ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz racje Anulciu.. Kurcze chyba sobie zrobię kiedyś tego Kebaba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
Ja sobie wydrukowałam przepis Anuli ;) i teraz czekam na okazję ;) Pewnie w tygodniu, bo weekend spędzam na uczelni... Kajolek, jak tam? Dalej Ci facet spać nie daje...? ;) Czy Ty jemu...;) bo nie sprecyzowałaś ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja.. ;D Moje zdrowe odżywianie szlag trafił... Jem conajmniej dwie tabliczki czekolady i takie \"normalne\" jedzenie. Tylko się powiesić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sarenka25
No, a ja właśnie wracam na właściwy tor, bo weekend pomimo tego, że byłam na uczelni, upłynął raczej niegrzecznie (czytaj: obżeranie się słodyczami :(). Wczorajszy ranek do dietetycznych co prawda nie należał, ale wieczorem poszłam biegać i dzisiaj mam już mocne postanowienie poprawy ;) Czas najwyższy, bo to poświąteczne 0,5 kg ( w porywach do 1 kg) nadal nie odeszło w zapomnienie ;) PaPa 🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×