Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

wytrwała

*DIETA 1000 CAL ZAPRASZAMY DO WSPÓLNEGO ODCHUDZANIA SIE

Polecane posty

ja tez juz dzis po szkole i półki co zjadłam pół serka wiejskiego i kanapka wasa to bedzie cos kolo 110 kcal 7 pierogów nie wiem pewnie z 300 kcal ale nie jestem pewna ii tyle hehe :) potem na kolacje zjem jeszcze twarożku z zodkieweczka i szczypioreczkiem :) A wszkole z moimi kochanymi dziewoszkami byl tylko jeden temat matko ale ty schudłas no naprawde ale widac hehe wszystkie dziewczyny powiedzialy ze we mnie wierza wiec tym bardziej mi sie uda bo mam motywacje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pooglądałam trochę tv.... Miałam zamiar iść na dwór ale mnie przeziębienie dopadło... :(( Moźe później pójdę jak lepiej się poczuje i przestanie padać deszcz Zaraz zrobię sobie jakąś herbatke z cytryną i łyżeczką naturalnego lipowego miodu(słodki ale bez konserwantów) na przezięienie i zjem jabuszko świerze... :) mam teraz problem bo nie mam gdzie ćwiczyć.. W kuchni nie, u mnie w pokoju też nie(łóżko i fotel odsunięte są od ściany i okna, dywan zwinięty) a w drugim pokoju też nie bo podobnie jak w moim (też nie ma miejsca i podłoga zimnem straszy), a w łażience oczywiście też nie bo kafelki(brry, aż gęsia skórka mi staje na samą myśl) Przed omem też się nie da bo tu itam psie, kocie i ptasie \"kupki\"... Same rozumiecie nie mam po preostu gdzie ćwiczyć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dzis na skakance poskacze w domku bo kolezanka idzie pod pomnik paieża wiec nie moze :( ale to nic :) to ze w domu w niczym mi nie przeszkadza :) potem poskacze a moze mnie jeszcze wezmie zeby isc biegac ? jutro chyba sie na basen wybiore :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widze dziewczyny ze sie trzymacie dobrze ja dzis zjadlam -2parowki drobiowe -kromke chleba razowego -2wasy -kiwi -surowke -galaretke porzeczkowa(zjem na kolacje ma 40kcal galaretka ogolnie)czasem wiecej czasem mniej bilans moj dzis to 700kcal gdzies wychodzi hmmm cos zjem jeszcze chyba 2 szt kiwi by chociarz bylo 800

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja o 20 jednak dzis znów ide skakac na siweze powietrze ;) musze conajmiej jeszcze 5 cm zgubic z łydek bo sa strasznie grube az 41 cm :( Dzien jedzeniowy zakonczylam pół serka wiejskiego +kromka wasy 7 pierogów 2 kanapki z twarozkiem na jogurcie naturalnym jabłko Tyle na dzis :) Ja zwarze sie chyba dopiero za tydzien i wtedy bym chciała zobaczyc na wadze 77 mm i potem zejsc ponizej 75 i nigdy wiecej nie racac do tak brzydkiej i dużej wagi :) uda sie :) bo 8 z przodu wagi sie juz pozbyłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja dziś nie poszlam na spacerek bo u mnie ciągle pada i jest zimno... :(( Piję teraz herbatke z cytrynką... Zaraz zacznę liczyć kalorie które trafily do mojego żołądka... Dziś ciągle latam do WC(to chyba po herbatkach) Ale to dobrze bo oczyszczam w ten sposób organizm z nagromadzonych toksyn... :)) Więc jak policze ile kalori się dziś uzbierało to Wam napiszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej :) no ja dzisiaj miałam napad jakis moze przes stres i przez to ze okres sie zbliza..hmm chociaz moze nie przekroczyłam 1000 cal... pobiegałam takze został mi rower 30 min i brzuszki :) ale mnie wzieła ochota na galaretke :D zaraz sobie zrobie skoro tak mało kaloryczna :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja zaliczylam skakanke w domku 1000 podskoków no ponad troszke ale dzis zle sie czuje chyba mnie zapalenie migdałków bierze (mam astme i to jest u mnie niestety czeste ) ale i tak zadowolona jestem :) Dzisiejszy dzien jak najbardziej zaliczony mam nadzieje ze do końca kwietnia w łydka zejdzie ze 3 cm :) a jutro ide kupic sobie hula-hopa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wieczorkiem laski :) Widzę, że się ostro trzymacie :) U mnie dzisiaj było jak pisałam: 3x Wasa z Ostrowią 2x ciemny chlebek z jakąś wędzonką zupka szczawiowa 3x wafle ryzowe + wpadło pół parówki i batonik Fitness :/ ehhh... okrzyczcie mnie, nie trzymam się :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fitness ma tylko 90 kcal pamiętaj ,że czekolada albo mars itp ma owiele więcej więc nie jest źle! raz na jakiś czas taki batonik nie zaszkodzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja dziś trochę zgrzeszyłam-przyznaję sie bez bicia-odwiedziła mnie psiapsiułka,dawno się nie widziałyśmy,było o czym pogadać,przy kawce i kruchych ciasteczkach,niby obie na diecie a i tak się skusiłyśmy...no trudno,jutro bedzie kara,A ja obiecuję wszystkim poprawę;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A niech mnie!! Jaka ja jestem głupia i zla na siebie bo jak obliczyłam sobie to wyszło aż 1250 kalori!!!!!! Horror!!!! :(( Pewnie mie uda mi się schudną i juz zawsze pozostanę grubą paskudną krową... :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eeeeeeeeej :) Policzyłam właśnie te kalorie, które wchłonęłam i wyszło mi... 885!!! :) czyli nie przekroczyłam magicznego 1000 ;) Weście mnie sprawdźcie czy dobrze znalazłam kalorie: - 3x Wasa z serkiem Ostrowia (25x3 + 50) - 2x ciemny chlebek z jakąś polędwicą wędzoną (200 + 112) - zupka szczawiowa (150) - 3x wafle ryżowe (36x3) - pół parówki (100) - batonik Fitness (90)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasiulak --> z moją psiapsółą w ten weekend skroiłyśmy 3 duże paczki chipsów i litry alkoholu, więc kilka ciasteczek to naprawdę nic ;) KOALKA_1990 --> nawet tak nie mów! 250kcal nadwyżki to nie żadna tragedia :) Pamiętaj, że i tak nie wyrobiłaś swojej "normy" kalorycznej (jakieś 2500 kcal) więc tak, czy inaczej zjadłaś mniej. Pobiegaj, pójdz na spacer, poćwicz, albo jutro zjedz o 250kcal mniej i po kłopocie :) głowa do góry! Nie ma co się przejmować :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie nie uda mi się schudnąć i juz zawsze pozostanę grubą paskudną krową... :(( Zaraz idę spac bo u mnie jutro remocik... Przydało by mi się zrobić badania... Skierowanie juz mam, ale ciągle nie mam czasu aby odwiedzić laboratorium... Pojadę w następnym tydodnu jak będzie ładdnie.. To dobranoc, miłych snów!!!!!!!!!! A nie wiem czy zdolam jutro zajrzeć a może uda sie wieczorem (tak długo nie pisałam bo cały czas płakałam :(( )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koalka daj spokoj ja waze wiecej od ciebie...niema co robic tragedii potrzeba czasu na schudniecie:) glowka do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koalka nie załamuj się ;* poczatki sa najgorsze wiem z własnego doswiadczenia przez pierwszy tydzien niby na djecie a 2 razy zjadlam po 6 kostek czekolady ale połacało się wtedy zgrzeszyc i zmobilizowac bo po miesiacu było 5 kg mniej i wszyedzie pare cm pospadało :) takze głowa do góry przechodzisz ten najgorszy okres po 3 tygodniach bedziesz jadla po 800 kcal bo ci wystarczy :) wiem z własnego doswidczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Śniadanie: -grahamka -margaryna -ogorek pomidor 2 sniadanie: -jablko obiad: piers smazona 100g -warzywa na patelnie 100g kolacja: -twarog 100g -z jogurtem 200g o smaku owocow lesnych pokolacji: ;p -jablko (uczylam sie w nocy) Cwiczenia: 0 minut Jutro mam kolokwium z biochemii, ledwo sie ruszam. do glowy juz nic mi nie wchodzi. Koles jest jeb****ty bo nie mozna oddac pustej kartki. chyba ze od razu chce wyleciec ;/ milej nocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzien dobry:) ja wstałam z dobrym humorem zwazylam sie i jest 86kg rowniotko...cieszy mnie fakt nawet jesli to woda zeszla ale watpie by w 100% tak bylo bo czuje jak brzuch nie jest taki nadenty. na sniadanko tak jak wczoraj dwie parówki drobiowe z kromka chleba razowego odezwe sie pozniej pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arpana --> biochemia... :/ szczerze współczuje.. ja już ją skończyłam w zeszłym semetrze. Wejściówki i kolokwia ładnie zdawałam, ale egzamina.. no cóż.. oblałam ;) ale za 2-gim razem zdałam :) Więc wiem, jaki to straszny przedmiot. Ale powodzenia!! poprostu_karolina --> śniadanie powinno się jeść. Ja to w ogóle nie powinnam w sumie się w tej kwestii odzywać, bo przez wiele lat moje sniadanie to była kawa i papieros i pierwsze jedzenie trafiało do żołądka jakieś 4-5h po wstaniu :/ moje plany na dziś: 3x Wasa z serkiem wiejskim jogurt z płatkami Fitness ;) --> w związku z tym, że ten jogurt jest wielki i ma jakieś 500kcal to sobie go rozłożę na jakieś 2-3 posiłki zobaczymy, co z tego wyjdzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny ja po śniadanku płatki fitness z mlekiem, przerzuciłam się z 3,2% na 2,0% potem zamienie na 0.5 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie cierpie mleka 3,2 % :o bleh!! zawsze pilam 1.5% albo 0.5%. Moj tata twierdzi ze to woda z wapnem :P ale to nie jego sprawa. Apocalypsis ---> gratulacje i szczerze ci zazdroszcze ze przeszlas juz biochemie! Ja dopiero zaczelam 1 semestr a mam 2 :/ egzaminu to ja sobie nie wyobrazam! A na jakiej uczelni studiujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arpana --> 2 semestry biochemi :/ :/ oj :9 szczerze współczuję. Ja studiuję na UG - 2 rok ;) A Ty? Biochemie miałam na 3-cim semestrze, więc jakby co, to mogę podesłać Ci na maila jakieś notatki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×