Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość _Rozsądny_

Czego pragną mężczyźni czyli 8211 MĘSKA MĄDROŚĆ postrzegana jako Niedojrzałość

Polecane posty

Gość offermo wystarczy pczytac
jak latwo przychodzi ci obrazanie ludzi, nazywanie kmiotami, cymbalami, cy utwierdzic sie w przekonaniu,ze najwiekszym kmiotem jestes ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" ich wypowiedzi, ale jako kobieta moge sie podpisac pod tym, co napisal autor. Bede to pokazywac kazdemu swojemu chlopakowi, ktory pragnie dzieci i slubu i stabilizacji!!! Tylko gdzie sa tacy faceci, ktorzy chca sie rozwijac, czytac, podrozowac? Oni nie istnieja! Wszyscy ci, ktorych znam, tacy niby do przodu, otrzaskani i inteligentni, jak przychodzi co do czego chca sie zenic i robic dzieci i zaglebiac sie w coraz szerszym dolku w fotelu przed telewizorem. Tak wiec nie bajdurz kolego, tez bedziesz zebral o dziecko , zeby przekazac geny, bo taka wasza natura, i porzucisz ksiazki na korzysc pornoli w necie, a na mysl o Iliadzie wstrzasniesz sie ze wstretem." Odniosę się do tego tekstu bo Wasze wypowiedzi zaczynają odbiegać od tematu. Dobrze piszesz tajemnicza (pomarańczowa :P) NIEZNAJOMA. Ale czy jest dużo takich kobiet, które by chciały podróżować ze swoimi facetami, chodzić po teatrach, muzeach czy galeriach sztuki? Chcę jechać do Stambułu (Po raz trzeci do Turcji), uwielbiam ten kraj pójść na mecz derbowy Fenerbahce - Galatasaray, pozwiedzać historyczne miejsca. Dlatego teraz chcę zrobić prawko i kupić samochód aby robić takie spontaniczne wyjazdy. Ale czy by się znalazła taka dziewczyna? Jak zapytam to zaraz "Bo praca, bo obowiązki" to samo z kumplami, którzy stracili swoje zainteresowania od momentu gdy są w związkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja nie tyle "wierzę" co po prostu wiem że ludzie się zmieniają, stażeją i spotykają innych na swojej drodze." no to sie zdecyduj czy w to wierzysz czy nie, bo w temacie kobiet które miałykilku partnerów seksualnych zawsze mówiłeś ze nie wierzysz w 'przemianę'... ;) nie ma bardziej odpowiedzialnego i trudniejszego zajecia jak wychowanie dziecka na porzadnego człowieka. nie spłodzenie, nie odchowanie - ale własnie WYCHOWANIE. i kobieta i mężczyzna moze się wtedy zrealizować we wszystkie strony. ale do tego trzeba dojrzec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba wzrok szwankuje
czy może czytanie? Offermo co moze dac intelektualnie dziecku, rodzic po ochotniczym hufcu pracy?' i plodza najliczniej ludzie po zawodowkach, podstawokach albo nawet i bez tego, wiec nie dorabiaj ideologii ilu z nich by skonczylo medycyne, prawo? ilu zrobilo doktorat, habilitacje? pytań było sporo, tylko zamiast odpowiedzieć, dopisujesz historie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość XCVGBHNLSOBA
a Ty offerma wierzysz w to, że się ZESTAŻEJESZ? czy nie wierzysz? bo stwierdziłeś już, że nie wiesz, bo być może czas Ciebie akurat ominie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Offermo co moze dac intelektualnie dziecku, rodzic po ochotniczym hufcu pracy?" pytanie nie do mnie, ale odpowiem. moja babcia ma skończone kilka klas podstawówki, moja mama jest po studiach na Akademii Medyczej ze specjalizacją, moja ciotka (druga córka mojej babci) ma podwójne magisterium. babcia jest niewykształcona, ale zawsze uważała że "wiedza i wykształcenie to podstawa" i to przekazała swoim dzieciom. jak widac, fakt niewykształcenia rodziców nie świadczy że dzieci nie beda sie rozwijać intelektualnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak jak i nie ma badan
nad tym, co najbardziej rozwija kazdego i zawsze. nie ma badan potwierdzajacych, ze rolnicy nie twierdza,ze ich praca to kariera, ni ma badan wskazujacych na to, ze swa kariera chwala sie wstukiwacze danych. tylko jak jest ci wygodnie medrkowac, medrkujesz, snujac domysly, tworzac wlasne teorie, gloszac je jako prawdy, jak ci niewygodnie piszesz NIE WIEM. piszesz,ze rozwijanie pasji to konsumpcjonizm, a przeciez plodzenie i wychowywanie dzieci to zwyczajny zwierzecy ped i instynkt przetrwania. to, co kto z tego wynosi i bierze dla siebie- zalezy od czlowieka, i ktos moze wiecej wyciagnac z gry w szachy niz ty ze zmieniania pieluch, biorac pod uwage, ze ty z zadnej pasji z zalozenia wyniesc nic nie umiesz. ale jak tobie sie cos ubzdura by czemus dopisac jakas nadprzyrodzona role, to zdeprecjonujesz wszystko dookola. opierjac sie na niby dowodach a kontrargumenty odpierajac: nie bylo badan. to teraz przytocz nam badania na poparcie kazdej twojej teorii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fru fru nie o to mi chodzi
o tym,ze wyksztalcenie jest istotne przekonuje sie spora czesc niewyksztalconych, ktorym zycie po dupie dalo. tylko czy dyslektyk nauczy cie ortografii? daltonista nauczy cie kolorow?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale też wielu wykształconych może pluć brodę patrząc na tych co odnoszą sukces bez studiów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z toba sie nie da
nawet dyskutowac, jestes tak wkurwiajacy w swoim tepactwie i ograniczeniu ze chetnie bym cie w ten pusty leb pierdolnela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka Zuzanka
" frufru: moja babcia ma skończone kilka klas podstawówki, moja mama jest po studiach na Akademii Medyczej ze specjalizacją, moja ciotka (druga córka mojej babci) ma podwójne magisterium. babcia jest niewykształcona, ale zawsze uważała że "wiedza i wykształcenie to podstawa" i to przekazała swoim dzieciom. jak widac, fakt niewykształcenia rodziców nie świadczy że dzieci nie beda sie rozwijać intelektualnie.." 70% obecnch profesorów medycyny to ludzie z pochodzeniem wiejskim, których rodzice nigdy nie byli w żadnej szkole. Twoja babcia młodość spędzała w innych czasach. Okres po zakończeniu II wojny, lub czas lat 50-tych, to era w której olbrzymia większośc społeczeństwa utrzymywała się z roli, i mieszkała na wsi. Nic dziwnego że jedyną edukację dawała im szkoła podstawowa, najczęściej organizowana przy kościele. Gimnazja i licea, były nieliczne, i znajdowały się tylko w odległych czy ciężko dostępnych miastach. Ale dziś społeczeństwo jest posegregowane, dzięki potężnemu systemowi szkolnictwa stworzonemu przez władze komunistyczne.Wielki boom na zakładanie uczelni wyższych, czy szkół średnich, i podstawowych zaczyna się od 1945r. Wtedy ruszają: Politechniki, Akademie Medyczne, Akademie Rolnicze, Akademie wojskowe, Akademie Górniczo Hutnicze. Tych konglomeratów edukacyjnych przed II wojną światową nie było. Ludzie o najsprawniejszych intelektach( najlepsi uczniowie), wykorzystali system edukacyjny stworzony przez PRL i "poszybowali" w górę. Ze wsi poprzez technika, i licea, na uniwersytety. By na końcu w miastach osiąść. Tacy ludzie jak twoja matka, i twoje ciotki - stąd ich wykształcenie. Natomiast jeżeli ktoś dziś, w tak potężnie rozbudowanym systemie szkolictwa, ma wykształcenie podstawowe czy zasadnicze, i nie jest w stanie zrobić kroku naprzód , oznacza że ma fatalne DNA odpowiedzialne za budowę intelektu. A jego dzieci, jako dziedzice tego dna, spotka ten sam los - tzn trudności z nauką. A to zaowocuje fatalnym wykształceniem, biedą i bezrobociem. Potem będzie już dziedziczenie intelektu, biedy i bezrobocia. Dlatego ludzie o najsłabszej inteligencji potomstwa mieć nie powinni. " frufru: fakt niewykształcenia rodziców nie świadczy że dzieci nie beda sie rozwijać intelektualnie" jeżeli niewykształcenie rodziców uwarunkowane jest niską inetligencją uwarunkowaną genetycznie, to mamy dużą szanse że dzieci po odziedziczeniu tej inteligencji też śladem rodziców rozwijać się nie będą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ech Szkoda słów
offermo ""i jak to bardzo chce się "realizować w różnych dziedzinach często wymagających olbrzymiego wysiłku". Uważasz że wybudowanie salonu samochodowego to nie jest wysyiłek?. Że tak łatwo bank da ci kredyt. Że załatwisz sobie kredyt w 5 minut? "po czym okazuje się że ów "olbrzymi wysiłek" to wyjazd na derby do istambułu." autor wyraźnie mówił o czyms tak rzadkim jak założenie i utrzymanie kasyna. Każdy przeciętny czowieczek taki jak ty weźmie papiery i dostanie pracę magazyniera za 1200 miesięcznie albo założy kiosk warzywny . Autorowi chodziło o wykonywanie zajęcia z pasją, o wejscie w branżę marzeń. Rodzina i 2 dzieci zawsze będa stały na przeszkodzie do zrobienia czegoś ciężkiego, kiedy na starcie ma się mało - i doświadczenia, i kasy. "te farmazony o tym jak to on "wymiguje się od zrujnowania sobie życia przy boku otyłej, nieopalonej żony". Spójrz ile związków się rujnuje. Ilu facetów porzuca rodziny i swoje żony. Zobacz ilu ludzi jest uziemionych, nie moze na siebie patrzeć i trwa przy sobie na siłę dla ideii by dziecko miało normalność. Zobacz ile dziewczyn po ciązy zamienia się w King-Kongi "i do istambułu można z dziećmi jechać." Ale ja do istambułu chcę pojechać bez dzieci i bez żony. Chcę w Istambule być sam ze sobą i słuchać jedynie siebie. Ja sam z Istambułem i jego klimatem. Chcę oderwac się od swojego zycia. Rodzina odbiera ludziom często 70% ich aspiracji marzeń i wolnego czasu. Tylko idiota temu zaprzeczy. Chyba ze się nie ma ani aspiracji ani marzeń.Wówczas faktycznie taki osioł marzy by być tatusiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anka Zuzanka
" Rodzina odbiera ludziom często 70% ich aspiracji marzeń i wolnego czasu. Tylko idiota temu zaprzeczy. Chyba ze się nie ma ani aspiracji ani marzeń.Wówczas faktycznie taki osioł marzy by być tatusiem." Tym bardziej kiedy pisze "stażeć" się przez "ż".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No to w wieku 27 lat
załóż sobie kasyno majac żonę i 3 dzieci. Żadnego wsparacia od nikogo i żadnego doświadczenia. Nie wymieniaj mi tu Sobiesiaka jakiegos kolesia z ukłądami który ma 60 lat i całą ABW w kieszeni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak sie z reguły nie zgadzam z offermą, tak tutaj zgadzam sie po całości. tylko naprawde słaby osobnik swoje porażki w "realizacji marzeń" zwala na rodzinę. osobie rozgarnietej, rozsądnej rodzina w niczym nei przeszkadza. wręcz przeciwnie. większośc ludzi którzy - zdaniem osób podobnych do autora - do czegoś doszli ma rodziny i jakoś nie twierdzą ze im one w czymkolwiek zaszkodziły. "Ale ja do istambułu chcę pojechać bez dzieci i bez żony. Chcę w Istambule być sam ze sobą i słuchać jedynie siebie." no ale kto Ci broni?? znajdz sobie żonę która nie bedzie miala nic przeciwko i jest git. jakby moj mąż zachciał sobie pojechac do Istambuły to niech jedzie. a potem on zostanie z dzieckiem a ja sobie gdzieś pojade. w czym problem?? "Uważasz że wybudowanie salonu samochodowego to nie jest wysyiłek?. Że tak łatwo bank da ci kredyt. Że załatwisz sobie kredyt w 5 minut?" przy odpowiednim biznesplanie? - mozenie w pięc minut ale w miesiąc góra. nie wydziwiaj że to takie nie wiadomo co, praktycznie kazdy kto zakładał jakiś biznes brał na to kredyt. teraz moze ciut trudniej bo sie banki tłumacza kryzysami itp, ale i tak dostać kredyt to niewielka trudnośc. "Rodzina i 2 dzieci zawsze będa stały na przeszkodzie do zrobienia czegoś ciężkiego, kiedy na starcie ma się mało - i doświadczenia, i kasy." jak sie ma mało doświadczenia i kasy to nic dziwnego że beda przeszkody. rodzina w tym bedzie najmniejszą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W.k.u.r.w.i.ł.e.m się
ha ha ha - fru fru męczysz tymi swoimi rozwiązaniami. To wszytskoi jest dla ciebie takie proste bo masz stała nudną pracę za parszywe pieniądze(1000pln) w przychodni. Cwaniakujesz bo siedzisz na państwowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"W.k.u.r.w.i.ł.e.m się - ha ha ha - fru fru męczysz tymi swoimi rozwiązaniami. To wszytskoi jest dla ciebie takie proste bo masz stała nudną pracę za parszywe pieniądze(1000pln) w przychodni. Cwaniakujesz bo siedzisz na państwowym." pudło :) pracuję w prywatnym laboratorium badawczym, prace mam bardzo intelektualną, badawczą, ciekawą (chociaz wymagającą) i bardzo ją lubie. w przychodni sobie troszkę dopracowuję, żeby nie stracić kontaktu z zawodem (nie chce mi sie potem potwierdzac uprawnien) i z ludzmi (bardzo lubie ludzi, a w pracy jednak sie głównie z maszynami i komputerami...) :) jakbym pracowała na państwowym za 1000zł tobym własnie chyba popierała takich desperatów jak Ty - ze rodzina to przeszkoda, że kamień u szyi itd. dla mnie moja rodzina to wytchnienie i wsparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W.k.u.r.w.i.ł.e.m się
frufru skoro pracujesz w labolatorium to twoja robota jest bezstresowa i nudna. Musisz za swoją nude zarabiać nie 1000 ale chyba 700 brutto. Tylko dzieki zapomodze rodziców ciągniesz z mieszkaniem albo siedzisz na garbie faceta. Nie masz pojęcia o kredytach pod inwestycje i samodzielnym biznesie. Typowa laska. Zrobi mgr zarabia 500 a uważa się za królową biznesu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do DDA mana
jestem kobieta, zeby bylo jasne. Zgadzam sie z autorem tematu, tylko nie przypisywalabym tego plci. Ja zyje tak jak chce, moje przyjaciolki rowniez - dlatego kazdy dlugotrwaly partner wymieka, bo chcialby stabilizacji i dzieci,a my podrozujemy, realizujemy marzenia i chetnie sie tym dzielimy z ukochanymi - pod warunkiem, ze nikt nie bedzie chcial nas zamnkac w zlotej lub gownianej klatce. Nie znam za bardzo mezczyzn, ktorzy umieliby/chcieliby tak zyc. Za bardzo potrzebuja poczucia bezpieczenstwa, stalego dochodu, zony w domu i dzieci(chocby je ogladali raz w tygodniu bo przepracowani). Ten wspomniany wlasciciel kasyna na pewno ma kogos, kto zajmuje sie jego corka, nie wierze, ze samodzielnie ja wychowuje. Wtedy nie mialby kasyna... Offerma czyzbys uwazal, ze rozrywki nie rozwijaja? A co rozwija, wylacznie ciezka praca w pocie czola? Jezeli jedyne rozrywki, jakie znasz to gry komputerowe, to jeszcze jest wiele rzeczy w zyciu, ktore sa dla ciebie tajemnica... Poszukaj ich. Rozwija wszystko, co czynimy z uwaga i z sercem. Praca habilitacyjna zwalona od studenta rozwija mniej, niz wlasnorecznie namalowana pocztowka swiateczna. jezeli masz dzieci i cie mecza, nie warto. warto tylko wtedy, jezeli jest to twoim marzeniem i jezeli z uwaga i sercem potrafisz wstawac po nocach, usypiac wyjacego malucha i zmieniac pieluchy, kazdej doby od nowa. Dziecko to nie tylko slodka buzia, to obowiazek na cale zycie, nie zadna zabawka. Jak masz ochote sie tak rozwijac, zycze sukcesow. Jezeli ktos tego nei czuje, nic ci do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Warszawska moc
fru fru dla mnie moja rodzina to wytchnienie i wsparcie. bo jestes słąba psychicznie. Bez rodziny padniesz twarzą na glebę i każdy cię zdepcze. Zwiędłaś laska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do - do DDA mana
masz racje - ale oferma nigdy tego nie zrozumie ;) szkoda czasu na dyskusje z tym typem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czasu nigdy nie szkoda
w kazdym jest potencjal tylko czasem ukryty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolisz gowniana
klateczke? alez prosze bardzo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"W.k.u.r.w.i.ł.e.m się - frufru skoro pracujesz w labolatorium to twoja robota jest bezstresowa i nudna. Musisz za swoją nude zarabiać nie 1000 ale chyba 700 brutto. Tylko dzieki zapomodze rodziców ciągniesz z mieszkaniem albo siedzisz na garbie faceta. Nie masz pojęcia o kredytach pod inwestycje i samodzielnym biznesie. Typowa laska. Zrobi mgr zarabia 500 a uważa się za królową biznesu" :D ubawiłes mnie :D 1. to jest laboratorium badawczo-naukowe a nie Sanepid :D bezstresowa - owszem, nic na mnie nie krzyczy, wiec stresu nie mam, ale nie uwazam żeby praca MUSIAŁA być stresująca zeby dało się ją nazwać ciekawa :-> 2. za moją "nudę" zarabiam o wiele wiecej niz Ci sie wydaje :) nie bede rzucac kwotami bo nie ma to sensu. 3. mieszkanie mam swoje juz od dawna. owszem, z kredytem, ktory jakos mimo tych Twoim zdaniem "niskich" zarobków dało się załatwić bez problemu i spłaca się tez bez problemu. 4. "na garbie faceta" - no tu mnie ubawiłes jak jasna cholera :D u nas to akurat było całkiem przeciwnie, ale to juz całkiem nie Twój interes. 5. moi rodzice mają swój biznes, moj brat ma swoj biznes, w mojej rodzinie nikt nie siedzi na państwowym. jestem jedyną osobą z rodziny ktora nie pracuje w firmie rodzinnej bo mi sie po prostu wykształcenie z profilami firm nie zgadza - ale uwierz mi, wiem co to kredyt pod inwestycje i samodzielny biznes. żyję tym przez całe swoje życie :D a co ty w życiu osiągnąłeś? a przepraszam - nic pewnie. ta wstretna rodzina ci przeszkodziła. chociaz obstawiam że rodziny tez nie masz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Warszawska moc - fru fru dla mnie moja rodzina to wytchnienie i wsparcie. - bo jestes słąba psychicznie. Bez rodziny padniesz twarzą na glebę i każdy cię zdepcze. Zwiędłaś laska" alez oczywiście. jak czytam takie bzdury to zawsze więdnę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co masz jeszcze w rekawach
offerma? bardzosmy ciekawi dalszego ciagu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ma w rekawach pisanie na kafe
przez nastepne lata malo kto by tu siedzial za takie pieniadze info sprawdzone

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość offermie zyczymy
zeby pan Bucek mu w dzieciach wynagrodzil jego sieciowa aktywnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre z tymi dziecmi i buzkiem
:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×